- 1 Julia Wieniawa przyciągnęła tłumy (68 opinii)
- 2 "Stranger Things" na żywo w Operze Leśnej (1 opinia)
- 3 Kanye West znów na ustach wszystkich (26 opinii)
- 4 Bandana i chusta: najgorętszy dodatek sezonu (6 opinii)
- 5 Teatr Boto świętuje 10-lecie swojej siedziby (4 opinie)
- 6 Weekend z dzieckiem: Disney Junior, bursztynowe decoupage i koncert dla brzuszka (1 opinia)
Mężczyźni też są śmiertelnie zmęczeni. Nowe czasy przyniosły nowe oczekiwania
"Mężczyźni też są śmiertelnie zmęczeni" - pisze pan Marek, czytelnik Trojmiasto.pl, po przeczytaniu felietonu o współczesnych kobietach, który ukazał się z okazji Dnia Kobiet . Jak podkreśla, nie zamierza umniejszać doświadczeniu kobiet ani z nim polemizować. Zwraca jednak uwagę, że w ostatnich latach zmieniły się także oczekiwania wobec mężczyzn, a lista ról i obowiązków, którym mają sprostać, wyraźnie się wydłużyła. Swoją refleksją postanowił podzielić się w związku z przypadającym 10 marca Dniem Mężczyzny.
- Współczesny mężczyzna też jest "śmiertelnie zmęczony"
- Kiedyś było prościej. Nie łatwiej, ale prościej
- Nowy model ojcostwa
- Nowe obowiązki, stare oczekiwania
- Może wszyscy bierzemy na siebie za dużo
Silna, niezależna i... śmiertelnie zmęczona. Jaka jest współczesna kobieta?
Współczesny mężczyzna też jest "śmiertelnie zmęczony"
Piszę ten list trochę przewrotnie, tuż przed 10 marca, czyli Dniem Mężczyzny. Świętem, które, umówmy się szczerze, nie jest obchodzone z takim rozmachem jak 8 marca. I to w porządku, nie mam o to żalu, kobietom należy się docenienie. Jednak czytając o zmęczonych kobietach, pomyślałem sobie, że współczesny mężczyzna jest tak samo śmiertelnie zmęczony.
Kiedyś było prościej. Nie łatwiej, ale prościej
Jeszcze pokolenie czy dwa temu lista oczekiwań wobec mężczyzny była krótsza. Miał pracować, zarabiać na dom, utrzymać rodzinę. To nie było lekkie zadanie, często oznaczało ciężką pracę i ogromną odpowiedzialność. Ale było dość jasno określone i w pewnym sensie mierzalne. Jeśli przynosiłeś do domu pieniądze, spełniałeś swoją rolę. Koniec historii.
Dziś ta lista zrobiła się znacznie dłuższa. Współczesny mężczyzna też powinien o siebie dbać. Chodzić na siłownię, mieć formę, najlepiej jeszcze zbudować i utrzymać przyzwoitą muskulaturę. W wolnym czasie dobrze byłoby przebiec jakiś półmaraton, a najlepiej maraton. Albo dwa.
Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie rozmawiał o męskiej pielęgnacji tak jak dziś. Tymczasem moi znajomi robią przeszczepy włosów. Serio. Coś, o czym kiedyś słyszało się tylko u celebrytów, dziś stało się zwyczajnym tematem przy kawie. Do tego dochodzą drogie kremy, zabiegi, martwienie się zmarszczkami. Mężczyzna też ma wyglądać młodo, świeżo i atrakcyjnie.
Nowy model ojcostwa
Największa zmiana dotyczy jednak rodziny. Od współczesnych mężczyzn oczekuje się, że będą obecni w życiu dzieci. Że będą się nimi zajmować, wychodzić z wózkiem, chodzić na zebrania w przedszkolu, pamiętać o lekarzach. I bardzo dobrze. Naprawdę.
Tylko że ta zmiana przyszła bardzo szybko. Wielu z nas nie ma skąd czerpać wzorców. Mój ojciec nigdy nie spacerował z wózkiem po osiedlu. Nie dlatego, że był złym człowiekiem. Po prostu takie były czasy i takie były role. Dziś próbujemy robić to inaczej. Często uczymy się wszystkiego od zera.
Nowe obowiązki, stare oczekiwania
Problem polega na tym, że dostając nowe obowiązki, mężczyźni nie zostali zwolnieni ze starych. Nadal oczekuje się od nich, że będą zarabiać, zapewniać bezpieczeństwo finansowe, być oparciem dla rodziny. A jednocześnie powinni być zaangażowanymi ojcami, czułymi partnerami i emocjonalnie dostępnymi ludźmi.
Tylko że wielu z nas nigdy nie uczono, jak mówić o emocjach. Przez lata słyszeliśmy przecież, że chłopcy nie płaczą. Że trzeba być twardym. Że trzeba sobie radzić. Dziś oczekuje się od nas, żebyśmy byli jednocześnie silni i wrażliwi.
Może wszyscy bierzemy na siebie za dużo
Nie piszę tego, żeby umniejszać doświadczenia kobiet. W wielu sprawach ich sytuacja była i nadal bywa trudniejsza. Zmiany społeczne są potrzebne i w dużej mierze sprawiedliwe. Ale może warto zauważyć, że dla mężczyzn też nie są one proste.
Lista oczekiwań wobec nas również urosła. Próbujemy jej sprostać najlepiej jak potrafimy, czasem nieporadnie, czasem po omacku. I w tym wszystkim też bywa nam zwyczajnie ciężko.
Dlatego jeśli 8 marca życzymy kobietom prawa do zmęczenia i odpuszczania, to może 10 marca warto pomyśleć o tym samym wobec mężczyzn. Bo wygląda na to, że w tej nowej rzeczywistości wszyscy trochę próbujemy dać radę ze wszystkim. I wszyscy jesteśmy od tego śmiertelnie zmęczeni.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.
Opinie wybrane
-
2026-03-10 07:57
(15)
Oczekiwania wobec mężczyzn się zmieniły, bo teraz oprócz utrzymywania rodziny mężczyzna musi dbać o higienę, zdrowie i żeby był emocjonalnie obecny w życiu partnerki i dzieci? A to są jakieś nowe koncepty dla pana..?
- 82 140
-
2026-03-10 11:40
Jedno proste pytanie gdzie wtym jest Miłosc która niema zadnych wymagań!!To jest partnertwo targowisko
faceci maja swoja liste wymagan kobiety swoje srednio 5 razy dłuższe ,I tacy zakladaja rodziny maja związki z dziecmi a potem sie rozwodza jak im sie lista nie zgadza!!
Feministki chca samo zagłady lydzkosci i zryły berety 30 latkom dlatego zostały kociomatkami czy z psiodzieckiem.Same nigdy miłosci nieznały wiec liczy sie tylko roszczeniowosc i materializm.- 11 4
-
2026-03-10 09:52
(1)
dlatego lepiej korzystać z usług na godziny, niż angażować się w związek z emocjonalnie niestabilną, narcystyczną i nie lojalną osobą
- 36 9
-
2026-03-10 09:57
Kompleksy zaczyna leczyć się od siebie.
- 4 16
-
2026-03-10 09:55
no i kochanki ! a te potrafią być wymagające!!!
- 4 0
-
2026-03-10 09:55
Dear o higienę I zdrowie to już w średniowieczu, o tym wiedzieli mężczyźni! Skąd Ty się zerwałeś!
- 2 17
-
2026-03-10 09:15
Witam w swiecie kobiet
- 12 9
-
2026-03-10 09:08
Tylko to ciągle mało
A najlepiej żeby facet się domyślił jaki ma być, bo od partnerki wprost to się nie dowie. A na koniec usłyszy jeszcze kolejne wymagania
- 33 8
-
2026-03-10 08:48
(1)
No nie zgadniesz? Dla większości facetów, którzy mieli często ojców alkoholików, to są rzeczy nie do ogarnięcia. Nie ma co z tego szydzić, tylko trzeba wesprzeć ziomka.
- 21 5
-
2026-03-11 00:59
Kobiety które miały ojców alkoholikow, czesto coś z tym robią, a mianowicie biorą odpowiedzialność za swoje życie i idą na terapię. Ziomków trzeba wspierać. Ech
- 0 1
-
2026-03-10 08:39
facet to ma byc facet (5)
ma byc przystojny, wysoki, silny, dobrze zarabiac, byc opiekunczy, ale nie za bardzo, być emaptyczny, ale nie za bardzo, dominujacy, ale nie za bardzo, zdecydowany, ale nie za bardzo, wyksztalcony, ale nie za bardzo. Ma zabnierac swoja kobiete na zakupy, placic rachunki, byc ostoja, wsparciem, naprawiac bledy itd. A ja co oferuje? No jak to co, najwazniejsza i najcenniejsza rzecz - moj tylek
- 51 16
-
2026-03-10 16:04
(1)
Powiedz mi jak to jest przegrywać z kotem?
- 3 2
-
2026-03-11 14:07
niech kot sie z nia uzera XD
- 0 0
-
2026-03-10 10:05
Jeszcze dobrze (1)
jak go oferuje regularnie.
- 16 2
-
2026-03-10 11:10
jak zasluzysz ale nie mniej niz 2 tys
- 3 2
-
2026-03-10 08:44
facetka to ma być facetka
facetko
- 9 1
-
2026-03-10 07:12
(8)
Pseudo eksperci w telewizji. Pseudo dziennikarze w różnych innych mediach. Dlaczego nikt nigdy nie pisze wprost prawdy?! Większość jest sama sobie winna! Większość "zasłania się" że muszą bo na chleb i na opłaty zasuwają. Bzdury! Nikt nie ma jaj napisać ,że robią nadmiar bo mają kompleksy. Bo szwagier zmienił tv na pięćset cali. Bo somsiat kupił
Pseudo eksperci w telewizji. Pseudo dziennikarze w różnych innych mediach. Dlaczego nikt nigdy nie pisze wprost prawdy?! Większość jest sama sobie winna! Większość "zasłania się" że muszą bo na chleb i na opłaty zasuwają. Bzdury! Nikt nie ma jaj napisać ,że robią nadmiar bo mają kompleksy. Bo szwagier zmienił tv na pięćset cali. Bo somsiat kupił tzn pożyczył za bankowe suwa hjundaj czy inna szkoda. Bo "wypada' jechać do Turcji a nie w Bieszczady... mogę wymieniać i wymieniać. Gonitwa szczurza. Pokazać drugiemu,że mam czyli defacto nie mam. Widzę po znajomych jacy są"szczęśliwi " w tych swoich suwach i mieszkaniach glamur. Udają szczęście nie rozmawiając ze sobą. Nie sypiając ze sobą. Nie spędzając wolnego czasu ze sobą. Wpis jest szczery i prawdziwy. Proszę nie moderować gdyż nie ma nic niestosownego
- 174 18
-
2026-03-10 14:07
bardzo dobry post
Zwracam uwagę, że starsze pokolenie mężczyzn było szczęśliwsze bo miało swój azyl: grzebanie przy aucie w garażu, majsterkowanie w piwnicy, karty z kolegami. Robili to po 15.00 godzinie, po wyjściu z pracy.
Ja zasuwam 8.00-18.00 na własnej działalności, często też w weekendy.
Moje jedyne hobby to codzienny trening. Robię go tylko dlatego żeby mnie plecy nie bolały od roboty.- 9 0
-
2026-03-10 08:39
(1)
może twoi koledzy sypiają ze sobą, tylko się nie chwalą? ¯\_(ツ)_/¯
- 3 21
-
2026-03-10 09:04
Możliwe. Może nawet ty jesteś moim kolegą..
- 19 1
-
2026-03-10 08:42
na wycieczki i życie z insta cisna kobiety (4)
jak jej toego nie dasz to jest jazda i cała drama
- a facetowi naprawde wystarczył by spokój - pokój, sprzet do zabawy i przestrzeń do majterkowania i czasem jakieś auto jesli ktoś to lubi. Dlatego facet jest wstanie zyć w w lesie w ziemiance i być szceśliwym a kobieta nie, ona nawet w pałacu bedzie wiecznie narzekać, bo jej egoistyczna natura jest stale nienasycona- 32 6
-
2026-03-11 08:48
Już tak nie generalizuj. Ja akurat jestem domatorką i wolę spędzać urlop w Polsce, tam gdzie nie ma tłumów. Mimo, że biedni nie jesteśmy, żyjemy dokładnie tak jak tu ktoś opisał wyżej. A ja jeżdżę zwykłym samochodem, mimo że mąż namawiał mnie na suva, moim jest łatwiej zaparkować i nie chcę się rzucać w oczy, nie chcę też wzbudzać w kimś zazdrości. Mi takie zwykłe życie odpowiada i jestem szczęśliwa
- 0 0
-
2026-03-10 09:18
Moja natura jedynie potrzebuje partnera
Nie kolejnego dziecka. Zasuwam wiecej niz moj maz..zarabiam więcej...a on nawet chaty nie ogarnie..bo filmiki o majsterkowaniu ogląda. Chociaz dom to ruina
- 4 10
-
2026-03-10 09:04
jak takich szukasz, to takie znajdujesz (1)
- 6 0
-
2026-03-10 10:04
świetny argument - to jak wininić lekarza psychiatrę że świrów spotyka przez wiekszość życia
- 5 1
-
2026-03-10 08:01
(8)
Bardzo do mnie przemówił felieton Pana Marka. Czytałem go z takim spokojnym no właśnie ktoś to w końcu nazwał.
Mam jednak wrażenie, że Pan Marek zatrzymał swoją listę trochę za wcześnie. Może z ostrożności, a może dlatego, że gdyby wypisać wszystko, zrobiłaby się z tego prawdziwa litania. Pozwolę więc sobie dopisać kilka punktów.
rozwiń...Bardzo do mnie przemówił felieton Pana Marka. Czytałem go z takim spokojnym no właśnie ktoś to w końcu nazwał.
Mam jednak wrażenie, że Pan Marek zatrzymał swoją listę trochę za wcześnie. Może z ostrożności, a może dlatego, że gdyby wypisać wszystko, zrobiłaby się z tego prawdziwa litania. Pozwolę więc sobie dopisać kilka punktów.
Bo dzisiaj mamy nie tylko pracować i zarabiać.
Mamy się rozwijać zawodowo, dbać o zdrowie, formę i emocje, pracować nad relacjami i komunikacją, zajrzeć do swojego wewnętrznego dziecka, przepracować traumę z dzieciństwa, znaleźć balans między pracą a życiem, być dobrymi ojcami, partnerami, ludźmi świadomymi a najlepiej jeszcze regularnie pracować nad sobą.
Ale na tym lista się przecież nie kończy.
Trzeba jeszcze dbać o formę, liczyć kroki, wiedzieć ile się przebiegło, gdzie się było na rowerze, gdzie na wakacjach. Jaki samochód stoi pod domem, czy był już remont kuchni, czy zimą były góry, a latem morze.
Trzeba też dobrze spędzać wolny czas najlepiej ciekawie, rozwojowo i jeszcze tak, żeby dało się to wrzucić na Instagram albo Facebooka.
A jak nic nie wrzucisz, to zaraz ktoś zapyta: co tam u ciebie, gdzie byłeś, czemu cisza?.
W pewnym momencie człowiek zaczyna mieć wrażenie, że oprócz bycia człowiekiem powinien jeszcze być swoim własnym coachem, terapeutą, trenerem, menedżerem kariery i działem marketingu własnego życia.
I mam wrażenie, że tu jest jeszcze jedna ważna rzecz.
To wcale nie jest lista oczekiwań kobiet wobec mężczyzn ani mężczyzn wobec kobiet.
To jest lista oczekiwań które sami sobie zaczęliśmy wystawiać.
Wszyscy trochę tresujemy się dziś nawzajem na własnych mentorów i coachów. Rozliczamy się z życia jak z projektu do optymalizacji.
A przecież jeszcze całkiem niedawno normalne życie wyglądało tak: człowiek pracował, wychowywał dzieci i w weekend szedł z nimi do lasu.
I nikt nie miał poczucia, że to "za mało"...- 130 10
-
2026-03-10 08:18
Może warto zmienić swoje otoczenie? (7)
Wymagania wspomniane w trzecim akapicie - takie jak rozwój zawodowy, praca nad relacjami czy dbanie o zdrowie - to takie podstawowe wymagania bez podziału na płeć.
Natomiast to co pojawia się po zdaniu "Ale na tym lista się przecież nie kończy", to już wymagania wynikające ze środkowiska, w którym się obracasz. Jeśli czujesz, że twojeWymagania wspomniane w trzecim akapicie - takie jak rozwój zawodowy, praca nad relacjami czy dbanie o zdrowie - to takie podstawowe wymagania bez podziału na płeć.
Natomiast to co pojawia się po zdaniu "Ale na tym lista się przecież nie kończy", to już wymagania wynikające ze środkowiska, w którym się obracasz. Jeśli czujesz, że twoje towarzystwo każe ci liczyć kroki, wstawać kilka razy do roku zdjęcia z wyjazdów letnich/zimowych lub ocenia jakie auto stoi u ciebie pod domem, to może warto zmienić swoje otoczenie? Wbrew pozorom, większości osób 'wymagania' wymienione wyżej nie interesują.
A jeśli są to oczekiwania, które sam sobie zacząłeś stawiać, to w czym problem? 'Wrzuć na luz' i nie nakładaj na siebie tej presji. To co opisałeś, to w większości 'wymagnia' stworzone przez ludzi żyjących e bańce instagramowej, a nie przeciętnych Kowalskich mijanych na ulicy.- 16 0
-
2026-03-10 08:54
ale z tym rozwojem zawodowym to racja (6)
mój ojciec jak się nauczył fachu to cisnał w nim całe zycie do emerytury, po drodze oczywiście były jakieś szkolenia raz na 10 lat i nadrabianie wiedzy ale w minimalnym stopniu. A teraz? Sprobuj w IT się nie rozwijać, masakra. Nie da się na posiadanej wiedzy przelecieć 30lat w pracy. Kiedy mamy się rozwijać? Kiedy mamy mieć czas dla rodziny? Mam 2
mój ojciec jak się nauczył fachu to cisnał w nim całe zycie do emerytury, po drodze oczywiście były jakieś szkolenia raz na 10 lat i nadrabianie wiedzy ale w minimalnym stopniu. A teraz? Sprobuj w IT się nie rozwijać, masakra. Nie da się na posiadanej wiedzy przelecieć 30lat w pracy. Kiedy mamy się rozwijać? Kiedy mamy mieć czas dla rodziny? Mam 2 małych dzieci, wolę z nimi pojezdzić na rowerze niż uczyć się nowego frameworka. Praca 8-16, po odebraniu dzieciaków z placówek jestesmy w domu o 17:00 obiad, lekarz czy inne obowizki i już 19:00. Wypadałoby coś jeszcze z dzieciakami porobić, a tak na prawdę musza już iśc spać zeby wstać rano po godz 6:00. A na ten rozwój to kiedy ma człowiek mieć czas?
- 21 5
-
2026-03-10 09:07
Zakładając rodzinę trzeba było liczyć się z tym, że trzeba będzie to połączyć z życiem zawodowym (5)
Codziennie po pracy/szkole chodzisz z dziećmi do lekarza? Pracujesz 8 godzin dziennie 7 dni w tygodniu? Są jeszcze weekendy. Dzieci pewnie mają w tygodniu jakieś zajęcia dodatkowe po szkole?
Jak to mówią "jeśli chcesz znajdziesz sposób - jeśli nie chcesz, znajdziesz powód".
U ciebie to po prostu wymówki i słaba organizacja.- 5 33
-
2026-03-10 10:44
Ty chyba nie masz dzieci...
- 18 4
-
2026-03-10 09:29
tak, znajdziesz czas, jasne (3)
na dzieci, rozwój, siłkę, znajomych... tylko nie zmienia to faktu, że po ułożeniu i realizacji tego wszystkiego padasz na ryj. i o tym pisze autor artykułu
- 30 4
-
2026-03-10 10:02
(2)
Cóż za piękne słownictwo - "padasz na RYJ"!
Wiesz, że nie musisz upychać tego wszystkiego w jeden dzień?
Popracuj nad organizacją, a zobaczysz, że można połączyć pracę i życie prywatne bez padania na twarz na koniec dnia.- 3 24
-
2026-03-10 12:42
widac ze nie masz dzieci (1)
- 9 2
-
2026-03-10 13:04
Dzieci jako wymówka na wszystko
- 2 9
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


