Gdańszczanka wygrała wielkanocny odcinek "Szansy na Sukces"

Mateusz Groen
7 kwietnia 2026, godz. 10:00
Opinie (16)
Emilia Cyran wygrała odcinek "Szansy na Sukces" i teraz szykuje się na Opole.

Wielkanocny odcinek "Szansy na Sukces" należał do niej. Emilia Cyran, absolwentka gdańskiej Akademii Muzycznej i wieloletnia animatorka kultury w Trójmieście, wygrała wielkanocny odcinek programu "Szansa na Sukces". Artystka, która na co dzień współtworzy pomorskie wydarzenia, tym razem stanęła po drugiej stronie barykady i brawurowo wykonała utwór "Nie mam woli do zamęścia" z repertuaru Danuty Rinn. Rozmawiamy o kulisach zwycięskiego starcia z legendarnym repertuarem, drodze po marzenia oraz o tym, jak Gdańsk z tymczasowego przystanku na studia stał się dla niej portem na całe życie.



Koncerty w Trójmieście IMPREZY I WYDARZENIA

kwi 18
Feel & Przyjaciele
Kup bilet
Urszula Dudziak
kwi 19
Urszula Dudziak
Kup bilet
IMANY
kwi 20
IMANY
Kup bilet
kwi 26
Gaming Concert
Kup bilet


Gdańsk miał być tylko przystankiem na studia



Czy znasz piosenki Danuty Rinn?

Mateusz Groen: W programie wspominałaś o dwóch bliskich ci miastach - co cię właściwie przygnało z Wołomina do Gdańska i jak to się stało, że śpiew wypełnił całe twoje życie?

Emilia Cyran: Pochodzę z Wołomina i do Gdańska przybyłam z powodu studiów. Śpiewam, odkąd pamiętam, już w podstawówce brałam udział w konkursach, apelach i wydarzeniach miejskich. Moje serce było rozdarte między śpiewem klasycznym a musicalowym. Akademia Muzyczna w Gdańsku miała obydwa kierunki na wysokim poziomie i postanowiłam tam spróbować swoich sił - finalnie studiowałam przez rok śpiew solowy, a po roku ponownie stanęłam do egzaminów i dostałam się na musical, który ukończyłam. Myślałam, że po studiach wrócę do rodzinnego miasta, które oczywiście na zawsze pozostanie w moim sercu i do którego wracam z sentymentem, ale Gdańsk uwiódł mnie, dlatego postanowiłam zostać i tak już mieszkam tu ponad 11 lat.


Masz już za sobą studia musicalowe, a co było tym ostatecznym impulsem, żeby pokazać się w programie "Szansa na Sukces"?

Dałam sobie szansę na sukces (śmiech). Poza tym lubię wyzwania. Nie był to pierwszy raz, ponieważ było to trzecie podejście do tego programu. Pierwszy raz poszłam na casting w 2019 r. i niestety nie udało się, kilka lat później również nie był to mój czas. A tym razem, gdy zobaczyłam na Instagramie ogłoszenie o castingu, głos w mojej głowie powiedział stanowcze: Jedź! I jadąc na ten casting, powiedziałam sobie, że do trzech razy sztuka. No i się udało. Myślę, że na wszystko przychodzi odpowiedni moment.



Wygrała świąteczny odcinek



Wygrałaś ten odcinek. Jak się czujesz po występie?

Czuję się niesamowicie i przede wszystkim czuję ogromną wdzięczność. Sobie - za odwagę i determinację, choć to też zasługa mojego partnera. Pamiętam, że przed castingiem na Woronicza stres był tak wielki, że chciałam się po prostu spakować i wracać do Gdańska. Dobrze, że sprowadził mnie na ziemię i we mnie uwierzył. Jestem wdzięczna bliskim oraz znajomym i nieznajomym za każde miłe słowo, za kibicowanie mi. Nie spodziewałam się takiej fali. No i oczywiście dziękuję jury. Cieszę się, że moja energia do nich dotarła, bo to dla mnie najlepsze potwierdzenie, że warto po prostu być sobą na scenie.


Czy po tylu latach doświadczenia coś cię jeszcze potrafi w takim występie zestresować?

To było ogromne wyzwanie, i to na wielu poziomach. Po pierwsze - muzycznym, bo poziom był niesamowicie wysoki i gratuluję wszystkim dziewczynom, bo każda z nas dała z siebie wszystko. Nie zazdrościłam jury wyboru! Ale po drugie - to był dla mnie test wytrzymałości. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to nie będzie mój dzień: zamiast 2,5 godziny, jechałam do Warszawy pociągiem 8, bo na trasie był wypadek (na szczęście 2 godz. wcześniej). Potem w taksówce zostawiłam swój ulubiony kapelusz, w którym przeważnie występuję, a na 2 godziny przed nagraniem dowiedziałam się, że moi bliscy mają przebitą oponę i mogą nie dotrzeć na widownię. Ale udało się! A kapelusz do mnie wrócił.

Uczestnicy odcinka i goście specjalni.
To był odcinek pod znakiem wielkich głosów - Rinn i Błażejczyk. Czułaś się w tym numerze jak ryba w wodzie. Dobrze znałaś repertuar?

Zdecydowanie tak. Kiedy zobaczyłam maila z informacją, że wygrałam casting, a bohaterkami odcinka będą Panie Danuta Błażejczyk oraz Danuta Rinn, dosłownie zerwałam się z biurowego krzesła, musiałam to "rozchodzić". To było przeznaczenie. Pamiętam, jak ponad rok temu jechałam z zespołem na event firmowy i - jak to podczas trasy - wymienialiśmy się perełkami muzycznymi i basista zapytał, czy znam utwór: Taki cud i miód - zakochałam się od pierwszego przesłuchania, serdecznie pozdrawiam Tomka i dziękuję, bo w repertuarze czułam się jak ryba w wodzie.


Idzie spełniać marzenia o Disney'u i Opolu



Jakie plany dalej?

Oczywiście Opole! Trzymajcie kciuki i... głosujcie, bo w finale to publiczność wybiera zwycięzcę.

Po takim występie apetyt na pewno rośnie - zdradzisz nam, jakie wokalne marzenie trzymasz w szufladzie i planujesz zrealizować niebawem?

Mam całą listę marzeń - od wydania czegoś własnego, po recital z piosenkami, które po prostu są mi bliskie. Ale takie marzenie, które mam w sobie od zawsze? Zostanie księżniczką Disneya. I tutaj półżartem, półserio, ale dubbing to spełnienie marzeń - mam już za sobą kilka warsztatów i czuję, że praca głosem to moja droga. Co wydarzy się pierwsze? Zobaczymy. Wierzę, że to, co ma do mnie przyjść, po prostu się wydarzy, więc płynę z falą. Teraz tą najważniejszą falą jest finał programu i to na nim się skupiam. Idę krok po kroku, ufając temu, co przynosi los.


Emilia ma wiele planów na przyszłość. Teraz idzie je spełniać.
Znamy już twoją muzyczną drogę, ale jak wygląda twoja trójmiejska codzienność? Czym zajmujesz się na co dzień w Gdańsku?

W szkole zawsze mówili, że wszędzie mnie pełno i tak zostało w dorosłym życiu. Jeszcze niedawno, bo do lutego, byłam program managerem i przez 2,5 roku tworzyłam program naszych gdańskich . Szczególnie ważnym elementem dla mnie były ceremonie otwarcia, do których pisałam scenariusze, a w tamtym roku nawet tekst nowo powstałej piosenki opowiadającej o historii Jarmarku.

Oczywiście nadal będę dokładać moje 3 grosze do tego wydarzenia, ale w mniejszym zakresie. Już jako freelancer będę przemierzać ścieżki artystyczne oraz organizować wydarzenia, bardzo to polubiłam. Kiedy mogę tworzyć, robić nowe rzeczy, rozpiera mnie energia. Ponadto od 3 lat współpracuję z prywatnym teatrem, od 4 lat jestem konferansjerem na eventach i weselach, a także można mnie usłyszeć w różnych trójmiejskich lokalizacjach, m.in. w Peronie 5 we Wrzeszczu, gdzie z zespołem na żywo śpiewamy włoskie klasyki.

Miejsca

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (16)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Technikalia 2026 (3 opinie)

(3 opinie)
75 zł
festiwal muzyczny, rock / punk, pop

Maryla Rodowicz (3 opinie)

(3 opinie)
110 - 250 zł
Kup bilet
pop

Koszykówka: AMW ARKA Gdynia - King Szczecin

20 - 45 zł
mecz

Feel & Przyjaciele

149 zł
pop

IMANY - Women Deserve Rage Tour

364 zł
blues / soul, pop

Nowe Lokale

Konkursy

Konkursy Zaproszenia na "Tajny Agent" | Dni Krytyki Filmowej w Gdyni
Już wkrótce

Zaproszenia na "Tajny Agent" | Dni Krytyki Filmowej w Gdyni

Do wygrania 2 podwójne zaproszenia

Najczęściej czytane