13:08 8 kwietnia
DON
Komunikacja

Czy w gdańskich tramwajach jest miejsce na empatię, czy tylko na suchy paragraf?

Przeczytane
Szanowna Redakcjo, władze Miasta Gdańska, władze ZTM.

Chciałbym podzielić się sytuacją, która spotkała mnie i mojego 8-letniego syna wczorajszy wieczór. Sytuacją, która każe mi zadać pytanie: czy promując Gdańsk jako miasto przyjazne rowerzystom i rodzinom, nie zapomnieliśmy o zwykłym ludzkim odruchu?

Wracaliśmy z synem z wycieczki rowerowej. Planowaliśmy całość pokonać na dwóch kółkach, jednak pogoda zweryfikowała nasze zamiary. Silny, porywisty wiatr, narastające zmęczenie dziecka i późna godzina sprawiły, że podjęliśmy decyzję o powrocie tramwajem. Jako odpowiedzialny rodzic uznałem, że bezpieczeństwo syna jest priorytetem - wolałem uniknąć jazdy po ciemku z wyczerpanym ośmiolatkiem.

Niestety, na przeszkodzie stanął nie brak miejsca w wagonie, a "przepis". Pani motornicza kategorycznie nakazała nam opuszczenie pojazdu, argumentując, że w tramwaju może znajdować się tylko jeden rower. Na moją prośbę o odrobinę wyrozumiałości, na wskazanie zmęczonego dziecka i fatalnych warunków pogodowych, usłyszałem krótkie: "To mnie nie obchodzi".

I tu pojawia się mój dramat jako rodzica. Co miałem zrobić? Zostawić 8-latka samego w tramwaju i kazać mu jechać do domu, a samemu zostać na mroźnym wietrze? Czy może wystawić dziecko na przystanek i ryzykować jego zdrowie oraz bezpieczeństwo podczas nocnego powrotu na rowerze?

Jak mamy zachęcać dzieci do aktywności fizycznej, do rezygnacji z kanapy na rzecz roweru, skoro system rzuca nam kłody pod nogi w najtrudniejszym momencie? Czy przepisy ZTM są wykute w kamieniu i nie przewidują sytuacji wyjątkowej, jak np. duet rodzic + dziecko? Czy naprawdę jeden mały, dziecięcy rowerek stanowi takie zagrożenie dla pasażerów, że wart jest ryzykowania bezpieczeństwa małego gdańszczanina?

Apeluję do władz miasta i przewoźników: czas na urealnienie przepisów. Jeden rower dorosły plus jeden dziecięcy to nie "masa krytyczna", to po prostu rodzina, która potrzebuje pomocy. Bo wczoraj wygrał paragraf, a przegrała zwykła ludzka przyzwoitość.
  • Lubię to Lubię to 3
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się 3
  • Ha ha Ha ha 32
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi 2
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 40

Opinie (27) 1 zablokowana

  • można było zamówić większą taryfę, na służbistów nie ma rady.

    • 19 24

  • Motornicza odpowiada karnie. (5)

    Ona nie tworzy przepisów. Ona ma je wykonywać. W razie wypadku, to Ona odpowiada karnie.
    Pretensje mniej do tych, co te przepisy ustalają - ZTM i Rady Miasta.

    • 129 1

    • czytamy ze zrozumieniem (3)

      nie mam pretensji do motorniczej. "Apeluję do władz miasta i przewoźników: czas na urealnienie przepisów."

      • 10 7

      • Apeluje do rowerzystów: (1)

        Nie jesteście pępkami świata

        • 33 6

        • Bo pępkami świata sa kierowcy samochodow

          • 0 1

      • To są realne przepisy.

        Oprócz rowerzystów w tramwaju jadą też nie-rowerzyści; chcą wsiąść, wysiąść, przejść, a w razie wypadku - bezpiecznie opuścić pojazd. Jak się podjęło nieprzemyślaną decyzję, żeby przy silnym wietrze i niskiej odczuwalne temperaturze zmuszać dziecko do wycieczek rowerowych, to trzeba ponieść jej skutki. Tylko dziecka szkoda, bo co ono winne, że rodzic najpierw robi, potem myśli...

        • 11 0

    • Pretensje mniej

      Pretensje mniej

      • 1 0

  • Serio?

    Dziecko miało 8 lat a nie 8miesiecy!

    • 27 2

  • Trzeba być przede wszystkim odpowiedzialnym rodzicem.

    Przed wyjazdem na rowerową wycieczkę z małym dzieckiem, trzeba zawsze sprawdzić aktualną prognozę pogody. Przecież już dzień wcześniej udostępniano alerty o bardzo silnym wietrze. To nie był dzień na wycieczkę rowerową nawet dla dorosłych.

    • 81 6

  • Trzeba pogodę sprawdzać i mierzyć siły na zamiary

    • 62 3

  • Odpowiedzialny? Kto zabiera dziecko w taką pogodę na maraton?

    • 68 1

  • Niesamowite

    • 11 0

  • Bardzo dobrze

    Albo komunikacja albo rower

    • 50 1

  • Znasz przepisy i się do nich stosuj.

    • 28 0

  • Ojej wyprosili bombelka z rowerkiem? (3)

    No cóż rower zajmuje miejsce dla wózka z dzieckiem. Wsiadanie z rowerem do komunikacji jest egoistycznym zachowaniem. Motornicza powinna dostać premię

    • 48 1

    • (1)

      Jakby pieska wyprosili to byście suchej nitki na tej motorniczej nie zostawili.

      • 3 7

      • Nie mam pieska

        A mój kot jak jedzie ze mną to w transporterze w moim aucie

        • 6 0

    • piesek jedzie w kagańcu i siedzi spokojnie. wiesz ile krzywdy może wyrządzić niezabezpieczony rowerek w trakcie wypadku? nie ma dwóch zabezpieczeń

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

+ Dodaj raport

Najczęściej czytane