- 1 Latem długotrwałe zaćmienie Słońca (48 opinii)
- 2 Tajemnicze ruiny powiązane ze słynnym zamkiem (32 opinie)
- 3 Od 13 kwietnia ważne zmiany w L4 (51 opinii)
- 4 Bałtyk na marszu Brauna. Protest prezesa (76 opinii)
- 5 "Wszyscy, wszędzie" na głośnomówiącym (244 opinie)
- 6 Braun na marszu "Polska za pokojem" (629 opinii)
Czy w gdańskich tramwajach jest miejsce na empatię, czy tylko na suchy paragraf?
Chciałbym podzielić się sytuacją, która spotkała mnie i mojego 8-letniego syna wczorajszy wieczór. Sytuacją, która każe mi zadać pytanie: czy promując Gdańsk jako miasto przyjazne rowerzystom i rodzinom, nie zapomnieliśmy o zwykłym ludzkim odruchu?
Wracaliśmy z synem z wycieczki rowerowej. Planowaliśmy całość pokonać na dwóch kółkach, jednak pogoda zweryfikowała nasze zamiary. Silny, porywisty wiatr, narastające zmęczenie dziecka i późna godzina sprawiły, że podjęliśmy decyzję o powrocie tramwajem. Jako odpowiedzialny rodzic uznałem, że bezpieczeństwo syna jest priorytetem - wolałem uniknąć jazdy po ciemku z wyczerpanym ośmiolatkiem.
Niestety, na przeszkodzie stanął nie brak miejsca w wagonie, a "przepis". Pani motornicza kategorycznie nakazała nam opuszczenie pojazdu, argumentując, że w tramwaju może znajdować się tylko jeden rower. Na moją prośbę o odrobinę wyrozumiałości, na wskazanie zmęczonego dziecka i fatalnych warunków pogodowych, usłyszałem krótkie: "To mnie nie obchodzi".
I tu pojawia się mój dramat jako rodzica. Co miałem zrobić? Zostawić 8-latka samego w tramwaju i kazać mu jechać do domu, a samemu zostać na mroźnym wietrze? Czy może wystawić dziecko na przystanek i ryzykować jego zdrowie oraz bezpieczeństwo podczas nocnego powrotu na rowerze?
Jak mamy zachęcać dzieci do aktywności fizycznej, do rezygnacji z kanapy na rzecz roweru, skoro system rzuca nam kłody pod nogi w najtrudniejszym momencie? Czy przepisy ZTM są wykute w kamieniu i nie przewidują sytuacji wyjątkowej, jak np. duet rodzic + dziecko? Czy naprawdę jeden mały, dziecięcy rowerek stanowi takie zagrożenie dla pasażerów, że wart jest ryzykowania bezpieczeństwa małego gdańszczanina?
Apeluję do władz miasta i przewoźników: czas na urealnienie przepisów. Jeden rower dorosły plus jeden dziecięcy to nie "masa krytyczna", to po prostu rodzina, która potrzebuje pomocy. Bo wczoraj wygrał paragraf, a przegrała zwykła ludzka przyzwoitość.
-
Lubię to 3
-
Super
-
Trzymaj się 3
-
Ha ha 32
-
Wow
-
Przykro mi 2
-
Wrr
- Wszystkie 40
Opinie (27) 1 zablokowana
-
2026-04-08 13:16
można było zamówić większą taryfę, na służbistów nie ma rady.
- 19 24
-
2026-04-08 13:17
Motornicza odpowiada karnie. (5)
Ona nie tworzy przepisów. Ona ma je wykonywać. W razie wypadku, to Ona odpowiada karnie.
Pretensje mniej do tych, co te przepisy ustalają - ZTM i Rady Miasta.- 129 1
-
2026-04-08 13:21
czytamy ze zrozumieniem (3)
nie mam pretensji do motorniczej. "Apeluję do władz miasta i przewoźników: czas na urealnienie przepisów."
- 10 7
-
2026-04-08 13:51
Apeluje do rowerzystów: (1)
Nie jesteście pępkami świata
- 33 6
-
2026-04-09 10:01
Bo pępkami świata sa kierowcy samochodow
- 0 1
-
2026-04-08 21:16
To są realne przepisy.
Oprócz rowerzystów w tramwaju jadą też nie-rowerzyści; chcą wsiąść, wysiąść, przejść, a w razie wypadku - bezpiecznie opuścić pojazd. Jak się podjęło nieprzemyślaną decyzję, żeby przy silnym wietrze i niskiej odczuwalne temperaturze zmuszać dziecko do wycieczek rowerowych, to trzeba ponieść jej skutki. Tylko dziecka szkoda, bo co ono winne, że rodzic najpierw robi, potem myśli...
- 11 0
-
2026-04-08 16:16
Pretensje mniej
Pretensje mniej
- 1 0
-
2026-04-08 13:27
Serio?
Dziecko miało 8 lat a nie 8miesiecy!
- 27 2
-
2026-04-08 13:31
Trzeba być przede wszystkim odpowiedzialnym rodzicem.
Przed wyjazdem na rowerową wycieczkę z małym dzieckiem, trzeba zawsze sprawdzić aktualną prognozę pogody. Przecież już dzień wcześniej udostępniano alerty o bardzo silnym wietrze. To nie był dzień na wycieczkę rowerową nawet dla dorosłych.
- 81 6
-
2026-04-08 13:33
Trzeba pogodę sprawdzać i mierzyć siły na zamiary
- 62 3
-
2026-04-08 13:37
Odpowiedzialny? Kto zabiera dziecko w taką pogodę na maraton?
- 68 1
-
2026-04-08 13:44
Niesamowite
- 11 0
-
2026-04-08 13:45
Bardzo dobrze
Albo komunikacja albo rower
- 50 1
-
2026-04-08 13:46
Znasz przepisy i się do nich stosuj.
- 28 0
-
2026-04-08 13:50
Ojej wyprosili bombelka z rowerkiem? (3)
No cóż rower zajmuje miejsce dla wózka z dzieckiem. Wsiadanie z rowerem do komunikacji jest egoistycznym zachowaniem. Motornicza powinna dostać premię
- 48 1
-
2026-04-08 14:11
(1)
Jakby pieska wyprosili to byście suchej nitki na tej motorniczej nie zostawili.
- 3 7
-
2026-04-08 14:46
Nie mam pieska
A mój kot jak jedzie ze mną to w transporterze w moim aucie
- 6 0
-
2026-04-09 14:32
piesek jedzie w kagańcu i siedzi spokojnie. wiesz ile krzywdy może wyrządzić niezabezpieczony rowerek w trakcie wypadku? nie ma dwóch zabezpieczeń
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.