- 1 Studniówki powróciły (17 opinii)
- 2 Zimowe święto miłośników piwa (33 opinie)
- 3 Planuj Tydzień: dużo imprez (9 opinii)
- 4 Tak Gdynia przygotowuje się do 100-lecia (88 opinii)
- 5 Trzy lata mieszkał z Johnnym Deppem
- 6 Oscary: tu obejrzysz nominowane filmy (35 opinii)
Czy kelner może odmówić nam porcji z menu dziecięcego?
Menu dziecięce w restauracjach to nie tylko mniejsze porcje i niższe ceny, ale też przedmiot gorących dyskusji między restauratorami a dorosłymi klientami. Sporo osób zastanawia się, czy kelner ma prawo odmówić podania dania z menu dla najmłodszych osobie dorosłej. By lepiej zrozumieć tę kwestię, zapytaliśmy o zdanie klientów, właścicieli restauracji i prawników.
- Porcje dziecięce - nie tylko dla dzieci
- Z perspektywy restauratora
- Co na to prawo?
- Możliwe rozwiązania
Porcje dziecięce - nie tylko dla dzieci
- Często zdarza się, że proszę w restauracji o pozycje z menu dziecięcego - mówi Gosia. - Zazwyczaj jem niewiele, więc wolę zamówić mniejszą porcję i zjeść całą niż zostawić pół talerza jedzenia.
- Pozycje z menu dziecięcego są zwykle proste, bez wielu intensywnych przypraw i nietypowych dodatków, dzięki czemu bywają wybawieniem dla osób z wybiórczością pokarmową i wielu rzeczy nie lubią - tłumaczy Anna. - Inną grupą, która często decyduje się na takie porcje, są seniorzy. Takie osoby mają często zalecenia, by jeść mniejsze i bardziej lekkostrawne posiłki. Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby dorosłemu odmówiono takiej porcji. Mnie samej zdarza się z tego korzystać.
Nudne, niezdrowe i powtarzalne? Menu dziecięce w restauracjach
Niestety, praktyka odmawiania dorosłym porcji dziecięcych wcale nie jest tak rzadko spotykana. Świadczy o tym choćby historia naszej czytelniczki.
- Kilka tygodni temu poprosiłam w restauracji o danie z menu dziecięcego i spotkałam się z odmową - mówi Marta. - Kelnerka zasłaniała się zakazem, który dostała od szefa. Po burzliwej wymianie zdań opuściłam lokal.
Z perspektywy restauratora
Większość zapytanych przez nas restauratorów deklaruje, że nie ma problemu z tym, by goście zamówili pozycję z menu dziecięcego.
- Pracowałam w wielu restauracjach i nigdy nie było problemu, żeby dorosła osoba zamówiła sobie danie dla dzieci. Jeśli jest to w menu, to gość ma prawo to zamówić - mówi Paulina, kelnerka.
Właściciele restauracji mają jednak swoje powody, by na zamawianie porcji dziecięcych nie patrzeć przychylnie. Mniejsze porcje są zazwyczaj wyceniane nieproporcjonalnie nisko w stosunku do kosztów ich przygotowania, a ich dostępność jest kalkulowana pod kątem określonej grupy klientów.
- Absolutnie nie mogę sprzedać osobie dorosłej dania dla dzieci, a to dlatego, że jest to specjalnie przyrządzone mięsko i makaron, które sprzedawane hurtowo nie dawałyby żadnego zysku. Są to dania naprawdę tanie, bo kosztują chyba o co najmniej 60 proc. mniej niż normalna porcja - pisze na jednym z forów Kasia, kelnerka.
23 zł za kawę z tonikiem - dużo czy mało? Jak kawiarnie liczą ceny
- Jako restaurator spieszę z wyjaśnieniem. Na cenę dania składa się foodcost, czyli cena produktu plus czas pracy plus koszty takie jak czynsz czy prąd. Dania dla dzieci nie są w żaden sposób rentowne, są w menu po to, aby przyciągnąć do restauracji grupy z dziećmi i zarobić na daniach dla dorosłych i napojach. Będę bronił restauratorów, którzy nie zgadzają się na zamawianie ich przez dorosłych, szczególnie że niektórzy wolą zamówić kilka porcji dziecięcych niż dwie normalne - pisze anonimowo jeden z restauratorów.
Co na to prawo?
O to, czy restaurator ma prawo odmówić nam porcji z menu dziecięcego zapytaliśmy prawnika oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
- Odpowiedź na tak postawione pytanie nie jest jednoznaczna. Wszystko zależy od sposobu sformułowania menu. Zasada swobody umów stanowi o prawie podmiotów nie tylko do ukształtowania stosunku prawnego według uznania, ale również o swobodzie doboru kontrahenta. Punktem wyjściowym w poszukiwaniu odpowiedzi na tak postawione pytanie jest ustalenie charakteru prawnego "menu". Jeśli "menu" będzie stanowiło ofertę w rozumieniu Kodeksu cywilnego oraz warunkiem oferty nie będzie określony wiek kontrahenta to kelner nie może odmówić zawarcia takiej umowy. Kelner będzie uprawniony do odmowy zawarcia umowy w sytuacji, gdy "menu" nie będzie stanowiło oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego, tudzież będzie stanowiło ofertę z zastrzeżeniem dopuszczalnego wieku kontrahenta.
Skuteczne zawarcie umowy wymaga woli obu stron oraz ustalenia istotnych elementów umowy. W przypadku branży gastronomicznej istotnymi elementami umowy jest cena oraz produkt (danie). Jednym ze sposobów zawarcia umowy cywilnoprawnej jest złożenie oferty. Oferta stanowi oświadczenie strony skierowane do drugiej strony o chęci zawarcia umowy na określonych warunkach, w tym przypadku przyjmującą formę określonej ceny i dania. Co do zasady przedłożenie "menu" klientowi należy poczytywać jako złożenie oferty, co oznacza, że zawarcie umowy w tej sytuacji zależne jest tylko od woli klienta.
Restaurator w "menu" może zastrzec wiek kontrahenta, do którego jest kierowana oferta. W takim przypadku osobie przekraczającej dany wiek nie będzie złożona oferta, a tym samym zawarcie umowy nie będzie zależne wyłącznie od woli klienta. Oznacza to, że kelner będzie mógł odmówić zawarcia umowy. Innym przypadkiem, w którym kelner będzie uprawniony do odmowy dania z menu dziecięcego, będzie zastrzeżenie w menu postanowienia, iż nie stanowi ona oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Niemniej jednak w kontekście powyższego istotny pozostaje fakt, że zawarcie umowy z osobą nieposiadającą zdolności do czynności prawnych (do 13. roku życia) co do zasady rodzi skutek nieważności - tłumaczy Mateusz Buczkowski, radca prawny z Kancelarii Grube.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów również ustosunkował się do tej kwestii.
- Restaurator ma prawo kształtować swoją ofertę oraz określać grupę docelową poszczególnych dań, o ile nie narusza to przepisów prawa ani zasad uczciwości kupieckiej. Sama nazwa "menu dziecięce" nie oznacza automatycznego zakazu jego sprzedaży dorosłym - może jedynie sugerować, że dania mają mniejsze porcje lub są dostosowane do preferencji dzieci. Ponadto z praktyki wynika, że menu dziecięce nie jest kupowane przez same dzieci, które mają prawnie ograniczone możliwości dokonywania zakupów, a przez osoby dorosłe.
Jeżeli restauracja chce ograniczyć dostępność takiego menu wyłącznie do określonej grupy klientów, powinna jasno sprecyzować zasady. Odmowa sprzedaży dorosłemu wyłącznie ze względu na wiek może budzić wątpliwości prawne, szczególnie jeśli konsument jest gotów zapłacić za danie. Z perspektywy prawa istotne jest, aby warunki sprzedaży były przejrzyste, a odmowa nie miała charakteru arbitralnego czy dyskryminującego.
Warto również zauważyć, że w przypadku zamówień online - np. poprzez aplikacje dostawcze - egzekwowanie takiego ograniczenia może być trudne. Przedsiębiorca wprowadzający takie regulacje powinien mieć świadomość, że mogą one budzić kontrowersje zarówno wśród konsumentów, jak i w kontekście ewentualnej oceny sądowej - tłumaczy Bartosz Klimczuk, ekspert z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Możliwe rozwiązania
Rozwiązaniem tego sporu mogłoby być wprowadzenie do standardowego menu opcji mniejszych porcji dla wszystkich klientów. Na taką możliwosć zdecydowała się m.in. restauracja House of Seitan, gdzie część dań można zamówić w mniejszej wersji (np. pojedyncza pyza do spróbowania).
Talerzyki, czyli jedzenie do podziału
Ciekawym rozwiązaniem kwestii zbyt dużych dań są też "talerzyki", na które decyduje się coraz więcej lokali. Jest to podawanie różnych dań w mniejszych porcjach, przeznaczonych do dzielenia się przy stole przez wszystkich gości. Talerze są zwykle ustawiane na środku stołu, umożliwiając każdemu skosztowanie różnych potraw, co sprzyja bardziej towarzyskiej i zróżnicowanej kulinarnie formie posiłku. Talerzyki znajdziemy m.in. Bar Leon, Masło Maślane, Bistro Miasto czy restauracji Mimosa. Pragnąc mniejszych porcji, możemy wybrać się też na posiłek w stylu hiszpańskim, gdzie królują tapasy. Znajdziemy je m.in. w restauracji Fuego czy Tapas de Rucola.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-02-19 08:59
pizzer(n)ia przy Długiej (8)
z dziwną sytuacją spotkalismy sie chcąc zamówić danie z menu dziecięcego dla 12-latki - kelnerka skomentowała, że nie młoda nie wygląda na 12 lat (bo jest wysoka?) a szef zabronił sprzedawania porcji dziecięcych po skończeniu 12 lat. Skomentowaliśmy głośno co myślimy o takich praktykach i nie wrócimy już do tego lokalu - pierwsza pizza po prawej idąc od złotej bramy
- 135 4
-
2025-02-23 15:55
ciekawe czy dziecku
zabronią zamówienia porcji dla dorosłych?Bo tak powinno być skoro tak do tego podchodzą
- 0 0
-
2025-02-23 15:53
mnie też nie tylko podaj
nazwę ,żeby każdy unikał takiego miejsca
- 0 0
-
2025-02-20 06:55
I super, dzięki za podpowiedź,już mnie tam nie zobaczą
- 4 1
-
2025-02-19 15:21
Żenujący standard
Ja tam nie chodzę po pewnej akcji kelnera sprzed paru lat, ale jak widzę, nic się nie zmieniło.
- 18 0
-
2025-02-19 10:53
Sempre
Sempre?
- 18 1
-
2025-02-19 09:10
Masz na mysli pierwszy lokal od razu po prawej od Złotej Bramy czy pizzeria po prawej? (2)
Pytam,bo pierwszy lokal po prawej to nie pizzeria,ale tez tam serwują pizze...
- 15 0
-
2025-02-19 10:24
(1)
ristorante & pizzeria
- 16 0
-
2025-02-19 17:58
Dziadostwo i żarcie dla prosiaków
- 5 1
-
2025-02-19 08:50
Menu dziecięce to dramat, sknerstwo i bylejakość (6)
Powinna być możliwość zamówienie dla siebie czy dziecka pół normalnej porcji. A potem zdziwienie że dzieci pasione nuggetsami i pomidorową nie chcą tknąć nic innego. Pomijam żenująco niską jakość tych paskudztw. Czemu nie ma normalnego jedzenia dla dzieci?
- 163 11
-
2025-02-19 17:54
Bo pierwsze pytanie rodziców z małymi dziećmi jest o zupę pomidorową/rosół, nuggetsy, ewentualnie o makaron z sosem pomidorowym/ ketchupem, bo dziecko nic innego nie zje.
- 3 9
-
2025-02-19 12:04
uczyc dzieci jesc trzeba w domu, a nie miec pretensje do restauracji
to biznes jak biznes. Bedzie popyt to sie pojawia
- 9 7
-
2025-02-19 08:58
(3)
sporo restauracji nie robi problemu z połówką. (nie dotyczy Maca)
- 2 9
-
2025-02-19 09:45
Co ma Mac do restauracji? Litości!
- 20 2
-
2025-02-19 09:20
Naprawdę? Z menu nic takiego nie wynika, (1)
tym bardziej nie na podstaw żeby rozliczyli pół porcji.
Mam dopytywać kelnerów czy sprzedadzą mniejszą porcję za pół ceny, bo internauta twierdzi że "nie ma problemu"?
Wiesz, jak ja rozwiązuje faktyczny problem? Nie zamawiam czegoś, czego nie ma w menu i nie zamawiam drogich śmieci typu frytki czy smażone przetwory pseudomięsne więc na mnie nie zarabiają, na innych podobnie, potem mamy plajty mniej lub bardziej spektakularne.- 5 3
-
2025-02-19 13:00
A ja co parę miesięcy jem sobie duże frytki w McD. Bo w piątek to ja mięsa nie jadam jako katolik
Albo je kupuję w KFC. I nic mnie nie obchodzi, co sobie obsługa pomyśli albo małolaty obok przy stole, że może kasy na więcej nie mam (mam, mam). A co mi to. Byłem np. kiedyś w piątek w CH i akurat zgłodniałem nieco. Pewnie, że można liczyć, że za to samo 10 zł to mam średnią pierś (połówkę) z kurczaka, którą w domu zrobię na II danie na 2 osoby z sosem np. dyniowym. No ale...
- 3 4
-
2025-02-19 08:11
menu dziecięce to często śmieciowe jedzenie (8)
Nie skusiłabym się na dania z menu dla dzieci bo często to jedzenie śmieciowe: nuggetsy, frytki. Szkoda zdrowia
- 128 9
-
2025-02-19 23:52
Nieprawda, ja biorę w Derkaczu porcję dziecięcą i jest to filet rybny, frytki lub ziemniaki i surówka i bez problemu
- 1 0
-
2025-02-19 09:32
Krojone ziemniaki smażone w oleju to śmieciowe jedzenie? (3)
Ale ugotowane w wodzie to już spoko? :)
- 4 23
-
2025-02-19 14:46
tak.
ale jeszcze lepiej na parze.
- 2 1
-
2025-02-19 09:47
Masz 8 lat? Akrylamid chociazby.
- 13 0
-
2025-02-19 09:43
tak
- 5 1
-
2025-02-19 09:13
nuggetsy, frytki, a dlaczego to jest "smieciowe"
jeżeli używamy normalnego oleju a mięso to pierś z kurczaka to dlaczego ma być uważane za śmieciowe?
- 8 11
-
2025-02-19 08:37
(1)
Ale przynajmniej nie ma czosnku. Teraz jest moda na dodawanie czosnku do wszystkich potraw. Nawet kelnerzy nie wiedzą, czy są dania bez czosnku. Niestety czosnek jest alergenem, nie wszyscy mogą go jeść.
- 7 15
-
2025-02-19 08:53
tak, zgadzam się. Płatki śniegu nie mogą. A poza tym czosnek (oprócz specyficznego zapachu) ma same pozytywne właściwości.
- 16 11
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



