- 1 Zamkną część ulic na Wiczlinie (32 opinie)
- 2 Połączą ważne drogi na południu Gdańska (222 opinie)
- 3 Kamery na obwodnicy już wiszą (259 opinii)
- 4 Ponad 100 wystawców na tragach autokosmetyki. W sobotę drugi dzień imprezy (14 opinii)
- 5 Maksymalne ceny paliw w dniach 9-11 maja 2026 r. (10 opinii)
- 6 Zbudują Porsche, które wystartuje w Dakarze (8 opinii)
Trzy miesiące bez prawa jazdy, czyli jak zostałem miejskim podróżnikiem z przymusu
- Dostałem 24 godziny, żeby ogarnąć życie i nagle okazało się, że największym wyzwaniem nie jest brak samochodu, tylko codzienna logistyka - pisze w wiadomości do redakcji nasz czytelnik, pan Wojciech, opisując skutki odebrania mu prawa jazdy na trzy miesiące i konieczności korzystania z komunikacji miejskiej. Oto jego opowieść.
- 24 godziny na "ogarnięcie" życia i przesiadka na komunikację miejską
- Ludzie obok siebie, ale osobno
- Siedzenie - towar deficytowy
- Podróż do pracy w wersji rozszerzonej
- Ekonomia po swojemu
- Gdy dochodzi choroba, szklanka robi się do połowy pusta
- Żeby nie było - są też plusy
- Zaczynam tęsknić nawet za tankowaniem
24 godziny na "ogarnięcie" życia i przesiadka na komunikację miejską
W ciągu tej doby zdążyłem zrobić większe zakupy, zawieźć ostatni raz dziecko do szkoły, zatankować samochody pod korek (bo przecież będą stały, ale niech stoją "najedzone"), zrobić przegląd jednego, bo kończył się w ciągu 2 tygodni i zaparkować oba auta w najlepszych możliwych miejscach pod blokiem. Takich, które normalnie trafiają się raz na kwartał albo przy pełni księżyca.
A potem przyszła rzeczywistość. Przesiadka na komunikację miejską.
Ostatni raz jeździłem tak regularnie jakieś dwie dekady temu, jeszcze na studiach. Myślałem, że będzie trochę nostalgii. I była, tyle że zamiast sentymentu dostałem przyspieszony kurs obserwacji współczesnych ludzi.
Ludzie obok siebie, ale osobno
Najbardziej uderzyło mnie to, jak bardzo zmieniły się relacje między pasażerami. Kiedyś ktoś czytał gazetę, książkę, czy patrzył przez okno. Dziś niemal wszyscy są zanurzeni w telefonach. Nawet jeśli znajomi jadą razem - każdy w swoim ekranie.
Mam wrażenie, że gdyby nagle zniknął internet, połowa pasażerów nie wiedziałaby, co ze sobą zrobić. Może zaczęliby ze sobą rozmawiać - ale to już chyba umiejętność trochę zapomniana.
Widoki za oknem? Istnieją, ale mam wrażenie, że głównie dla prowadzących pojazdy.
Siedzenie - towar deficytowy
Jedno się nie zmieniło: walka o miejsce siedzące. Gdy pojazd podjeżdża na przystanek, zaczyna się coś w rodzaju nieformalnych zawodów. Sprint, manewry, szybkie decyzje. Wszystko po to, żeby usiąść.
Nieważne, że jedzie się dwa przystanki. Zasada jest prosta: kto pierwszy, ten siedzi. Reszta stoi i ma czas na refleksję nad życiem.
Podróż do pracy w wersji rozszerzonej
Moja codzienna trasa to autobus i tramwaj. Kiedyś zajmowała ok. godziny. Teraz - różnie bywa. Trafiłem na zimę, a to oznacza tryb specjalny: opóźnienia, zmiany tras, awarie, przesiadki z przesiadek.
Godzina potrafi zamienić się w dwie. Czasem czuję się jak w grze planszowej:
- cofnij się o kilka przystanków,
- zmień środek transportu,
- poczekaj, bo coś się wydarzyło, ale nikt nie wie dokładnie co.
Rozkład jazdy? Bardziej wskazówka niż konkret. Korki i sytuacje losowe skutecznie go weryfikują.
Ekonomia po swojemu
Do biura jeżdżę trzy razy w tygodniu. Bilet miesięczny to ok. 140 zł. Samochód? W moim przypadku paliwo zamykało się w kwocie poniżej 100 zł miesięcznie. Do pracy mam 10 km, spalanie na poziomie 6-7 l.
Czas przejazdu też mówi sam za siebie: ok. 35 minut autem kontra nawet 2 godziny komunikacją.
Nie wliczam kosztów napraw, bo przez ostatnie lata ograniczyły się do podstaw: klocki, tarcze i olej. OC i tak jest, bo samochód zostaje w rodzinie.
W skrócie: szybciej, taniej, wygodniej. A zimą również cieplej.
Gdy dochodzi choroba, szklanka robi się do połowy pusta
Najtrudniejsze momenty? Choroba. Podróż z gorączką to już spore wyzwanie. A wyprawa z chorym dzieckiem do lekarza komunikacją miejską to poziom zaawansowany - logistycznie i w granicach cierpliwości.
Do tego dochodzi jeszcze jeden "bonus", czyli ryzyko zarażania innych.
Żeby nie było - są też plusy
Nie wszystko jest na minus. Największy plus? Brak stresu za kierownicą. Nie muszę reagować na zachowanie innych kierowców, nie "uczestniczę aktywnie" w korku - tylko się w nim znajduję.
To subtelna, ale odczuwalna różnica.
Co dalej?
Do końca zostało już tylko kilka dni. Pogoda robi się coraz lepsza, więc plan jest prosty: rower. Dla mnie to najlepsza opcja. Pod warunkiem, że temperatura przekracza 10 stopni Celsjusza.
A komunikacja miejska? W moim przypadku się nie sprawdziła. Jest zbyt nieprzewidywalna, podatna na efekt domina i - jak na oferowaną jakość - dość droga. Szczególnie jeśli mieszka się w południowych dzielnicach Gdańska.
Zaczynam tęsknić nawet za tankowaniem
Może zmieniłbym zdanie, gdybym miał szybki dostęp do tramwaju, a dojazd do pracy zamykałby się w pół godziny. Być może kiedyś alternatywą stanie się kolej metropolitalna.
Na razie jednak odliczam dni do odzyskania prawa jazdy. I - co ciekawe - zaczynam tęsknić nawet za tankowaniem.
Jedno jest pewne: drugi raz swojego błędu nie powtórzę, żeby nie ryzykować utraty prawa jazdy. Poruszanie się po Gdańsku komunikacją miejską, kiedy mieszka się na południu miasta, jest nie na moje nerwy.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.
Opinie wybrane
-
2026-04-20 09:26
Dla mnie zbiorkom odblokowały dwie rzeczy (13)
Po pierwsze bilet za 117 pln na wszystko w granicach Gdańska (bo głównie po Gdańsku się poruszam). Brak potrzeby myślenia o kasowaniu czy kupowaniu w aplikacji polepsza komfort. Po drugie stronka zbiorkom kropka live. Jakiś programmer stworzył darmową mapę live transportu i teraz widzę gdzie jest mój ZTMowy rydwan, jak na uberze. Jestem zadowolony
Po pierwsze bilet za 117 pln na wszystko w granicach Gdańska (bo głównie po Gdańsku się poruszam). Brak potrzeby myślenia o kasowaniu czy kupowaniu w aplikacji polepsza komfort. Po drugie stronka zbiorkom kropka live. Jakiś programmer stworzył darmową mapę live transportu i teraz widzę gdzie jest mój ZTMowy rydwan, jak na uberze. Jestem zadowolony z przesiadki, czasowo wychodzi mi podobnie, jak doliczyć czas na znalezienie parkingu i dojście z niego do biura. No i największa zaleta - tak jak pisał pan czytelnik - nie bierzesz czynnego udziału w korku, nie wkurzasz się na chamstwo innych kierowców, a i dużo korków można ominąć SKM/PKM. Auto stoi w hali, używam w weekandy za miastem :)
- 104 31
-
2026-04-21 07:04
Dziękuję za polecajkę. Znalazłem aplikację bus.live i stronę www zbiorkom live. Szok,obydwie pokazują autobusy i tramwaje w czasie rzeczywistym.
- 2 0
-
2026-04-20 19:52
na pierwszym miejscu wspomniales o kasie, wiec mysle, ze nie ma pytan. po prostu Cię nie stać. Dla mnie komunikacja miejska to koszmar (korzystalem przez kilka dni jak mialem auto w serwisie).. musze sluchac i ogladac mlodziez szkolna, stac w scisku, akceptowac kaszlenie za plecami, przepychanie sie, zapachy spod spoconej pachy, awantury pijakow i roznego rodzaju mniejszosci narodowej, duchotę i zaparowane okna z wyziewow z otworow gebowych i nie tylko. NIE dziekuje.
- 3 6
-
2026-04-20 10:46
Ale mapa.ztm.gda.pl jest od dawna używana do śledzenia położenia pojazdów ztm
Co prawda nigdzie się tym nie chwalą, ale używają tego w pojazdach komunikacji na mapkach do pokazania gdzie jest pojazd.
A może się nie chwalą, bo po prostu serwery by nie wytrzymały- 12 0
-
2026-04-20 10:35
DLa kociomatki 30letniej z Oruni to jedyne wyjscie ,najwazniejsze to wskoczyc jak najszybciej na miejsce siedzace i gapic sie (4)
A w tramwaju można wyciągnąć książkę ważne by nie trzeba było przy niej myśleć.Prawa jazdy niema bo to za trudne jest logiczne myślenie .A rowerem to można tylko w jedna stronę jechać najczęściej pod prąd bo z górki jest ,w wracając musi pchać rower wiec nie da rady .
- 6 28
-
2026-04-20 11:44
Koleś, ale o co chodzi? (1)
Wypowiadaj się na temat, a nie wylewaj żali i frustracji wobec kobiet.
- 35 2
-
2026-04-20 21:12
Ej co juz nie jestes chłopczykiem seksualnymi tekstami
- 0 2
-
2026-04-20 11:37
Mama twoja Ciebie tak skrzywdziła ? (1)
- 20 1
-
2026-04-20 21:14
Ciebie i urodziła masz teraz uraz ?
- 1 1
-
2026-04-20 10:15
(1)
Zbiórkom? Co to za gniot słowny?
- 11 21
-
2026-04-20 10:26
Nie zbiórkom, tylko zbiorkom.
Od komunikacji zbiorowej.
- 21 0
-
2026-04-20 10:01
(2)
Dla mnie zbiorkom zablokowały cztery rzeczy:
Po pierwsze, w szczycie epidemii miłościwie nam panująca stwierdziła że jest za mały tłok, i wprowadziła sobotni rozkład jazdy przez 6 dni w tygodniu
Po drugie - komunikacyjne soboty w czasie normalnych dni roboczych (takich jak np. 2 maja)
Po trzecie - turystyczny przebieg liniiDla mnie zbiorkom zablokowały cztery rzeczy:
Po pierwsze, w szczycie epidemii miłościwie nam panująca stwierdziła że jest za mały tłok, i wprowadziła sobotni rozkład jazdy przez 6 dni w tygodniu
Po drugie - komunikacyjne soboty w czasie normalnych dni roboczych (takich jak np. 2 maja)
Po trzecie - turystyczny przebieg linii autobusowych - przez co czas dojazdu wydłuża się nawet dwukrotnie
Po czwarte - doprowadzenie do ruiny Mostu Siennickiego, co całkowicie odcięło mnie od tramwaju.- 24 4
-
2026-04-20 21:01
Turystycznie zwłaszcza jedzie 115
- 3 0
-
2026-04-20 10:20
W szczycie epidemii i ulice i komunikacja były puste, więc nic dziwnego.
- 6 2
-
2026-04-20 07:22
Wiele tu hejtu (19)
Uważam, że to psychologicznie ciekawa sytuacja dla wielu osób. Spójrzcie wokół siebie. Ilu z Was jeżdżąc autem, nie jeździło zbiorkomem od wielu lat. Faktycznie można poczuć nostalgię po powrocie do tej formy przemieszczania się. Zdecydowanie lżej czyta mi się taki artykuł aniżeli taki, w którym jest napisane, że komuś odebrano uprawnienia a w
Uważam, że to psychologicznie ciekawa sytuacja dla wielu osób. Spójrzcie wokół siebie. Ilu z Was jeżdżąc autem, nie jeździło zbiorkomem od wielu lat. Faktycznie można poczuć nostalgię po powrocie do tej formy przemieszczania się. Zdecydowanie lżej czyta mi się taki artykuł aniżeli taki, w którym jest napisane, że komuś odebrano uprawnienia a w dalszym ciągu jeździ. Bohater opowieści został ukarany, odpokutował. A nawet i tęskni za tankowaniem. Jest czyn, jest kara, jest refleksja. Ja szczerze kibicuję. A wiecie dlaczego? Bo wszystko w życiu jest po coś. Nic się nie dzieje bez przyczyny.
- 207 18
-
2026-04-21 09:06
odpokutowal? dalej bedzie tak jezdzil. Zero refleksji. Potencjalni mordercy na jezdni czy na chodniku
jezdze ponad 35 lat i zero mandatu i pkt karnych, nie rozjezdzam tez chodników i ich nie niszcxze - tak samo z trwnikami
- 0 0
-
2026-04-21 00:19
na 10 km
to ja bym chodził pieszo, może rowerem, to jest pieszo nieco wyżej godziny szybkiego marszu (8km/h)
szkoda pieniędzy na bilety,- 3 2
-
2026-04-20 16:24
Się uśmiałem,
Gdy tylko zrobiłem prawko to z radością porzuciłem ten niewydolny zbiorkom. Ostatnio musiałem do pracy podjechać z przymorza, 8km.. zajęło cała godzinę (jadę tunelem pod martwa Wisłą). Samochodem robię to w 15-20 minut. Do tego w komunikacji jest straszny syf i brud. Kiedyś tak nie było. Tylko auto w Gdańsku
- 3 8
-
2026-04-20 11:12
Prawda :) (1)
Najważniejsze to umieć wyciągać odpowiednie wnioski. Również kibicuję!
- 8 0
-
2026-04-21 09:07
zadnych wnoskow tu nie ma
- 0 0
-
2026-04-20 10:36
Najgorsza komunkacja w Polsce przez tramwajowy złom jednoczesnie najdrozsza
- 2 12
-
2026-04-20 10:02
(2)
Czyli poziom gdańskiego zbiorkomu jest taki, że podróżowanie nim można zakwalifikować jako karę. No dobrze że ktoś to w końcu wprost napisał.
- 17 10
-
2026-04-20 15:05
Maniek ze Stogów!!!!
I ty tramwajarz kalasz swoje gniazdo?! Komunikacja miejska to również ty!!!
- 2 0
-
2026-04-20 12:51
Podziękuj raktywistom którzy zawzięcie walczą z każdą, nawet najmniejszą poprawą jakości komunikacji w Gdańsku.
Nawet o głupie przejście dla pieszych na najbardziej oblegany przystanek w mieście jest batalia.
- 4 0
-
2026-04-20 08:34
Dziwna nostalgia (2)
I siebie zauważyłem że mam wielką nostalgię do jeżdżenia autobusem, a śmigam autem od 8 lat. Sporo o tym myślałem i doszedłem do wniosku że autobus kojarzy mi się z czasami gdy mogłem sobie pozwolić na topienie długich godzin na jeżdżenie do celu.. Czyli to tak naprawdę tęsknota za większym luzem w życiu, tudzież brakiem pośpiechu :)
- 20 5
-
2026-04-20 10:15
(1)
Ok boomer
- 1 8
-
2026-04-21 07:13
"Boomer" Powiedział pan nastolatek, który siada na schodach w wejściu do tramwaju i udaje że nie widzi innych pasażerów, kiedy ci chcą wejść/wyjść. Żenada.
- 1 0
-
2026-04-20 07:55
(3)
To podam mój przykład - mam samochód, ale po Gdańsku poruszam się się głównie na rowerze. Po prostu nie chcę tracić czasu na szukanie miejsca do parkowania, nie mówiąc już o korkach i kosztach. Gdy muszę jechać w kierunku Gdyni - w pierwszej kolejności biorę pod uwagę SKM. Z uwagi na pracę sporo jeżdżę po Polsce - preferuję tu pociąg, bo mogę w nim
To podam mój przykład - mam samochód, ale po Gdańsku poruszam się się głównie na rowerze. Po prostu nie chcę tracić czasu na szukanie miejsca do parkowania, nie mówiąc już o korkach i kosztach. Gdy muszę jechać w kierunku Gdyni - w pierwszej kolejności biorę pod uwagę SKM. Z uwagi na pracę sporo jeżdżę po Polsce - preferuję tu pociąg, bo mogę w nim pracować czy po prostu... nic nie robić. Z samochodu korzystam, gdy nie mam innej alternatywy czy gdy muszę przywieźć coś cięższego.
A w artykule mamy kogoś, kto wszędzie jeździł samochodem i nigdy nie pomyślał, czy zawsze było to konieczne.- 36 7
-
2026-04-20 08:05
....to lepiej już .... (2)
...wcale nie jeździj samochodem, bo później w raportach się co chwilę czyta o takich niemotach bez wprawy i pojęcia co to tramwaj albo przystanki taranują ;)
- 13 34
-
2026-04-20 08:31
Zupełnie przypadkiem przystanki taranują te same niemoty, co uważają że ograniczenie prędkości to dopuszczalne minimum. (1)
- 28 5
-
2026-04-20 10:23
a no widzisz, i po co prowokować pomyłkę bezsensownymi znakami...?
- 0 4
-
2026-04-20 07:55
Korzystanie z komunikacji miejskiej to kara? (1)
Zatem jak się mają czuć ci wszyscy ludzie, którzy z niej korzystają na codzień?
- 18 7
-
2026-04-20 08:48
Jak bogacze bo jest cholernie droga
- 26 8
-
2026-04-20 07:40
Odpokutował? Możliwe. Czy przemyślał swoje zachowanie? Możliwe. Czy nie będzie łamał dalej przepisów? Chciałbym w to wierzyć.
- 19 5
-
2026-04-20 09:12
Ze wszystkich histrorii które się nie wydarzyły (24)
ta nie wydarzyła się najbardziej. Nawet koszty paliwa są źle policzone, bo przy 20 km dziennie i podanym spalaniu, miesięczny koszt to pomiędzy 150 a 175 zł, zatem więcej niż bilet miesięczny.
- 171 54
-
2026-04-20 16:30
Czytamy ze zrozumieniem
Napisane w artykule jest wyraźnie, 3 razy w tygodniu.
- 12 1
-
2026-04-20 12:01
Czytaj ze zrozumieniem.....gość napisał,do pracy jeżdżę 3x w tygodniu, a opowiastka, pewnie,ze moze być fikcją!
- 10 3
-
2026-04-20 10:32
spalanie Pb 95
Samochód używany tylko do dalszych podróży. Silnik pojemność 2.0, turbina, moc 200 KM. W trasie, autostrady i trasy szybkiego ruchu, to ok. 8 l/100 km. Trójmiasto i Łódź to 18-20 l/100 km. Każda kalkulacja wykaże ekonomiczne uzasadnienie korzystania z komunikacji miejskiej. do tego dołączę czas podróży. Czas podróży na stałym odcinku SKM Trójmiasto
Samochód używany tylko do dalszych podróży. Silnik pojemność 2.0, turbina, moc 200 KM. W trasie, autostrady i trasy szybkiego ruchu, to ok. 8 l/100 km. Trójmiasto i Łódź to 18-20 l/100 km. Każda kalkulacja wykaże ekonomiczne uzasadnienie korzystania z komunikacji miejskiej. do tego dołączę czas podróży. Czas podróży na stałym odcinku SKM Trójmiasto to ok. 20 min. W ubiegły piątek skorzystałem z autobusu, trafiłem w godziny szczytu. Ul. Hutnicza zakorkowana. Czas przejazdu 1 godz. 5 min. W SKM było luźno. Dalej nie będę komentował.
- 9 11
-
2026-04-20 10:13
Koszt to nic... (7)
Koszt to nic w porównianiu do 2h dziennie straconych w zbiorkomie, których Ci nikt nie odda. W tym czasie można już ogarnąć zakupy, siłownie albo obiad.
- 28 15
-
2026-04-20 11:46
(1)
koszt zaniżony o cenę auta ;)
- 15 3
-
2026-04-20 13:09
Ubezpieczenie, przeglądy itd
- 10 2
-
2026-04-20 10:24
W zbiorkomie można zająć się książką, filmem, pracą - czymkolwiek. (4)
Czasu straconego za kółkiem już nikt Ci nie odda.
Przy okazji, pomysł żeby jechać na siłownię pospacerować na bieżni zamiast wrócić do domu na piechotę jest wprost genialny :D- 31 25
-
2026-04-20 10:47
jak niby czytać książkę (3)
stojąc w hałasie i ścisku jedną ręką kurczowo trzymając się poręczy, a drugą trzymając plecak którego na plecach mieć nie wolno? bajkopisarz
- 22 21
-
2026-04-20 12:52
Wiesz że w komunikacji są takie plastikowe dynksy na których da się usiąść? :D (2)
- 5 15
-
2026-04-20 15:45
te dynksy, których jest 10, a osób w autobusie 100?
te same do których wszyscy się ścigają rozpychając się łokciami?
- 7 6
-
2026-04-20 14:12
Ryzykant.
- 2 0
-
2026-04-20 09:55
on jezdzi eleltrykiem cwanaiczku hehe
- 2 2
-
2026-04-20 09:28
Czemu tak od razu nie wydarzyła?
Ja np. jeżdżę komunikacją bez przymusu i mam podobne spostrzeżenia. Mam auto, ale na wielu trasach wygodniej zbiorkomem.
- 20 6
-
2026-04-20 09:23
nie codziennie a 3 x w tygodniu co daje 12 dni x 10 km x 2 strony = 240 km (6)
Przy spalaniu 7 litrów /100 = 16,8 litra x 6,5 zł = 109 zł
- 37 4
-
2026-04-20 13:21
Dolicz korki...
- 2 3
-
2026-04-20 11:06
miesięczny 117 autobus, tramwaj, SKM, Polregio,
ważny przez cały miesiąc a nie tylko prze 12 dni.
- 10 1
-
2026-04-20 09:25
7 litrów w gdańskich korkach pali co najwyżej hybryda i to przy dziadkowej jeździe. (3)
- 10 19
-
2026-04-20 10:12
Moja pali srednio 4,9 (2)
- 5 3
-
2026-04-20 16:10
moj 3,5
- 2 0
-
2026-04-20 10:21
W mieście? W korkach?
Jak miałem Corollę jako zastępcze, na dojeździe do pracy wyszło mi 8l. Zwycięstwa i AK.
- 8 2
-
2026-04-20 09:16
(3)
Niekoniecznie bo Pan napisał, że jeździ do biura 3 razy w tygodniu, a to może robić różnicę
- 27 2
-
2026-04-20 09:24
Dokładnie tak (2)
3x20km w tygodniu, więc w miesiącu ok 250-270 km, a to daje koszt paliwa na poziomie 100-110 PLN, przy obecnej cenie benzyny.
- 15 1
-
2026-04-20 09:49
Dacia na LPG spali nawet za połowę tej ceny (1)
silnik 1.0 z gazem to ogromne oszczędności - mam 2 dacie, elektryka i taką Pb+LPG i na gazie jest taniej niż elektrykiem ładowanym z własnego gniazdka po 1,2 PLN za 1kWh (znaczy już nie jest, bo LPG mocno podrożało, ale jeszcze miesiąc temu bez problemu schodziłem do 16,50zł za 100km)
- 9 1
-
2026-04-20 10:23
Chcesz powiedzieć że ten wynalazek pali w mieście 4l LPG na 100km?
- 4 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.