Jemy na mieście: Kora w Oliwie - polska kuchnia w dobrych cenach

Agnieszka Haponiuk
8 maja 2026, godz. 07:00
Opinie (64)
W kolejnym odcinku cyklu "Jemy na mieście" odwiedziłam restaurację Kora w Oliwie. Na zdjęciu: kotlet schabowy.

W zeszłym roku w Oliwie, w nowej kamienicy, otworzyła się restauracja Kora. Cieszy się od tego czasu sporą popularnością - nie jest tu łatwo o wolny stolik. Postanowiłam sprawdzić, gdzie tkwi jej fenomen. W poprzednim odcinku cyklu "Jemy na mieście" pisałam o naleśnikarni Manekin w Gdyni. Za dwa tygodnie przeczytacie relację z wizyty w Fedi w Sopocie (już tam byłam).





Wnętrze restauracji Kora w Oliwie - klimat i wystrój


Na wstępie muszę docenić lokalizację - jest atrakcyjna, bo Kora mieści się praktycznie vis-à-vis Parku Oliwskiego, przy ul. Opata Jacka Rybińskiego 19Mapka.

Lokal składa się z jednej, dość przestronnej sali i sporego ogródka, który działa w sezonie wiosenno-letnim, gdy tylko pozwala na to pogoda. Kolory we wnętrzu są przyjemnie poukładane: grafitowy sufit, kremowe ściany, trochę jasnej mięty czy też szałwii i przygaszonego turkusu, a do tego ciepłe drewno i dużo butelkowej zieleni. Nie jest ani zbyt ciemno, ani zbyt cukierkowo, a raczej spokojnie - niby elegancko, ale z naturalnym luzem.

Dużo daje też oświetlenie. Szklane lampy z ciepłym, lekko złotym światłem tworzą przytulny klimat, szczególnie w połączeniu z dużymi oknami i światłem dziennym wpadającym do środka. Bardzo dobrze wypadają też detale. Na stołach stoją świeże kwiaty i świece, są duże rośliny, lustra optycznie powiększające przestrzeń, dekoracyjne talerze na ścianach i dodatki w stylu modern vintage. Wszystko wygląda estetycznie, ale nie przesadnie wystudiowanie.

Podoba mi się też układ sali. Stoliki są rozstawione dość komfortowo, więc mimo większej liczby gości nie zaglądamy sobie do talerzy. To jedno z tych wnętrz, w których równie dobrze sprawdzi się długi lunch, kawa ze znajomymi czy spokojna kolacja.

  • Restauracja Kora w Oliwie.
  • Restauracja Kora w Oliwie.
  • Restauracja Kora w Oliwie.
  • Restauracja Kora w Oliwie.
  • Restauracja Kora w Oliwie.
  • Restauracja Kora w Oliwie.
  • Restauracja Kora w Oliwie.
  • Restauracja Kora w Oliwie.

Menu w restauracji Kora - klasyka kuchni polskiej



Menu nie jest szczególnie rozbudowane i opiera się głównie na popularnych daniach kuchni polskiej.

Zamówiłam:

  • wątróbkę drobiową zapiekaną - szara reneta, duszona cebula, pieczywo z ziarnami (37 zł);
  • polewkę gdańską - kiełbasa myśliwska, suszone grzyby, boczek, wędzony twaróg, szczypiorek (34 zł);
  • królika duszonego w winie z warzywami - smażone kopytka, młoda marchew z groszkiem, emulsja maślana (63 zł);
  • kotlet schabowy - konfitowane młode ziemniaki z tartym serem dojrzewającym, mizeria (55 zł).




Wątróbka z cebulą i jabłkiem to klasyka polskiej kuchni. W Korze podano ją w wersji zapiekanej z szarą renetą i duszoną cebulą. Brzmiało obiecująco, ale smakowo całość nie do końca się połączyła. Wątróbka nie przeszła aromatem jabłka ani cebuli. Miałam wrażenie, że każdy element przygotowano osobno, a dopiero później ułożono je razem w miseczce. Sama wątróbka miejscami była twarda, podobnie jak niedopieczone jabłko. Nie było to najgorsze danie, ale zdecydowanie zabrakło mu dopracowania.

Wątróbka drobiowa zapiekana.
Polewka gdańska miała bardzo ciekawy smak - coś pomiędzy żurkiem a zupą grzybową, ale była mniej zawiesista i dzięki temu trochę lżejsza. W smaku była kwaskowa, a jednocześnie miała sporo umami, które dawały boczek, kiełbasa myśliwska i wędzony twaróg. Ta wędzona nuta fajnie przechodziła przez całość, ale nie dominowała zupy. Bardzo dobra, treściwa i "konkretna", ale nadal nie za ciężka. No i była cudownie gorąca, parująca, czyli dokładnie taka, jak lubię.

Polewka gdańska.
Królik był podany w iście francuskim stylu, czyli w sosie musztardowym. Sos miał subtelną, winną nutę i widoczne ziarenka gorczycy, które po rozgryzieniu dodawały delikatnej ostrości. Mięso było delikatne, o łagodnym smaku. Bardzo fajnie komponowały się też dodatki: marchewka dawała słodycz, groszek świeżość, a mięciutkie i zarazem chrupiące kopytka wprowadziły domowy charakter. Całość była przyjemnie maślana.

Królik duszony w winie z warzywami.
Schabowy zupełnie nie trafił w moje gusta kulinarne, ale za to zachwyciła się nim moja koleżanka. Dla mnie zbyt dominujący i niezbyt przyjemny w smaku był długo dojrzewający ser. Lubię sery, ale tutaj kompletnie mi nie pasował - był zbyt wyrazisty i przygasił pozostałe smaki. Sam kotlet był w miarę poprawnie przygotowany, ale w mojej ocenie zabrakło mu soczystości, był za suchy. Za to mizeria bardzo na plus - w kaszubskim stylu, czyli z odrobiną słodyczy.

Kotlet schabowy z młodymi ziemniakami i serem.


Restauracja Kora w Oliwie - podsumowanie wizyty


Duży plus za przystępne ceny, miłą obsługę i całkiem ciekawe menu, w którym znajdziemy znane i lubiane smaki, czasem zaaranżowane w bardziej nowoczesny sposób albo podane z mniej oczywistymi dodatkami. Nie wszystko było idealne, ale całościowo Kora zostawiła po sobie dobre wrażenie. Moim zdaniem należy się solidna ocena dobra z plusem. Już teraz wiem, że jeszcze tam wrócę.

O autorze

autor

Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi blog Smakiem na pokuszenie.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (64)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Maryla Rodowicz (4 opinie)

(4 opinie)
110 - 250 zł
Kup bilet
pop

Mystic Festival 2026 (35 opinii)

(35 opinii)
471- 1299 zł
ciężkie brzmienia, festiwal muzyczny, rock / punk

Koncert symfoniczny - Pietro de Maria

48-100 zł
muzyka poważna

Letnie Klimaty

targ

Pat Metheny

299 - 489 zł
Kup bilet
folk / reggae / world

Nowe Lokale

Najczęściej czytane