- 1 Oto jedna z najstarszych kawiarni w Gdańsku (36 opinii)
- 2 Utalentowana nastolatka w The Voice Kids (5 opinii)
- 3 Oscar: faworyci górą, z jednym wyjątkiem (73 opinie)
- 4 Jakub Błaszczykowski w Sopocie
- 5 Restauracja podawała dania z pudełek (172 opinie)
- 6 Nowy sposób na święta: Wielkanoc w hotelu
Koncert pełen emocji. Jazz4Rare w Muzeum Emigracji przyciągnął komplet widzów
Pierwsze piętro gdyńskiego Muzeum Emigracji w sobotni wieczór wypełniło się do ostatniego miejsca. Bilety na kolejną edycję Jazz4Rare 2026 rozeszły się szybko. Ponad 300 osób przybyło nie tylko na koncert, ale też po coś więcej - chwilę zatrzymania, refleksji, ale również uśmiechu w ramach wsparcia dla 16-letniego Borysa. Jazz znów stał się tu językiem empatii.
Bohater Borys - historia, która porusza i mobilizuje
Historia Borysa, pełna rodzinnych zmagań, poszukiwania diagnozy i terapii, stała się impulsem do stworzenia przestrzeni, w której sztuka spotyka się z realnym doświadczeniem rodzin żyjących z chorobami rzadkimi. Fundacja prowadzi działania edukacyjne i społeczne, budując świadomość na temat wyzwań, z jakimi mierzą się pacjenci i ich bliscy. Jazz4Rare jest jednym z jej najbardziej rozpoznawalnych projektów.
Na choroby rzadkie cierpi nawet 3 mln Polaków. Co o nich wiesz?
- To już siódma edycja Jazz4Rare w Gdyni i to dla nas naprawdę budujące, że nasi goście swoją niezawodną i liczną obecnością co roku potwierdzają, że nasza idea ma sens, że o sprawach ważnych można mówić językiem sztuki, w sposób artystycznie wartościowy i poruszający. Dziś, gdy wszyscy jesteśmy "przeładowani" natłokiem informacji, taki jazzowy moment zatrzymania, chwila refleksji nad chorobami rzadkimi i potrzebami osób żyjących z chorobami rzadkimi oraz ich rodzin, wydaje się niezwykle potrzebny i zdecydowanie wart kontynuacji - mówił Tomasz Grybek, tata Borysa i szef fundacji.
Co ważne, 28 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Chorób Rzadkich; data koncertu nie była więc przypadkowa. W całym Trójmieście pojawiły się iluminacje w kolorach symbolizujących choroby rzadkie, a Jazz4Rare stał się jednym z najważniejszych lokalnych punktów tej kampanii.
-
Lubię to 5
-
Super 4
-
Trzymaj się
-
Ha ha 6
-
Wow
-
Przykro mi 5
-
Wrr 5
- Wszystkie 25
Jazz4Rare 2026 w Muzeum Emigracji. Na scenie: Wojciech Myrczek i Bogusław Kaczmar
Jazz4Rare w Gdyni: improwizacja i solidarność
Jazz jako nośnik idei nie jest tu wyborem estetycznym, lecz świadomą decyzją. Improwizacja, nieprzewidywalność, ciągłe poszukiwanie - to cechy wpisane w ten gatunek, ale też w doświadczenie rodzin, które po diagnozie wchodzą w nieznane.
Nie bez znaczenia pozostaje również miejsce. Muzeum Emigracji w Gdyni, przestrzeń opowiadająca o podróży, zmianie i przekraczaniu granic, stało się metaforą drogi, jaką przechodzą bliscy osób z chorobami rzadkimi. Diagnoza zamyka jeden rozdział życia i otwiera kolejny, często trudny i wymagający redefinicji codzienności.
Młoda energia z Trójmiasta oraz mistrzowie elegancji i luzu
Wieczór po raz kolejny poprowadził zaprzyjaźniony z Fundacją Bohatera Borysa dziennikarz muzyczny Radia Gdańsk oraz Programu 1 Polskiego Radia, Kamil Wicik, który z właściwym sobie spokojem i wyczuciem poprowadził publiczność przez kolejne części koncertu.
- To kolejna edycja Jazz4Rare, która cieszy się dużym powodzeniem - wejściówki rozeszły się szybko i dziś jest tu nami ponad 300 osób. Jestem szczęśliwa, że zaproszenie przyjął najlepszy jazzowy wokalista w Polsce, Wojciech Myrczek, który w br. ponownie otrzymał ten tytuł od czytelników "Jazz Forum". To tym większa radość, że Wojciech bardzo rzadko występuje w Trójmieście. Natomiast młodą scenę jazzową reprezentują Narkun Trio, świetny zespół, który wykonuje bardzo dobry instrumentalny jazz - nowoczesny, ale jednocześnie z dużym szacunkiem dla klasyki - mówiła Joanna Knitter, dyrektorka artystyczna Jazz4Rare.
Pierwsza część wydarzenia należała do trójmiejskiego Narkun Trio - w składzie Maja Biesek (gitara), Adam Pachla (kontrabas) i Aleksander Narkun (fortepian). Młodzi muzycy zaprosili publiczność do swojego świata, pełnego przestrzeni na refleksję i uważnej improwizacji. Ich występ był nastrojowy, momentami intymny, z wyraźnym szacunkiem dla klasyki i jednocześnie otwartością na współczesne brzmienia. To była muzyka, która nie narzucała się, lecz prowadziła do wyciszenia.
Następnie scenę przejęli Wojciech Myrczek (wokal) i Bogusław Kaczmar (fortepian). W duecie udowodnili, że dwie osoby w pełni wystarczą, by stworzyć dynamiczny, pełnowymiarowy koncert z elementami show.
To był elegancki jazz w najczystszej postaci: pełen luzu, wyrafinowanej zabawy formą, kontrolowanej nonszalancji i scenicznej kultury. Myrczek poruszał się po standardach z naturalną swobodą. Było lekko, momentami żartobliwie, ale nie banalnie. W programie znalazły się jazzowe klasyki w stylowych interpretacjach. Publiczność usłyszała m.in. utwory z repertuaru Nata Kinga Cole'a, Franka Sinatry czy Wojciecha Młynarskiego.
Jazz4Rare w Muzeum Emigracji: więcej niż koncert
Siódma odsłona Jazz4Rare zakończyła się szczerym, gorącym aplauzem, a Muzeum Emigracji w Gdyni, choć wymagające akustycznie, po raz kolejny pokazało swój ogromny i wciąż niestety niewykorzystany w pełni potencjał koncertowy. Warto, by muzyka gościła tu częściej.
Sobotnie spotkanie udowodniło, że wysoki poziom muzyczny może iść w parze z ważnym społecznym przesłaniem. Choroby rzadkie nie są marginalnym tematem - warto o nich mówić i o nich słuchać.
Miejsca
Zobacz także
Opinie (3)
-
2026-03-01 10:08
Opinia wyróżniona
Zaskoczona świetnym nagłośnieniem (2)
Pierwszy raz byłam w Muzeum Emigracji na koncercie i powiem szczerze - zaskoczył mnie bardzo dobry poziom nagłośnienia, choć wydawało mi się, że ta przestrzeń się do tego nie nadaje. Udana impreza i ciekawi ludzie - nie było tam przypadkowych osób. Polecam.
- 8 4
-
2026-03-01 10:31
zaskoczony tekstem pisanym na zamowienie (1)
- 5 7
-
2026-03-02 07:42
Każdy sądzi podług siebie
- 0 0
-
2026-03-01 10:08
Opinia wyróżniona
Zaskoczona świetnym nagłośnieniem (2)
Pierwszy raz byłam w Muzeum Emigracji na koncercie i powiem szczerze - zaskoczył mnie bardzo dobry poziom nagłośnienia, choć wydawało mi się, że ta przestrzeń się do tego nie nadaje. Udana impreza i ciekawi ludzie - nie było tam przypadkowych osób. Polecam.
- 8 4
-
2026-03-01 10:31
zaskoczony tekstem pisanym na zamowienie (1)
- 5 7
-
2026-03-02 07:42
Każdy sądzi podług siebie
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



