Opóźnienie w przygotowaniu opinii biegłych powodem przedłużenia procesu nastolatków z Gdańska. W piątek odbyła się kolejna sprawa dot. głośnego pobicia nastolatki przed szkołą na Chełmie. Już po raz trzeci za zamkniętymi drzwiami Wydziału Rodzinnego Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe ważyły się dalsze losy siedmiorga uczniów. Nastolatkowie odpowiadają m.in. za pobicie, podżeganie do pobicia oraz stosowanie gróźb.
tak, na szczęście nie doświadczyłem jej osobiście, ale przypadki agresji wśród młodzieży są częste
64%
tak, na własnej skórze przekonałem się, że nastolatkowie potrafią wykazywać się okrucieństwem
32%
nie, nigdy się nie spotkałem z taką sytuacją ani nie słyszałem o podobnym przypadku
4%
Piątkowa rozprawa nie była jednak ostatnią w procesie gdańskich nastolatków. Jak tłumaczy
Rafał Terlecki, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Gdańsku, jednym z powodów przedłużenia postępowania wobec nastolatków jest opóźnienie w wydawaniu opinii przez biegłych. Bez pełnej dokumentacji sąd nie może orzekać.
- Podczas dzisiejszej rozprawy przesłuchano rodziców i opiekunów nastolatków. Zaplanowano też kolejną rozprawę. Odbędzie się w przyszłym miesiącu i na tym sprawa najprawdopodobniej się zakończy - mówi.Podczas poprzednich rozpraw rodzice nastolatków nie udzielali mediom komentarzy na temat zachowania dzieci. Nie wiadomo też, co dzisiaj zeznali przed sądem. Dotychczas przesłuchano za zamkniętymi drzwiami sądu nie tylko bliskich gimnazjalistów, ale również m.in. świadków pobicia uczennicy z Gdańska.
CZYTAJ TEŻ: Ruszył proces w sprawie pobicia gimnazjalistki Nastoletni napastnicy bili nie po raz pierwszyPrzypomnijmy, że sprawa ciągnie się od maja br. Wówczas doszło do brutalnej napaści grupy nastolatków na rówieśniczkę przed Gimnazjum nr 3 na Chełmie. Wśród młodzieży, która zaatakowała dziewczynę były nastolatki i jeden chłopak. Sprawa ujrzała światło dzienne po tym, jak do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak uczennice kopią i wyzywają 14-latkę.
W toku postępowania szybko też wyszło na jaw, że nastolatki mają znacznie więcej na sumieniu. Dostarczone do sądu m.in. przez policję dowody w postaci kolejnych nagrań pokazały, że chuligańskie zachowanie nie było nastolatkom obce również w innych sytuacjach.
Agresywni uczniowie odpowiadają przed sądem łącznie za pobicie trzech gimnazjalistek i jednej uczennicy szkoły podstawowej, podżeganie do bójki oraz stosowanie gróźb. W międzyczasie powiększyła się też ława oskarżonych, na której zasiada teraz już siedmioro nastolatków.
Wobec trójki z nich: Angeliki J., Karoliny B. oraz Wiktorii Ł. sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci umieszczenia nieletnich na czas postępowania w ośrodku opiekuńczo-wychowawczym. O to samo postulowała prokuratura. Pozostali małoletni są pod nadzorem kuratora. Nastolatkom grozi m.in. pobyt w poprawczaku.