Szkolenia i badania. Kiedy płaci pracodawca?

Patrycja Roszczyniała
14 lutego 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (29)
Zasadność wynagrodzenia za szkolenie zależy od tego, czy w trakcie niego świadczymy pracę na rzecz pracodawcy.

Rozpoczęcie nowej pracy wiąże się z wieloma formalnościami. Oprócz podpisania umowy nowego pracownika często czekają szkolenia wdrożeniowe, szkolenie BHP oraz badania medycyny pracy. Które z tych procedur powinny być płatne i wykonywane w czasie pracy, a które nie? Z takim pytaniem zwróciła się do nas czytelniczka.



Wczoraj byłam na rozmowie o pracę i dostałam informację, że wynagrodzenie za czas szkolenia będzie wypłacone dopiero po przepracowaniu 80 h (pierwsza połowa) i 240 h (druga połowa). Z jednej strony rozumiem podejście pracodawcy, z drugiej nie wydaje mi się ono właściwe. W dodatku umowę ze mną firma chce podpisać dopiero po szkoleniu. Czy takie praktyki są legalne?

Czy powinnam dostać wynagrodzenie za szkolenie BHP i spotkanie z lekarzem medycyny pracy, które odbędzie się przed podpisaniem umowy?

Na pytanie odpowiada Patrycja Roszczyniała - adwokatKancelarii Adwokackiej Patrycja Roszczyniała.

Patrycja Roszczyniała, adwokat

Szkolenie pracownika



Legalność wypłaty wynagrodzenia za czas szkolenia po przepracowaniu określonej liczby godzin u danego pracodawcy zależy od rodzaju tego szkolenia.

Do rozważania nad legalnością zaproponowanego czytelniczce rozwiązania na wstępie należy wskazać, czym jest stosunek pracy. Jego definicja pozwoli określić, czy szkolenie jest wykonywaniem pracy, czy też nie.

Stosunkiem pracy jest zatem zobowiązanie się pracownika do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawcy - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem (art. 22 k.p.). Stosunek pracy, stosownie do art. 2 k.p., powstaje na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.

W związku z powyższym jednym z podstawowych praw pracowniczych jest prawo do wynagrodzenia za świadczoną pracę.


Czy szukasz nowej pracy?

Na polskim rynku pracy zdarzają się sytuacje, w których pracodawca proponuje dzień próbny lub szkolenie podczas procesu rekrutacji. Oba modele w zasadzie polegają na tym samym - kandydat na dane stanowisko jest sprawdzany przez pracodawcę pod kątem posiadanych przez siebie umiejętności, dopasowania do zespołu bądź jest szkolony z zakresu swoich przyszłych obowiązków. Takie "szkolenie", które polega na wdrażaniu się kandydata w swoje obowiązki, gdzie wykonuje on czynności na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, to nic innego jak po prostu świadczenie pracy. W takim przypadku czytelniczce przysługuje pełne prawo do wynagrodzenia za czas szkolenia, bez konieczności przepracowania kolejnych 80 h godzin na rzecz pracodawcy. Również niezachowanie formy pisemnej umowy o pracę nie będzie skutkowało jej nieważnością. Taki pracownik ma bowiem możliwość udowodnienia przed sądem, że zawarł umowę o pracę np. korzystając z zeznań świadków. Może również domagać się zapłaty za czas szkolenia - nawet gdyby trwało ono jeden dzień. Ponadto pracodawcy, który nie potwierdza na piśmie zawartej z pracownikiem umowy o pracę przed dopuszczeniem go do pracy, grozi kara grzywny od 1 zł do 30 tys. zł.


Inaczej wygląda natomiast sytuacja, gdy pracodawca chce przeszkolić kandydatów na dane stanowisko i szkolenie to nie obejmuje wykonywania jakichkolwiek czynności na rzecz pracodawcy. Na przykład szkolenia przeprowadzane są przez podmiot zewnętrzny - niezwiązany z pracodawcą poza siedzibą pracodawcy, gdzie kandydaci zdobywają określone umiejętności. W takim przypadku pomiędzy stronami nie nawiązuje się stosunek pracy. Strony umawiają się na gruncie prawa cywilnego do wzajemnego świadczenia i w dowolny sposób mogą uregulować kwestię wynagrodzenia. Sytuacje te są niestety rzadkie, bowiem pracodawca ponosi duże ryzyko finansowe pokrycia kosztów takiego szkolenia, nie mając zabezpieczenia, że dany kandydat podejmie u niego pracę.  

Warto wspomnieć, że legalną możliwością zweryfikowania umiejętności pracownika jest zawarcie z nim umowy o pracę na okres próbny.

Jeżeli badanie wstępne odbywa osoba ubiegająca się o zatrudnienie, to czasu badania nie wlicza się do czasu pracy.

Szkolenie BHP



Pracodawca ma obowiązek przeszkolenia pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy. Nie jest ono wymagane w przypadku podjęcia przez pracownika pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę. Przepisy jasno określają, że wskazane szkolenia odbywają się w czasie pracy i na koszt pracodawcy. Przysługuje zatem pełne wynagrodzenie jak za czas pracy. Przepisy kodeksu pracy nakładają obowiązek szkolenia pracownika - tym samym wyłączają z grona "szkolonych" kandydatów na pracownika. Między stronami musi być nawiązany stosunek pracy.


Szkolenia BHP powinny odbywać się w czasie pracy i na koszt pracodawcy, nie można więc przeszkolić osoby przed zawarciem umowy o pracę, gdyż czas poświęcony na szkolenia BHP jest wliczany do czasu pracy pracownika. Natomiast w przedmiotowym przypadku nie byłby to czas pracy tej osoby. Nie można czasu przeprowadzonych szkoleń BHP wliczyć do czasu pracy osoby, która w momencie odbywania tych szkoleń nie była pracownikiem. Przeszkolenie czytelniczki z zakresu BHP przed zawarciem umowy o pracę (nawet w formie ustnej) jest niezgodne z obowiązującymi przepisami.

Lekarz medycyny pracy



W Kodeksie pracy wskazano, że wstępnym badaniom lekarskim podlegają m.in. "osoby przyjmowane do pracy". Kodeks pracy nie wymaga, żeby z nową osobą najpierw podpisać umowę o pracę, a dopiero później kierować ją na badanie wstępne. W przypadku gdy skierowany na badania wstępne wybrany kandydat do pracy nie uzyska od lekarza medycyny pracy orzeczenia o zdolności do pracy, to pracodawca nie podpisze z nim umowy o pracę i nie dojdzie do nawiązania stosunku pracy.


Jeżeli badanie wstępne odbywa osoba ubiegająca się o zatrudnienie, to czasu badania nie wlicza się do czasu pracy. Wynika to z faktu, że między kandydatem do pracy a przyszłym pracodawcą nie ma jeszcze żadnego stosunku prawnego, a więc nie można w ogóle posługiwać się pojęciem czasu pracy. Czasem pracy jest bowiem czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy i może od niego otrzymywać polecenia służbowe. Skoro dana osoba nie ma orzeczenia, że jest zdolna do wykonywania umówionej pracy, to nie może dostać żadnego polecenia związanego z pracą. Badania wstępne są przeprowadzane na koszt pracodawcy.
Porady prawnika Porady prawnika

Masz wątpliwości dotyczące działań firmy, która cię zatrudnia? Nie wiesz jak postąpić w sporze z pracodawcą, jakie możliwości pozostawia ci prawo pracy? A może po prostu jest temat, który cię nurtuje i chcesz poznać zastosowanie bieżących przepisów? Prześlij swoje pytania mailem: serwispraca@trojmiasto.pl. Na pytania czytelników odpowiadać będą radcy z trójmiejskich kancelarii. Odpowiedzi na wybrane pytania publikowane będą w Serwisie Praca portalu Trojmiasto.pl

O autorze

autor

Patrycja Roszczyniała

adwokat, Kancelaria Adwokacka Patrycja Roszczyniała

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (29)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Forum

Najczęściej czytane