- 1 Kultowa impreza pierwszy raz w Polsce (16 opinii)
- 2 Rekordowe tłumy na Technikaliach (15 opinii)
- 3 Nowy trend. Czym są analogowe torby? (81 opinii)
- 4 Taco Hemingway: widowiskowy koncert (51 opinii)
- 5 Sensacja internetu w sklepie spożywczym (90 opinii)
- 6 Jakie lokale otworzą się w Hali Targowej? (218 opinii)
Dekada z teatrem, jazzem, bluesem i sztuką. Teatr Boto świętuje 10-lecie swojej siedziby
10 lat bluesowych poniedziałków, 10 lat jazzowych czwartków, 10 lat spektakli, wernisaży, koncertów, imprez i spotkań. Tak w skrócie można podsumować dekadę obecności Teatru BOTO w siedzibie przy Placu Jasia Rybaka w Sopocie. Fundacja Teatru BOTO działa jednak znacznie dłużej, bo od 16 lat. Dziś wieczorem artyści zapraszają na wspólne świętowanie 10. Urodzin Teatru BOTO w obecnym miejscu.
10 lat siedziby, 16 lat fundacji, setki wydarzeń
Współzałożycielką, prezeską i dyrektorką artystyczną fundacji jest Sylwia Góra - aktorka związana z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku. Dyrektorem artystycznym i członkiem zarządu jest z kolei Adam Nalepa - reżyser, absolwent Teatrologii, Filmografii i Historii Starożytnej Uniwersytetu Ruhry w Bochum. To oni stanowią główny człon fundacji, jednak teatr współpracuje z wieloma aktorami, reżyserami i artystami.
Czy wódką można zarobić na sztukę? Odpowiadają twórcy teatru Boto
W marcu 2016 r. fundacja otworzyła siedzibę przy Placu Jasia Rybaka, pod adresem ul. Bohaterów Monte Cassino 54B w Sopocie.
- Wiedzieliśmy od samego początku, że chcemy iść w kierunku teatralnym, artystycznym. Przełomowym momentem było to, że wygraliśmy przetarg na budynek, bo przez pięć lat wcześniej graliśmy w różnych miejscach w Sopocie - w Państwowej Galerii Sztuki, Młodym Byronie, Krytyce Politycznej itd. Wyremontowaliśmy ten dom mieszkalny, zrobiliśmy z niego to, co jest dzisiaj, i mogliśmy po raz pierwszy zaprosić naszych widzów do nas. Od tego momentu mamy 250 wydarzeń w roku - mówi Adam Nalepa.
Teatr, baroteka i minigaleria
W miejscu, w którym mieści się teatr i baroteka, działa także minigaleria.
- 10 lat minęło, a BOTO pozostaje przestrzenią otwartą na eksperymenty i spotkania artystyczne, w której stawiamy na prawdę sceniczną i współobecność. Wystawiamy zarówno spektakle gościnne, jak i nasze własne produkcje. Jesteśmy teatrem kameralnym, niezależnym i otwartym. Od samego początku nasza baroteka jest miejscem wernisaży i wystaw. Wisiały w naszej przestrzeni zarówno cenne dzieła znanych twórców, jak i prace początkujących zdolnych artystów. Niektórzy z pewnością zwrócili uwagę na nasz sufit, na którym dumnie wiszą dzieła podarowane nam przez autorów archiwalnych wernisaży - mówią twórcy tego miejsca.
Jak podkreślają artyści, od samego początku stawiali na otwartość i poza własnymi projektami chętnie udostępniają przestrzeń innym twórcom. W siedzibie teatru odbywają się też inne wydarzenia, takie jak: interdyscyplinarny Festiwal Between. Pomiędzy Festiwal Literacki Sopot czy Sopot Film Festival.
15 lat Sopotu Non-Fiction
Oprócz przygotowywania własnych premier spektakli, czytań performatywnych czy SLAMów poetyckich do najważniejszych inicjatyw Boto należy organizacja festiwalu i przeglądów, takich jak Festiwal i Rezydencja Artystyczna Sopot Non-Fiction - interdyscyplinarny przegląd poświęcony teatrowi dokumentalnemu, Sopockie Konsekwencje Teatralne czy BOTO dla Młodych.
Teatr Boto oficjalnie otwarty. Zobacz, jak wygląda
- Bardzo ważnym dla nas wydarzeniem od początku był i jest Sopot Non-Fiction, który odbywa się od 15 lat. Właściwie to był jeden z powodów, dla którego założyliśmy fundację. Poznaliśmy Romana Pawłowskiego w Wigrach, na warsztatach teatralnych u Tadeusza Słobodzianka [Sztuki Dialogu nad Wigrami - przyp. red.]. To były ostatnie warsztaty i rozmawialiśmy o tym, jakby można je kontynuować. Roman zaproponował teatr dokumentu, w którym czuje się bardzo dobrze. Myśmy stwierdzili, że Sopot to jest świetne miejsce, bo wracamy tam, gdzie Paweł Demirski zaczął tworzyć w Polsce teatr dokumentu, czyli do Trójmiasta - podkreśla Adam Nalepa.
W planach z okazji 15-lecia festiwalu jest zaproszenie kilku reżyserów, którzy byli w pierwszej edycji, m.in. Marcina Libera, Piotra Ratajczaka. Artystom marzy się też jakaś publikacja na ten temat.
10 lat Konsekwencji, Festiwal o Polsce i inne inicjatywy
Z kolei Sopockie Konsekwencje Teatralne to ogólnopolski przegląd małych form scenicznych, gdzie zapraszane są zarówno sceny zawodowe, jak i teatry nieinstytucjonalne oraz grupy i twórcy amatorscy z całej Polski. Przegląd ma charakter konkursowy.
- W tym roku będziemy mieć 10. edycję Sopockich Konsekwencji Teatralnych. To jest festiwal małych form, który zapełnia nam tę szarą sopocką jesień spektaklami małowymiarowymi. Stworzyliśmy jeszcze wiele innych inicjatyw, skupiliśmy jakąś społeczność wokół tego teatru. Będąc w połowie między Gdynią a Gdańskiem, przyciągamy artystów z całego Trójmiasta, którzy się spotykają u nas, w tym malutkim BOTO i gadają, mają pomysły, tu powstają nowe projekty - dodaje reżyser.
Pomysłodawczynią Festiwalu o Polskiego była w 2017 r. Magdalena Smuk i od tamtej pory odbywa się on na deskach ogródka Teatru. Impreza ta wraca 14 czerwca.
- To jakość, która powstaje spontanicznie, jakość nieprzypadkowa, tworzona bowiem przez szczere talenty uczestników, poetki, poetów, aktorów, aktorki, śpiewaczki, pieśniarzy, rzeźbiarki, malarzy, tancerzy, akrobatki i innych wszelkich wyrazicieli fantazji ludzkiej i piękna, którzy wystąpili na naszej scenie, by pokazać kawałek siebie, podzielić się czymś ważnym lub po prostu ciekawym - czytamy na ich stronie.
Bluesowe poniedziałki i jazzowe czwartki
Teatr Boto żyje również muzyką, organizując co tydzień poniedziałki z bluesem, czyli Bluesowe Poniedziałki oraz jazzowe czwartki, czyli Boto Jamy.
- Blues to przede wszystkim opowieść i emocje. Dlatego wiedząc, że wielu ludzi nie lubi poniedziałków, postanowiliśmy to zmienić. Wkurzył cię powrót do pracy po weekendzie, chcesz dać upust tej energii? Wpadaj na jam session, opowiedz o tym słowami lub nutami. Otwarta scena, rozłożone instrumenty i niech się dzieje. Jednym z naszych szalonych pomysłów było również zagwarantować naszym widzom regularne spotkania z jazzem na najwyższym poziomie. Dlatego też ruszyliśmy z BOTO JAM, zapraszając co tydzień profesjonalnego jazzmana/jazzmankę jako gospodarza wieczoru, a zamiast koncertów zaproponowaliśmy formułę żywego jam session - mówią artyści.
Miejsce, którego ludzie potrzebują
Dziś Boto świętuje jubileuszowe 10-te urodziny siedziby przy Placu Jasia Rybaka. O godz. 19 odbędzie się zamknięta część oficjalna, a od godz. 20 do rana - otwarte jam session z przyjaciółmi, bywalcami i widzami. Będzie to też okazja do podsumowania minionej dekady i spojrzenia w przyszłość, by snuć nowe plany.
- Zbudowaliśmy miejsce, którego ludzie potrzebują i ja sobie z tego nie zdawałem do końca sprawy. Zdarza mi się, że jestem gdzieś w Polsce i ludzie mnie pytają o to "legendarne, kultowe BOTO". To jest miejsce, gdzie non stop się coś dzieje, czasami fajne rzeczy, czasami improwizowane, bywa, że koncerty są wyprzedane, a czasami musimy odwołać spektakl, ale jesteśmy zadowoleni. Przemęczeni, ale zadowoleni. Lata pracy teraz procentują, i pisząc wnioski na różne granty, powoli je dostajemy. Mamy mnóstwo artystów, którzy zgłaszają się do nas sami, nawet z zagranicy. Chyba nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie można zagrać spektakl czy koncert, pokazać jakąś choreografię, zrobić wernisaż - co miesiąc pokazujemy inną formę sztuki. Wypracowaliśmy sobie markę i wiemy, że nie zostawimy tego. Z miastem mamy podpisaną umowę jeszcze na 10 lat, choć nie wiadomo, gdzie będziemy za 10 lat. Ale nadal będziemy marzyć, mieć pomysły i planować kolejne rzeczy - podsumowuje Nalepa.
W najbliższych planach m.in. przygotowywane z Romanem Pawłowskim czytanie "Bzika kolonialnego", a wkrótce ogłoszony zostanie konkurs na trzy stypendia na produkcje w Teatrze Boto dla trójmiejskich artystów.
Wydarzenia
Miejsca
-
Teatr BOTO Sopot, Bohaterów Monte Cassino 54B
Wydarzenia
Zobacz także
Opinie (7) 3 zablokowane
-
2026-04-22 10:32
Opinia wyróżniona
Fajnie, że jest w Sopocie takie miejsce.
- 1 0
-
2026-04-17 20:47
Opinia wyróżniona
Sylwia robi super robotę .
- 5 2
-
2026-04-17 14:08
Metamorfoza budynku udana (1)
Wcześniej wyglądał jak jakiś kurnik w Indonezji, przywrócono mu europejską świetność. Sopot to jest zupełne przeciwieństwo Gdańska i Gdyni. Ruski Gdańsk, gdzie nastąpiła patologizacja architektury i mody, duży napływ gości ze wschodu. Sopot się od czasów cesarstwa prawie nie zmienił i to jest niesamowite. Miasto dla bogaczy.
- 7 4
-
2026-04-17 14:46
W Polsce nie ma bogaczy, tym bardziej w Sopocie.
- 2 4
-
2026-04-17 16:05
To bedzie ostatni rok ?
W przyszlym roku o tej porze "ta ostatnia niedziela"
- 4 2
-
2026-04-17 20:47
Opinia wyróżniona
Sylwia robi super robotę .
- 5 2
-
2026-04-18 01:38
Poza jamami to, co się tam wydarzylo z muzyką przez ostatnie +/- 3 lata
to jakas masakra. Techno jakby to miało byc Berghain. A nie jest.
- 0 2
-
2026-04-18 09:34
Boto
Boto Haram
- 0 2
-
2026-04-22 10:32
Opinia wyróżniona
Fajnie, że jest w Sopocie takie miejsce.
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



