- 1 Setki ludzi na Ulicy Elektryków (24 opinie)
- 2 Koncert Enrique Iglesiasa: jak dojechać? (55 opinii)
- 3 Nowy trend, który zmienia wieczorne wyjścia
- 4 Juwenalia: Golce i Sokół porwali tłumy (41 opinii)
- 5 Zbudują Porsche, które wystartuje w Dakarze (8 opinii)
- 6 Festyn i targi ogrodnicze w Parku Kolibki (13 opinii)
25 lat minęło jak jeden dzień. Paktofonika rozsadziła energią B90
Był grudzień 2000 r., kiedy światło dzienne ujrzała jedna z najważniejszych płyt w historii polskiego hip-hopu. "Kinematografia", bo o niej mowa, była debiutanckim albumem studyjnym legendarnego katowickiego zespołu Paktofonika, w skład którego wchodzili Magik, Rahim oraz Fokus. Dziś, już bez zmarłego tragicznie i przedwcześnie Magika, zespół powraca na scenę z trasą koncertową "Tyle co na bilet". "PFK skład zagościł w naszej miejscowości" i dał w niedzielę niebywale energetyczny koncert w gdańskim klubie B90.
Ćwierćwiecze Kinematografii
Zespół tak szybko jak zyskał sławę, tak szybko zakończył działalność. Na dyskografię PFK składają się zaledwie dwa albumy studyjne: nagrodzona Fryderykiem "Kinematografia" (2000) i "Archiwum kinematografii" (2002). Grupa została rozwiązana w niespełna trzy lata po tragicznej śmierci Magika, a ostatni, pożegnalny koncert zespołu odbył się 21 marca 2003 r. w katowickim Spodku. Później członkowie PFK zaczęli kariery w innych projektach.
Z wielkich hal do małych klubów
W 2022 r. pojawił się pomysł, żeby wrócić na jeden jubileuszowy koncert. Okazało się, że to niemożliwe, by zakończyć na jednym koncercie, bo zainteresowanie było tak duże, że Rahim z Fokusem musieli dać wiele występów w największych koncertowych salach: na warszawskim Torwarze, wrocławskiej Hali Stulecia, katowickim Spodku, a także w Polsat Plus Arena w Gdyni, o którym pisaliśmy w artykule Spektakularny powrót Paktofoniki w Polsat Plus Arena Gdynia.
Po sukcesie tych dużych jubileuszowych koncertów w Katowicach, Gdyni, Warszawie i Wrocławiu zespół postanowił odwiedzić mniejsze miejscowości oraz wystąpić w mniejszych klubach, by być bliżej fanów. I tak też się stało. Grupa wczoraj wieczorem wystąpiła w ramach trasy "Tyle co na bilet" (nawiązanie do sceny z filmu o Paktofonice pt. "Jesteś bogiem") w gdańskim klubie B90. I trzeba przyznać, że to był prawdziwy powrót do przeszłości i do źródeł zespołu.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Prawdziwy powrót do przeszłości
Tak się złożyło, że doskonale pamiętam początki PFK i miałam tę przyjemność i możliwość być na ich pierwszych koncertach w katowickim Mega Clubie i na tym pożegnalnym - wyjątkowo w dużym Spodku (marzyli, by tam wystąpić). I choć wtedy do Spodka rzeczywiście ściągnęły tłumy, to Paktofonika nie była nigdy zespołem grającym na stadionach czy w wielkich halach koncertowych (wielu z nich zresztą jeszcze nie było na początku lat 2000), a twórcy hip-hopu w tamtych czasach nie mieli statusu gwiazd, jak jest to dzisiaj.
I choć zespół świetnie radzi sobie i odnajduje się zarówno podczas wielkich imprez, jak i tych bardziej kameralnych, to wydaje mi się, że właśnie te klubowe koncerty - bez nadmiaru efektów świetlnych, ekranów, wizualizacji i innych atrakcji - są tymi, które najlepiej pasują do PFK i sprawdzają się w przypadku takich zespołów. Żywy kontakt z fanami i bliskość artystów działają tu na duży plus.
Międzypokoleniowo i energetycznie
Nie spodziewałam się, że na widowni znajdzie się tylu bardzo młodych ludzi. W zasadzie większość publiczności to byli rówieśnicy zespołu z czasów, gdy śpiewali "Mamy po dwadzieścia lat, przed sobą cały świat. Przed sobą cały życia szmat", czyli dzisiaj w zasadzie mogłyby to być ich dzieci. Nie brakowało również całych rodzin z młodszymi nastolatkami lub starszymi dziećmi, a także rówieśników artystów, czyli osób 40 plus.
Było widać, że oba pokolenia bawią się świetnie, co więcej - doskonale znają teksty niemal wszystkich utworów z płyty, która - warto przypomnieć - pokryła się platyną w 2021 r.
Okazuje się też, że sama płyta nie zestarzała się jakoś szczególnie. Może niektóre rymy dziś mogą wydawać się nieco infantylne czy dość proste, jednak "Kinematografia" wciąż przekonuje muzycznie, a przekaz wielu utworów jest nadal aktualny. Zespół zagrał chyba wszystko, co się dało, na czele z kawałkami, takimi jak "Priorytety", "Gdyby...", "Ja to ja", "ToNieMy", "Nie ma mnie dla nikogo" i wiele innych. Na koniec dopiero pojawiły się największe hity, czyli "Jestem Bogiem" i na bis "Chwile ulotne". Publiczność już od ich pierwszych taktów oszalała totalnie.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi 1
-
Wrr 1
- Wszystkie 2
Trzeba też przyznać, że Fokus (rocznik 1980) i Rahim (rocznik 1978), dziś już nie chłopaki z blokowiska, tylko jednak panowie po 40., są w świetnej formie i dawali cały czas radę utrzymać tempo oraz temperaturę koncertu na bardzo dużych obrotach i na wysokich amplitudach. Energia tego duetu niosła się na cały klub, a publika nie pozostawała dłużna, skacząc pod sceną i śpiewając z nimi. To był naprawdę dobry występ.
Wydarzenia
Miejsca
-
B90 Gdańsk, Elektryków
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2025-03-03 16:01
Pfk koncert
Było super
- 7 0
-
2025-03-03 10:29
(1)
"rozkladam rece jestem samolotem" i "czemu nie ma ciebie tu" rozgrzaly publicznosc. dawno tak dobrze sie nie bawilem
- 11 5
-
2025-03-03 11:11
no no..
- 0 1
-
2025-03-03 10:48
motto wiedzie przez życie (1)
Wszystko ma swoje priorytety, niestety
Wszystko ma swoje wady, zalety
Hierarchia wartości, obowiązki, przyjemności...- 10 0
-
2025-03-03 13:22
hip-hopowa podróż
do przeszłości
- 15 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



