- 1 Nowy trend. Czym są analogowe torby? (78 opinii)
- 2 Słynny czarny charakter dostanie pomnik? (93 opinie)
- 3 Marketing millenialsów vs. marketing gen Z (70 opinii)
- 4 Planuj Tydzień: imprezowy czas (3 opinie)
- 5 Gdański artysta podbija internet (13 opinii)
- 6 Jakie lokale otworzą się w Hali Targowej? (211 opinii)
Jedzenie już nie wystarcza. Czy gastronomia poszła o krok za daleko?
Mogłoby się wydawać, że jedzenie to stosunkowo prosta sprawa: powinno być odżywcze, przydałoby się też, żeby było smaczne, a jak jeszcze ładnie wygląda, to właściwie niczego więcej nie potrzebujemy. A jednak to chyba wciąż za mało, skoro jedzenie i w ogóle branża żywieniowa stała się tak podatna na mody i trendy, które czasem faktycznie zostają z nami na dłużej, zazwyczaj jednak szybko przemijają. Dziś w cyklu "Druga strona talerzyka" przybliżam, co piszczy w gastronomicznej trawie tej wiosny i czy któryś z trendów ma szansę rozgościć się w Trójmieście na dobre. Poprzednio w cyklu pisałam o głównych grzechach modnej gastronomii.
Moda na matchę wchodzi w kolejną fazę: są tu plusy i minusy
Matcha to sproszkowana zielona herbata, która sama w sobie żadnym niedawnym wynalazkiem nie jest, bo według różnych źródeł zaczęto ją produkować w Chinach ok. 800 lat temu, jednak w ostatnich latach szczególnie zyskała na popularności w świecie zachodnim. Choć wydaje się, że matcha jest już wszędzie, nic nie wskazuje na to, żeby miała się znudzić, bo teraz nie jest to tylko zdrowy napój, ale też ważny element kultury dbania o zdrowie, która zawładnęła nie tylko gastronomią.
Czego możemy się spodziewać w najbliższych miesiącach? Moda na matchę tworzy wraz z modą na pilates oraz modą na pielęgnację skóry całe well-beingowe uniwersum, które w tym sezonie na pewno o Trójmiasto zahaczy. Wydarzenia sportowe, jak poranny pilates, będą połączone z ofertą śniadaniową - odżywczy bowl z matcha latte są idealne po treningu. Oczywiście moglibyśmy to po prostu nazwać treningiem oraz śniadaniem złożonym z miski zdrowych produktów i zielonej herbaty, ale jednak posiłek składający się z odżywczego bowla w zestawie z matcha latte, poprzedzony morning pilates session, brzmi jakby lepiej i bardziej prestiżowo, prawda? Jeśli tylko do treningu dodamy jeszcze maski ze światłem czerwonym, mamy instagramowe bingo!
Matcha to mimo wszystko ciekawy i godny uwagi trend, jeśli mówimy o lokalach, które naprawdę się w niej specjalizują i serwują najlepszej jakości matchę ceremonialną. W Gdańsku np. warto skierować się do Eklerownia x Matcha, w Gdyni za to do Matcha Ma - otwarcie już w najbliższą niedzielę.
Chcesz zapomnieć już o proteinach? Świat ci jeszcze na to nie pozwoli
Też macie wrażenie, że już niemalże w każdym sklepie spożywczym najbardziej promowane produkty albo są o smaku matchy, albo zawierają proteiny (albo jedno i drugie, bo przecież czemu by nie)? Proteinowe napoje, proteinowe pieczywo, proteinowe chipsy - wiele produktów, po których byśmy się tego nie spodziewali, jest teraz wzbogaconych dodatkowym białkiem.
Wysokobiałkowa obsesja. Czy to w ogóle jest zdrowe?
Z jednej strony super, bo podaż białka w posiłkach, nie tylko w domach, ale i restauracjach, często pozostawia wiele do życzenia, teraz jednak znajdujemy się wręcz na drugim końcu proteinowej osi, i mamy już nawet proteinowe płatki śniadaniowe.
Nic jednak nie wskazuje na to, że to szaleństwo się skończy - będzie wręcz odwrotnie, bo oto wchodzi on, jeden z najmocniejszych żywieniowych trendów w 2026 - trend na proteiny. I nie chodzi już tylko o odżywki białkowe, które da się wcisnąć wszędzie, ale w ogóle o świadomość, że organizm człowieka po prostu potrzebuje białka do funkcjonowania.
Gdzie na dobre śniadanie w Trójmieście?
Spodziewajmy się zatem wielkiego powrotu mięsa - już od jakiegoś czasu w statystykach wyszukiwarek widać, że wegańskie i wegetariańskie przepisy są coraz rzadziej wyszukiwane, a znani wegańscy influencerzy nagle przechodzą na mięso. W sieci hula też dość niebezpieczny trend na carnivore diet, która sama w sobie jest skrajnością, ale jej popularność mówi o tym, dokąd krążą ludzkie myśli w temacie diety.
Co nas zatem czeka? Coraz więcej restauracji serwuje tatary, popularne są coraz to nowsze opcje nabiałowe - ubijana feta, labneh, i inne wariacje na temat białego, stosunkowo chudego nabiału. Proteiny doskonale wpisują się też w dbanie o siebie i zdrowy tryb życia, które szczególnie w dużych miastach zyskują na popularności, spodziewajmy się więc, że moda na białko zostanie z nami na dłużej.
Mniej restauracji, mniej nowości. Czy moda na wege się kończy?
Żywność funkcjonalna jako dopełnienie mody na zdrowie
Jeśli przeglądając sieć, nie trafiliście jeszcze na functional food, to spodziewajcie się, że hasło to i tak już wkrótce trafi na wasze ekrany. Czym jest żywność funkcjonalna? To nic innego jak żywność, która poza zwykłym odżywianiem ma dodatkowe, korzystne działanie na zdrowie. Do tej grupy zaliczają się wszelkie produkty, które oprócz dostarczania kalorii wspierają też konkretne funkcje organizmu, na przykład trawienie czy odporność.
Modę tę na pewno widać będzie w sklepach, ale i w restauracjach prędzej czy później trafimy na jogurty z probiotykami, produkty wzbogacane o, na przykład, witaminę D czy posiłki pełne beta-glukanów, które wspierają walkę z cholesterolem. Modne stały się też grzyby, których różne odmiany wspierają koncentrację, wzmacniają odporność czy też redukują stres, więc nie zdziw się, jeśli w swojej ulubionej kawiarni zobaczysz nową pozycję: mushroom coffee.
Ube podbija kawiarnie. Czy fioletowy hit zdetronizuje matchę?
Bar do słuchania
Trendy w gastronomii nie są tylko o jedzeniu, ale też o całej oprawie, a może i o tym, co oprócz jedzenia można zaserwować gościom. Czy można zaserwować dźwięk? Tak, i Japończycy robią to już od kilku dziesięcioleci! Listening bary przyszły do Europy z kraju kwitnącej wiśni stosunkowo niedawno, zdają się jednak być już stałym elementem takich miast jak Berlin czy Kopenhaga. Czy staną się popularne w Polsce? Nie wiadomo - w Warszawie koncept ten raczej raczkuje, a do Trójmiasta jeszcze nie dotarł. Pomysł jest stosunkowo niszowy i nie wiem, czy utrzymałby się w Trójmieście.
A o co z tymi listening barami chodzi? Są to miejsca, w których, owszem, serwuje się głównie napoje, ale priorytetem miejsca jest dźwięk. Na wysokiej jakości sprzęcie odtwarzane są płyty winylowe ze spokojną lub chociaż stosunkowo spokojną muzyką - dominujące gatunki to jazz, ambient, spokojna elektronika. Goście takich miejsc delektują się dźwiękiem i spokojem.
Jest coś zabawnego w modzie na wyciszenie, w czasach, gdy trendy galopują i można dostać zadyszki, goniąc za nimi. A jednocześnie dobra kawa przy dobrej muzyce (a właściwie dobra muzyka przy dobrej kawie), po poranku wypełnionym dbaniem o ciało i zdrowie - dlaczego by nie?
Talerzyk dla ciała: ubijana "feta" ze smażonymi rzodkiewkami
Z tym że nie feta, a serek sałatkowy, i nie sam jedyny, a z serkiem wiejskim. Ale się zrobiło modnie i proteinowo, co?
Bardzo łatwo dostępne składniki, czas wykonania i wiele możliwości modyfikacji sprawiają, że robię to białkowe smarowidło bardzo często. A skoro kwiecień, to i czas na nowalijki w mniej znanej wersji - smażone rzodkiewki to doskonałe uzupełnienie serka.
Ubijana "feta":
- 200 g serka wiejskiego, może być w wersji niskotłuszczowej;
- 40-60 g słonego sera sałatkowego (tak, by całość nie była za słona - kieruj się własnymi preferencjami);
- świeże zioła (wg uznania, u mnie kilka gałązek kopru);
- łyżka oliwy;
- sól i pieprz;
- łyżeczka soku z cytryny.
Całość zblendować - i tyle! Koper można zastąpić pietruszką lub bazylią, a w razie braku świeżych ziół, można też użyć suszonych: mieszanka prowansalska, mięta, czosnek niedźwiedzi, zioła dalmatyńskie - zachęcam do eksperymentowania.
Smażone rzodkiewki:
- pęczek rzodkiewki;
- łyżka masła;
- sól i sok z cytryny do smaku.
Rzodkiewki wyczyścić, pokroić w połówki lub (jeśli są naprawdę duże) w ćwiartki i usmażyć na roztopionym maśle na średnim ogniu, do zrumienienia. Doprawić solą i sokiem z cytryny.
Ubity serek rozsmarować na talerzu, na wierzch rozłożyć rzodkiewki, ewentualnie udekorować koprem. Podawać z pieczywem, nachosami, lub innymi dodatkami - to proste danie naprawdę można modyfikować na wiele sposobów. Z tego przepisu wychodzi talerzyk do dzielenia przez dwie, no, może trzy osoby. Przyjemności!
Talerzyk dla duszy: Młode Malarstwo z Gdańska w Zbrojowni
Ach, młodość! A co dopiero młoda sztuka! Zawsze czekam na tę wystawę z niecierpliwością, bo nie tylko samo malarstwo jest ciekawe, ale i przestrzeń, w której wystawa się odbywa. To doskonała okazja do odwiedzenia Zbrojowni, szczególnie że wstęp jest za darmo. Idźcie obejrzeć wystawę prac absolwentów gdańskiej ASP, póki trwa - czasu wcale nie zostało tak wiele, bo jeszcze tylko dwa tygodnie.
O autorze
Wydarzenia
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-04-15 08:45
A mi brakuje zwykłego osiedlowego baru z krótkim menu (6)
Czegoś w stylu tajskie żarcie na wynos czy makaron z sosem. Żeby było prosto, tanio i żebym mógł raz w tygodniu złapać coś stamtąd dla siebie i rodziny, jak mi się gotować nie chce. Dwa takie bary typu dziura w ścianie na osiedlu podniosłyby mi znaczące komfort życia, bo tak mam tylko do wyboru amerykański eM
- 116 2
-
2026-04-17 09:00
znam taki z rybami na morenie
krótkie menu, smażona ryba +frytki i surówka,, 2-4 rodzaje ryby do wyboru i koniec. proste menu, 1 rodzaj frytek, 1 rodzaj surówki, nienajgorsza cena. Nazwy nie podaje, bo za reklame nie płacą, ale można sobie poszukać. Jak ktoś zna coś jeszcze to polecać...
- 1 0
-
2026-04-15 12:01
Bigos i flaczki
- 2 1
-
2026-04-15 11:08
30letnie kocio mamy musza zawsze byc na topie modowym wiec to dla nich jest bardzo wazne
- 14 6
-
2026-04-15 10:21
To na jakim ty osiedlu mieszkasz? (2)
- 5 0
-
2026-04-15 12:02
(1)
np na luxusowej letnicy bez drogi dojazdowej jest tylko pizza za 50zł, ramen za 50zł, i luxusowy kurczak z rożna 40% droższy, ale za to jaki modny (sklep ma trendy logo i nazwę).
- 17 1
-
2026-04-15 13:45
Akurat to miejsce z rożnem jest spoko, co do reszty się zgadzam.
- 3 0
-
2026-04-15 08:25
Niestety nie można ocenić samego tekstu
A ten jest całkiem niezły.
W sam raz do śniadania składającego się z razowego chleba z tuńczykiem w oliwie i ogórkiem kiszonym, miseczki domowego kimchi I jabłka na deser. Matcha choć zwykła i tania (jako antyoksydant) też była.
Wiec napisze komentarz to wyrażający. Jest spoko. I daje plusa (+)- 11 24
-
2026-04-15 07:13
Gastronomia już sięgneła dna. Przerost formy nad treścią. A przeciez nic więcej człowiekowi nie potrzeba jak: (5)
1 Wysoki poziom gastronomii
2 uczciwe dobrej jakości półprodukty
3 fachowa obsługa kelnerska
4 woda w normalnych cenach a nie rozdmuchanych sięgających 50% dania
5 przystępnych cen dających gwarancje powrotu zadowolonego klienta!
Nie oczekuje innych fajerwerków bo jak chce coś zjeść to idę do restauracji a jak chce rozrywki ide do kina teatru czy na koncert!- 172 3
-
2026-04-15 11:09
Pacz Pan. (4)
a ja oczekuje fajerwerków.
- 1 22
-
2026-04-16 11:52
To światełko do nieba jak w Rumi polecam
- 0 0
-
2026-04-15 12:08
ceny wody za 50% dania oczekujesz? specyficzny gust... :D problem w tym że pod fajerwerki każdy restaurator się podpina chętnie, a normalne danie w uczciwej cenie ciężko znaleźć
- 9 0
-
2026-04-15 12:02
Pieski się boją
- 5 0
-
2026-04-15 11:28
... to udaj się do zoo, cyrku, lub włącz TV, tikotoka lub innego fb
- 5 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


