Roszczeniowi czy po prostu nowocześni? Nowy raport o "zetkach" w biurze

Mateusz Groen
31 marca 2026, godz. 07:30
Opinie (133)
Prawda o "Zetkach" w pracy. Starsi koledzy ocenili ich bezlitośnie.

Gen Z (czyli osoby urodzone w latach 1995-2012) na polskim rynku pracy przestaje być zagadką z artykułów naukowych, a staje się codziennością w niemal każdym biurze. Dziś dla starszych pokoleń współpraca z "Zetkami" to lekcja nowej komunikacji, elastyczności i technologii. "Pokolenie Z w pracy" - pod takim tytułem ukazał się raport InterviewMe poświęcony dynamice relacji międzypokoleniowych w polskich firmach. Najnowsze badanie pokazuje, że choć 81 proc. pracowników ocenia tę współpracę pozytywnie, to rewolucja w podejściu do hierarchii i lojalności budzi spore emocje. Czy młodzi pracownicy trwale zmienią kulturę organizacji, czy to firmy będą musiały nauczyć ich cierpliwości?





Zetki w open space: nowa rzeczywistość



Jak oceniasz wpływ pokolenia Z na kulturę organizacyjną w polskich firmach?

Czym dla współczesnych zespołów jest obecność najmłodszego pokolenia: technologicznym wsparciem, komunikacyjnym wyzwaniem, a może źródłem nieustannych napięć? Odpowiedzi na te pytania przynosi badanie opinii zrealizowane przez InterviewMe.

Projekt został zaprojektowany, aby skonfrontować mity o pokoleniu Z z realnymi doświadczeniami ich współpracowników. Analiza objęła nie tylko statystyki dotyczące jakości współpracy, ale także wpływ "Zetek" na kulturę organizacyjną oraz identyfikację cech, które budują ich wizerunek w oczach starszych kolegów.

Autorem badania jest zespół InterviewMe, który przeprowadził je w lutym 2026 r. na próbie 481 pracujących Polaków. Respondenci reprezentowali różne grupy wiekowe, co pozwoliło uchwycić perspektywę zarówno bezpośrednich przełożonych, jak i współpracowników z pokoleń millenialsów oraz baby boomers.

Gen Z w pracy.



To jakie są te "Zetki"?



W społeczeństwie ukształtowanym przez szybki przepływ informacji gen Z wnosi do firm przede wszystkim biegłość cyfrową, ale i zupełnie nowe oczekiwania egzystencjalne. Widać na podstawie badania, że sukces zawodowy dla tej grupy nie jest już tylko kwestią wspinania się po drabinie hierarchii, lecz przede wszystkim zachowania autonomii i autentyczności.

Mocne i słabe strony generacji Z.
Jeśli przyjrzeć się pełnej strukturze odpowiedzi dotyczącej cech kojarzonych z tą grupą, dominuje kapitał technologiczny: 50 proc. badanych wskazuje na biegłą obsługę internetu, a 40 proc. na łatwość obsługi urządzeń. Jednak definicja "Zetki" rozprasza się na silne bloki cech behawioralnych: 32 proc. widzi ich otwartość na zmiany, ale jednocześnie co czwarty badany (25 proc.) wskazuje na niską lojalność oraz roszczeniowość. Ambicja i chęć rozwoju (24 proc.) idą tu w parze z silnym nastawieniem na work-life balance (23 proc.) oraz bezpośrednim stylem komunikacji (22 proc.). Co istotne, 22 proc. respondentów zauważa u młodych trudność w przyjmowaniu krytyki.


Co blokuje płynną współpracę?



W jakim obszarze współpraca z gen Z była wymagająca?
Największym wyzwaniem w relacjach z najmłodszym pokoleniem okazują się nie braki w twardych kompetencjach, lecz różnice w etosie pracy. Aż 33 proc. badanych wskazuje organizację czasu pracy jako najbardziej wymagający obszar współpracy. Tuż za nią plasuje się podejście do hierarchii i autorytetów (29 proc.) oraz oczekiwania finansowe (27 proc.).

Co czwarty badany (24 proc.) mówi o trudnościach w komunikacji. Widać więc wyraźnie, że przeszkodą nie jest technologia (tylko 6 proc. wskazań na problemy z narzędziami), lecz deficyty w obszarach miękkich: odpowiedzialność za zadania (21 proc.) czy zaangażowanie długoterminowe (15 proc.). Luksus posiadania "cyfrowego tubylca" w zespole wiąże się więc z koniecznością renegocjacji dotychczasowych zasad współpracy.

Mapa napięć: od hierarchii do dialogu



Istotną częścią badania jest analiza konfliktów pokoleniowych, która de facto stanowi mapę różnic kulturowych wewnątrz firm. Aż 74 proc. respondentów przyznaje, że było świadkiem napięć na linii gen Z - starsi pracownicy. To przejście od modelu "szef ma zawsze rację" do modelu partnerskiego, który dla wielu jest trudny do zaakceptowania. Od ślepego posłuszeństwa do kultury feedbacku.

Napięcia międzypokoleniowe.
Największe obawy budzi lojalność: aż 56 proc. ogółu badanych wątpi w zdolność pokolenia Z do związania się z jedną firmą na dłużej. Jest to wyzwanie szczególnie dla menedżerów, którzy muszą nauczyć się zarządzać zespołem w warunkach dużej rotacji. Rozwiązania różnią się w zależności od wieku badanych. Grupa 26-39 lat (millenialsi) jako lekarstwo wskazuje jasne zasady komunikacji (37 proc.) i precyzyjne role (29 proc.). Z kolei najstarsi pracownicy (59+) stawiają na szkolenia międzypokoleniowe (26 proc.) i lepsze przygotowanie kadry zarządzającej (25 proc.).

Najważniejszy postulat: jasne zasady gry



Co mogłoby poprawić współpracę międzypokoeniową?
Gdy badani zostali zapytani o konkretne narzędzia HR, które mogłyby uratować współpracę, odpowiedzi przesunęły akcent z benefitów na fundamenty zarządzania. Na pierwszym miejscu znalazły się jasne zasady komunikacji (32 proc.), a tuż za nimi szkolenia międzypokoleniowe (26 proc.) oraz precyzyjne określenie ról na stanowiskach (25 proc.). To nie prośba o więcej owocowych czwartków, lecz o przejrzystość i strukturę.


Co znamienne, wdrożenie i mentoring (22 proc.) oraz docenianie efektów pracy (21 proc.) są wyżej cenione niż elastyczność (zaledwie 8 proc.). W efekcie idealne miejsce pracy dla zespołu wielopokoleniowego rysuje się jako środowisko oparte na wzajemnym szacunku do czasu i ról, a nie tylko na nowoczesnych gadżetach.

Wnioski na przyszłość? Partnerstwo zamiast dyktatury



Z tej mapy doświadczeń wyłania się obraz rynku pracy w procesie głębokiej redefinicji. Gen Z nie jest jedynie kolejną grupą pracowników, to "katalizator zmian", który wymusza na organizacjach większą transparentność. Chociaż 81 proc. ankietowanych ocenia współpracę z nimi dobrze, to 19 proc. wciąż widzi w nich zagrożenie dla kultury organizacyjnej.

Przyszłość należeć będzie do tych firm, które zamiast walczyć z roszczeniowością, przekują ją w asertywność, a brak lojalności zastąpią ciekawymi projektami. Kluczem pozostaje dialog: 32 proc. badanych uważa, że to właśnie komunikacja jest najważniejszym narzędziem naprawczym. Największym wyzwaniem dla pracodawców nie będzie więc nauka obsługi TikToka, a stworzenie środowiska, w którym "zetka" zechce zostać dłużej niż rok.


Współpraca z pokoleniem Z.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (133)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wiadomości

Forum

Najczęściej czytane