- 1 Sekretna impreza w opuszczonej willi (45 opinii)
- 2 8 atrakcji w pobliżu Trójmiasta (30 opinii)
- 3 Męskie Granie: hymn i skład orkiestry (45 opinii)
- 4 Sauna zamiast kawiarni? (13 opinii)
- 5 Imany: kobiety zasługują na wściekłość (37 opinii)
- 6 Łysa głowa zamiast kompleksu (129 opinii)
Axwell, Benny Benassi, Nicky Romero. Niepowtarzalna noc z Don't Let Daddy Know
To była bardzo długa, lecz wyjątkowa noc dla fanów muzyki elektronicznej. Po sześciu latach do Ergo Areny powróciła popularna seria Don't Let Daddy Know. Podczas 10-godzinnej imprezy zagrały gwiazdy światowego formatu, m.in. Axwell, Benny Benassi i Nicky Romero - nazwiska, które gwarantują niezapomnianą zabawę.
Bilety na DLDK, choć nie są najtańsze (319 zł), sprzedają się bardzo szybko. Wszystko przez niezwykle atrakcyjny line-up, który przyciąga publiczność jak magnes, a także gwarancję wysokiej jakości technicznej, z której imprezy DLDK są już znane.
-
Lubię to 2
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 2
Energia od pierwszych minut
Nie inaczej było i tym razem. W nocy z 15 na 16 lutego Ergo Arena pękała w szwach. Już od wejścia na teren wydarzenia czuć było elektryzującą atmosferę. Hala wypełniona była po brzegi fanami spragnionymi potężnych dropów i hipnotyzujących melodii.
Sceną o imponujących wymiarach zawładnęli wykonawcy ze światowego topu muzyki elektronicznej. Organizatorzy zadbali o najwyższy poziom produkcji - imponujące efekty wizualne, lasery i pirotechnika tworzyły spektakl na światowym poziomie.
Benny Benassi - legenda w akcji
Wieczór nabrał tempa, gdy na scenie pojawił się Benny Benassi, jeden z pionierów gatunku electro-house. Włoski DJ i producent, znany ze swojego charakterystycznego, surowego brzmienia, od samego początku porwał publikę. Już w pierwszych minutach usłyszeliśmy jego kultowy hit "Satisfaction", który mimo upływu lat wciąż wywołuje eksplozję energii na parkiecie. Benassi płynnie przechodził między klasykami a nowoczesnymi produkcjami, pokazując swoje doświadczenie i doskonałe wyczucie publiczności. Dynamiczne dropy i pulsujące basy sprawiły, że publiczność tańczyła bez wytchnienia.
Axwell - mistrz ceremonii
Gwiazdą wieczoru był Axwell, członek legendarnego Swedish House Mafia. Szwedzki diżdżej dostarczył publiczności prawdziwy show, łącząc swoje kultowe produkcje z nowoczesnymi aranżacjami. Jego największe hity to m.in. "I Found U", "Nothing But Love" oraz utwory nagrane jako część Swedish House Mafia, takie jak "Don't You Worry Child".
Nicky Romero - król progresywnych dźwięków
Po emocjonującym secie Benassiego przyszedł czas na Nicky'ego Romero, jednego z najważniejszych przedstawicieli progresywnego house'u. Holenderski didżej, znany ze współpracy z takimi gwiazdami jak Avicii, Calvin Harris czy David Guetta, od samego początku rozgrzał publiczność swoimi największymi hitami. Nie zabrakło również świeżych produkcji i zaskakujących remiksów. To był doskonale wyważony set - momenty pełne euforii przeplatały się z bardziej emocjonalnymi fragmentami, co tylko potęgowało wrażenia.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
To była impreza na piątkę - z doskonałym, międzynarodowym line-upem, spektakularną scenotechniką i ciekawymi wizualizacjami. Przy niemal wyprzedanej imprezie, kolejki do wejścia, szatni czy toalet były nie do uniknięcia. Jedyne do czego można się przyczepić to śmieci walające się pod nogami i hektolitry rozlanego piwa - jak widać to też jest nie do uniknięcia.
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2025-02-16 13:09
Opinia (2)
Moim zdaniem świetny Nicky Romero - dużo energii, spójny set, zaskakująco dobry Benny Benasi i rozczarowujący Axwell serwujący stare odgrzewane kotlety. Ogólnie fajna impreza, dobrze zorganizowana. Na minus piwo klejące się po płycie. Fajnie by było pójść na DLDK jeszcze raz :)
- 18 4
-
2025-02-17 05:44
Typ leciał na utworach Aviciego i 3/4 piosenek nie było jego
- 0 2
-
2025-02-17 06:46
A co ma organizator wspólnego z klejącym sie piwem na podłodze ?
przecież to goście rozlewają, serwis ma mopować podczas koncertu
- 5 1
-
2025-02-17 09:48
Fajnie że takie imprezy są w Trójmieście. Ja czekam do maja na koncert Schillera w Maneżu.
- 6 2
-
2025-02-16 13:53
Ale jak Myslovitz śpiewał "jadłem kanapkę" (3)
To były "ochy i achy" - jak przenikliwie, jak twórczo, jak głęboko, jak niesztampowo, jak off-owo...
Wyluzujcie ludzie, czasem mam ochotę posłuchać jazzu przy kominku, a czasem mam ochotę się wyszaleć przy takiej muzyce w tłumie.
Naprawdę nie czuję się gorszy, bo ktoś całe życie uważa, że muzyka powinna sprzyjać tylko uczuciom wyższym.- 43 7
-
2025-02-16 20:12
Można się jednak wyszaleć przy nieco bardziej ambitnej muzyce niż pykanie z komputera, przecież ci ,,artyści'' są nawet gorsi od Zenka, bo pewnie w większości nie znają nut. Zenek chociaż za gitarę czasem chwyci. A jeśli chodzi o poziom tekstów, to disco polo i techno są na tym samym niskim poziomie. Nie wiedzieć czemu, słuchacze techno często
Można się jednak wyszaleć przy nieco bardziej ambitnej muzyce niż pykanie z komputera, przecież ci ,,artyści'' są nawet gorsi od Zenka, bo pewnie w większości nie znają nut. Zenek chociaż za gitarę czasem chwyci. A jeśli chodzi o poziom tekstów, to disco polo i techno są na tym samym niskim poziomie. Nie wiedzieć czemu, słuchacze techno często czują się lepsi od słuchaczy disco polo. Zupełnie niepotrzebnie, ten sam miałki poziom... wszystkego:) Nawet po butelce whisky nie można się przy tym bawić bez żenady.
- 3 17
-
2025-02-16 15:06
Wciaz w tej jednej kanapce jest wiecej sztuki niz w calym tym wydarzeniu ;)
A gorszy czuc sie nie musisz, choc z kontekstu wynika, ze chyba jednak sie czujesz. Muzyka sprzyja tez uczuciom nizszym, bo Ty tez o tym decydujesz.
- 4 9
-
2025-02-16 14:45
o oo ooo kupię gazetę ;]
- 3 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



