- 1 Coraz mniej milionerów na Pomorzu (293 opinie)
- 2 Cofnięto zasiłki na kwotę 3,3 mln zł (37 opinii)
- 3 Chcesz pomóc dorastającemu dziecku znaleźć pracę? Zobacz, jak to zrobić (40 opinii)
- 4 Pies w biurze. Czy możemy się nie zgodzić? (293 opinie)
- 5 Bank zatrudni włamywacza i da mu 40 tys. zł (95 opinii)
Branża okrętowa. Koniec męskiej dominacji?
Zakończyła się I edycja studiów podyplomowych budowa okrętów. W Instytucie Budowy Okrętów Politechniki Gdańskiej odbyło się uroczyste wręczenie dyplomów absolwentom. Najlepszą studentką I edycji została Anna Tomaszewska. W sumie w pierwszej dziesiątce najlepszych słuchaczy było aż 7 pań.
Były to pierwsze studia podyplomowe w 80-letniej historii Instytutu Budowy Okrętów. Inicjatywa utworzenia wyszła ze strony Związku Pracodawców Forum Okrętowe - reprezentującego pracodawców borykających się z problemem deficytu wysoko wykwalifikowanych kadr. Słuchaczem mógł zostać każdy, kto ukończył jakiekolwiek studia wyższe - licencjackie, inżynierskie lub magisterskie. Pierwszą edycję ukończyło 31 z 34 studentów. Wysoka frekwencja na zajęciach i średnia ocen na zakończenie wskazuje, że brakowało takich studiów. Co ciekawe, w tej kojarzonej z mężczyznami branży świetnie odnalazły się panie.
- Polskim fenomenem na skalę europejską - o czym już wcześniej pisaliśmy - jest popularność studiów okrętowych wśród pań, bo niemal 50 proc. absolwentek studiów podyplomowych to właśnie kobiety. Jak już wyżej wspomniano, najlepszą studentką była kobieta, ale to nie koniec - na drugim miejscu była również kobieta, w pierwszej piątce było ich 4, a w pierwszej dziesiątce - aż 7. A więc nie tylko ilość, ale również bardzo wysoka jakość i zaangażowanie pań w zdobywanie wiedzy okrętowej - powiedział Ireneusz Karaśkiewicz, dyrektor Biura Związku Pracodawców Forum Okrętowe na stronie branżowego serwisu portalmorski.pl.
Szkocki armator wybrał ofertę Remontowa Shipbuilding
Najlepszą studentką I edycji studiów podyplomowych została Anna Tomaszewska, która osiągnęła średnią ocen ze wszystkich przedmiotów zbliżoną do ideału - 4,906/5. Pani Anna jest absolwentką Politechniki Gdańskiej kierunku inżynieria środowiska - specjalność inżynieria sanitarna.
- To studia dla osób niemających podstaw okrętowych. Sektor stoczniowy od lat cierpi na pogłębiający się deficyt okrętowców. Skoro młodzież mniej garnie się do studiowania na kierunku okrętowym, to do odbycia takich studiów podyplomowych zachęcamy inżynierów z innych branż chcących zdobyć nowe kwalifikacje, by następnie podjąć pracę w przemyśle okrętowym lub dalej pogłębiać swoją wiedzę na studiach okrętowych 1. i 2. stopnia. To może być źródłem dodatkowych kadr dla firm z naszej branży. Przy układaniu programu staliśmy twardo na ziemi. Program studiów to wspólne dzieło uczelni i przemysłu, dlatego jego zakres jest bardzo praktyczny - zawiera tylko te przedmioty, które przekazują wiedzę potrzebną w codziennej praktyce zawodowej - mówi Ireneusz Karaśkiewicz.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-03-24 14:28
Świetnym teoretykiem może zostać każdy, kto wykuje na blachę zawartość podręcznika. (3)
Nie widzę powodu dla którego teoretykami mieliby być wyłączenie mężczyźni.
Niestety sprawa nieco inaczej wygląda w praktyce, bowiem sama sucha teoria nie sprawi, że okręt fizycznie zostanie wybudowany.
Sugeruję, by więcej kobiet decydowało się na pracę w charakterze spawaczy, monterów kadłubów, mechaników okrętowych, czy piaskarzy.
rozwiń...Nie widzę powodu dla którego teoretykami mieliby być wyłączenie mężczyźni.
Niestety sprawa nieco inaczej wygląda w praktyce, bowiem sama sucha teoria nie sprawi, że okręt fizycznie zostanie wybudowany.
Sugeruję, by więcej kobiet decydowało się na pracę w charakterze spawaczy, monterów kadłubów, mechaników okrętowych, czy piaskarzy.
Takich fachowców poszukuje branża.
Ludzi do przewalania papieru mamy w Polsce aż nadto i pomimo niewątpliwego sukcesu pań, nie wróżę im wielkiej kariery, bo wciąż zbyt mało statków budujemy.
Przemysł stoczniowy w Polsce nie rozwija się, nie budujemy w Polsce floty statków które mogłyby stanowić konkurencję dla na przykład maersk, lub innych.
Nie istnieją także tutaj gracze mogący starać się konkurować ze Stena Line, ani też nie posiadamy znaczącej marynarki wojennej.
Dla kogo zatem te panie mają projektować?
Owszem, coś się w Polskich stoczniach dzieje, ale za mało żeby przyjąć tak szerokie grono osób do biur projektowych.- 74 15
-
2025-03-25 12:26
ale teoretyzujesz :D (2)
kobiety się do tego nie garną bo je to nie interesuje. Tylko dlatego. Natomiast sam znam kilka pań które są takimi samymi fachowcami jak my mężczyźni tylko jest ich mało bo mało decyduje się na te studia. A dla kogo mają projektować? Bo chyba nie jesteś z branży że zadajesz takie pytania. Masz wiele dużych koncernów, NOV, MacGregor, Archer, Damen,
kobiety się do tego nie garną bo je to nie interesuje. Tylko dlatego. Natomiast sam znam kilka pań które są takimi samymi fachowcami jak my mężczyźni tylko jest ich mało bo mało decyduje się na te studia. A dla kogo mają projektować? Bo chyba nie jesteś z branży że zadajesz takie pytania. Masz wiele dużych koncernów, NOV, MacGregor, Archer, Damen, Trident, Noble Offshore i wiele wiele innych. A stocznie w której będzie coś produkowane wybiera się na podstawie kosztów i dostępności. U nas pół Norwegii pozakładało swoje oddziały inżynieryjne.
- 2 3
-
2025-03-25 22:01
zawsze piszą jacyś internetowi onaniści, teoretycy, emeryci w podkolanówkach i sandałach i kurtce rybackiej
myślą że zjedli wszystkie rozumy a tak na prawdę mają wiedzę o świecie na poziomie 14 latka. Oliwa, Wrzeszcz czy BCB w okolicach lotniska są właśnie siedzibami takich dużych firm zatrudniających po 100 inzynierów. Szkoda gadać jak ktoś ma horyzonty ograniczone do naszych stoczni. Tu się dużo więcej dzieje.
- 2 1
-
2025-03-25 19:05
Wszyscy budują w Chinach albo Korei
Polskie stocznie to skansen pod każdym względem
- 1 3
-
2025-03-25 08:44
absolwent OiO (7)
ciekaw jestem tego programu . skończyłem wydział oceanotechniki i okrętownictwa 2006r. i szczerze mówiąc w praktyce zawodowej, tylko 1% wiedzy zdobytej na studiach przydaje się w pracy. najwięcej wiedzy zdobyłem w technikum w conradinum. studia na OiO nauczyły mnie kombinowania. wiedze zdobyłem podczas pracy. najważniejsze na studiach były
ciekaw jestem tego programu . skończyłem wydział oceanotechniki i okrętownictwa 2006r. i szczerze mówiąc w praktyce zawodowej, tylko 1% wiedzy zdobytej na studiach przydaje się w pracy. najwięcej wiedzy zdobyłem w technikum w conradinum. studia na OiO nauczyły mnie kombinowania. wiedze zdobyłem podczas pracy. najważniejsze na studiach były wektory w układach elektrycznych od wykładowcy który dawał punkciki. o systemach okrętowych ważnych sprawach stoczniowych przy budowie statku zero informacji. te studia to była totalna porażka.
- 35 3
-
2025-03-26 10:34
sam jestes jak porazka
wszystkich obwiniasz tylko nie siebie. Studia to studia. za malo praktyki podczas studiow stad doswidczena zdobywa sie dopiero w pracy.
- 0 2
-
2025-03-25 12:37
(1)
Opowiadasz głupoty. Ja skończyłem IO w 1980 i wiem coś na ten temat
- 3 1
-
2025-03-26 00:04
tak, moje pokolenie, obecnych 40-latkow i mlodsi maja straszne podejscie. Jak na studiach ich nie nauczono gdzie kliknac w Catii, to znaczy, ze studia byly zle. Zenujacy poziom juz absolwentow liceum, a na studiach to juz duzo sie nie dalo z nich zrobic. ...moim zdaniem moje pokolenie i mlodsi to juz moga tylko obliczac ilosc farby do malowania kadluba ...i tyle.
- 4 2
-
2025-03-25 12:20
ja skończyłem "Mechaniczny" w tym samym roku co ty OiO
więc kierunek mocno pokrewny i bez tych studiów nie mógłbym zostać obliczeniowcem w branzy okrętowej. Konstruktorem tak samo. W technikum tylko belkę na zginanie bym się nauczył liczyć i nic bardziej skomplikowanego. MESów też bym się nie nauczył. Co to jest tenzor naprężeń albo transformata Fouriera przecież w szkole średniej nie ucza.
- 5 1
-
2025-03-25 10:25
Pozdro tarnat!
Tak było...
- 1 0
-
2025-03-25 10:20
Potwierdzam!
Też tam byłem tarnacie i nie za wiele można było się nauczyć.
- 1 0
-
2025-03-25 09:22
bo to sa studia dla ludzi mających projektować statki
a nie pilnować "roboli" na shipyardzie...
- 9 4
-
2025-03-25 09:22
W Stoczni . (1)
Młodym inżynierom bez względu na płeć na początku pracy w Stoczni zawsze polecałem przeczytanie ,,Technologia Budowy Kadłuba Okrętowego'' , autorstwa Profesora Doerfera . Mimo tego , że ta książka ma ponad 50 lat i wiele rzeczy jest już nieaktualnych to młodemu stoczniowcowi dawało jakieś wyobrażenie na temat organizacji Stoczni jak i sposobów
Młodym inżynierom bez względu na płeć na początku pracy w Stoczni zawsze polecałem przeczytanie ,,Technologia Budowy Kadłuba Okrętowego'' , autorstwa Profesora Doerfera . Mimo tego , że ta książka ma ponad 50 lat i wiele rzeczy jest już nieaktualnych to młodemu stoczniowcowi dawało jakieś wyobrażenie na temat organizacji Stoczni jak i sposobów budowy statków i okrętów. Sam jestem absolwentem ,,Conradinum'', które wyszkoliło ponad 10 tysięcy późniejszych pracowników Stoczni.Bez dopływu młodzieży Stocznie nie będą się rozwijały.
- 21 3
-
2025-03-28 09:45
conradinum to jedna z najgorszych szkół obecnie
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.