- 1 Remont obwodnicy po wakacjach? Zmienią nawierzchnię (50 opinii)
- 2 Kamery na obwodnicy już wiszą (270 opinii)
- 3 Czy wydłużenie lewoskrętu może rozładować korki? (62 opinie)
- 4 Połączą ważne drogi na południu Gdańska (237 opinii)
- 5 Zbudują Porsche, które wystartuje w Dakarze (11 opinii)
- 6 Zamkną część ulic na Wiczlinie (50 opinii)
Gwóźdź w oponie - naprawa czy wymiana?
Pechowe najechanie na gwóźdź czy śrubę nie zawsze oznacza czarnego scenariusza w postaci konieczności zakupu nowego ogumienia. W niektórych przypadkach uszkodzoną oponę można naprawić, a koszt takiej usługi u wulkanizatora to zaledwie kilkadziesiąt złotych. Co więcej, w wielu przypadkach można taką oponę naprawić na miejscu, zaraz po przebiciu.
Gwóźdź w oponie - co robić?
Gwóźdź w oponie nie zawsze oznacza gwałtowną utratę ciśnienia, choć zdarza się i tak. Wówczas trzeba działać na miejscu. Wymiana opony na zapasową, użycie zestawu naprawczego albo tzw. sznura butylowego. Jeśli nie dysponujemy żadną z tych opcji - pozostaje wezwać lawetę albo mobilnego wulkanizatora. W obu przypadkach ogumienie może zostać naprawione na miejscu, z reguły właśnie przy użyciu skutecznego sznura (coraz więcej laweciarzy oferuje taką usługę). Koszt takiej usługi uzależniony jest od odległości, którą pomoc musi pokonać, aby dojechać do klienta.
Opony całoroczne - dla kogo to najlepszy wybór?
Czy wyciagać gwóźdź z opony?
Pamiętajmy jednak, że defekty opon dzielimy na te, które można naprawić, i te, których się nie naprawia ze względów bezpieczeństwa. Do grupy tych pierwszych usterek zalicza się punktowe przebicie opony wskutek najechania na ostry przedmiot. Gwóźdź czy wkręt wbity w czoło opony przydarza się stosunkowo często. Takie uszkodzenia łata się szybko i tanio. Stacjonarnie, u wulkanizatora taka usługa kosztuje kilkadziesiąt złotych, a zabieg nie trwa dłużej niż 10 minut. Dodajmy, że nie powinno się łatać dziur o średnicy większej niż 5-6 mm, a także opon o indeksach prędkości przekraczającej 250 km/h.
Dzięki stalowemu kordowi, który stanowi jedną z warstw ogumienia, nie ma większego ryzyka, że po punktowym przebiciu opona zacznie szybko tracić ciśnienie czy zostanie rozerwana.
Jeśli zauważymy ciało obce w oponie - należy jak najszybciej odwiedzić serwis wulkanizacyjny, nawet jeśli ciśnienie "nie ucieka" albo robi to powoli. Fachowcy bez większego trudu usuną gwóźdź i uszczelnią dziurę, a ogumienie wróci do pełnej używalności.
Warto dodać, że w przypadku starszych, zmęczonych opon, nie ma sensu podejmować próby jej ratowania. Szkoda zachodu. Po pierwsze, często taki ratunek kończy się porażką, bo opona odmawia współpracy. A po drugie, zadbajamy o bezpieczeństwo, wyrzućmy taką "gumę" na śmietnik i po prostu zainwestujmy w nowe opony.
Uszkodzona boczna ściana opony
Sytuacja komplikuje się, gdy uszkodzona zostanie ściana boczna opony. To obszar, który podczas dynamicznej jazdy czy pokonywania zakrętów mocno pracuje i przyjmuje największe przeciążenia. Dlatego też naprawa takiej usterki niesie za sobą ryzyko rozerwania opony. Nie dziwi więc fakt, że większość wulkanizatorów nie podejmuje się takiej naprawy i zaleca wymianę opony na nową, nawet jeśli ogumienie posiada niskie indeksy prędkości.
Wszelkiego rodzaju wybrzuszenia, pęknięcia i nacięcia w ścianie bocznej opony pojawiają się wskutek mocnego uderzenia koła w ostre krawędzie - dziury czy krawężniki. I o ile niektórzy wulkanizatorzy podejmują się napraw chociażby nacięć czy dziur po gwoździu, to już bąble w ściance opony definitywnie eliminują ją z dalszego użytku.
Kiedy zmienić opony na zimowe?
Opinie wybrane
-
2024-11-02 08:07
Sznur z klejem powinien mieć każdy kto nie posiada zapsówki (6)
Zawsze taki zestaw uratuje ci tyłek w trasie . Może również wyeliminować użycie fabrycznej pianki wypelniającej koło po użyciu której opona nadaje się do utylizacji
- 19 0
-
2024-11-02 18:37
Wez mi powiedz co daje ren klej xD wystarczy sznur beż kleju
- 1 1
-
2024-11-02 17:44
Nie zawsze Kolego.
Nie uratuje Ci tyłka gdy nie masz przy sobie najgłupszej pompki lub kompresora na 12V.
- 2 0
-
2024-11-02 15:07
Jeszcze trzeba umieć tego używać...
No i kompresorek może być niezbędny.
- 6 0
-
2024-11-02 15:05
Dokładnie. Choć nie zawsze jest to szczelne
Na trzy naprawy, jedna delikatnie puszczała.
- 3 0
-
2024-11-02 09:52
Zestaw 10 zl (1)
Naprawić można bez odkręcania koła.
- 4 0
-
2024-11-02 15:05
Zależy które koło...
Jak przednie to pół biedy. Ale do tylnego już tak łatwo nie dojdziesz.
- 4 0
-
2024-11-02 14:13
(3)
Ja mam oponę w swoim matizie każdą z innej parafii dwie zimówki i dwie letnie bieżnika już prawie nie ma a one dalej śmigają. Teraz to nie kierowcy są bo opona ma 0.5mm bieżnika za mało i się boją. Za komuny jeździło się cały rok i jakoś nikt nie płakał.
- 12 24
-
2024-11-02 17:46
(1)
Za komuny były jedynie czasem dostępne opony z Dębicy typy D-124, takie wielosezonowe badziewie.
- 2 0
-
2024-11-03 08:42
W czasach gdy nikt o zimówkach nie łyszał d124 dawały sobie całkiem nieźle radę, regularnie latałem na nich przez okragły rok Maluchem z Gdańska do Szczecina , a zimy bywały wówczas śnieżne.
- 1 0
-
2024-11-02 16:56
Wreszcie sie wynurzył
no i jest wypowiedź świadcząca o poziomie piszącwgo , nic mnie nie zdziwiło
- 5 2
-
2024-11-02 11:27
Dwa razy... (1)
Miałem gwozdzika ( wkręta) w oponie , podjechałem do panów , panowie odkręcili koło wyjęli gwoździk i nic nie trzeba było robić... Bo nie doszło do Uszkodzenia dziękuję panie...
- 8 0
-
2024-11-02 15:06
Jak się wbiło w klocka to pół biedy.
- 3 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
