- 1 Kiedy budowa drogi rowerowej w Orłowie? (186 opinii)
- 2 Przejechał rowerem przez lód na zatoce (206 opinii)
- 3 Najdłuższa ulica zostanie rozbudowana (157 opinii)
- 4 Stacje Mevo skute lodem (60 opinii)
Roweroholicy na wycieczce "dookoła komina". Nadmorska promenada
Roweroholicy określają takie wycieczki "dookoła komina", czyli trasa znana, wielokrotnie przejechana, trochę z braku laku, po prostu, by się ruszyć z domu i pokręcić. Jest w Trójmieście wiele takich tras w pobliżu każdego miejsca zamieszkania. Ja ruszam na nadmorską promenadę.
Ranking 2025: najlepsze sklepy i serwisy rowerowe w Trójmieście
Można coś obejrzeć w TV, na komputerze, poczytać czy iść na spacer. Ale też można w końcu "odpalić" rower. Trzeba założyć jakiś "termik": na nogi, na górę i czapka. A jeszcze przydałoby się nieco wypucować naszego "rumaka"...
Po obiedzie jeszcze łyk "małej czarnej" i ostateczna decyzja: czas ruszać. Jako że mieszkam niedaleko morza, a tym samym w pobliżu chyba najbardziej znanej trójmiejskiej ścieżki rowerowej, wybór jest jasny - nadmorska promenada.
"Roweroholicy" określają takie wycieczki "dookoła komina", czyli trasa znana, wielokrotnie przejechana, trochę z braku laku, po prostu, by się ruszyć z domu i pokręcić. Jest w Trójmieście wiele takich tras w pobliżu każdego miejsca zamieszkania. Mamy na tyle rozwiniętą infrastrukturę i sieć dróg/szlaków rowerowych, że jest w czym wybierać.
Promenada nadmorska w sezonie jest raczej koszmarem cyklistów, mimo że po wymianie nawierzchni na odcinku Jelitkowo-Brzeźno jest równo i komfortowo. Niestety tego nie da się powiedzieć o sopockich odcinkach, gdzie króluje kostka.
W sezonie porusza się nią masa ludzi, miejscowych i turystów, rowerzystów, rolkarzy, ludzi na hulajnogach i samochodzikach. A że jest wąsko, to i zwyczajnie czasem bywa niebezpiecznie, nawet przy rekreacyjnej jeździe.
Jasne, nie 24 h/na dobę, bo z samego rana czy wieczorem da się nią jechać komfortowo, ale to jednak raczej nie są rekreacyjne pory. Poza sezonem ruch jest dużo mniejszy, by nie rzec sporadyczny, i dlatego jest tak przyjemnie.
Rower, zwykły "góral" trekkingowy, otrzepany szczotką, dwa psiknięcia na łańcuch i przerzutki WD-40, choć to niekoniecznie zgodne ze sztuką, powietrze w kołach sprawdzone, lampki na chodzie, w kieszeni "multitool". Przydatne są zwłaszcza klucze imbusowe, gdyby coś się jednak okazało niedokręcone lub w czasie jazdy poluzowało.
Zasadnicza trasa promenady, w wariancie Altana Kollatha Sopot Kamiennym Potoku - Falochron Zachodni, liczy niewiele ponad 10 kilometrów. Jest do przejechania absolutnie dla każdego i na każdym rowerze. Płasko, bez podjazdów, poza jednym przed wjazdem na falochron, na wysokości "plaży dla psów" w Brzeźnie.
Pojechałem na Falochron Zachodni przez: Przymorze, Zaspę, do Brzeźna prosto, tam na rondzie przy "budach" znów prosto na Nowy Port, przez park Brzeźnieński, na jego końcu w lewo i zaraz w prawo. Tam już czeka nas kilkaset metrów drogi szutrowej, o tej porze roku lekko błotnistej, ale da się jechać normalnie, choć dobrze mieć błotniki. Potem jeszcze lekki podjazd i już jesteśmy na ostatnim odcinku do falochronu.
Na lewo ostatnie zejście na plażę dla psów. Z prawej strony za płotem teren Portu Gdańsk, a konkretnie Wolnego Obszaru Celnego i tamtejszych nabrzeży, po lewej już tylko plaża, kamienie, będące umocowaniem betonowego falochronu, i... piękne widoki. Przy dobrej, a nawet tylko niezłej pogodzie widać stąd gdańskie, sopockie i gdyńskie mola.
Jesteśmy u celu. Dalej już nie pojedziemy, bo to koniec asfaltu i w ogóle drogi. Z jednej strony płot oddzielający baseny portowe przy WOC i woda. Z tego miejsca widać dobrze nabrzeża portowe w Nowym Porcie, a po drugiej stronie kanału portowego Westerplatte i basen Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej.
Wzdłuż falochronu prowadzi wejście i wyjście do Portu Gdańsk dla statków. Gdy się dobrze trafi, można obejrzeć spektakularne jednostki, w sezonie są to zwłaszcza wycieczkowce, a przez cały rok normalny ruch handlowy.
Są tam również ławki, na których można przysiąść i odpocząć, a w sezonie działa mała knajpka.
Najkrótsza droga rowerowa na plażę na Stogach przez Szwecję
Dwa łyki herbaty z termosu lub izotonika, jeśli ktoś woli, i powrót. Ta sama trasa w drugą stronę. Przy każdej z dzielnic istnieją zjazdy, poprowadzone przez i wokół parku Reagana. Po przejechaniu Jelitkowa wyłania się hotel "Marina", co jest czytelnym znakiem, że zaraz Sopot i.. zmiana nawierzchni.
Jest OK, tyle że to już nie płaski asfalt, a kostka, jak już wspomniałem. Sopot pokonujemy szybko, do mola to ok. 3-4 km, ale trzeba być czujnym, bo ścieżki piesze przecinają się w kilku nieoczywistym miejscach, więc naprawdę nie ma sensu gnać, a jechać tempem rekreacyjnym, by móc w każdej chwili zareagować.
W tym okresie nie trzeba co prawda schodzić z roweru, przejeżdżając przez plac Przyjaciół Sopotu, gdyż zakaz jazdy na rowerze obowiązuje tam od 1.05. do 30.09, ale i tak przeważnie trzeba to zrobić ze względu na spacerujących w stronę i wokoło sopockiego mola.
Na wysokości "Grand Hotelu" zaczyna się znowu właściwa trasa rowerowa. Nią dojeżdżamy do Altany Kollatha i ujścia rzeki Sweliny, będącej jednocześnie końcem asfaltowej drogi.
Można oczywiście kontynuować jazdę. Mamy dwa warianty: przez plażę kilkaset metrów do ścieżki nadmorskiej w Gdyni-Orłowie, którą dojedziemy do samego mola w Orłowie, lub schodami do góry, stąd możemy dojechać do orłowskiego mola, jadąc przez okolice klifu lub dojeżdżając do alei Zwycięstwa.
Jadąc przez klif, gdzie jest wytyczona ścieżka, trzeba wziąć pod uwagę brak lamp oświetleniowych, nierówną, pagórkowatą trasę, wystające gdzieniegdzie korzenie czy kamienie, a także... dziki, które tamtędy często chodzą, w sezonie schodząc na samą plażę.
Tym razem Gdynię odpuszczam i wracam promenadą aż do wysokości "Hestii", gdzie odbijam w prawo, w stronę parku Hestii, mijając charakterystyczny neon i przede mną Ergo Arena. Tam mamy wariant jazdy w każdą stronę: Żabianka, Oliwa, Przymorze, można też odwiedzić Hipodrom Sopot...
"Wykręcone" ponad 20 km. Rekreacyjnym tempem zajęło to niecałe dwie godziny, licząc krótkie przystanki.
Cel zrealizowany, "przepalone" nogi, "przewietrzona" głowa, rower cały. Warto pamiętać słowa dawnych trenerów sportowych, że co wypracowane zimą, zostanie z nami na cały rok.
Opinie wybrane
-
2025-03-05 09:44
no cóż (8)
o ile ktoś nie robi tras po 200km i wiecej to bardzo szybko wszystko robi sie w koło komina. Aby wyjechać poza gdańsk to trzeba zrobić 20. A wówczas wcale nie jesteśmy na jakiejs extra miejscówce ale w suburbiach. Aby dojechać poza te suburbia to juz trzeba 30-40. Później drugie tyle powrót. Ile zostaje na jazde w jakimś fajniejszym terenie?
o ile ktoś nie robi tras po 200km i wiecej to bardzo szybko wszystko robi sie w koło komina. Aby wyjechać poza gdańsk to trzeba zrobić 20. A wówczas wcale nie jesteśmy na jakiejs extra miejscówce ale w suburbiach. Aby dojechać poza te suburbia to juz trzeba 30-40. Później drugie tyle powrót. Ile zostaje na jazde w jakimś fajniejszym terenie?
przy czym jadąc w okololice Kaszubskiego parku krajobrazowego w zasadzie te suburbia ciagną sie non-stop. Znaleźć miejsce gdzie w zasięgu wzroku nie ma osiedli czy domów jest naprawdę ciężko.- 25 1
-
2025-06-11 09:47
gdynia - slupsk i masz niby blisko cywylizacji ale w lesie a po drodze ze 3 sklepy na 160km (w dwie strony)
- 0 0
-
2025-03-05 14:05
Nie każda wioska, zabudowania to suburbia. Takie to np. Banino, Czaple, Pruszcz, Straszyn.
Tylko mimo dosyć ścisłego okrążenia miasta, da się wstrzelić pomiędzy. Np. można wyjechać na Sulmin, Skrzeszewo, Nowa wieś Przywidzka.
Polska nie jest pustynią, niewiele mamy miejsc gdzie przez wiele kilometrów nie ma żadnych zabudowań.
NoNie każda wioska, zabudowania to suburbia. Takie to np. Banino, Czaple, Pruszcz, Straszyn.
Tylko mimo dosyć ścisłego okrążenia miasta, da się wstrzelić pomiędzy. Np. można wyjechać na Sulmin, Skrzeszewo, Nowa wieś Przywidzka.
Polska nie jest pustynią, niewiele mamy miejsc gdzie przez wiele kilometrów nie ma żadnych zabudowań.
No ale bez przesady, jak ktoś szuka kontaktu przyrodą, to trzeba się zaszyć w lasy. A te są w zasięgu 10km z większości osiedli Trójmiasta. Jak ktoś chce to można zrobić pętlę około 100km Gdańsk - Wejherowo - Gdańsk i prawie nie mieć kontaktu z zabudowaniami.- 7 0
-
2025-03-05 13:53
(3)
30-40? Proponuję zapoznać się z kimś kto zna trasy bo ewidentnie jakoś naokoło jeździsz, żeby z tego Gdańska wyjechać.
- 2 6
-
2025-03-05 14:28
Z Przymorza do np czpielska mam 30km. (2)
Z tego samego miejsca do Skrzeszew z grubsza tyle samo. Obierając kierunki będzie więcej.
Do Sobieszewa też 30.- 2 0
-
2025-06-11 09:48
co? z zaspy do Sobieszowa mam 22km. jakie 30?
Objazd wyspy, powort to z 60 max. luzno mozna pyknac w niedziele czy nawet po procy jak masz duzo wolnego czasu- 0 0
-
2025-03-05 15:01
Mi wychodzi Przymorze - Sobieszewo (rondo przy moście) góra 25km. Do Czapielska podobnie.
Nie wiem skąd te dodatkowe 5km.
Poza tym, na SW granica zabudowań to w zasadzie Kokoszki/Kiełpino Górne, a to z Przymorza kilkanaście km.
Trochę marudzisz, że daleko jest daleko.
Z Przymorza można stosunkowo łatwo wywieźćMi wychodzi Przymorze - Sobieszewo (rondo przy moście) góra 25km. Do Czapielska podobnie.
Nie wiem skąd te dodatkowe 5km.
Poza tym, na SW granica zabudowań to w zasadzie Kokoszki/Kiełpino Górne, a to z Przymorza kilkanaście km.
Trochę marudzisz, że daleko jest daleko.
Z Przymorza można stosunkowo łatwo wywieźć się gdzieś pociągiem. SKM w stronę Wejherowa, PKM Strzyża: Kartuzy, Kościerzyna, regio/IC Wrzeszcz/Oliwa: Tczew -> Laskowice/Chojnice, lub Malbork, Elbląg.- 5 0
-
2025-03-05 10:05
Zawsze można załadować rower w pociąg (1)
Znieść nienawistne komentarze "dlaczego nie jedziesz rowerem", wywieźć się gdzieś na Kaszuby czy na Mierzeję Wiślaną i wrócić stamtąd.
- 17 1
-
2025-03-09 07:52
Jaki pociąg?! Masz raptem kilka miejsc na rowery i problem z kupnem biletów. Np., na Hel kupić bilet w sezonie na rower na pociąg Gdynia-Hel, graniczy z cudem. I nie dlatego, ze są tłumy, tylko dlatego, ze sprzedają na cały pociąg 6 (sześć) biletów rowerowych.
- 1 1
-
2025-03-05 06:32
(5)
Trasa okreslona jako fragment europejskiej autostrady rowerowej, a przejscia co 20 metrow, ograniczenia predkosci do (10), prog zwalniajacy. Jak ja bym chcial takie cos zobaczyc na obwodnicy.
- 26 16
-
2025-03-05 13:31
powinny być jeszcze światła (1)
barierki i zasieki z drutu kolczastego, bo będąc pieszym nie da się przejść przez tę ścieżkę żeby nie wylądować pod kołami rowerzystów, nikt nawet nie zwalnia, a co dopiero zatrzymuje się! kierowcy w znacznej większości przepuszczają pieszych, rowerzyści? zapomnij! wjadą w ciebie i jeszcze uciekną...
- 8 11
-
2025-03-05 23:45
a to tak trudno się zatrzymać pieszemu na spacerze na 3 sekundy?
- 7 7
-
2025-03-05 07:57
(1)
kolega rozumiem r10 to tylko zza komputera zna?
ten akurat fragment to górna półka na tle całej trasy. nie jest to trasa jak po torach swarzewo-krokowa, ale nie jest to też centrum mielna czy piachy tuż przed świnoujściem.- 6 0
-
2025-03-05 12:38
Wspaniałe są kawałki gdzie oznaczenie to namalowane przez kogoś sprayem strzałki na asfalcie
jak i miejsca gdzie ludzie masowo zsiadają żeby znaleźć gdzie się podziała trasa, bo oznaczenia takie marne...
W naszym województwie jest serio bardzo dobrze- 2 0
-
2025-03-05 07:15
To akurat nie problem
Problemem jest przejechac centrum, a w Gdyni ta trasa we fragmencie jest z zakazem jazdy rowerem. Takie to smaczki mamy.
- 10 1
-
2025-03-05 10:03
To w trakcie studiów była moja trasa na oczyszczenie głowy (3)
Bardzo sobie ją chwaliłem, chociaż na falochron nie wjeżdżałem - kończyłem w parku Reagana i tam robiłem nawrotkę. 20 km w godzinkę, prysznic i można było wracać do nauki. Trochę mi tego brakuje teraz bo w Gdańsku już nie mieszkam.
- 33 3
-
2025-03-05 23:22
a gdzie mieszkasz? (1)
- 0 0
-
2025-03-08 17:23
Teraz w Weju
Tez są fajne trasy rowerowe, chociaż zwykle trzeba się na dzień dobry wdrapać na górę.
- 1 0
-
2025-03-05 14:17
Ja też mam piękne wspomnienia.
Kiedyś to była jedna z najdłuższych tras rowerowych trójmieście a w szczególności Gdańsku.
I faktycznie wiosna lato - wieczorem trasa marzeń.
Obecnie za dnia tylko wiosną w tygodniu, bo w weekendy i latem strasznie tłoczno.
Za to zapach kwiatów, roślin, lasu i morza zwłaszcza późną wiosna i latem niepowtarzalny.- 14 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.