• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

08:10

9 SIE 18

Czytelnik

Po co budować ścieżki rowerowe, jak jaśnie Pan musi jechać drogą.

CodeBoy Na drogach

Opinie (52) 2 zablokowane

  • (3)

    Następny mędrzec obcisły.
    Swoją drogą....jak to się stało, że autor najpierw filmiku jedzie Grunwaldzką w stronę Gdyni o 8:09, a następnie o 8:10 jest już na Łokietka i to w stronę Gdańska ? Toż to zagięcie czasoprzestrzeni :D

    • 25 9

    • (2)

      to godziny wrzucenia filmików :) a nie zdarzeń :)

      • 9 0

      • (1)

        Oj wiem wiem :) mam dobry humor i sobie śmieszkuję, czego i innym życzę :) Pozdrawiam :D

        • 10 4

        • Mogłem jeszcze kolejność zmienić ;)

          • 10 0

  • (22)

    Ten chodnik oznaczony jako ddr to Twoim zdaniem ścieżka? Tam nie ma nawet przejazdów rowerowych, co kilkaset metrów trzeba zsiadać z roweru i go przeprowadzać przez przejście. Przejedź się sam rowerem po takiej infrastrukturze to inaczej będziesz to postrzegać.

    • 23 53

    • (13)

      Jest oznaczone jako ddr (znaki poziome i pionowe) ? Jest...więc Twoim obcisłym interesem jest tego przestrzegać...

      • 32 10

      • (8)

        Nie, bo takim sposobem, gdy wszyscy będą podporządkowywać się do głupich pomysłów zarządców dróg, jak i niezgodnych z prawem wyznaczaniem ddr, to NIC się nie zmieni.

        Nadal "ścieżki" nie będą nadawały się do normalnej jazdy i nie będą stanowiły żadnej alternatywy komunikacyjnej. Trzeba zmusić ludzi za to odpowiedzialnych, aby zmieniły swoje praktyki. Jednym z takich sposobów jest niestosowanie się do tych głupich reguł, które w innych krajach zachodu nie mają prawa funkcjonować.

        • 12 18

        • (2)

          Zgłoś sprawę bo ZDiZ to może wyprostują Ci tę "ściężkę", a póki co jeździj zgodnie z przepisami.

          • 13 9

          • Ta, zgłoszę i już GZDiZ przyleci i mi zrobi...

            • 3 7

          • przepisy mówią że rowerzysta ma obowiązek jechać po ddr tylko jak umożliwia mu jazdę w wybranym kierunku. Ta nie umożliwia mu legalnej jazdy w żadnym kierunku więc zgodnie z przepisami może jechać jezdnią. proste

            • 8 12

        • Aha (4)

          czyli jak mi się nie podoba przepis to mogę go nie przestrzegać dopóki nie będzie po mojemu? Bardzo się cieszę, bo nie podoba mi się wiele rzeczy w infrastruktrze drogowej, np. przejazdy rowerowe, uważam, że powinny być kładki więc dopóki ich nie wybudują nie będę puszczał rowerzystów - jeśli będę się podporządkowywał to NIC się nie zmieni i ulice nie będą nadwały się do normalnej jazdy

          • 14 7

          • Tylko, że nie mówimy o tym co Tobie się podoba, a co nie, tylko o tym, co obiektywnie można stwierdzić. W całej normalnej Europie obowiązują jakieś standardy infrastruktury rowerowej i przepisów (Konwencja Wiedeńska). Więc to nie jest tak, że ja sobie coś wymyśliłem i teraz chce to, bo mi się należy. To są rzeczy, do których polskie prawodawstwo się nie dostosowało i ja wymagam żeby się dostosowało. Czaisz, czy mam tłumaczyć dalej?

            • 4 11

          • Tak, możesz się nie dostosować, jeżeli np. z jakiegoś powodu

            uważasz, że coś jest nielegalne, niesprawiedliwe, niesłuszne. To nie inny kierowca będzie ustalał z tobą kwestię, a policja, której odmówisz przyjęcia mandatu.
            Wtedy sprawa zostanie skierowana do sądu, gdzie zostaniesz zwolniony lub zostanie podtrzymany wymiar, a jeżeli twoje wywody są absurdem i kombinujesz zabierając wszystkim czas, możesz dostać ekstra nagrodę!

            • 6 0

          • 99 % kierowcom nie podobają się znaki drogowe B-33 i D-42. Więc z czym tu

            wyjeżdżasz ? Hipokryzją.

            • 5 0

          • pojęcia pacanie nie masz a się udzielasz i po co?Przyjmij do swojej wiadomości jak ty byś się tu baranie pluł gdyby ktoś ci budował tak ulice jak ci frajerzy te pseudo ścieżki i czy byłbyś taki happy gdybyś musiał np co kawałek rower przeprowadzać bo debil jeden z drugim przejazdu nie umie wybudować przez jezdnię albo co byś baranie powiedział na ulicę o długości 200 m kończącą się nagle bez znaku ślepa ulica i gdybyś musiał baranie kombinować którędy dalej.Gadki takich palantów jak ty to żałosny stek bzdur i bredni który sprawia że aż oczy bolą od czytania ale co od głupka przyklejonego d.. do samochodowego fotela wymagać przecież wam barany robią skrzyżowania ulic na płasko, nie widziałem na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej z Bażyńskiego krawężników w poprzek każdego pasa ruchu takiego na 10 cm przecież macie debile w tych swoich puszkach amortyzatory więc co za problem niech każdy zwolni do 5 na godzinę na zielonym i podskakuje na krawężniku co to tylko rowerzyści mają mieć takie atrakcje?Bo debile nie umieją budować normalnie dróg?

            • 4 2

      • (1)

        czy jak ci na drodze gminnej postawią znak "autostrada" tez będziesz się kłócił ze to autostrada?

        • 7 5

        • Akurat kierowcy powinni to rozumieć, że czasem znaki nie pokrywają się z rzeczywistością. Przykład z Gdańska - trasa Sucharskiego. Przez długi czas oznaczona jako obszar zabudowany - ludzie tracili prawa jazdy za przekraczanie prędkości o 50+. Po wielu latach w końcu postanowiono to naprawić i usunięto znak. Czy coś w infrastrukturze się zmieniło? Nie! Usunięto tylko znak i już za 50+ nie traci się prawa jazdy.

          • 6 0

      • Nie pojadą zgodnie z przepisami, póki kierowcy nie zaczną jeździć zgodnie z nimi.

        Dla mnie taki apel to hipokryzja.

        • 3 2

      • Idioto tam nikt nie budował sciezki rowerowej tylko zabrali chodnik pieszym i postawili znak umozliwiajacy jazde rowerem

        • 2 0

    • lol (6)

      Jeździłem na rowerze bardzo dużo i nigdy jak była DDR nie pchałęm się na drogę, teraz jak jeżdżę samochodem tym bardziej bym się nie pchał , ale to Wasz interes, mi się zegnie może blacha, a może i nie, ale jak patrze jak jeżdżą samochody, t.i.r. etc, to podziwiam za odwagę :)

      • 9 5

      • (2)

        No wydaje się to normalne, jednak jak widać nie dla wszystkich. I to nie jest odwaga tylko głupota.

        • 6 4

        • (1)

          No niestety, ja w czasach jak DDR była marzeniem, to jak jechałem na Kaszuby na wycieczkę to może na całej trasi mineły mnie z kilkanascie samochodó, trasy po 80- 100km , Tir zjeżdzał hamował etc. Teraz na trasach nie ma litości, liczy się czas i kasa. I dotyczy to każdego, pokolenie "róbta co chceta" myśli że to gra komputerowa, że będzie nowe życie. Ale potem po 1sekundzie nieuwagi jednej ze stron może się zmeinić życie np na wózek. I wtedy będzie płacz że mogłem. Tylko że to już za późno. Ja nie wykryłem u siebie choroby i przez nieuwagę straciłem nogę siedziałęm na wózku pół roku nie życzę nikomu. Bo wiem że z tej pozycji najprostsze czynności są arcy trudne. No ale każdy ma swoje życie i swój rozum. Szkoda tylko kierowcy który takiego "inteligenta" zmiecie z drogi.

          • 7 2

          • Bo Łokietka koleś to autostrada ? I nie rozumiesz pojęcia "Róbta co chceta",

            To je odwróć - "nie róbta co chceta" - czyli nie bądź wolny. Tak ? Tak jak w PRL ?

            • 1 0

      • (1)

        Może jeździłeś turystycznie, więc takie atrakcje nie robiły na Tobie wrażenia. "Za młodu" też latałem po chodnikach i przejściach, bo ulice nie były dla mnie. Ale to była jazda rekreacyjna. Gdybym teraz miał jeździć codziennie w celach komunikacyjnych, to by to nie przeszło.

        • 6 1

        • dokładnie, to są kpiny z ludzi jeżdżacych rowerami

          drogi rowerowo piesze, to jeden wielki skandal służący wyłącznie zbijaniu kasy przez powiązane firmy i instytucje. Te chodniki nie mają walorów komunikacyjnych, są choćby niższej jakości od drogi do której rower jest uprawniony, zatem są z powodu dyskryminowania - bezprawne.

          • 5 1

      • to tylko świadczy o tym jak słabym musisz być kierowcą

        • 6 0

    • Tak

      Ten znak nakazuje skorzystać rowerem z tej ścieżki. Masz pretensje do stanu to zgłoś do zarządu dróg ale nie łam przepisów.

      • 0 0

  • I ma pełne prawo jechać po jezdni. (8)

    te coś nie ma nawet ciągłości na wyjazdach (są przejścia dla pieszych) więc uniemożliwia rowerzyście jazdę w wybranym kierunku wiec ma prawo jechać po jezdni.

    • 18 19

    • (6)

      Widać że znasz się jak krowa na rowie na znakach. Na końcu DDR ma przejazd rowerowy. Nawet ma nakaz skrętu wyznaczony. No ale jak się znaków nie zna to z czym do ludzi ? Kiedyś google.com/maps/@54.4290617,18.5744809,3a,75y,338.84h,99.77t/data=!3m6!1e1!3m4!1sbFoOFMTbfAbf2Lq-LMeqGA!2e0!7i13312!8i6656

      • 4 7

      • (3)

        na filmie widać przejścia dla pieszych

        • 7 1

        • (2)

          A na jezdniach nie ma przejść dla pieszych ?! I to znaczy - idąc twoim tokiem rozumowania - to nie jest jezdnia . Bo tez nie ma ciągłości , trzeba się nawet co kawałek zatrzymywać . Rzeczywiście obcisłe gacie ściskają także mózg . Co ty chcesz - ścieżkę czy drogę rowerową , gdzie można jechać jak strzała i broń Boże aby trzeba gdzieś zwolnić albo zatrzymać...Niektórzy rowerzyści to jakieś bezmózgowia czy specjalna kasta ?

          • 0 5

          • tak dokładnie jest. wszystko masz w przepisach. rowerzysta ma obowiązek jazdy po drodze dla rowerów tylko jeśli ta umożliwia mu przejazd w obranym kierunku. Jeżeli mu nie umożliwia, może normalnie po jezdni jechać. Czego tu nie rozumiesz?

            • 6 0

          • po jezdni przejzdzasz pasy w poprzek jak pieszy? co ty pleciesz. za to mozna prawko stracic

            • 5 0

      • Rozumiem hipokryto, że jako kierowca przestrzegam znaków drogowych B-33 czy D-42 ? (1)

        I jestem drogowym zawalidrogą ?

        Nie jestem jak miażdżąca większość kierowców, więc nie wytykam pieszym i rowerzystom ich drobnych przewinień.

        • 1 0

        • Znak oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku liczbą kilometrów na godzinę.

          Dopuszczalna prędkość (z dokładnością do 10 km/h) określona na znaku obowiązuje - (chyba, że zostanie uchylona znakami: B-34 i B-42) do miejsca:

          • 0 0

    • Szeryfie

      Ten znak Ci nakazuje skorzystać i już. Uniemożliwia jazdę? Masz obowiązek na przejściach zsiadać z roweru i tyle. Nie pisz własnego kodeksu bo ja napiszę własne prawo karne

      • 0 2

  • Powinny być standardy budowania dróg dla rowerów i ktoś kompetentny powinien tego pilnować (7)

    Nie może być tak że na byle chodniku urzędnik postawi znak i z automatu zwykły chodnik staje się drogą dla rowerów po której rowerzysta ma jechać. Już nie wypominając że obok jest uspokojona szeroka jezdnia.

    Te miejsce to jakaś parodia. Najśmieszniejsze jest to że na tej "Drodze Dla Rowerów" ( po której piesi nie mają prawa według przepisów chodzić ) jest uwaga... przystanek autobusowy.

    • 7 1

    • (4)

      Piesi mogą chodzić po ddr, gdy nie ma chodnika. Tylko muszą ustępować pierwszeństwa rowerzystom. To wynika z ustawy.

      • 0 4

      • niech jezdnią chodzą i tylko ustępują

        bo co to dla ciebie za problem.
        To są najzwyklejsze kpiny. Rowerzysta po zwolnieniu musi wkładać siłę, by się rozpędzać ponownie, na drogach rowerowo pieszych cały czas jest taka sytuacja. Takim sposobem amator roweru pada po kilku km. To jest antykomunikacja rowerowa, kompletne postawienie na głowie całego tematu!

        • 2 0

      • z ustawy i roporządzenia wynika, że mogą chodzić wszędzie (2)

        są również dwa typy pieszorowerówek, znajdź zapis, gdzie jest zdjęty obowiązek ustępowania pieszym na drodze pieszo rowerowej z wytyczoną drogą dla pieszych i dla rowerów. Przypominam, że droga rowerowa położona obok chodnika wg wymóżdżenia ministra nie ma znamion drogi rowerowej wg ustawy.

        • 2 1

        • (1)

          ale według rozporządzenia już ma :D
          przepisy w tym temacie są tak nie jasne że w sumie można robić co się chce bo nikt niczego nie będzie w stanie udowodnić.

          • 3 2

          • mnie się nie chce z tobą dyskutować

            pokaż podstawę z taryfikatora i podyskutuj sam z sobą

            • 2 1

    • To nie jest DDR, jest to jakiś absurd.

      Jest też jakaś grupa imbecyli, którzy wmawiają wszystkim wokół, że tzw. DDR położony obok chodnika, to zgodny z ustawą DDR :-), a nie wyłącznie wyjaśnienie tej konstrukcji rowerowo pieszej przez ministra infrastruktury.

      • 4 0

    • Ale standardów nie ma

      Ale masz obowiązek stosowania się do przepisów. Więc naciągaj obcisłe gacie jak chcesz ale to nie uczyni Cię szeryfem

      • 0 1

  • Cham w gejowskich gatkach (1)

    • 3 10

    • spójrz na swoją buźkę w lustereczku

      • 3 0

  • Dlatego amatorzy nie powinni oceniać sytuacji (5)

    1) Nie wiem skąd wyjechał rowerzysta i jak długo jedzie wzdłuż. Nie wiem, czy miał bezpieczną możliwość opuszczenia jezdni.
    2) Czy są zrobione bezpieczne zjazdy z jezdni na to "coś". Jeżeli jest krawężnik, to nie ma ciągłości nawierzchni, wjazdu nie ma.
    3. Wystający krawężnik zwłaszcza w kierunku jazdy, to niebezpieczeństwo upadku i projektant z wykonawcą powinni ponosić odpowiedzialność za ew. wypadki z tego powodu.
    4. Jadący za rowerzystą kierowca jest zobowiązany zachować wszystkie przepisy dot. bezpieczeństwa i wyprzedzania tego rowerzysty, bo zgodnie z prawem rowerzysta może się pojawić w wielu przypadkach na jezdni. Trąbienie i straszenie rowerzysty z powodu szeryfowania i urojeń powinno skończyć się nałożeniem surowej kary na kierowcę.

    • 6 4

    • (3)

      "Jadący za rowerzystą kierowca jest zobowiązany zachować wszystkie przepisy"

      Zabawne jak rowerzyści są roszczeniowi wobec kierowców, a sami nie chcą przestrzegać przepisów, co widać na załączonym filmie.

      • 2 6

      • Nie ma takiego prawa, które zwalnia kierowcę ze skutku spowodowania wypadku z udziałem rowerzysty

        To tylko w Polsce robi się takie hece, że jadącego rowerzystę drogą (pojazd) policjanci starają się wmanewrować za kolizję spowodowaną przez kierowcę.
        Spowodowanie kolizji, to w 99% przypadków pełna wina kierowcy.

        • 3 1

      • To właśnie kierowcy są roszczeniowi oczekując, że rowerzyści będą jeździć chodnikami

        przecież ten film prezentuje roszczenie ustąpienia drogi przez rowerzystę pojazdowi nadjeżdżającemu z tyłu!

        • 6 1

      • chłopie ja na rowerze chcę jechać a to coś to co to jest do ch..ja?Droga rowerowa po której można jechać czy jakiś pseudo chodnik który nawet norm budowlanych nie spełnia?Ty też debilu chciałbyś jechać swoją puszką ulicą która co skrzyżowanie ma wmontowane w poprzek 10 cm krawężniki albo ty tępy baranie ulica ma długość 300m po czym kończy się nagle na chodniku którym nie możesz jechać?Pomyśl debilu trochę mózgiem

        • 3 1

    • Takie mądrości to przed sądem

      Tylko z dobrym prawnikiem. Idź narzekać do zarządu dróg ale nie wymyślaj przepisów bo wszystko w przepisach jeat jasne. Ale jak widzę to forum,na którym sami rowerzyści się mądrzą to widzę,że nie tylko są analfabetami, anarchistami ale przed lekceważenie i mądrzenie śmiało można to nazwać chamstwem. Nie czytał ale wie i jeszcze straszy na forum :)

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.