- 1 Koniec kina Helios w Alfa Centrum (166 opinii)
- 2 Mężczyźni też są śmiertelnie zmęczeni (175 opinii)
- 3 Inka Ink: nie istnieje, a podbija internet (9 opinii)
- 4 Poznaliśmy Niezwykłe Kobiety Pomorza
- 5 Co kryje ziemia pod Halą Targową? (38 opinii)
- 6 Gadżety? Już mnie to nie kręci (24 opinie)
Dziewczyna jak z "Kill Billa". Daria ze Śląska rozbujała Stary Maneż
Mówi się o niej, że jest jednym z najbardziej obiecujących młodych talentów na polskiej scenie muzycznej. Porusza wrażliwością i brzmieniową różnorodnością, a jej skąpane w melancholii teksty piosenek chwytają za serce. Daria ze Śląska niedzielnym koncertem w Starym Maneżu zakończyła rozpoczętą jeszcze w 2023 r. "Pierwszą Trasę".
Daria pierwszą płytę wydała wiosną ubiegłego roku. "Tu była" to mocne, bezpośrednie teksty i muzyczna różnorodność - ambitny pop przeplata się z alternatywą. Po tym debiucie gościła m.in. na Orange Warsaw Festival, Off Festivalu w Katowicach, Męskim Graniu, występowała z Kortezem i towarzyszyła Dawidowi Podsiadle na scenie podczas jego Postprodukcja Tour. Jest świeżo upieczoną laureatką dwóch Fryderyków (za "Fonograficzny debiut" oraz "Album roku (Indie pop)"), za singiel "Gambino" była nominowana do Bursztynowego Słowika, otrzymała też nagrodę im. Grzegorza Ciechowskiego. 2023 rok zakończyła wyprzedanym koncertem w warszawskiej Stodole i znalazła się w czołówce wielu ubiegłorocznych podsumowań muzycznych.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Zwłaszcza początek koncertu był przewidywalny. Dużo statycznej melancholii, niewybijające się tło instrumentalne, uwaga skierowana w kierunku Darii i jej słów. Piosenkarka była skupiona, w pełni oddana występowi, nie próbowała nawiązać z publicznością większej interakcji. Sprawiała wrażenie, jakby przy każdym utworze, za każdym razem, przeżywała i trawiła emocje od nowa.
- Cześć. Jestem Daria, przyjechałam ze Śląska i życzę wam cudownego wieczoru - przywitała się lakonicznie i niewiele już potem zabierała głos.
Cisza, która pojawiała się na widowni po rozpoczęciu każdego utworu, wprowadzała dodatkowo teatralny i podniosły ton. Najmocniejszą bronią Darii są bowiem jej teksty, w które dobrze jest się wsłuchać - puścić sobie przez słuchawki, posłuchać w samotności, przy zgaszonym świetle itp. Jednak również w wersji koncertowej zadbano o to, żeby nic nie odciągało od nich uwagi. A dzięki słuchaniu ich na żywo można je było odkryć na nowo.
Z czasem jednak zrobiło się bardziej energetycznie, nawet tanecznie - Daria pląsała przy mikrofonie, a publiczność zaczęła się bujać. W końcu, gdy pojawiają się takie utwory, jak "Gambino", który przywołuje postać Donalda Glovera, czyli Childisha Gambino, to nie może być inaczej. To skoczny i pulsujący numer. Najbardziej przebojowy jest jednak "Kill Bill", podczas którego mogliśmy usłyszeć rytmiczne syntezatory, wybijający się bas i dużo tonów perkusyjnych. W żadnym wypadku muzycy jednak nie przykryli warstwy tekstowej. Dobrze przemyślana przeplatanka ratowała przed zastygnięciem i zatraceniem.
Stwórz listę swoich ulubionych imprez
Zaznacz serce i dodaj imprezę do listy ulubionych

Występy na żywo rządzą się swoimi prawami. Ludzie przychodzą na koncert pobawić się, usłyszeć lubiane przeboje w nieco innych wersjach czy z powodu osobowości artysty i jego świetnego kontaktu z publicznością, licznych anegdot pomiędzy utworami itp. Tu tego nie było. Daria pomiędzy piosenkami się nie odzywała, nie prowadziła gier z publiką, nie próbowała popisywać się rozbudowanymi wokalizami, a piosenki w zdecydowanej większości brzmiały tak jak na płycie.
Choć zgromadzeni w niedzielny wieczór w Starym Maneżu fani piosenkarki wiedzieli, czego mogą się spodziewać - koncertu raczej wyważonego i spokojnego niż eksplozji energii - i tak mogli wyjść pozytywnie zaskoczeni. Darii udało się bowiem dokonać czegoś szczególnego - stojąc przed salą pełną ludzi, wyczarowała intymną atmosferę i zabrała słuchaczy w zupełnie inną przestrzeń, do swojego świata, świata myśli i bolesnych wspomnień.
Konkursy: z nami możesz wygrać bilety na koncerty i nie tylko
Miejsca
Wydarzenia
Opinie wybrane
-
2024-05-13 10:37
Gryfno dziołcha z katowickiego Giszowca.
- 6 4
-
2024-05-13 09:49
(3)
W dobie hip-hop-disco-polo taka Daria bardzo fajna
- 22 4
-
2024-05-13 11:48
(2)
doba disco polo minęła jakieś 20 lat temu
- 0 5
-
2024-05-13 21:13
Disco polo tv ma największą oglądalność wśród programów rozrywkowych, naprawdę. Prawdziwe i przykre to.
W samym Gdańsku bilety na koncerty discopolo się wyprzedzają bardzo szybko . Przykre, ale prawdziwe.- 4 0
-
2024-05-13 11:58
nie jesteś na bieżąco
- 5 0
-
2024-05-14 13:59
Niestety... (1)
Daria straszna nuda i w sumie nijakość, zupełnie nie rozumiem fenomenu... Mnóstwo kompozycji nadzwyczaj mocno "inspirowanych" muzyką z zachodu. Stare wyświechtane synth-popowe patenty.Muzyka fajna ale jedynie na jesienno-zimowe wieczory - na koncerty to już mniej. Zresztą widać to po publiczności, która w zasadzie tylko stoi w miejscu.
- 2 0
-
2024-08-26 16:25
a jak ma stac? w ruchu?
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



