- 1 Prorosyjski politolog ma uczyć na uczelni w Gdańsku (296 opinii)
- 2 Gdańskie naukowczynie z patentem za zwalczanie groźnej bakterii (66 opinii)
- 3 Odwołali sołtys po aferze z krzyżem w szkole (278 opinii)
- 4 Studniówki: bal gdańskiego "autonomika" (35 opinii)
- 5 Wyniki rankingu QS WUR: Europe 2026 (5 opinii)
- 6 Kiedy rusza rekrutacja do szkoły średniej 2026/27? Znamy terminy (4 opinie)
Myślisz, że studniówka to tylko bal? Sprawdziliśmy koszty przygotowań
Sezon studniówek co roku wraca z tym samym zestawem pytań na czele: "ile?". Dzisiejszych przygotowań nie da się porównywać z czasami, gdy wybór w sklepach był ograniczony, a usług beauty właściwie... nie było. Dziś żyjemy w świecie nadmiaru, dostępności i presji wyboru, a to ma swoją cenę. Dlatego sprawdziliśmy i szacunkowo policzyliśmy, ile kosztuje samo przygotowanie do tego wydarzenia, ale bez sentymentów i bez mitów o "dawnej skromności".
- Sezon wielkich przygotowań i kosztów?
- Trzy różne koszty przygotowań do studniówki
- Każdy wydaje tyle, ile może...
Sezon wielkich przygotowań i kosztów?
Dziś to już nie tylko tradycyjny bal z polonezem, ale także pokaz aspiracji, stylu i możliwości finansowych. Rosnące ceny usług, inflacja i presja porównań sprawiają, że studniówka może stać się dla wielu rodzin poważnym wyzwaniem budżetowym.
Obejrzyj wszystkie zdjęcia z tegorocznych studniówek
Postanowiliśmy więc sprawdzić, ile naprawdę kosztuje udział w tym wydarzeniu. Przeliczyliśmy, ile w przybliżeniu trzeba wydać wyłącznie na kreację i przygotowanie do studniówki, pomijając koszt samego balu. Nasze wyliczenia zawarliśmy w widełkach z uwagi na kilka możliwości.
Trzy różne koszty przygotowań do studniówki
W wersji budżetowej - która najpewniej jest najpopularniejsza - wydatki można zamknąć w granicach 500-900 zł i chociaż to nie jest mało, to jest to podstawowy wariant, który może być zredukowany przez ludzi, np. kupując kreacje wcześniej lub pożyczając od znajomych. Najpewniejsza jednak opcja zakłada zakup sukienki lub garnituru w sieciówce albo z drugiej ręki za ok. 250-400 zł, do tego buty i podstawowe dodatki za kolejne 150-250 zł. Fryzura i makijaż są wykonywane samodzielnie lub w najprostszej wersji u znajomej. To rozwiązanie dla tych, którzy chcą wyglądać elegancko, ale bez wchodzenia w spiralę kosztów, które mogą być dzisiaj dla wielu osób zaporowe.
W wersji standardowej największym kosztem - obok samej kreacji - okazuje się przygotowanie, które coraz rzadziej kończy się na jednej wizycie. Makijaż to wydatek 200-300 zł, a fryzura - kolejne 200-400 zł w standardowej wersji, przy czym wiele osób decyduje się także np. na strzyżenie, co automatycznie podwaja koszt. Do tego dochodzi np. manicure, regulacja brwi, henna czy drobne zabiegi pielęgnacyjne. W praktyce przygotowanie do studniówki staje się procesem rozłożonym na kilka dni, a łączny koszt samego "beauty" w tym wariancie sięga 600-1000 zł. Kreacja - drugie tyle.
W wersji droższej przygotowania do studniówki coraz częściej przypominają pełnoprawny projekt, który nie zaczyna się w dniu balu, lecz na długo przed nim. Sam makijaż wciąż kosztuje zazwyczaj 200-300 zł, a fryzura w dniu wydarzenia kolejne 200-500 zł, ale to jedynie końcowy etap. Wcześniej dochodzą bowiem koloryzacja, strzyżenie i zabiegi pielęgnacyjne włosów, które potrafią pochłonąć nawet ok. 2 tys. zł, zwłaszcza jeśli mowa o kilku wizytach w salonie.
Od iluzjonistów po AI - nowe oblicze studniówek
Do tego dochodzą zabiegi kosmetologiczne, manicure hybrydowy (100-200 zł), przedłużanie rzęs (ok. 200 zł), stylizacja brwi (ok. 200 zł) oraz pielęgnacja twarzy i lub ciała, co oznacza kolejne 300-2000 zł, w zależności od zakresu działań i gabinetu. W efekcie sam proces przygotowania może pochłonąć od 3 tys. do nawet 5,5 tys. zł, nie licząc kreacji, a ta, jeśli stawiamy na markowe ubrania lub szycie na miarę, bardzo często oznacza wydatek przekraczający 1 tys. zł.
W przypadku mężczyzn przygotowania do studniówki rzadziej przybierają aż tak rozbudowaną formę jak u dziewczyn, ale w droższej wersji również potrafią wygenerować zauważalne koszty. Wizyta u fryzjera lub barbera to wydatek 120-200 zł. Pielęgnacja twarzy, oczyszczanie lub zabieg nawilżający to kolejne 300-500 zł, szczególnie popularne wśród młodszych klientów, którzy traktują studniówkę jako pretekst do np. zatroszczenia się o stan skóry.
Największym kosztem pozostaje jednak stylizacja. Garnitur z sieciówki to wydatek 600-1000 zł, natomiast markowy zestaw lub szycie na miarę oznacza już 1500-3000 zł. Do tego dochodzą koszula (150-300 zł), buty (300-700 zł), pasek, krawat lub mucha (100-300 zł) oraz ewentualne poprawki krawieckie (100-200 zł). W efekcie bez trudu można w tym przypadku przekroczyć 2000-3000 zł, pokazując, że to wydatek dla każdego.
Każdy wydaje tyle, ile może...
Łatwo powiedzieć: "nie trzeba". Nie trzeba drogiej sukienki, nie trzeba fryzjera, nie trzeba makijażu, nie trzeba tej całej otoczki. Problem polega na tym, że to "nie trzeba" funkcjonuje dziś w świecie, w którym podrożało absolutnie wszystko - i to nie o kilka złotych, ale o kilkadziesiąt procent. Fryzjer, kosmetyczka, ubrania, usługi. Ceny poszły w górę, a studniówka nie odbywa się w ekonomicznej próżni i na sali gimnastycznej. Same bale, z opłatą za salę, jedzenie, DJ-a i obowiązkowe dodatki, już dziś potrafią solidnie wyczyścić rodzicielskie portfele, zanim jeszcze padnie pytanie: "w czym ja właściwie pójdę?".
I tu zaczyna się druga warstwa kosztów, o której rzadziej mówi się głośno, bo łatwo ją sprowadzić do kaprysu albo próżności. Tymczasem przygotowania do studniówki są dokładnie tym samym, czym wszystko inne w ostatnich latach - droższą wersją dawnych standardów, które były niższe, bo nie było możliwości. Makijaż za 150 zł jeszcze niedawno uchodził za olbrzymi luksus, dziś bywa dolną granicą. Fryzura, która kiedyś zamykała się w jednej wizycie, teraz coraz częściej oznacza serię zabiegów i koloryzacji. To nie jest eskalacja ambicji, tylko efekt realiów, w których usługi po prostu kosztują więcej, i życia w konsumpcyjnych realiach.
Można oczywiście z przekąsem mówić o presji Instagrama i "pokazie mody". Tyle że presja porównań działa na tle rachunków, a nie w oderwaniu od nich. I nawet jeśli ktoś chce ten wieczór przeżyć skromnie, to szybko okazuje się, że skromność również ma dziś swoją cenę.
Opinie wybrane
-
2026-01-13 08:28
Moje dziecko wyliczyło, że kreacja, bal, przygotowania pochłoną 7000 złotych (17)
przyszła do mnie i powiedziała, że ona nie idzie, nie chce mnie narażać na takie koszty, bo wie jak nam jest ciężko.
- 72 19
-
2026-01-13 19:20
Jakie 7000?skąd to?moja córka ,też ma studniówkę,ale w życiu nie w takich pieniądzach
- 3 0
-
2026-01-13 14:26
Skąd taka kwota (4)
Córka studniówka 600, fryzjer ,makijaż, paznokcie 400 ( pierwszy raz profesjonalnie), sukienka 250 . O studniówce wiedzieliśmy od roku , proszę mi nie mówić, że to zaskoczenie bo czas spokojnie na odłożenie kwoty był
- 10 1
-
2026-01-13 15:03
(3)
Gdzie ta makijażystka i fryzjerka za 130 zł? Szukam i ceny od 250/300 zł.
- 3 1
-
2026-01-13 17:05
(2)
Makijaż 200, paznokcie 100, fryzjer proste upięcie 100 okolice Żukowa. Chcesz to znajdziesz
- 2 0
-
2026-01-14 00:21
no i są 4 stówy
- 0 0
-
2026-01-13 17:55
To pisz od razu, że na wiosce. W mieście czynsze wyższe, to i ceny wysokie
- 0 5
-
2026-01-13 12:21
100% racji...teraz studniówka to wyglupianie sie -kto ma droższą suknie.Wina jest wyłącznie nauczycieli igłupich rodziców (1)
- 11 9
-
2026-01-18 06:15
Studniówka
Jaka wina nauczycieli? Przecież to rodzice kupują sukienki i płacą za makijaż itd. Nauczyciele nie mają nic do tego.
- 1 0
-
2026-01-13 11:37
Fantasmagorie lepiej do roboty się weź.
- 2 2
-
2026-01-13 10:51
bez przesady, chyba 700 zł (1)
- 7 6
-
2026-01-13 10:54
Zejdz na ziemię! Takie ceny były na poczatku 2000cznych gdy zarabiało się...650-1100 zł
- 6 3
-
2026-01-13 10:36
Mondra dziewucha
- 12 1
-
2026-01-13 10:23
(4)
Szeroko dziecko pojechało... My z przygotowaniami córki zamknęliśmy sie w 1200 gdzie 500 dała Ona, bo taka była umowa. Pracowała w wakacje. Koszt to fryzjer, makijaż, paznokcie i kieca... buty już były. Do tego oczywiście bal. Stąd to 7 koła to gruuuba przesada. Rok wcześniej Jej siostra miała studniówke i budżet był po naszej stronie zbliżony, ale
Szeroko dziecko pojechało... My z przygotowaniami córki zamknęliśmy sie w 1200 gdzie 500 dała Ona, bo taka była umowa. Pracowała w wakacje. Koszt to fryzjer, makijaż, paznokcie i kieca... buty już były. Do tego oczywiście bal. Stąd to 7 koła to gruuuba przesada. Rok wcześniej Jej siostra miała studniówke i budżet był po naszej stronie zbliżony, ale wiem, że kupowała sobie droższe buty, nie powiedziała za ile, ale to były Jej, ciżko zarobione pieniądze w wakacje w osiedlowej Żabce, więc nie wnikałem.
- 16 4
-
2026-01-13 11:46
jeżeli mądrzy rodzice wymyslili studniwkę w hotelu to kwota dyrastycznie idzie do góry (1)
koleżanki są w sukniach za 2000-5000 a ona jedyna ma iść w sukience za 150 złotych? byłaby natychmiast wytykana i wykluczona
- 5 9
-
2026-01-13 11:52
No nie jak szczupła i zgrabna to w kiecce za 100 będzie wyglądała lepiej niż krępa koleżanka w czymś za 5000.
- 25 0
-
2026-01-13 11:01
Ale i 1200 za jeden wypad to przecież chora kwota. (1)
- 17 0
-
2026-01-13 11:56
No cóż studniówka. Policz sobie ile wynosi Ciebie wyjście na Sylwestra do klubu wcale taniej nie wychodzi. Takie życie. Chodzimy do pracy której nie lubimy, żeby kupować rzeczy których nie potrzebujemy. Studniówka to nie gitara ognisko i piwko.
- 8 8
-
2026-01-13 12:00
Studniówka 2010 rok odbyła się w szkole
lo xvii przy ul. Sobieskiego, mieliśmy zaplecze kuchenne, dużą sale (audytorium) stoły i krzesła na wyposażeniu szkoły, Pamiętam, że za mnie i partnera razem wyszło 350 zł, kreacja, fryzjer i dojazd to był koszt około 300 zł. Teraz to już nie studniówki a prestiżowe bale z atrakcjami
- 31 1
-
2026-01-13 09:44
(3)
Tak to zostało opisane, jakby manicure hybrydowy i makijażystka to było coś koniecznego. Przecież nie trzeba doczepiać sztucznych szponów! A makijaż? Dziewczyny mają młode, śliczne twarze - jeśli np. trzeba zakryć jakieś niedoskonałości, wystarczy korektor i podkład, do tego tusz do rzęs i tyle. Można sobie zrobić makijaż samemu. Mnie się wydaje, że to niektórzy rodzice rywalizują między sobą na takie ekstrawagancje. Chyba potrzebują się pochwalić - wydaliśmy na Julkę 2 tysiące złotych.
- 105 3
-
2026-01-13 11:28
Przy czym
Na salę balową wchodzi dziewczę, przedtem ładne, a potem wyglądające na wampa z wodewilu.
- 18 0
-
2026-01-13 11:01
I co ma powiedzieć kolegom i koleżankom że sama przecież liczy się fota i ,,błysk,,.
- 5 1
-
2026-01-13 10:55
I niby gwiazdeczki z Tik toka potrafią to same zrobić??? :))
- 4 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
