Porzucanie studiów przed uzyskaniem dyplomu to częste zjawisko zarówno w Polsce, jak i na świecie. Aby ograniczyć liczbę osób rezygnujących z nauki (tzw. dropouterów), uczelnie od lat - przy współpracy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego - wdrażają różne działania. Jak kształtują się ścieżki zawodowe i mobilność osób, które porzuciły studia w poszczególnych regionach kraju? Zbadali to eksperci z Ośrodka Przetwarzania Informacji - Państwowego Instytutu Badawczego. Dane wyraźnie wskazują, że rezygnacja z wyższego wykształcenia wiąże się z istotnymi stratami ekonomicznymi.
Przerywanie studiów ma swoją cenę. Absolwenci wciąż zarabiają znacznie więcej
tak, zanim zacząłem/zaczęłam
5%
tak, ale skończyłe(a)m inny kierunek
11%
nie, ale i tak pracuję w innym zawodzie
23%
nie, pracuję w zawodzie zgodnym z kierunkiem studiów
44%
Nowe dane z ogólnopolskiego systemu monitorowania losów absolwentów ELA potwierdzają wyraźną różnicę na rynku pracy między osobami z dyplomem a tymi, którzy porzucili studia (tzw. dropouterów). Eksperci z Ośrodka Przetwarzania Informacji - PIB przeanalizowali sytuację osób, które w 2023 r. przerwały studia magisterskie, i porównali ją z losami magistrów, którzy w tym samym czasie zdobyli dyplom.
- Dane przedstawione w najnowszej edycji systemu ELA pokazują bardzo wyraźnie, że zjawisko dropoutu [porzucenia studiów - dop. red.] to nie tylko indywidualna decyzja o przerwaniu studiów, ale realna strata dla całego systemu szkolnictwa wyższego oraz dla gospodarki. Porzucenie studiów ogranicza szanse zawodowe młodych ludzi i zmniejsza potencjał rozwojowy regionów, które potrzebują wykwalifikowanych specjalistów. Dlatego tak ważne jest, aby uczelnie, we współpracy z resortem, tworzyły warunki sprzyjające kontynuowaniu nauki: od wsparcia finansowego, przez elastyczne ścieżki kształcenia, po lepsze dopasowanie programów studiów do zmian na rynku pracy - podkreśla prof. dr hab. inż. Maria Mrówczyńska, podsekretarz stanu w MNiSW.
Po tych kierunkach zarabiają najwięcej. Jakie studia najbardziej się opłacają?
Gdzie jadą po studiach (lub po ich przerwaniu)?
Okazuje się, że skłonność do zmiany miejsca zamieszkania po zakończeniu edukacji jest podobna w obu grupach. Województwo opuszcza ok. 27,8 proc. absolwentów i 28,3 proc. osób, które przerwały naukę.
- Z danych systemu ELA wynika, że największy procent dropouterów opuścił województwa: opolskie, małopolskie i dolnośląskie (również wśród absolwentów z tych województw obserwujemy duży procent wyjeżdżających do innych województw) - mówi dr hab. Mikołaj Jasiński, profesor w Ośrodku Przetwarzania Informacji - Państwowym Instytucie Badawczym. - Natomiast najmniejszy procent dropouterów migrował z województw: podlaskiego, podkarpackiego i zachodniopomorskiego (również wśród absolwentów z tych województw obserwujemy mały procent wyjeżdżających do innych województw) - dodaje ekspert OPI PIB.
Ile zarabiają rektorzy? Ujawniamy pensje z publicznych uczelni
Przeprowadzka się opłaca, ale nie wszystkim tak samo
Migracja w poszukiwaniu lepszego zarobku to częsta strategia, jednak korzyści są nierówno rozłożone.
- Generalnie ewentualne korzyści dropouterów z ich migracji są wyraźnie niższe niż korzyści migrujących absolwentów - mówi dr Marek Bożykowski z OPI PIB. - Najbardziej na wyjeździe zyskują osoby z województw śląskiego i warmińsko-mazurskiego.Ekspert zwraca uwagę na ciekawe różnice regionalne. Na przykład w województwie łódzkim absolwenci, którzy wyjechali, zarabiali więcej niż ci, którzy zostali. Tymczasem dropouterzy, którzy opuścili Łódzkie, zarabiali mniej niż ci, którzy w nim pozostali. Inaczej jest w Pomorskiem - tam migrujący dropouterzy odnieśli większą finansową korzyść z
przeprowadzki niż migrujący absolwenci.
- Można powiedzieć, że dropouterzy, migrując do innego województwa, próbują zasypać przepaść dzielącą ich od absolwentów. Nie udaje się im to jednak - nadal wypadają gorzej - dodaje dr Bożykowski.
Dyplom to wciąż większe pieniądze
Analizy OPI PIB nie pozostawiają wątpliwości: osoby z dyplomem zarabiają więcej, niezależnie od tego, czy zdecydują się zostać w regionie studiów, czy wyjechać.
Badacze z OPI PIB przeanalizowali, jak migracja osób, które przerwały studia, wpływa na ich sytuację finansową. Przyjrzeli się dwóm miarom:
- wysokości zarobków w złotych,
- oraz tzw. Względnemu Wskaźnikowi Zarobków (WWZ), który pokazuje, jak pensja danej osoby ma się do średniego wynagrodzenia w jej powiecie - dzięki temu można porównywać realną sytuację finansową w różnych regionach.
Eksperci porównali zarobki dropouterów i absolwentów (tych, którzy ukończyli studia) w dwóch grupach:
- osób, które po studiach zostały w województwie, w którym studiowali,
- osób, które wyjechały z województwa swojej uczelni.
- W skali kraju dropouterzy zarabiali mniej niż absolwenci - mówi prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak z OPI PIB. - Wśród osób, które pozostały w województwie studiowania, mediana zarobków dropouterów była niższa o niemal 229 zł od mediany zarobków absolwentów. W przypadku osób, które wyjechały, różnica na korzyść absolwentów była jeszcze większa i wyniosła ponad 255 zł.Wyniki w skali kraju:
- Dropouterzy zarabiali mniej niż absolwenci - niezależnie od tego, czy zostali w regionie studiów, czy wyjechali.
- Różnica w medianie zarobków na niekorzyść dropouterów wyniosła 228,91 zł wśród osób, które zostały w województwie, a wśród tych, które wyjechały, była jeszcze większa - 255,39 zł.
- Co ciekawe, wyjazd wiązał się z wyższymi zarobkami w obu grupach. Dropouterzy poza regionem zarabiali średnio 6218,61 zł, podczas gdy ci, którzy zostali - 5980,00 zł. Wśród absolwentów było podobnie: 6474,00 zł po wyjeździe wobec 6208,91 zł na miejscu.
Porównanie względnej pozycji zarobkowej (WWZ):
- Dropouterzy mieli również niższy WWZ niż absolwenci - zarówno gdy zostali, jak i gdy wyjechali.
- Różnica na niekorzyść dropouterów wyniosła -0,04 (czyli -4 proc. lokalnej średniej) wśród osób pozostających i -0,02 (-2 proc.) wśród migrujących.
- Wyjazd poprawiał względną pozycję finansową obu grup: dropouterzy mieli WWZ 0,86 poza regionem (wobec 0,75 na miejscu), a absolwenci odpowiednio 0,88 wobec 0,79.
W niemal wszystkich województwach dropouterzy, którzy pozostali w regionie studiów, zarabiali mniej (zarówno w złotych, jak i w relacji do lokalnej średniej). Także w większości regionów dropouterzy, którzy wyjechali, osiągali niższe wynagrodzenia od absolwentów - zarówno w wartościach bezwzględnych, jak i według WWZ.
Warto skończyć studia?
Raport wyraźnie wskazuje, że dyplom uczelni wyższej nadal ma realną wartość na rynku pracy, przekładającą się na wyższe wynagrodzenia. Decyzja o migracji może pomóc osobom po przerwanych studiach nieco zmniejszyć finansową lukę, ale jej nie likwiduje.
- System ELA pozwala nam precyzyjnie identyfikować konsekwencje rezygnacji z edukacji - podsumowuje wiceminister Mrówczyńska. - To kluczowa wiedza, aby projektować skuteczniejsze polityki edukacyjne. Naszym celem jest zapewnienie każdemu studentowi jak najlepszych warunków do ukończenia studiów, ponieważ wykształcenie wyższe nadal znacząco ogranicza ryzyko niepewności na rynku pracy.