- 1 Koncert z okazji 100-lecia Gdyni w telewizji (20 opinii)
- 2 Anyma w Gdańsku: dwa koncerty! (25 opinii)
- 3 Oceniamy nowe polskie seriale (48 opinii)
- 4 Planuj Tydzień: lasery, koncerty, książki (2 opinie)
- 5 Behemoth odwołuje koncert w Indiach (85 opinii)
- 6 Dwie Gdynianki na czele parady w Rio 2026 (27 opinii)
Koncert niczym lista przebojów. Świetny występ chłopaków z Mysłowic
Co to był za koncert! Publiczność wprost szalała i roznosiła Stary Maneż - rozpoznawała kawałki po pierwszych gitarowych taktach, śpiewała wszystkie utwory (zarówno zwrotki, jak i refreny), skakała, klaskała, okrzykiwała i bawiła się znakomicie. Zespół z Mysłowic nie pozostawał dłużny. Zaprezentował najlepsze swoje szlagiery i nie opuszczał sceny przez dwie godziny, grając z taką energią i mocą, jakby płyta "Miłość w czasach popkultury" wydana była wczoraj, a nie 25 lat temu. Koncert był wyprzedany do ostatniego miejsca, a w środku klubu znalazło się ponad 1400 osób.
Z Mysłowic na szczyty list przebojów
Album zyskał miano złotej i platynowej płyty i był trzecim najlepiej sprzedającym się albumem w Polsce w 2000 roku. Zespół otrzymał "Fryderyki" w kategoriach: zespół, płyta, teledysk i piosenka (dwukrotnie). Płyta "Miłość w czasach popkultury" wywindowała grupę z Mysłowic na szczyty polskich list przebojów oraz na najlepsze sceny i festiwale Europy, na których przez kilka następnych lat występowała u boku wielkich światowych sław.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Koncert jak lista przebojów
Dziś album ten uważa się nie tylko za jeden z najważniejszych dokonań tej grupy, ale i jeden z najlepszych krążków w ostatnich dekadach na polskiej scenie muzycznej. Wczoraj mieliśmy okazję posłuchać całej tej płyty na żywo. 12 utworów i niemal 12 evergreenów. W zasadzie podczas koncertu poczuć się można było jak podczas listy przebojów.
Zespół, który występuje dziś w składzie niemal niezmiennym od tego, gdy rozpoczynał karierę - z wyjątkiem lidera Artura Rojka, który odszedł z zespołu w 2012 roku i zastąpił go najpierw Michał Kowalonek, a następnie w 2019 roku Mateusz Parzymięso, z którym gra do dziś - pokazał, że po 25 latach nadal potrafi grać z takim samym zaangażowaniem i energią jak dawniej.
Druga młodość zespołu
Zacznę od tego, że nie uważam, że zespół Myslovitz bez Artura Rojka nie istnieje. Jak mogliśmy się wczoraj przekonać - nie tylko istnieje, ale i ma się całkiem dobrze. Legenda nie upada, jak chciał onegdaj mój kolega redakcyjny, wręcz przeciwnie - zaczyna nowy rozdział za sprawą nowej, 10. płyty, którą prezentowali już w Trójmieście. Wczoraj pod koniec koncertu usłyszeliśmy dwa utwory z "Wszystkich narkotyków świata", w tym piosenkę tytułową.
Myślę, że zespół przeżywa swoją drugą młodość albo jakaś swoista moda zapanowała wśród młodych na grupę mysłowiczan, bo wśród publiczności poza osobami, które były kilkunastolatkami lub dwudziestolatkami w momencie wydania "Miłości w czasach popkultury", dostrzec można było mnóstwo obecnych nastolatków i dwudziestolatków. Ba. Oni doskonale znali te utwory i śpiewali razem ze wszystkimi. Może nawet jeszcze lepiej bawili się od starszej widowni.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Widownia nie przestawała się bawić
Koncert rozpoczął się od wysokiego C - jako pierwszy usłyszeliśmy singiel "Chłopcy" - a potem jak u Hitchcocka dramaturgia tylko rosła. Widownia ani na chwilę nie przestawała się bawić. Rozpoznawała kawałki po pierwszych gitarowych taktach i witała kolejny utwór entuzjastycznymi okrzykami, śpiewała wszystkie piosenki, zarówno zwrotki, jak i refreny, momentami skakała albo klaskała, a na koniec dziękowała żywymi brawami.
Artyści docenili zaangażowanie publiki i stwierdzili, że w Trójmieście zawsze są udane koncerty i jest "zajebista publiczność".
Raport: Publiczność szaleje na koncercie Myslovitz
Publiczność szaleje na koncercie Myslovitz (2 opinie)
Usłyszeliśmy, jak już wspomniałam, całą płytę "Miłość w czasach popkultury", w tym największe hity, takie jak: "Długość dźwięku samotności", "Dla ciebie", "Peggy Sue nie wyszła za mąż", "Kraków", "Miłość w czasach popkultury", "Alexander", "My" czy "Zamiana". Utwory były odświeżone i zaprezentowane w nieco innych aranżacjach niż na płycie sprzed ćwierćwiecza i w charakterystycznym wykonaniu Rojka.
Mam wrażenie, że Mateusz Parzymięso trochę je odciążył i odszedł od stylu pierwszego wokalisty, na szczęście nie naśladując go na siłę i nadając im swój charakter. Przypominał mi wczoraj bardziej Iana Curtisa niż założyciela Myslovitz. Specyficzna maniera tego ostatniego bywała dość nużąca i nie każdemu odpowiadała, choć oczywiście do tej pory ma on swoich fanów. Niezmienne za to zostały gitary, w tym akustyczna - choć daleko mysłowickiej grupie do ciężkich brzmień, to jednak wciąż brzmią jak dobra i ambitna rockowa kapela.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Wyjątkowa muzyczna uczta
Co warto podkreślić, koncert był wyjątkowo dobrze nagłośniony. Zdarzają się na tej scenie gorzej słyszalne koncerty, zbyt głośne lub niewłaściwie skoordynowana głośność instrumentów w stosunku do siebie i do wokalu. Tym razem można było zrozumieć każde słowo zaśpiewane przez wokalistę, a jednocześnie uszy nie puchły od nadmiaru decybeli.
Na koniec dwugodzinnego występu artyści zagrali jakby na deser jeszcze kilka utworów z innych płyt, w tym hity, takie jak: "Z twarzą Marilyn Monroe" i "Peggy Brown" (z płyty "Sun Machine"), "Scenariusz dla moich sąsiadów" (z płyty "Z rozmyślań przy śniadaniu" ") oraz "Mieć czy być" (z albumu "Happiness Is Easy"). Publika była po takim zestawie tak ukontentowana, że wyjątkowo nie wzywała już artystów na kolejne bisy.
To była wyjątkowa muzyczna uczta. Kolejna okazja do uczestnictwa w koncercie zespołu nadarzy się już w kwietniu. Myslovitz - "Wieczorami chłopcy wychodzą na ulice - EPILOG" zagrają 12 kwietnia również w Starym Maneżu.
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2024-12-01 08:19
Było świetnie!
Bawiłem się doskonale. To jest jedna z najlepszych polskich płyt w ogóle. A koncert petarda!
- 24 4
-
2024-12-01 11:45
Fakt, bez Rojka
ale koncert był świetny. Zdarłam gardło na kawałkach z mojej młodości :)
- 16 2
-
2024-12-01 14:03
Nigdy nie powtórzyli sukcesu tej świetnej płyty, a odejście Rojka dobiło ten zespół.
- 14 4
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



