- 1 Najtańszy parking coraz popularniejszy (66 opinii)
- 2 Montaż odcinkowego pomiaru prędkości (386 opinii)
- 3 Powstaną ronda turbinowe na Węźle Straszyn (14 opinii)
- 4 Czytelnik: dlaczego tak gnębi się kierowców? (250 opinii)
- 5 Orlen obniża marżę na diesla (191 opinii)
- 6 Kolejni pijani kierowcy zatrzymani (21 opinii)
"W deszczu jeździmy bezmyślnie, zamiast ostrożnie"
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
- Pogoda w ostatnich dniach nie rozpieszcza, także kierowców. Padający deszcz ogranicza widoczność, ale dlaczego do tego przeszkadzamy też sami sobie? Mam wrażenie, że w taką pogodę większość kierowców nie jeździ ostrożniej, a jeszcze bardziej bezmyślnie - pisze czytelnik Trojmiasto.pl, pan Maciej.
Na wstępie zaznaczę, że nie jestem instruktorem nauki jazdy ani nawet jakimś superkierowcą. Nie uważam się za bezbłędnego, ale z pewnością można powiedzieć, że mam zdolność do refleksji. Gdy zrobię błąd, to zastanawiam się, z czego się wziął, jaka była przyczyna i jak w przyszłości mogę go uniknąć. Analizuję swoje głupie zachowania, także na drodze, żeby nikomu nie zrobić krzywdy.
Mam jednak ostatnio nieodparte wrażenie, że takiej refleksji brak u wielu kierowców. I to zwłaszcza wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna - czyli w czasie pogody, która ogranicza widoczność, tak jak w ostatnich dniach.
Zwłaszcza w czasie deszczu powinniśmy jeździć uważniej i ostrożniej. Przecież droga hamowania się wtedy wydłuża, a część ludzi ma wolniejszą reakcję właśnie z powodu "sennej" pogody. A co zrobić, gdy chce się jechać wolno i ostrożnie na dwupasmowej drodze? Najlepiej zjechać na prawy pas, przede wszystkim gdy - tak jak w czwartek, 2 stycznia 2025 r. - ruch na drogach jest znikomy.
Tymczasem na drodze z Cisowej do centrum Gdyni minąłem chyba z 20 kierowców jadących lewym pasem. Za każdym razem nie było w zasięgu wzroku żadnego lewoskrętu, nie było nikogo na prawym pasie i nie było dziur! To w większości wyremontowane w tym roku fragmenty, bez mitycznych studzienek na prawym pasie. Dodam też, że nie jechałem jak rajdowiec, a z normalną prędkością. Obok, na lewym pasie, sunęły sobie majestatycznie kolejne bolidy osób, które nawet nie zerkały w lusterka. Bo gdy się do nich zbliżałem, nikt nie zjechał na prawy, i dlatego musiałem wyprzedzać prawym. Czasem nawet nie musiałem zmieniać pasa - prawy, powolny pas jechał szybciej niż pojedyncze auta na lewym.
Jakby mniej doświadczeni lub mniej ogarnięci kierowcy zmówili się, że skoro pada deszcz, to oni zajmują lewy pas. Nie wiem dlaczego? Może na prawym "ktoś wyskoczy", dzik wyjdzie, jeleń, renifer?
Rozumiem, że pada deszcz, szyby parują, widoczność jest ograniczona, ale dlaczego do tego przeszkadzamy sami sobie? Mam wrażenie, że w taką pogodę większość kierowców nie jeździ ostrożniej, a jeszcze bardziej bezmyślnie. I zamiast zjechać na prawy pas i nikomu nie przeszkadzać, to myślą tylko o czubku własnego nosa. Nietrudno się domyślić, że w takich sytuacjach znacznie łatwiej o kolizję. Nawet w dniu, w którym ruch jest niewielki, bo wiele osób jeszcze odsypia sylwestrowe harce. Zwłaszcza gdy lewopasowcy "nagle" przypominają sobie, że skręcają jednak w prawo i próbują wcisnąć się ze skrajnego lewego pasa na prawo.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.
Opinie wybrane
-
2025-01-02 16:10
Mimo wszystko statystyka mówi, że najwiecej wypadków zdarza się przy suchej jezdni i słonecznej pogodzie.
- 11 0
-
2025-01-02 15:46
Tak jest. Zawsze gdy mocniej pada jest więcej kolizji, których można by było uniknąć, gdyby jeden z uczestników (2)
bardziej uważał na drodze i dostosował prędkość oraz odstęp do warunków, albo po prostu nie jechał bezmyślnie wykonując niepotrzebne, ryzykowne manewry i nierzadko łamiąc przy tym przepisy.
26 lat pracowałem w Policji i zawsze, ale to zawsze deszcz, grad czy śnieg, szczególnie jak zaczęło mocniej padać oznaczał, że zaraz będą wezwania do kolizji... Zdarzało się i tak, że jeździliśmy z jednej do drugiej.- 16 3
-
2025-01-03 00:46
(1)
Dopisz jeszcze ze teraz jako 45 latek cieszysz się emerytura i masz za frajerów takich co pracują do 65 roku zycia
- 0 0
-
2025-01-03 09:26
Mam trochę więcej lat, bo w tym roku skończę 48 i mam emeryturę, ale pracuję
Jako instruktor nauki jazdy.
- 0 0
-
2025-01-02 15:27
Tak w deszczu jeżdżą (1)
Jeszcze gorzej niż przy suchej ulicy. A i tak zdarzają się osoby które nie ważne jakie warunki pogodowe to na zderzaku ci siedzi. Bo mu się rzekomo śpiesz .
- 14 5
-
2025-01-02 22:36
bo po co sie wleczesz, jak sie boisz to masz autobusy
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.