Bank zatrudni włamywacza i da mu 40 tys. zł miesięcznie

Szymon Zięba
6 lutego 2026, godz. 13:00
Opinie (95)
"Legalni włamywacze" testują zabezpieczenia banków. I mogą sporo zarobić.

Nawet 40 tys. zł miesięcznie. Na taką stawkę może liczyć włamywacz... zatrudniony przez bank. - Faktycznie, korzystamy z usług osób, które testują nasze fizyczne zabezpieczenia - słyszymy od regionalnego managera jednego z dużych banków w Gdańsku.




"Legalny rabuś bankowy". Ile można zarobić?



- Choć brzmi to jak oksymoron, zawód "legalnego rabusia bankowego" naprawdę istnieje. To specjalista ds. testowania zabezpieczeń fizycznych, który na zlecenie banku lub innej instytucji finansowej próbuje włamać się do chronionych obiektów, wykorzystując swoje doświadczenie i wiedzę - dowiadujemy się od ekspertów HR Personal Service.
Ten typ testów znany jest jako red teaming albo physical penetration testing i bywa wykorzystywany również w obiektach rządowych, firmach technologicznych i centrach danych.

- Wymaga nie tylko wiedzy technicznej, ale i umiejętności improwizacji, psychologii, logiki oraz... odwagi. Przeciętny penetration tester skupiony na testach fizycznych zarabia ok. 120 tys. dolarów brutto rocznie (czyli ok. 420 tys. zł brutto rocznie). Typowe stawki mieszczą się w granicach 96-141 tys. dolarów, a najbardziej doświadczeni specjaliści mogą liczyć na wynagrodzenie rzędu 158,5 tys. dolarów rocznie, czyli ponad 550 tys. zł brutto rocznie - wyjaśnia Monika Banyś-Bator, rzeczniczka prasowa Personal Service.

Manager dużego banku w Gdańsku: korzystamy z takich osób



To, że takich "legalnych włamywaczy" zatrudnia się do testowania zabezpieczeń placówek, potwierdza nam manager regionalny jednego z dużych banków w Gdańsku.

- To prawda, korzystamy z takich usług. Lepiej, żeby dziurę znalazł dobrze opłacony specjalista, niż złodziej, który spowoduje dużo większe szkody - słyszymy od naszego rozmówcy.
Stawki proponowane przez firmę, o której rozmawiamy, nie są jednak jawne.

- Mogę tylko powiedzieć, że to kwoty porównywalne do tych, o których mówią eksperci HR - podsumowuje nasz rozmówca.


Łatwo stracić pieniądze przez nieuwagę



O tym, że instytucje finansowe są pod stałą "presją" przestępców, świadczyć mogą ostatnie wydarzenia dotyczące nakładek na bankomaty. Wówczas wielu klientów jednego z banków zostało poszkodowanych.

Tak wyglądają nakładki na bankomaty, przez które można stracić pieniądze Tak wyglądają nakładki na bankomaty, przez które można stracić pieniądze

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (95)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Najczęściej czytane