- 1 Sekretna impreza w opuszczonej willi (45 opinii)
- 2 8 atrakcji w pobliżu Trójmiasta (30 opinii)
- 3 Męskie Granie: hymn i skład orkiestry (45 opinii)
- 4 Sauna zamiast kawiarni? (13 opinii)
- 5 Omenaa Mensah matką chrzestną niezwykłego jachtu
- 6 Łysa głowa zamiast kompleksu (129 opinii)
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Gigantyczne maskotki podbijają sopocki Monciak. Stich, kapibara i Labubu stały się nową atrakcją turystyczną, która przyciąga nie tylko dzieci, ale i dorosłych... co widać w mediach społecznościowych. Kolorowe postacie, promujące lokalne atrakcje i zbierające datki, stają się hitem sieci. Która z nich jest najpopularniejsza?
Gigantyczne maskotki opanowały sopocki deptak
W czasach, gdy uwaga turysty trwa kilka sekund, a smartfon jest przedłużeniem ręki, zwykły baner reklamowy przegrywa z chodzącą kapibarą. Maskotki to żywe billboardy poruszające się, pozujące do zdjęć, wchodzące w interakcje. Przyciągają wzrok szybciej niż klasyczna reklama i znacznie lepiej zapadają w pamięć.
Jednak dzieci już dawno przesiadły się z bajek Disneya na TikToka, a selfie z "niedźwiadkiem" jak na Krupówkach przestało robić wrażenie. W ich miejsce przyszła nowa fala maskotek, niekoniecznie znanych z klasycznych bajek, ale na pewno z internetowych trendów.
Jakie maskotki w Sopocie?
Coraz częściej stają się elementem przemyślanej strategii marketingowej. Za pluszowym kostiumem nie stoi już pasjonat, ale najczęściej wynajęty promotor z jasno określoną stawką za zdjęcie lub firma. W tym roku spotkać możemy Sticha, czyli nostalgię millenialsów i ostatnią bajkę z kina, kapibarę - zwierzęcy mem roku i labubu, czyli japońską maskotkę o statusie gwiazdy virali, którą sporo osób nosi jako modny breloczek przy torebce. W Sopocie to właśnie te trzy postacie podbijają obiektywy smartfonów, a to wszystko trafia np. na TikToka.
Lalki Labubu. Fenomen, który opanował świat mody i mediów społecznościowych
Udało nam się dowiedzieć, że Stich promuje lokalne Muzeum Iluzji, rozdając ulotki z rabatem na wejście, kapibara zdaniem naszego informatora ze skarbonką zbiera datki na sportowców, natomiast Labubu, która według relacji świadków potrafi zainkasować nawet 20 zł za wspólną fotkę, co dla wielu osób jest zaskoczeniem.
Labubu hitem TikToka
@s.adam_03 #dc #dlaciebie #fyp #foru #labubu Jet2 Advert - ️A7-BBH | MAN
To, co warto podkreślić, to fakt, że płacenie za zdjęcie z maskotką nie jest obowiązkowe, tak jak robienie sobie z nimi zdjęć, a same osoby przebrane w kostiumy zazwyczaj nie narzucają stawek wprost, choć niektóre z nich sugerują opłatę po wykonaniu zdjęcia.
W mediach społecznościowych jednak pojawiły się liczne komentarze dotyczące tego zjawiska. Część użytkowników wyrażała zdziwienie kwotami sięgającymi nawet 20 zł za zdjęcie, inni wskazywali, że taka forma działalności zarobkowej nie różni się od innych form pracy, podkreślając m.in., że musi być to ciężkie chodzić w kostiumie w upale.
Co ciekawe, popularność Labubu wykracza już poza sopocki deptak. Maskotka stała się viralową atrakcją tegorocznych wakacji, a jej obecność na Monciaku dokumentują nie tylko turyści, ale i influencerzy aktywni na TikToku.
@charazinsky Szukamy ogromnego Labubu w Sopocie
dźwięk oryginalny - charazinsky
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-07-29 08:45
(1)
w latach 90 furorę robiły maskotki trolli, były tak samo brzydkie jak labubu
- 7 1
-
2025-07-30 11:58
Fajna odskocznia od szarości ulicy i powtarzalności ,,wystroju" otoczenia
- 0 1
-
2025-07-29 11:15
Jak znajoma prowadziła kiosk na Monciaku, to aby wystawić koziołka z reklamą musiała odprowadzać do miasta opłatę za zajęcie pasa ruchu. Ciekawe, czy ta działalność również podlega pod takie opłaty?
- 8 1
-
2025-07-29 10:38
No właśnie ostatnio Stich (6)
Rzekomo zbierał na fundację. O jaką - nie zdążyłem zapytać, bo przyjmowali tylko gotówkę.
Ciekawe co na to straż miejska - pewnie jest zajęta żulami, żeby nikt im nie przeszkadzał w opalaniu na trawniku- 25 2
-
2025-07-29 10:52
(5)
Problem jest taki, że jeśli byłby to handel (cena, towar itp.) to straż miejska mogłaby działać. W przypadku zbiórki i dowolności kwot - można to robić, nikt nie ma prawa się czepić. Poczytaj o czymś takim jak zbiórka publiczna i formy zgody. Więc cóż... doucz się przepisów i dopiero później skarż na straż miejską ;)
- 6 1
-
2025-07-29 15:34
A prowadzenie działalności na ulicy? (1)
- 1 2
-
2025-07-29 19:59
to nie jest działalność, to zbiórka publiczna. Dwie zupełnie inne sprawy, nie można ich ze sobą mylić i łączyć.
- 2 0
-
2025-07-29 11:45
(2)
Żebranie w miejscu publicznym jest wykroczeniem w Polsce, uregulowanym w Kodeksie wykroczeń, konkretnie w art. 58. Zgodnie z nim, osoba, która ma środki do życia lub jest zdolna do pracy, a mimo to żebrze w miejscu publicznym, może zostać ukarana karą ograniczenia wolności, grzywną do 1500 złotych, albo karą nagany. Jeśli żebractwo jest natarczywe lub oszukańcze, grozi za nie areszt lub ograniczenie wolności
- 0 3
-
2025-07-29 19:58
(1)
Przecież tu nie odbywa się żebranie tylko zbiórka publiczna. Fundacja zakłada zbiórkę, każdy wrzuca ile chce (stąd brak typowych jeszcze kilka lat temu cenników)... i robi sobie pamiątkowe foto z jednym z wolontariuszy.
W ten sposób młodzi ludzie chcący dorobić opychają balony, wiatraczki, siebie w śmiesznych strojach. Wszystko odbywa sięPrzecież tu nie odbywa się żebranie tylko zbiórka publiczna. Fundacja zakłada zbiórkę, każdy wrzuca ile chce (stąd brak typowych jeszcze kilka lat temu cenników)... i robi sobie pamiątkowe foto z jednym z wolontariuszy.
W ten sposób młodzi ludzie chcący dorobić opychają balony, wiatraczki, siebie w śmiesznych strojach. Wszystko odbywa się legalnie, bo takie zbiórki o ile nie przekraczają zasięgu jednego miasta i pewnych kwot to po prostu się zgłasza.
A że później fundacja na leczenie daje 10%, a 90% to jej koszty działania... mówi się trudno. Kto głupi ten zapłaci. Więc podsumowując... przykro mi, nadal nie umiesz czytać przepisów ;)- 0 1
-
2025-07-30 12:01
Fundacja, w której jestem wolontariuszką, w 100% oddaje wszystkie zebrane pieniądze na cel pomocy,
prosze nie pisać ,, z sufitu" o podziale 10/90, bo to rozsiewanie plotek .
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


