- 1 Czy dojdzie do strajku w ZUS? (84 opinie)
- 2 Od 13 kwietnia ważne zmiany w L4 (74 opinie)
- 3 Chcieli 1200 zł, dostali 200 zł (118 opinii)
- 4 Co wlicza się do czasu pracy? (63 opinie)
- 5 Cała Polska na etacie? PIP z większymi uprawnieniami (148 opinii)
Czy czas przebrania się w odzież roboczą wlicza się do czasu pracy?
Czy czas potrzebny na przebranie się w odzież roboczą i umycie po zakończeniu pracy powinien być wliczany do czasu pracy? Z takim pytaniem zwrócił się do nas czytelnik zatrudniony w zakładzie produkcyjnym. Pracownicy muszą pojawiać się w firmie kilkanaście minut wcześniej, by zdążyć się przebrać i dojść do miejsca zbiórki. Sprawa nie jest jednak tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
- Czy czas przebrania się w odzież roboczą wlicza się do czasu pracy?
- Co mówi Kodeks pracy?
- Dwa poglądy - i żaden nie jest oczywisty
- Co warto zrobić w praktyce?
Moja praca wymaga przebrania się w odzież roboczą (i odwrotnie) oraz umycia się po jej wykonaniu. Chciałbym zapytać, czy czas poświęcony na te czynności powinien być wliczany do czasu pracy?
Doczytałem, że w postanowieniu z 21 maja 2021 r. (sygn. akt I PK 152/18) Sąd Najwyższy wskazał, że czas pracy biegnie od momentu, w którym pracownik rozpoczyna czynności merytoryczne niezbędne do wykonywania pracy.
W mojej pracy pracownicy muszą przybyć do zakładu co najmniej 10-15 min szybciej, aby zdążyć się przebrać i dojść do miejsca zbiórki, po czym zarejestrować się poprzez odbicie się na czytniku LF o określonej godzinie (6, 14 lub 22, w zależności od zmiany). To samo dotyczy zakończenia pracy - musimy odbić się o określonej godzinie, a dopiero potem możemy się umyć i przebrać.
Czytniki znajdują się na halach produkcyjnych. Czy w takim przypadku czytniki nie powinny znajdować się w budynku szatni, żebyśmy mieli możliwość przebrania się już po zarejestrowaniu naszej obecności? Czy praktyka stosowania obecnie w zakładzie pracy, gdzie pracownik przebiera się w odzież roboczą i odwrotnie w swoim czasie prywatnym, jest zgodna z Kodeksem pracy?
Proszę o odpowiedź, czy jest to zgodne z Kodeksem pracy, a jeśli nie, to gdzie można tę sytuację zgłosić - czy do związków zawodowych, społecznego inspektora pracy, działu HR, czy bezpośrednio należy napisać skargę/wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy?
Na pytanie odpowiada Klaudia Zieleniec, radczyni prawna z Kancelarii Prawnej Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni.
Czy czas przebrania się w odzież roboczą wlicza się do czasu pracy?
Pytanie czytelnika dotyczy problemu, z którym zmaga się wielu pracowników, zwłaszcza fizycznych: czy czas spędzony na przebraniu się w odzież roboczą i umyciu po pracy należy liczyć jako czas pracy?
Zagadnienie to nabiera szczególnego znaczenia w kontekście opisanej przez czytelnika organizacji pracy, gdzie pracownicy muszą stawiać się w zakładzie 10-15 minut przed rozpoczęciem zmiany, aby zdążyć przebrać się i dotrzeć do miejsca zbiórki na hali produkcyjnej.
Co mówi Kodeks pracy?
Zgodnie z przepisami czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Definicja jest szeroka - nie chodzi wyłącznie o chwile, gdy pracownik faktycznie wykonuje swoje obowiązki.
Kodeks pracy wymienia wprost kilka sytuacji, które pomimo faktycznego niewykonywania pracy uznawane są za czas pracy. Są to przykładowo:
- obowiązkowe szkolenia BHP,
- badania lekarskie przeprowadzane w godzinach pracy,
- przerwy od pracy przewidziane przepisami.
Nierozstrzygnięte pozostaje natomiast, jak traktować czynności bezpośrednio związane z pracą, które nie stanowią jej wykonywania - takie właśnie jak konieczność przebrania się w odzież roboczą czy umycia się po pracy.
Gdyby przyjąć literalne brzmienie przepisu, z pozostawaniem w dyspozycji pracodawcy mamy do czynienia wtedy, gdy pracownik jest fizycznie i psychicznie gotów do wykonywania pracy - czyli może od razu przystąpić do realizacji poleceń przełożonych. W takim rozumieniu należałoby uznać, że pracownik jest gotowy do świadczenia pracy dopiero po przebraniu się w odzież roboczą, a czas przeznaczony na te czynności przygotowawcze nie stanowiłby czasu pracy.
W doktrynie i orzecznictwie funkcjonują jednak odmienne stanowiska.
Dwa poglądy - i żaden nie jest oczywisty
W literaturze prawniczej pojawiają się stanowiska wspierające ten pogląd. Wskazuje się, że jeśli stanowisko pracy wiąże się z koniecznością pobrania sprzętu, to czas pracy rozpoczyna się w chwili jego pobrania, oraz że za pracę należy uznać również czynności przygotowawcze związane z przygotowaniem stanowiska pracy lub też sprzątaniem po zakończeniu pracy. Przebieranie się w ubranie robocze stanowi bowiem spełnienie obowiązku z zakresu BHP, a zatem jest elementem wykonywania obowiązków pracowniczych.
W doktrynie pojawiają się również pomysły, by pracownik nie otrzymywał za te czynności wynagrodzenia, lecz raczej dodatki czy dodatkowy czas wolny.
Nie można też pominąć, że opisane sytuacje mogą naruszać zasadę równego traktowania pracowników. W tym samym zakładzie mogą pracować pracownicy biurowi, którzy przychodzą do pracy w swoich ubraniach i natychmiast rozpoczynają wykonywanie obowiązków, a po zakończeniu dnia od razu opuszczają budynek, oraz pracownicy fizyczni, którzy muszą przybyć odpowiednio wcześniej, by zdążyć się przebrać, a po pracy muszą jeszcze wziąć prysznic i przebrać się. W rezultacie pracownik biurowy spędzałby w zakładzie pracy mniej czasu niż pracownik fizyczny.
Swoistego rodzaju kompromis wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 2019 r. (I PK 96/18), wskazując, że ustalenie, czy czynności przygotowawcze do pracy mogą być uznane za czas pracy, powinno mieć miejsce w każdej konkretnej sprawie. Nie istnieje zatem jedna generalna reguła - każda sprawa powinna być rozstrzygana indywidualnie z uwzględnieniem specyfiki danego stanowiska pracy, wymogów BHP oraz organizacji pracy w konkretnym zakładzie.
Co warto zrobić w praktyce?
Na pytanie czytelnika nie można odpowiedzieć jednoznacznie. Warto jednak podjąć odpowiednie kroki w celu poprawy sytuacji pracowników.
Najprostszym rozwiązaniem jest uregulowanie tej kwestii w przepisach wewnątrzzakładowych - regulaminie pracy, układzie zbiorowym czy obwieszczeniu. W tym celu pracownicy mogą powołać swoich przedstawicieli lub zgłosić problem do związków zawodowych, które podejmą rozmowy z pracodawcą. Warto zaproponować przeniesienie czytników w pobliże szatni.
10 tys. miejsc pracy przy budowie elektrowni jądrowej
Jeżeli próba uzgodnienia tej kwestii pracodawcą nie przyniesie rezultatu, problem można zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy, najlepiej lokalnego oddziału, z wnioskiem o wszczęcie kontroli. Mocnym argumentem za tym, że czynności przygotowawcze powinny wliczać się do czasu pracy, jest wykazanie, iż przebranie się w odzież roboczą jest konieczne ze względu na charakter pracy (np. wymogi BHP) i pracownik nie może jej wykonywać bez wcześniejszego przebrania się.
W orzecznictwie pojawiają się również orzeczenia, które uznają czas przeznaczony na przygotowanie przed pracą za nadgodziny. Sądy uznały, że wykonywanie obowiązków (np. przygotowanie raportów, konsultacje z przełożonym, odprawa pracowników, szkolenie załogi), nawet jeśli formalnie odbywa się przed godziną pracy, stanowi czas pracy i należy się za nie wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Czytelnik może zatem skorzystać również z tej ścieżki.
Najczęściej zadawane pytania
O autorze
Klaudia Zieleniec
radczyni prawna z Kancelarii Prawnej Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-04-07 12:07
Godzina rozpoczęcia znaczy być gotowym do podjęcia pracy. (5)
Jak można o godzinie np. 07.00 stawić się w zakładzie i zacząć przebierać. Jeden przebiera się w 10 minut drugi w 20 minut. Tak samo z zakończeniem pracy jeden chce się myć np. przez 40 minut pod prysznicem, a drugi jeszcze pracuje. Chcesz się myć długo to tak tylko po 15.00. To samo dotyczy przerwy śniadaniowej. Pracodawca daje 15 minut, a ten musi dojść do szatni przez 15 minut plus powrót i mamy prawie godzinę na boku. Papierosy też jeden pali drugi nie, a płacą pracodawcy tyle samo.
- 25 39
-
18 godz.
Bzdura i tyle dlaczego ja przychodząc do pracy system 12 godz
Kiedy przyjdę jestem w pracy ok 20 min wcześniej dlaczego musze się przebrać zapoznać z raportem , odprawa itd zmiana brygady.. czas pracy liczy się od 7 godz do 19 , druga zmiana 19 godz do 7 faktycznie w pracy jestem dłużej 12 godz i 20 min przebranie w ciuchy robocze to nie jest moment rozpoczęcia tylko wejście do budynku bo jest przekazanie raportu zmianowego... Dzień w pracy zawsze mam dłuższy o 20 min pozdrawiam i nikt mi za to nie płaci
- 0 0
-
2026-04-07 12:52
Masz rację co do odliczania czasu na papierosa od czasu pracy
Reszta to czas pracy
- 16 3
-
2026-04-07 12:17
(2)
> Jak można o godzinie np. 07.00 stawić się w zakładzie i zacząć przebierać.
Normalnie. Mam być w pracy o 7 to wchodzę o 7, odbijam kartę i się przebieram. Ot cała filozofia.
> To samo dotyczy przerwy śniadaniowej. Pracodawca daje 15 minut, a ten musi dojść do szatni przez 15 minut plus powrót i mamy prawie godzinę na boku.
rozwiń...> Jak można o godzinie np. 07.00 stawić się w zakładzie i zacząć przebierać.
Normalnie. Mam być w pracy o 7 to wchodzę o 7, odbijam kartę i się przebieram. Ot cała filozofia.
> To samo dotyczy przerwy śniadaniowej. Pracodawca daje 15 minut, a ten musi dojść do szatni przez 15 minut plus powrót i mamy prawie godzinę na boku.
A to po prostu znaczy, że "pracozbawca" ma gładki mózg i źle zorganizował miejsce pracy. Z resztą... Jak mam 15 minut na posiłek to znaczy mam 15 minut w "stołówce" czy gdzie tam. A to, że dojście tam zajmuje kolejne 15 minut w obie strony mnie najmniej interesuje. Moje 15 minut przerwy na posiłek odbyło się w stołówce. Reszta to problem kiepskiego "pracozbawcy"- 14 6
-
2026-04-07 21:10
Nie, nie masz 15 min. na posiłek. - masz 15 min. przerwy śniadaniowej.
A tzn. w tym czasie masz wziąć sobie śniadanie, dojść do jadalni, zjeść, posprzątać po sobie, odłożyć rzeczy do swojej szafki i wrócić na stanowisko pracy.
Zgodzę się, że to jest mało czasu, ale pracowałem też w kilku zakładach i nie przypominam sobie, aby jakiś pracodawca czepiał się co do minuty gdy zajęło ci to 20 min.- 4 2
-
2026-04-07 20:54
a co tu rozwijać, przecież napisał wyraźnie
- 1 0
-
2026-04-07 10:10
To zagadnienie już było poruszane chyba w latach 80-tych i dawniej. Ponieważ zakłady produkcyjne miały często wielkość małego miasteczka, przyjmowano, że czas pracy liczy się od wejścia do wyjścia przez bramę wejściową zakładu.
- 41 3
-
2026-04-07 10:40
Crist (3)
Tam tak właśnie jest , dwa razy odbijasz przepustke, raz na branie przy wejściu a drugi raz przy wyjściu z szatni.
Ogólnie jest coraz gorzej. Nowy młody kierownik na K-1 , bez doświadczenia wymyśla cuda. Chyba chce się wybić.- 18 4
-
2026-04-07 13:28
to teraz, świecie pracy, doświadczyłeś
jak wygladają rządy Konfederacji...
- 8 1
-
2026-04-07 11:03
to samo jest w RSB w Gdansku
- 4 0
-
2026-04-07 10:51
Najgorsi są właśnie tacy młodzi karierowicze.
- 9 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.