Prokuratura zdecydowała się na zawieszenie śledztwa w sprawie tragicznego karambolu, do którego doszło 18 października 2024 r. na trasie S7
. Wszystko przez czas oczekiwania na opinię biegłych, która ma zostać sporządzona do czerwca 2026 r. W efekcie w wypadku zmarło pięć osób, w tym czwórka dzieci.
Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni
Pobierz aplikację:
Android
iPhone
Karambol na S7. Okoliczności wypadku
prowadzone jest bardzo sprawnie - biorąc pod uwagę skalę zdarzenia
7%
prowadzone jest zbyt wolno - ale nie na wszystko prokuratura ma wpływ
17%
prowadzone jest zdecydowanie zbyt wolno - dawno powinno zostać zakończone
76%
Przypomnijmy: w nocy 18 października 2024 r. na drodze ekspresowej S7, na wysokości Borkowa, kierowca ciężarówki z naczepą najechał na tył stojącego w korku samochodu osobowego marki Mazda 6, który zapalił się, a następnie pojazd ten uderzył w tył stojącego przed nim samochodu osobowego marki Ford C-Max.
Następnie samochody te uderzały kolejno w poprzedzające je pojazdy marki: Audi A4, Volvo V70, Renault Kangoo, Toyota Camry, Toyotę Yaris, Skodę Octavię, Ford Galaxy, Toyota Supra, Volkswagen Golf, Mitsubishi Lancer, Peugeot 4008, Volvo V70, Scania S450 wraz z naczepą marki Krone, Ford C-Max, Nissan X-trial, Iveco AS-440 wraz naczepą marki Tramp-Trail, które to pojazdy uległy zniszczeniu lub uszkodzeniu.
Śmiertelne ofiary wypadku - czwórka dzieci - znajdowały się w Maździe 6 i Fordzie C-Max.Niedługo później w szpitalu zmarła piąta osoba, ojciec dwójki wspomnianych wyżej dzieci.
- Prokurator przedstawił Mateuszowi M., kierowcy samochodu ciężarowego, zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, w wyniku której śmierć poniosło 5 osób, a 10 kolejnych odniosło średnie lub lekkie obrażenia ciała - mówił prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.Wobec podejrzanego sąd zastosował tzw. środek zapobiegawczy, ale o charakterze wolnościowym, czyli dozór policji.
Karambol na S7: Nowe fakty. "Podejrzany wypełnia obowiązki"
Sąd Okręgowy w Gdańsku, po rozpoznaniu zażalenia prokuratora, "dodał" do tego także poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł.
Śledztwo na finiszu, ale brakuje kluczowej opinii
Niemal 1,5 roku po zdarzeniu śledztwo było już na finiszu, ale utknęło w martwym punkcie.
- Zgromadzono niemal cały niezbędny w realiach niniejszej sprawy materiał dowodowy, za wyjątkiem opinii zespołu biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. J. Sehna w Krakowie, Pracowni Badania Wypadków Drogowych w zakresie rekonstrukcji przebiegu katastrofy w ruchu drogowym będącej przedmiotem prowadzonego śledztwa. Wobec uzyskanego stanowiska powołanych w sprawie biegłych, że opinia w sprawie zostanie sporządzona w terminie do czerwca 2026 r., prokurator uznał, że zachodzi długotrwała, uniemożliwiająca prowadzenie postępowania przeszkoda - tłumaczy prok. Mariusz Duszyński.
W związku z tym 29 grudnia 2025 r. zostało wydane postanowienie o zawieszeniu śledztwa.
Śledczy: wobec podejrzanego nadal są stosowane środki zapobiegawcze
- Pomimo zawieszenia postępowania wobec podejrzanego nadal stosowane są środki zapobiegawcze. Obecnie śledztwo cały czas pozostaje w zawieszeniu. Prokurator oczekuje na opinię - podsumowuje prok. Duszyński.