• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach

Nelson Mandela
152 / 12

Opinie (26) 4 zablokowane

  • Cześć i chwała bohaterom! (13)

    Mężnych i odważnych żołnierzy okresu wojny Polska miała wielu. Nie byli oni przypadkowymi osobami, lecz Polakami, którzy w sposób świadomy podjęli walkę z okupantami o niepodległy byt Wielkiego Narodu Polskiego.
    Walkę także i po zakończeniu II wojny światowej.

    Odwaga miała różne oblicza. Przez wieki Polacy byli szykanowani, więzieni i zniewalani. Różni okupanci walcząc z polskością wprawdzie te polskich bohaterów ciała zamykali w różnorakich więzieniach, trzymając je często w poniewierce nawet całymi latami, ale ducha uwięzić nie zdołali.

    A dzisiaj? "Kiedy przyjdą podpalić dom (...) stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi!" ?!
    Brakuje współczesnych autorytetów podobnych do Adama Chmielowskiego - św. Brata Alberta, tym niemniej jestem dobrej myśli. W razie wojny tylko michnikowszczyzna i ICH wyznawcy "Europejczycy" będzie spieprzać "z tego kraju". MY, Polacy zdamy egzamin.

    • 8 14

    • Dziś piszesz żołnierze, walka i wojna. (1)

      Wczoraj pisałeś droga, prawda i życie. Nie pytam już co jutro napiszesz hipokryto.

      • 11 7

      • "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich"

        Religia chrześcijańska to Chrystus. Chrystus to Miłość. Miłość to oddawanie wszystkich swoich sił wielkiej sprawie. Każde pokolenie ma "swój czas". Obecnie mamy w dobie "pokoju" taką sytuację, że trwa cywilizacja śmierci (aborcja, eutanazja...) i całe narody powoli wymierają, że ustanawia się porządki nieludzkie. Wyzysk i kult mamony sprawiają, że bogacze popierani przez "wybranych mędrców" spychają ludzi zwłaszcza chorych (nazywanych przez tamtych nieużytecznymi) "do dołów", choćby nawet jeszcze nie pomarli.
        I jest krzyk.
        Czy wówczas godziwą rzeczą jest postawa ugodowca, który woła: "w imię pokoju, ciszej w tym dole"? Czy prawdziwie miłuje Boga (czy choćby tylko bliźniego swego) ta osoba, która woła: "Bóg nakazuje wam siedzieć w tym dole i milczeć"?

        • 5 10

    • Wczoraj pisałeś celem naszego życia ziemskiego jest wieczne zbawienie. (1)

      Dziś piszesz kiedy przyjdą podpalić dom (...) stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi. Hipokryto jutro nie pisz.

      • 11 7

      • "Błogosławieni pokój czyniący"

        Pokój jest wielkim dobrem, wojna zaś rzeczą złą i straszną. Lecz człowiek jest istotą przewrotną i wielkie dobrodziejstwo pokoju potrafi wykorzystać dla utwierdzenia niesprawiedliwości i zła (trwa na Ukrainie wojna o pokój, prawda?). Jeśli zaś pokój utwierdza zło, niesprawiedliwość i krzyk rozpaczy wielu, i ich zgubę, i krzywdę, to błogosławieni będą ci, którzy sprzeciwiają się złu.

        Czy oskarżający katolików o hipokryzję i bezgranicznie miłując "święty spokój" dlatego taką mają postawę, bo wartością jest dla tych osób przykazanie "nie zabijaj"? Mają oni nawet poparcie wielu, czemu? Bo jeszcze nie ich poniewiera zło, lecz innych?

        Wielu z tych osób popiera aborcję, eutanazję - czemu, przecież to działanie zmierzające do zabicia człowieka? Bo nie mają zamiaru stawiać w zastaw własnej wygody w obronie ginących? W ogóle wszyscy ci, którzy są takim ludziom "niepotrzebną zawadą" obcymi im są, nie bliźnimi?

        To jest dopiero hipokryzja.

        • 5 11

    • Staszek, włącz sobie TVP z 'prawdziwymi P0lakami z ZSRR', napij się naleweczki i zaśnij przed tv :)

      • 8 7

    • Ty się boisz kobiet to strach pomyśleć co by było gdybyś musiał walczyc.

      Trener fitness.

      • 8 6

    • "Nie zabijaj", czy w takim razie wolno być żołnierzem? (4)

      Bardzo fajnie ten problem ukazał Biskup Polowy WP Ks. dr Jan Bernard Bocian (fragment): Skoro każdy katolik wezwany jest do świętości, to nie zostaje zwolniony od tego powołania również żołnierz-katolik. Jeżeli więc powołanie żołnierza rozpatrywać będziemy w aspekcie religijnym - trzeba stwierdzić, że istnieje możliwość realizacji świętości w służbie wojskowej. Żołnierz-katolik ma stać się szczególnym świadkiem i wykonawcą tej prawdy, tym, który zasadę świętości wprowadzi w szeregi Sił Zbrojnych.

      Czy w ogóle jest to możliwe? Armia ma bronić przed przemocą, szczególnie przemocą wyrażającą się w wojnie. Wojna zaś (wojna niesprawiedliwa) jest złem. Obrona przed złem jest rzeczą świętą, jeśli tylko posługuje się godziwymi metodami. A zatem pojawia się pytanie: "czy użycie armii oraz środków, którymi ze swej natury posługuje się armia, można uznać za godziwe metody walki z przemocą?"
      Na tak postawione pytanie jednoznacznie należy odpowiedzieć twierdząco. W tym miejscu warto zaznaczyć, że - gdyby służba wojskowa, Siły Zbrojne, armia ze swej natury była złem, grzechem - nie posyłałby Bóg wojsk Mojżesza i Jozuego do walki z wrogami wyzwolonego z niewoli egipskiej Izraela, nie powołałby armii Gedeona i innych Sędziów, nie prowadziłby batalii Dawida, nie błogosławiłby powstańcom Machabejskim itd. Również w historii Kościoła nie wzbudziłby tak wielu świętych żołnierzy, wśród których mamy nie tylko starożytnych męczenników - żołnierzy rzymskich, kapelanów walczących w świętej sprawie powstańczych i partyzanckich oddziałów, ale też tych żołnierzy, którzy dzięki swej służbie wojskowej (!) zdołali osiągnąć szczyty heroizmu i zdobyć prawdziwą świętość.

      • 5 10

      • Thou shall not kill (2)

        Nie kazdy kto zycie odebrył jest zabójcą lóp mordercom

        • 8 3

        • (1)

          Aniłom wybawcą ? UzaleŻnij jeszcze od motywu i narzędzia .

          • 0 6

          • Masz racje

            • 1 5

      • Dobrze napisałeś. "...-katolik."

        Ale nie wszyscy mieszkańcy Polski, to katolicy, tak jak nie polacy. Można tu się urodzić i żyć i kochać Polskę jak jedyną ojczyznę, nie mając polskiego obywatelstwa. Urzędniczoprawny paradoks.

        • 6 6

    • Czas drugiej wojny

      Odwaga nie miala rozumu. Napuscili nas. Naobiecywali cudów i pozniej wysterowali. Wlodarze uciekli do Angli i Rumuni. Chlopaki zostali miesem armatnim. Żodyn wyczyn. Nie ma z czego być dumnym

      • 6 3

    • Jeżeli oszust dokona prowokacji (dla własnych korzyści) wobec kogoś i ogłosi przewrotnie, fałszywie że ten incydent jest atakiem na niego to pewna część ludzi (inteligentnych) potrafi zdemaskować oszusta.Natomiast duża część (może nawet większość poczciwych, naiwnych oraz impulsywnie uprzedzonych) uwierzy oszustowi i stanie się wrogiem strony niesłusznie prowokowanej.Będą zabici, ranni, będą tragedie ludzi biorących udział w konflikcie.A Ty jako "To Ja" jesteś pewien że dokonasz właściwej oceny sytuacji (mówiąc: "my Polacy zdamy egzamin") ?.

      • 1 3

  • każdy ma to, na co się odważy (1)

    • 6 8

    • A kto umarł. Ten nie zyje

      Otkryfcze

      • 4 6

  • Chrum chrum und mniam mniam!

    • 1 10

  • (1)

    Może być i tak i tak - sprawa indywidualna. W sumie, nie ma to znaczenia - ważne, jest czy zrobiło się to co trzeba i w jakiej sprawie. W jakiej sprawie - to odróżnia odwagę od brawury albo zwykłej głupoty.

    • 6 4

    • W bezsensie, sęs jest jedynym awansę

      Masło maślane

      • 4 2

  • Oto co można przeczytać o panu Mandeli: (1)

    "Ten wielbiciel komuny wraz z swoją prawą ręką Chrisem Hanim planował przekształcenie RPA w sowieckiego satelitę co im naszczescie sie nie udało .Doprowalil do tego, ze najbogatszy kraj Afryki przypomina dzis kloakę, poprzetykaną mordami na juz nielicznych bialych farmerach i gwaltami na rownie nielicznych bialych kobietach". Dodajmy, że zgodnie z definicją Mandela był terrorystą.

    • 6 11

    • Nazywanie wyzwolenia narodu od niewolnictwa, rasizmu terroryzmem może być tylko przez stosujące ten terror uprzywilejowane elity (podobna sytuacja była i jest w pewnym stopniu w USA).

      • 4 1

  • Historia nie kłamie. (1)

    "XI w. Słowianie pomorscy (Szczecinianie) oświadczają biskupowi Ottonowi Mistelbachowi: U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk (Żywot świętego Ottona)"

    • 5 3

    • Od ponad 2000 lat geszeft i lichVa - szAlom

      • 2 1

  • nie mogę się z tym zgodzić

    nie bałem się onych, tylko tego jak bardzo będzie bolało to co mi zrobią. i bolało mocno. ale przyzwyczaiłem się. i przestałem czuć ból. teraz żeby mnie przestraszyć, trzeba mnie reinkarnować do nowego życia bez doświadczeń.

    • 0 1

  • Politycy mają strach zawsze

    Są grupą skorupowaną od zawsze

    • 0 0

  • nie nie nie

    To nie,że nie ma lęku tylko działasz mimo lęku.

    Jak ktoś nie czuje lęku w nowych sytuacjach to jest chory, socjopata lub przychopata albo tłumiący emocje straumatyzowany człowiek.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.