- 1 Moda na Mystic Festival 2026 (26 opinii)
- 2 "Nieśmiertelny" powstaje w Gdyni (37 opinii)
- 3 "Straszny film 6": jazda po bandzie (31 opinii)
- 4 Chcę tylko posiedzieć na własnej kanapie (91 opinii)
- 5 Co robić w Trójmieście, gdy pada? (79 opinii)
- 6 Jemy na mieście: uczta w Hot Pot World (63 opinie)
Jemy na mieście: Kora w Oliwie - polska kuchnia w dobrych cenach
W zeszłym roku w Oliwie, w nowej kamienicy, otworzyła się restauracja Kora. Cieszy się od tego czasu sporą popularnością - nie jest tu łatwo o wolny stolik. Postanowiłam sprawdzić, gdzie tkwi jej fenomen. W poprzednim odcinku cyklu "Jemy na mieście" pisałam o naleśnikarni Manekin w Gdyni. Za dwa tygodnie przeczytacie relację z wizyty w Fedi w Sopocie (już tam byłam).
Wnętrze restauracji Kora w Oliwie - klimat i wystrój
Na wstępie muszę docenić lokalizację - jest atrakcyjna, bo Kora mieści się praktycznie vis-à-vis Parku Oliwskiego, przy ul. Opata Jacka Rybińskiego 19
Lokal składa się z jednej, dość przestronnej sali i sporego ogródka, który działa w sezonie wiosenno-letnim, gdy tylko pozwala na to pogoda. Kolory we wnętrzu są przyjemnie poukładane: grafitowy sufit, kremowe ściany, trochę jasnej mięty czy też szałwii i przygaszonego turkusu, a do tego ciepłe drewno i dużo butelkowej zieleni. Nie jest ani zbyt ciemno, ani zbyt cukierkowo, a raczej spokojnie - niby elegancko, ale z naturalnym luzem.
Dużo daje też oświetlenie. Szklane lampy z ciepłym, lekko złotym światłem tworzą przytulny klimat, szczególnie w połączeniu z dużymi oknami i światłem dziennym wpadającym do środka. Bardzo dobrze wypadają też detale. Na stołach stoją świeże kwiaty i świece, są duże rośliny, lustra optycznie powiększające przestrzeń, dekoracyjne talerze na ścianach i dodatki w stylu modern vintage. Wszystko wygląda estetycznie, ale nie przesadnie wystudiowanie.
Podoba mi się też układ sali. Stoliki są rozstawione dość komfortowo, więc mimo większej liczby gości nie zaglądamy sobie do talerzy. To jedno z tych wnętrz, w których równie dobrze sprawdzi się długi lunch, kawa ze znajomymi czy spokojna kolacja.
Menu w restauracji Kora - klasyka kuchni polskiej
Menu nie jest szczególnie rozbudowane i opiera się głównie na popularnych daniach kuchni polskiej.
Zamówiłam:
- wątróbkę drobiową zapiekaną - szara reneta, duszona cebula, pieczywo z ziarnami (37 zł);
- polewkę gdańską - kiełbasa myśliwska, suszone grzyby, boczek, wędzony twaróg, szczypiorek (34 zł);
- królika duszonego w winie z warzywami - smażone kopytka, młoda marchew z groszkiem, emulsja maślana (63 zł);
- kotlet schabowy - konfitowane młode ziemniaki z tartym serem dojrzewającym, mizeria (55 zł).
Wątróbka z cebulą i jabłkiem to klasyka polskiej kuchni. W Korze podano ją w wersji zapiekanej z szarą renetą i duszoną cebulą. Brzmiało obiecująco, ale smakowo całość nie do końca się połączyła. Wątróbka nie przeszła aromatem jabłka ani cebuli. Miałam wrażenie, że każdy element przygotowano osobno, a dopiero później ułożono je razem w miseczce. Sama wątróbka miejscami była twarda, podobnie jak niedopieczone jabłko. Nie było to najgorsze danie, ale zdecydowanie zabrakło mu dopracowania.
Polewka gdańska miała bardzo ciekawy smak - coś pomiędzy żurkiem a zupą grzybową, ale była mniej zawiesista i dzięki temu trochę lżejsza. W smaku była kwaskowa, a jednocześnie miała sporo umami, które dawały boczek, kiełbasa myśliwska i wędzony twaróg. Ta wędzona nuta fajnie przechodziła przez całość, ale nie dominowała zupy. Bardzo dobra, treściwa i "konkretna", ale nadal nie za ciężka. No i była cudownie gorąca, parująca, czyli dokładnie taka, jak lubię.
Królik był podany w iście francuskim stylu, czyli w sosie musztardowym. Sos miał subtelną, winną nutę i widoczne ziarenka gorczycy, które po rozgryzieniu dodawały delikatnej ostrości. Mięso było delikatne, o łagodnym smaku. Bardzo fajnie komponowały się też dodatki: marchewka dawała słodycz, groszek świeżość, a mięciutkie i zarazem chrupiące kopytka wprowadziły domowy charakter. Całość była przyjemnie maślana.
Schabowy zupełnie nie trafił w moje gusta kulinarne, ale za to zachwyciła się nim moja koleżanka. Dla mnie zbyt dominujący i niezbyt przyjemny w smaku był długo dojrzewający ser. Lubię sery, ale tutaj kompletnie mi nie pasował - był zbyt wyrazisty i przygasił pozostałe smaki. Sam kotlet był w miarę poprawnie przygotowany, ale w mojej ocenie zabrakło mu soczystości, był za suchy. Za to mizeria bardzo na plus - w kaszubskim stylu, czyli z odrobiną słodyczy.
Restauracja Kora w Oliwie - podsumowanie wizyty
Duży plus za przystępne ceny, miłą obsługę i całkiem ciekawe menu, w którym znajdziemy znane i lubiane smaki, czasem zaaranżowane w bardziej nowoczesny sposób albo podane z mniej oczywistymi dodatkami. Nie wszystko było idealne, ale całościowo Kora zostawiła po sobie dobre wrażenie. Moim zdaniem należy się solidna ocena dobra z plusem. Już teraz wiem, że jeszcze tam wrócę.
O autorze
Miejsca
-
KORA Gdańsk, Opata Jacka Rybińskiego 19
Opinie wybrane
-
2026-05-08 07:41
Pięknie położony lokal (4)
Jedzenie smaczne, domowe, dobrze doprawione, a to dla mnie ważne. Porcje mogłyby być nieco większe, to fakt. Ogólnie polecam na niedzielny obiad
- 16 46
-
2026-05-08 11:51
dobrze oplacona opinia?
- 16 4
-
2026-05-08 08:17
(2)
Barowe dania w cenach restauracyjnych i tyle. A te biedne ziemniaki to były już chyba 3x grzane, zlitujcie się.
- 28 5
-
2026-05-08 09:59
(1)
pupy nie urywa, ale przynajmniej jakas inna opcja w tej okolicy niz Classic
- 4 2
-
2026-05-22 11:36
Zgadzam się całkowicie. Na bezrybiu i rak ryba. W Oliwie nie ma za wielu restauracji. W okolicach Grottgera jest pod tym względem totalna pustynia, zwłaszcza po zamknięciu Miesny-niemiesny.
- 0 0
-
2026-05-08 09:49
Kamienica nie została odrestaurowana. (1)
Pani Agnieszko, odnosząc się do pierwszego zdania w artykule; kamienica w której znajduje się restauracja została zbudowana zupełnie od podstaw w 2019 roku. Wcześniej w tym miejscu znajdował się parterowy budynek z trzema lokalami usługowymi, min. zegarmistrzem.
- 102 2
-
2026-05-08 17:26
Dobry research podstawą pracy dziennikarza xd
- 15 1
-
2026-05-08 07:50
Tradycyjnie, im wyższa ocena tym szerszym łukiem unikać (7)
Pani Agnieszka zjeść lubi, to widać, ale smaku nie ma, nie wiem z jakiego powodu nadal kontynuuje pisanie na jego temat. Z doświadczenia, im wyższa tutaj ocena tym bardziej przeciętne danie i szkoda kasy. Spróbowałem jedzenia w wielu najwyżej tutaj ocenianych knajpkach i po prostu porażka
- 90 21
-
2026-05-08 11:52
przeciez ona pisze tylko reklamy na zlecenie
- 21 0
-
2026-05-08 08:19
po prostu napisz że cie nie stać na wyjście na miasto, a nie dorabiasz do tego ideologię (5)
- 5 47
-
2026-05-08 11:52
mie kazdy musi podbudowywac sobie marne ego za pomoca "bywania na miescie"
- 18 0
-
2026-05-08 09:23
Już pierwszy pazerny właściciel jakiejś słabej knajpy musiał dogryźć.
- 21 5
-
2026-05-08 08:31
Stać, stać, tylko nie lubi być dojną krową (2)
Ideologia to jest płacić za nic astronomiczne kwoty i jeszcze być zadowolonym z tego.
- 36 1
-
2026-05-08 08:36
Póki każdy wydaje swoje pieniądze, nie masz co się martwić. (1)
Aha, i 100 zł za obiad dla 1 osoby na mieście to nie jest żadna astronomiczna kwota.
- 4 34
-
2026-05-08 08:50
No pewnie, to tanioszka! Dodać napoje i serwis to super tanioszka.
Czyli jednym słowem jesteś z tych co gotowi są płacić 20 zł za szklankę kranówy, bo cię stać? Właśnie takich klientów potrzebują te wszystkie kilkumiesięczne koncepty heh
- 34 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


