- 1 Połączą ważne drogi na południu Gdańska (198 opinii)
- 2 Kamery na obwodnicy już wiszą (252 opinie)
- 3 Zbudują Porsche, które wystartuje w Dakarze (8 opinii)
- 4 Ponad 100 wystawców na tragach autokosmetyki. W sobotę drugi dzień imprezy (14 opinii)
- 5 Maksymalne ceny paliw w dniach 9-11 maja 2026 r. (10 opinii)
- 6 Strefa "tempo 30" długa jak do Wiednia (264 opinie)
Jak prawidłowo podłączyć kable rozruchowe?
To już niemal tradycja, że każdego roku o tej porze publikujemy artykuł przypominający kierowcom, jak prawidłowo podłączyć kable rozruchowe. Jak na razie w Trójmieście mamy wciąż przyjemną, choć coraz chłodniejszą złotą jesień i raczej mało kto z porannym uruchomieniem pojazdu ma problem, ale przecież zima tuż-tuż.
- Kable rozruchowe - dlaczego są potrzebne?
- Jak podłączyć kable rozruchowe?
- Jakie kable rozruchowe kupić?
Kable rozruchowe - dlaczego są potrzebne?
Nie jest tajemnicą, że gdy spada temperatura - automatycznie spada pojemność akumulatorów w samochodach. A to, w wielu przypadkach kończy się problemem z uruchomieniem silnika. Zimno, ciemno, a do tego zaraz spóźnimy się do pracy. Frustracja rośnie z każdą minutą. Co nam pozostaje? Oczywiście znaleźć koło ratunkowe w postaci pomocnej osoby, która "pożyczy" odrobinę prądu. Jeśli takiej w pobliżu nie ma - opcją B jest taksówkarz, który za niewielką opłatą (kilkadziesiąt złotych) powinien bez większego trudu pomóc uruchomić silnik.
Teoretycznie najlepszym rozwiązaniem jest pobieranie prądu od drugiej, niezamontowanej w innym pojeździe baterii. Zazwyczaj jednak kończy się poborem prądu bezpośrednio z drugiego auta. Istotne, aby akumulator dawcy był o podobnej lub większej pojemności niż wasz. "Pożyczanie" prądu od pojazdu z akumulatorem o mniejszej pojemności może doprowadzić do rozładowania baterii w samochodzie dawcy.
Silnik samochodu, z którego pobierany jest prąd, powinien zostać uruchomiony dopiero po poprawnym podłączeniu kabli. Co więcej, w obu pojazdach należy wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu (np. radio, światła czy ogrzewanie szyb). Pojazd, od którego będziecie pobierać prąd, warto ustawić stosunkowo blisko waszego - najlepiej maska w maskę.
Bywa, że podpięcie kabli uniemożliwia niekorzystne ustawienie pojazdów, utrudniające dostęp do akumulatora. Nierzadko bez długich kabli się nie obejdzie. Dobra informacja jest taka, że można kupić nawet 5-metrowe kable rozruchowe.
Jak podłączyć kable rozruchowe?
Zawsze podpinamy plus do plusa, a minus do minusa. Bardzo ważna jest kolejność. Nieprawidłowe podłączenie może skutkować zwarciem i awarią.
- Chwyć za czerwony przewód (plus) i w pierwszej kolejności podepnij go do dodatniej klemy akumulatora "biorcy prądu", a następnie do baterii "dawcy".
- Pora na kabel czarny (minus). Jedną końcówkę podłącz do minusa sprawnego akumulatora.
- Drugi zacisk kabla czarnego podepnij do tzw. masy (uziemienie), czyli do metalowego elementu pod maską niesprawnego auta (np. krawędź blachy w komorze silnika albo głowica cylindrów).
- Uruchom silnik "dawcy". Jednostka powinna pracować kilka minut na nieco wyższych obrotach (ok. 1,5 tys. obr./min).
- Podejmij próbę awaryjnego uruchomienia pojazdu.
Pamiętajcie, kable odłączamy dokładnie w odwrotnej kolejności niż przy ich podłączaniu - zaczynając od minusa. Przed podłączeniem kabli na pewno nie zaszkodzi oczyścić klemy obu akumulatorów z brudu i tlenku ołowiu. Najlepsza będzie druciana szczotka.
Jednorazowe "kręcenie" rozrusznikiem nie powinno trwać dłużej niż 10 sekund. Po nieudanej próbie odczekajcie kilka minut. Jeśli po około 5 takich próbach "reanimacja" zakończy sie porażką - odpuśccie.
Jeśli jednak operacja zakończy się sukcesem, pamiętajcie, aby po powrocie do domu akumulator doładować prostownikiem. Jeżdżąc jedynie na krótkich odcinkach, po mieście, możecie być w zasadzie pewni, że alternator nie będzie w stanie optymalnie podładować baterii.
Jakie kable rozruchowe kupić?
Kable zawsze warto wozić w bagażniku auta. Koszt nieduży, a mogą się przydać w podbramkowej sytuacji.
Kable rozruchowe powinny mieć odpowiedni przekrój - nie mogą być ani zbyt cienkie, ani zbyt grube. Do podładowania akumulatora w aucie z silnikiem benzynowym wystarczy grubość 25 mm kw., natomiast dla jednostek diesla - 35 mm kw.
Istotne jest także, jaki prąd rozruchowy kable są w stanie przenieść. Najtańsze przewody oferują maksymalne natężenie na poziomie 100-200 A, natomiast droższe i lepsze - ok. 1000 A.
Dobrej jakości kable rozruchowe to wydatek rzędu 100-200 zł.
Gwóźdź w oponie - naprawa czy wymiana?
Opony całoroczne - dla kogo to najlepszy wybór?
Opinie wybrane
-
2024-11-04 08:03
(7)
Kiedy zauważyłem że w mojej 10 letniej Toyocie akumulator (od nowego ten sam ) po włączeniu stacyjki zaczął "się zastanawiać " czy zapalić czy nie pojechałem do firmy gdzie za 490 zł panowie wymontowali stary założyli nowy i sprawdzili ładowanie .Nie lubię rosyjskiej ruletki i zastanawiać się idąc do garażu czy zapali . Pewnie ten nie wytrzyma 10 lat ale pewnie w tym czasie zmienię auto
- 16 1
-
2024-11-23 01:25
Jak nie
Lubisz rosyjskiej ruletki to kup nowy samochód a nie tylko akumulator gamoniu nierobie
- 0 0
-
2024-11-10 17:33
Pewnie też na toyotę ,co Panie Włodku?
- 1 0
-
2024-11-04 08:21
Czasami to następuje nagle
W benzyniaku, który odpalał zawsze od strzała - nagle pewnego letniego popołudnia po pracy nie mogłem odpalić, miałem wręcz wrażenie, że coś innego się zepsuło, bo nawet nie rozrusznik nic nie ruszył.
Ale gdy tylko uruchomiłem z kabli, decyzja była prosta - kierunek sklep.- 5 0
-
2024-11-04 08:15
(3)
Praktykuje podobne rozwiązanie. Niż za każdym dniem/odpaleniem się zastanawiać "czy jeszcze da radę". Są objawy i zasadny wiek akumulatora, to się od razu wymienia, a nie reanimuje trupa z nadzieją że jeszcze będzie żył.
- 3 0
-
2024-11-04 08:30
Nie znasz się to się nie wypowiadaj (2)
Ja miałem przypadek taki że rano odpaliłem od strzała(jak co dzień), podjechałem do sklepu, zrobiłem zakupy i akumulator już nie dawał oznak życia. Żadnych. Nagle. Na takie okazje jest ten artykuł, ale jak widać znawcy motoryzacyjni którzy jeżdżą tylko w koło komina a w trasę 300km biorą kanapki są jak zwykle najmądrzejsi.
- 0 0
-
2024-11-04 14:01
Tak właśnie jest jak padnie jedna cela. Dziś akumulatory się produkuje tak, żeby kwas przeżarł ściankę po okresie gwarancji. I gdy to się stanie, to nagle znika 2V a nowoczesne systemy nie pozwolą w takiej sytuacji uruchomić rozrusznika tylko "cyka" albo nawet i to nie tylko wywala błąd na desce.
- 2 1
-
2024-11-04 10:39
Skoro tak piszesz to tak pewnie było , ja zawsze wiedziałem kiedy trzeba akumulator wymienić. Pewnie szczęściarz jestem
- 0 0
-
2024-11-04 17:35
Podstawa to sprawdzenie ładowania
I prawidłowego styku masy. Ewentualnie spadku napięcia na przewodach idących do rozrusznika. Nic nie da wymiana akumulatora jak w rok go zajedziecie z powodu niedoładowywania. Najtańszy multimetr i kilka pomiarów mogą was uchronić przed dużymi kosztami.
- 4 0
-
2024-11-04 07:31
Nie lepiej (2)
mieć sprawny akumulator?
- 8 2
-
2024-11-06 21:15
zabłysnąłeś jak kontroli od passata
- 1 0
-
2024-11-04 21:16
Odpowiem - nie lepiej
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
