- 1 Wpisem do CV nie opłaci się rachunków (65 opinii)
- 2 Chcieli 1200 zł, dostali 200 zł (118 opinii)
- 3 Od 13 kwietnia ważne zmiany w L4 (75 opinii)
Szkolenia i badania. Kiedy płaci pracodawca?
Rozpoczęcie nowej pracy wiąże się z wieloma formalnościami. Oprócz podpisania umowy nowego pracownika często czekają szkolenia wdrożeniowe, szkolenie BHP oraz badania medycyny pracy. Które z tych procedur powinny być płatne i wykonywane w czasie pracy, a które nie? Z takim pytaniem zwróciła się do nas czytelniczka.
Wczoraj byłam na rozmowie o pracę i dostałam informację, że wynagrodzenie za czas szkolenia będzie wypłacone dopiero po przepracowaniu 80 h (pierwsza połowa) i 240 h (druga połowa). Z jednej strony rozumiem podejście pracodawcy, z drugiej nie wydaje mi się ono właściwe. W dodatku umowę ze mną firma chce podpisać dopiero po szkoleniu. Czy takie praktyki są legalne?
Czy powinnam dostać wynagrodzenie za szkolenie BHP i spotkanie z lekarzem medycyny pracy, które odbędzie się przed podpisaniem umowy?
Na pytanie odpowiada Patrycja Roszczyniała - adwokat z Kancelarii Adwokackiej Patrycja Roszczyniała.
Szkolenie pracownika
Legalność wypłaty wynagrodzenia za czas szkolenia po przepracowaniu określonej liczby godzin u danego pracodawcy zależy od rodzaju tego szkolenia.
Do rozważania nad legalnością zaproponowanego czytelniczce rozwiązania na wstępie należy wskazać, czym jest stosunek pracy. Jego definicja pozwoli określić, czy szkolenie jest wykonywaniem pracy, czy też nie.
Stosunkiem pracy jest zatem zobowiązanie się pracownika do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawcy - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem (art. 22 k.p.). Stosunek pracy, stosownie do art. 2 k.p., powstaje na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.
W związku z powyższym jednym z podstawowych praw pracowniczych jest prawo do wynagrodzenia za świadczoną pracę.
Inaczej wygląda natomiast sytuacja, gdy pracodawca chce przeszkolić kandydatów na dane stanowisko i szkolenie to nie obejmuje wykonywania jakichkolwiek czynności na rzecz pracodawcy. Na przykład szkolenia przeprowadzane są przez podmiot zewnętrzny - niezwiązany z pracodawcą poza siedzibą pracodawcy, gdzie kandydaci zdobywają określone umiejętności. W takim przypadku pomiędzy stronami nie nawiązuje się stosunek pracy. Strony umawiają się na gruncie prawa cywilnego do wzajemnego świadczenia i w dowolny sposób mogą uregulować kwestię wynagrodzenia. Sytuacje te są niestety rzadkie, bowiem pracodawca ponosi duże ryzyko finansowe pokrycia kosztów takiego szkolenia, nie mając zabezpieczenia, że dany kandydat podejmie u niego pracę.
Warto wspomnieć, że legalną możliwością zweryfikowania umiejętności pracownika jest zawarcie z nim umowy o pracę na okres próbny.
Szkolenie BHP
Pracodawca ma obowiązek przeszkolenia pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy. Nie jest ono wymagane w przypadku podjęcia przez pracownika pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę. Przepisy jasno określają, że wskazane szkolenia odbywają się w czasie pracy i na koszt pracodawcy. Przysługuje zatem pełne wynagrodzenie jak za czas pracy. Przepisy kodeksu pracy nakładają obowiązek szkolenia pracownika - tym samym wyłączają z grona "szkolonych" kandydatów na pracownika. Między stronami musi być nawiązany stosunek pracy.
Szkolenia BHP powinny odbywać się w czasie pracy i na koszt pracodawcy, nie można więc przeszkolić osoby przed zawarciem umowy o pracę, gdyż czas poświęcony na szkolenia BHP jest wliczany do czasu pracy pracownika. Natomiast w przedmiotowym przypadku nie byłby to czas pracy tej osoby. Nie można czasu przeprowadzonych szkoleń BHP wliczyć do czasu pracy osoby, która w momencie odbywania tych szkoleń nie była pracownikiem. Przeszkolenie czytelniczki z zakresu BHP przed zawarciem umowy o pracę (nawet w formie ustnej) jest niezgodne z obowiązującymi przepisami.
Lekarz medycyny pracy
W Kodeksie pracy wskazano, że wstępnym badaniom lekarskim podlegają m.in. "osoby przyjmowane do pracy". Kodeks pracy nie wymaga, żeby z nową osobą najpierw podpisać umowę o pracę, a dopiero później kierować ją na badanie wstępne. W przypadku gdy skierowany na badania wstępne wybrany kandydat do pracy nie uzyska od lekarza medycyny pracy orzeczenia o zdolności do pracy, to pracodawca nie podpisze z nim umowy o pracę i nie dojdzie do nawiązania stosunku pracy.
Jeżeli badanie wstępne odbywa osoba ubiegająca się o zatrudnienie, to czasu badania nie wlicza się do czasu pracy. Wynika to z faktu, że między kandydatem do pracy a przyszłym pracodawcą nie ma jeszcze żadnego stosunku prawnego, a więc nie można w ogóle posługiwać się pojęciem czasu pracy. Czasem pracy jest bowiem czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy i może od niego otrzymywać polecenia służbowe. Skoro dana osoba nie ma orzeczenia, że jest zdolna do wykonywania umówionej pracy, to nie może dostać żadnego polecenia związanego z pracą. Badania wstępne są przeprowadzane na koszt pracodawcy.
Masz wątpliwości dotyczące działań firmy, która cię zatrudnia? Nie wiesz jak postąpić w sporze z pracodawcą, jakie możliwości pozostawia ci prawo pracy? A może po prostu jest temat, który cię nurtuje i chcesz poznać zastosowanie bieżących przepisów? Prześlij swoje pytania mailem: serwispraca@trojmiasto.pl. Na pytania czytelników odpowiadać będą radcy z trójmiejskich kancelarii. Odpowiedzi na wybrane pytania publikowane będą w Serwisie Praca portalu Trojmiasto.pl
O autorze
Patrycja Roszczyniała
adwokat, Kancelaria Adwokacka Patrycja Roszczyniała
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-02-14 10:04
A co w przypadku, że kandydat nakłamane cv i wychodzi to w pierwszym tygodniu pracy (7)
Jaka kara go czeka? Żadna!! Zawsze tylko pracownik pokrzywdzony, a jak ktoś już ma na początku takie problemy to znaczy że sam jest asem i wie że prędzej czy później wyleci za niekompetencje, a pracodawcy zostaną koszty kolejnych ogłoszeń, nie zrobiona praca i rozpoczęcie kolejnej rekrutacji i kolejna strata pieniędzy,
- 15 21
-
2025-02-17 23:08
Niekompetencja mówisz... Jedną z kompetencji pracodawcy powinna być umiejętność weryfikacji kandydata. Inną powinno być rozpoznanie, jakie warunki pracy przyciągną odpowiednich kandydatów. Kolejną - jak nie doprowadzić do sytuacji, w której trzeba szukać na gwałt pracownika, bo firma nie radzi sobie z przestojem jednego etatu. Jeszcze inną
Niekompetencja mówisz... Jedną z kompetencji pracodawcy powinna być umiejętność weryfikacji kandydata. Inną powinno być rozpoznanie, jakie warunki pracy przyciągną odpowiednich kandydatów. Kolejną - jak nie doprowadzić do sytuacji, w której trzeba szukać na gwałt pracownika, bo firma nie radzi sobie z przestojem jednego etatu. Jeszcze inną kompetencją jest - jak nie tracić doświadczonych, istotnych dla firmy pracowników. Za trudne? Może nie ma się tak naprawdę samemu kompetencji do prowadzenia firmy?
- 0 0
-
2025-02-14 22:20
Wystarczy zrobić odpytkę z podstawowych pojęć związanych z pracą na rozmowie kwalifikacyjnej.
I zadać kilka pytań na zrozumienie. Jeśli przez godzinę marnujesz czas na pytania typu trzy wady i zalety, kim pan / pani jest, co pana / panią motywuje i gdzie się widzisz za pięć lat, a potem wybierasz na podstawie tego, kto zrobił najlepsze wrażenie, najbardziej się przed Tobą płaszczył, albo najlepiej ci wcisnął kit, który chciałeś usłyszeć, to
I zadać kilka pytań na zrozumienie. Jeśli przez godzinę marnujesz czas na pytania typu trzy wady i zalety, kim pan / pani jest, co pana / panią motywuje i gdzie się widzisz za pięć lat, a potem wybierasz na podstawie tego, kto zrobił najlepsze wrażenie, najbardziej się przed Tobą płaszczył, albo najlepiej ci wcisnął kit, który chciałeś usłyszeć, to sorry, ale sam się prosisz o problemy.
I mówię to jako ktoś, kto ma po dziurki w nosie pracy w zespołach pełnych ludzi, jakich opisujesz. Ale też bardzo dobrze wiem, jak wyglądają rekrutacje, więc w szoku nie jestem. Przez ostatnie 10 lat tylko raz zdarzyło mi się dostać naprawdę konkretne, sprawdzające pytania na rozmowie kwalifikacyjnej. Raz.- 9 0
-
2025-02-14 15:56
dzwonisz do następnego który też ci pasowal w procesie rekrutacyjnym
a tego co naklamal wywalasz, albo nie podpisujesz z nim umowy. Z resztą rozmowa rekrutacyjna byla po to żebyś zweryfikowal czy to co napisal w CV to prawda więc po części to twoja wina.
- 10 0
-
2025-02-14 15:46
Tylu teraz chętnych, że trzeba kłamać i kombinować żeby dostać pracę.
- 1 1
-
2025-02-14 15:41
Jest kodeks karny i kodeks cywilny.
Zawsze możesz założyć mu sprawę, a nie marudzić, że nic mu nie grozi. Jeśli pracodawcom nie chce się zakładać takich spraw, to nadal będą kłamać w CV.
- 1 1
-
2025-02-14 11:01
Jaki problem dajesz umowę na 1 miesiąc lub 3 masz czas na weryfikowanie umiejętności.
Można go przeszkolić jak pracodawcy zależy
- 8 0
-
2025-02-14 10:11
Ale wiesz, że istnieje coś takiego jak rekrutacja i rozmowa kwalifikacyjna, gdzieozesz sprawdzić umiejętności kandydata, a jak po zatrudnieniu się nie sprawdza to go po prostu zwolnić?
- 14 0
-
2025-02-14 20:57
Ciekawe (1)
Bo w TipTop w Elblągu kaza samemu płacić za badania lekarskie, a oni zwrócą przy wypłacie. A co jeśli kandydat nie przejdzie badań?
- 2 3
-
2025-02-14 22:19
to znaczy że się nie nadaje i trzeba go zwolnić. Badania są obowiązkowe.
- 1 1
-
2025-02-14 13:39
haaahahaaha (10)
w firmach (ok 70%) wyslemy pana na kurs : spawanie ,wozki, alpinistyczny itd -pytanie do "szefostwa" czy po kursie ,bedzie podwyzka? - nie nie bedzie ,no jak nie bedzie to mnie kursy nie interesuja ...
- 9 6
-
2025-02-14 17:27
Nooo już masz zapłacone
Za kurs zapłacił, za czas kiedy nie pracowałeś to też pracodawca płacił, nadal za mało?
- 3 0
-
2025-02-14 16:02
A mnie by te kursy interesowaly. Zrobisz kurs i zmienisz pracę na lepiej platną.
- 9 0
-
2025-02-14 15:57
(7)
W 100% marynarze.
Podstawowe STCW akurat na swój koszt, ale jak coś więcej potrzeba to firmy wysyłają na kursy offshore OPITO oraz GWO na koszt armatora. Kursów czasem za lekko ponad 50000 złotych.
Obowiązków więcej, odpowiedzialność większa.
I tak szukają agencje: AB z obowiązkami Helicopter Landing Officer, BanksmanW 100% marynarze.
Podstawowe STCW akurat na swój koszt, ale jak coś więcej potrzeba to firmy wysyłają na kursy offshore OPITO oraz GWO na koszt armatora. Kursów czasem za lekko ponad 50000 złotych.
Obowiązków więcej, odpowiedzialność większa.
I tak szukają agencje: AB z obowiązkami Helicopter Landing Officer, Banksman Slinger, Rigger, kursy GWO Working at Heights, Gas Measurement, Advanced Fire Fighting, obsada szybkiej łodzi ratowniczej, kursy na podnośniki, kursy na sztaplarki. Strażak, malarz, akrobata, śmieciarz, ochroniarz na trapie do tego, a kasa raptem 100 euro więcej jak u stewarda który nic nie wie i tylko myje gary oraz asystuje jedynie kucharzowi - kroi marchewkę i obiera ziemniaki na kuchni żeby kucharz nie musiał tego robić. :)- 4 1
-
2025-02-14 22:17
(6)
ale to jest robota dla fizola, myśleć nawet nie trzeba. Jakby nie przepisy to małpa by tam mogła stać. Sorry że tak dosadnie, ale większość tych ludzi nawet podpisać się nie potrafi. To nie są inżynierowie.
- 1 5
-
2025-02-15 12:10
(1)
"większość tych ludzi nawet podpisać się nie potrafi"
To, że pracujesz po 4 miesiące na jakiś masówkach czy kontenerowcach z szeregówką z Indii, Pakistanu, Bangladeszu, Indonezji, Filipin czy Sri Lanki, gdzie codziennie załoga nie musi podpisywać się pod permitami, TBT, RA to już twoja wina. ;)
Życzę Ci żebyś kiedyś"większość tych ludzi nawet podpisać się nie potrafi"
To, że pracujesz po 4 miesiące na jakiś masówkach czy kontenerowcach z szeregówką z Indii, Pakistanu, Bangladeszu, Indonezji, Filipin czy Sri Lanki, gdzie codziennie załoga nie musi podpisywać się pod permitami, TBT, RA to już twoja wina. ;)
Życzę Ci żebyś kiedyś pojechał na porządnego nowego jack-upa z normalną europejską załogą, za konkretne pieniądze, gdzie nawet motorki mają dyplomy eoow, ab mają dyplomy OOW i wcześniejsze wpisy za 2/OFF, a duńskie stewardesy 50+ maja tytuł magistra i wieloletnie doświadczenie w pracy w biurze.- 3 1
-
2025-02-17 12:45
Sory ale z pracy z fizolami dawno się wyleczylem. Tu nie ma znaczenia narodowość. Pracowalem glównie z zalogami mieszanymi, Polacy, Norwegowie, Finowie. Zawsze trzeba pokazać palcem bo nie wie co ma robić. Równie dobrze mogę to zrobić sam.
- 0 0
-
2025-02-15 11:06
(3)
Wiedziałbyś jakich szakli i slingów użyć do bezpiecznego przeniesienia 50 tonowego ładunku z punktu A do punktu B?
Wiedziałbyś jakiego koloru slingów użyć czy na "pałę", dwa fioletowe tu i dwa czerwone tam?
Wiesz w ogóle jaki jest maksymalny kąt rozwarcia między slingami?- 4 2
-
2025-02-17 12:42
tak wiedzialbym, slingi i szekle to są rzeczy standaryzowane, jakbyś nie wiedzial
Tak jak powiedzialem, takie rzeczy potrafi zrobić malpa po 1 dniowym szkoleniu bo to nie jest żadna wiedza. Ja takie rzeczy liczę na codzień jeśli nie są standardowe. Natomiast dobranie tego ze standardu nie wymaga żadnej wiedzy.
- 0 0
-
2025-02-15 16:51
Nie wiem nawet co to jest (1)
Choc moge sie domyslic. Daj mi minute z ksiazka
- 0 0
-
2025-02-15 18:50
Nie znasz odpowiedzi na najbardziej podstawowe z podstawowych pytań, a nazywasz tych którzy mają większą wiedzę i doświadczenie niemyślącymi fizolami na poziomie małp.
Już na starcie oblałbyś test z 85 pytaniami w języku angielskim na egzaminie opito banksman & Slinger Competence Assessment w Aberdeen i nawet na plac pod dźwig by cięNie znasz odpowiedzi na najbardziej podstawowe z podstawowych pytań, a nazywasz tych którzy mają większą wiedzę i doświadczenie niemyślącymi fizolami na poziomie małp.
Już na starcie oblałbyś test z 85 pytaniami w języku angielskim na egzaminie opito banksman & Slinger Competence Assessment w Aberdeen i nawet na plac pod dźwig by cię szkocki egzaminator nie puścili na cześć praktyczną, bo nie mając nawet tak podstawowej wiedzy stanowiłbyś zagrożenie dla ludzi i ładunku.
Już nawet nie wspominam o innym kursie jak Helicopter Landing Officer i egzaminie radiowym z przepisów brytyjskiego CAA (Civil Aviation Authority) w Aberdeen, bo na pierwszym pytaniu byś poległ.
Tak, fizol z pokładu na platformie czy statku offshore ma takie kursy i obowiązki - jedne z wielu.
Może nie wiesz kto to HLO - to taki gość odpowiedzialny za bezpieczne lądowanie nadlatujących śmigłowców na obiektach offshore - jest oczami na ziemi dla pilota śmigłowca i odgrywa kluczową rolę w lądowaniach oraz bezpiecznym operowaniu na lądowisku dla helikopterów.
Kluczowa postać w zapewnianiu bezpiecznych operacji lądowania i startu helikopterów na lądowiskach na obiektach offshore.- 3 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.