- 1 Policjanci skarżą się na warunki pracy (206 opinii)
- 2 Za święto w niedzielę też dzień wolny? Jest petycja (58 opinii)
- 3 Co zrobić, gdy pracownik utknął na lotnisku? (30 opinii)
- 4 Masz 7145,33 zł brutto? Takie są zarobki w Polsce (158 opinii)
- 5 10 tys. miejsc pracy przy budowie elektrowni jądrowej (66 opinii)
Mobbing ze strony współpracownika? Należy się odszkodowanie
Konflikty w pracy nigdy nie są przyjemną sytuacją. Warto być jednak czujnym, bo tego typu sytuacje mogą przeobrazić się w znacznie poważniejszy mobbing. Jak go rozpoznać i jakie kroki podjąć, gdy staniemy się jego ofiarą? Z takim pytaniem zwróciła się do nas czytelniczka.
Weszłam w konflikt z jednym z moich współpracowników. Jest to wyjątkowo niekulturalny człowiek, który nie dość, że często publicznie krytykuje efekty mojej pracy, to jeszcze dopuszcza się przy mnie seksistowskich komentarzy. Niestety inne osoby w pracy już się do niego przyzwyczaiły. Żaląc się na jego zachowanie, słyszę, że "on już taki jest". Nawet mój przełożony nie potraktował poważnie moich skarg i kazał nam samodzielnie rozwiązać problem. Zastanawiam się, jakie kroki mogę podjąć? Czy mogę używać dyktafonu do nagrywania jego wypowiedzi? Większość z uwag wypowiadanych jest ustnie, więc nie mam zbyt wielu pisemnych dowodów na jego naganne zachowanie wobec mnie.
Na pytanie odpowiada Klaudia Zieleniec, radczyni prawna z Kancelarii Prawnej Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni
Niewłaściwe zachowania w miejscu pracy ze strony współpracowników lub przełożonych mogą stanowić przejawy mobbingu. Zgodnie z Kodeksem pracy pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi, co może nastąpić przykładowo poprzez ustanowienie procedury antymobbingowej bądź przeprowadzanie regularnych szkoleń dla pracowników.
Czym jest mobbing?
Kodeks pracy w szczegółowy sposób reguluje definicję mobbingu. Mobbingiem są działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
Wskazuje się, że aby zachowanie zostało uznane za mobbing, powinno zawierać oba elementy
- nękanie lub zastraszanie musi być uporczywe i długotrwałe - jednorazowa sytuacja zatem nie stanowi jeszcze mobbingu, a także
- to nękanie lub zastraszanie powinno mieć na celu lub doprowadzić do negatywnych konsekwencji psychicznych u pracownika, takich jak zaniżona ocena przydatności zawodowej, poniżenie, ośmieszenie, izolację wśród pracowników lub eliminację z zespołu.
W przypadku potwierdzenia zaistnienia mobbingu odpowiedzialny jest pracodawca, bowiem to przecież na nim ciąży obowiązek przeciwdziałania mobbingowi, choć oczywiście nie pozbawia to ofiary prawa do dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych od mobbera, takich jak np. naruszenie dobrego imienia.
Odszkodowania można żądać również wtedy, gdy mobbing doprowadził pracownika do rozwiązania umowy o pracę. W takim przypadku w oświadczeniu pracownika o rozwiązaniu umowy powinno znaleźć się wskazanie mobbingu jako przyczyny zakończenia stosunku pracy. Jeżeli mobbing doprowadził u pracownika do rozstroju zdrowia, może on dochodzić od pracodawcy zadośćuczynienia, niezależnie od odszkodowania z tytułu mobbingu.
Za jego zgodą pracownik dotknięty mobbingiem może zostać przeniesiony na inne stanowisko, co pozwoli uniknąć dalszej współpracy lub pozostawania w stosunku podległości służbowej z mobberem.
Wobec osoby dopuszczającej się mobbingu pracodawca może zastosować sankcje przewidziane prawem pracy, w tym nałożyć upomnienie lub naganę, a nawet rozwiązać umowę o pracę, w niektórych przypadkach także bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika (tak zwana dyscyplinarka).
Jak reagować na mobbing?
Jeżeli u pracodawcy działa komisja antymobbingowa, warto zgłosić się do niej ze swoimi wątpliwościami. Jeżeli w miejscu pracy taka komisja nie została powołana, zgłoszenie rozpatruje pracodawca, który może powołać komisję, wyznaczyć do tego odpowiednią osobę lub sam zbadać zgłoszenie. Postępowanie antymobbingowe pozwoli ustalić, czy zachowania spełniają przesłanki mobbingu.
Aby udowodnić mobbing można wykorzystywać wszelkie dowody, które potwierdzą faktyczne zaistnienie zarzucanych sytuacji, np. treści maili i SMS-ów, zeznania świadków, zwolnienie lekarskie.
Nagrywanie mobbera
Za dowód mogą posłużyć również nagrania zachowań mobbera, zarówno na dyktafonie, jak i kamerze.
Co do zasady nagrywanie powinno być poprzedzone uzyskaniem zgody osoby nagrywanej, więc w przypadku nagrywania w sytuacji, która może potencjalnie skutkować mobbingiem, już samo poinformowanie osoby mobbingującej o zamiarze jej nagrywania i zamiarze wykorzystania nagrania w postępowaniu antymobbingowym może pełnić funkcję prewencyjną.
Wbrew jednak obiegowym opiniom nagrywanie rozmowy, nawet bez uprzedniej zgody rozmówcy, o ile się jest uczestnikiem tej rozmowy, nie jest przestępstwem, w przeciwieństwie do np. posługiwania się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem celem uzyskania dostępu do informacji nieprzeznaczonej dla podsłuchującego. W przypadku jednak nagrywania rozmowy, w której nagrywający uczestniczy, przyjmuje się, że nagrywane treści są przeznaczone dla osoby nagrywającej, więc do przestępstwa z art. 267 §3 Kodeksu karnego nie dochodzi.
Nagrywanie kogoś bez jego zgody, nawet jeśli się jest uczestnikiem takiej rozmowy, może jednak skutkować odpowiedzialnością cywilnoprawną z tytułu naruszenia dóbr osobistych osoby nagrywanej, w tym konstytucyjnej zasady prawa do prywatności. Jednak wątpliwą wydaje się być sytuacja, aby osoba mobbingująca zdecydowała się na wystąpienie z powództwem o naruszenie dóbr osobistych, gdyż skutkowałoby to analizowaniem przez sąd nagrywanych treści, które stawiałyby mobbera w niekorzystnym świetle. Co więcej, za wysoce prawdopodobne uznać należałoby oddalenie takiego powództwa przez sąd, już choćby w oparciu o art. 5 Kodeksu cywilnego, który stanowi o braku ochrony dla osoby, której przysługuje pewne prawo (tu: prawo do ochrony dóbr osobistych), ale wykorzystuje je w sposób niezgodny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem (tzw. nadużycie prawa podmiotowego), nie mówiąc już o tym, że mobber powinien liczyć się z kontrpozwem o naruszenie dóbr osobistych, takich jak cześć i dobre imię swojej ofiary.
Warto pamiętać, że nawet jeżeli dane zachowanie nie mieści się w definicji mobbingu, wciąż może stanowić naruszenie obowiązków pracowniczych, które może być podstawą do rozwiązania umowy o pracę. Zgodnie z art. 100 Kodeksu pracy pracownik zobowiązany jest przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Konsekwencje jednak w takim wypadku wobec mobbera winien wyciągnąć pracodawca. Stąd każdą taką sytuację warto zgłosić do przełożonego lub innej odpowiedzialnej za to osobie.
Niektóre działania mogą naruszać dobra osobiste pracownika, co uprawnia go do dochodzenia sprawiedliwości na drodze postępowania cywilnego. W przypadku naruszenia dóbr osobistych można żądać zaniechania działań, dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, żądać przeprosin, a w niektórych przypadkach dochodzić zadośćuczynienia albo zapłaty sumy na cel społeczny.
Sytuacja czytelniczki
Podsumowując sytuację czytelniczki, opisywane zachowania mogą stanowić mobbing. Sytuacja powinna zostać zgłoszona do pracodawcy, najlepiej na piśmie za pokwitowaniem lub mailowo (aby był dowód), przykładowo za pośrednictwem bezpośredniego przełożonego. Pracownica ma prawo żądać, by pracodawca podjął działania prowadzące do przeciwdziałania mobbingowi. Jest to obowiązek pracodawcy, stąd niedopuszczalne jest zrzucanie takich działań na ofiarę mobbingu.
Kiedy możemy wyjść wcześniej z pracy?
Czytelniczka powinna również rozważyć wystąpienie do pracodawcy o odszkodowanie, a jeżeli sytuacja wywołała rozstrój zdrowia - także o zadośćuczynienie. Taki rozstrój zdrowia i jego związek z mobbingiem należy jednak udowodnić, np. opinią lekarską. Wystąpienie z żądaniem zapłaty nie wymaga podejmowania kroków sądowych. Dopiero gdy pracodawca nie wypłaci żądanych sum lub wprost odmówi ich wypłaty, zasadne jest wszczęcie postępowania sądowego przeciwko pracodawcy. Jednocześnie możliwe jest złożenie pozwu w sprawie naruszenia dóbr osobistych przeciwko mobberowi.
Pracownica może również wnieść o przeniesienie jej przykładowo do innego działu, o ile rodzaj wykonywanej pracy i charakter pracodawcy na to pozwala.
O autorze
Klaudia Zieleniec
radczyni prawna z Kancelarii Prawnej Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni
Miejsca
Opinie wybrane
-
2024-11-06 09:08
Niestety, w każdej pracy zdarzy się typ-buc (5)
Który będzie wszystkimi pomiatał, mówił niekulturalne rzeczy itd.
Najgorsze jest jednak to, że inni uważają to za coś normalnego i mówią "nie zwracaj na niego uwagi, to taki typ".
Tak, zgadzacie się na ch....we traktowanie. To z dnia na dzień będzie coraz gorzej- 61 2
-
2024-11-07 12:57
jestem ciekaw, czy to nie typ-buc sie broni a kobieta przekreca fakty
nie zostalo wyjasnione, czy krytyka efektow pracy jest merytoryczna czy tez nie. Przedstawiono jedynie wersje jednej strony
- 1 0
-
2024-11-07 09:28
Nawet nie trzeba być chamskim
Wystarczy pasywna-agresja, tzw. gaslighting i już można uprzykrzyć komuś życie
- 5 0
-
2024-11-06 17:48
Ale przecież na takich jest prosta metoda. Skoro nie jest szefem, to na każdą uwagę tego typu każesz mu wyp*******ć. Jeśli to nie pomoże, zaczynasz go codziennie traktować dokładnie tak samo. Co Ci niby zrobi?
- 6 1
-
2024-11-06 12:52
niestety taką mamy kulture pracy (1)
gdzie tzw "pracodawca" uważa że ma cię na wyłączność i należy mu się prawo pierwszej nocy
- 4 4
-
2024-11-06 17:10
Jakie prawo pierwszej nocy? O czym ty bredzisz?
- 6 1
-
2024-11-06 09:00
(2)
Jak ja dziękuję bogu czy innemu wszechświatowi, że pracuję w firmie produkcyjnej a nie jakimś biurze gdzie przerzuca się tylko papierami. Na odprawach potrafi być ostro ale nigdy chamsko albo niebezpiecznie. Ze wszystkich miar mobbing bo jak coś zepsujesz to szykuj się na OPR. W jakiejś firemce IT albo podobnej już byśmy wszyscy byli zwolnieni a za nas robili by bezużyteczni ale grzeczni
- 6 30
-
2024-11-06 10:36
(1)
Ale wiesz o tym, że prace się wybiera? Ani bóg ani wszechświat nie podpisują za ciebie umowy o pracę. No ale do tego trzeba chociaż jeden papier przerzucić
- 14 4
-
2024-11-06 11:13
Ahahahahahahahha
- 2 4
-
2024-11-06 09:00
(1)
To wszystko w teorii tak prosto wygląda: komisje antymobbingowe, pracodawca, który musi reagować... Według Kodeksu Pracy żeby dane zachowania uznać za mobbing, muszą trwać przynajmniej pół roku, a nękany pracownik musi sam udowodnić, że to, czego doświadcza to na pewno mobbing, bo przecież może być tak, że wyolbrzymia żarty, jest nadwrażliwy itp. Niestety większość sytuacji kończy się zmianą pracy, a nie rozwiązaniem problemu tam, gdzie powstał.
- 75 1
-
2024-11-07 14:11
Nie rzadko moberem jest pracodawca.
Szczególnie w budżetówce.
- 3 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.