- 1 Enrique Iglesias na stadionie. Czy było warto? (114 opinii)
- 2 Studentka z Gdańska wygrała "Mam Talent!" (137 opinii)
- 3 Setki ludzi na Ulicy Elektryków (67 opinii)
- 4 Deszcz balonów i setki tańczących (28 opinii)
- 5 Nowy trend, który zmienia wieczorne wyjścia
- 6 Trójmiasto żegna kolejne lokale (192 opinie)
Ogródki tylko do 23? Restauratorzy z Gdańska nie chcą ograniczeń
Wprowadzenie zapowiadanego Parku Kulturowego w Głównym Mieście, w jego obecnie proponowanym kształcie, znacząco ograniczy funkcjonowanie ogródków restauracyjnych na Wyspie Spichrzów w godzinach nocnych. Gdańscy restauratorzy oczekują dialogu z władzami miasta oraz aktywnego udziału w procesie jego tworzenia. W tym celu powołali Gdańskie Stowarzyszenie Restauratorów (GSR).
- Największe obawy restauratorów
- Restauratorzy: ten biznes to wieczór
- Apel o dialog, nie konflikt
- Biznes ostrzega przed stratami
- Gospodarka to nie wszystko, straci też wizerunek
Zjednoczeni przedsiębiorcy wnioskowali o wyłączenie północnego cypla Wyspy Spichrzów
Miasto podkreśla, że celem utworzenia Parku Kulturowego jest przede wszystkim rozwiązanie problemu naganiaczy i hałasu w centrum Gdańska.
Teraz, gdy projekt został oddalony o kolejny rok, a żadne konkretne decyzje jeszcze nie zapadły, właściciele restauracji postanowili zawiązać stowarzyszenie, aby zaapelować zarówno do mieszkańców całego Trójmiasta, jak i ponownie zwrócić uwagę władz miasta na to, jakie konsekwencje dla Gdańska może przynieść wprowadzenie ograniczeń w centrum.
Gdańsk: Park Kulturowy? Nie w tym roku!
Największe obawy restauratorów
Jak wskazuje Gdańskie Stowarzyszenie Restauratorów, największe obawy dotyczą planowanego godzinowego ograniczenia, czyli de facto skrócenia czasu działania ogródków gastronomicznych w godzinach wieczornych.
Obecnie działają one "do ostatniego klienta", a w planowanych przepisach mówi się, że ogródki będą musiały zostać zamknięte o godz. 23 w tygodniu i o północy w weekendy.
- W praktyce oznacza to, że po godz. 23 goście będą wypraszani z ogródków - nawet w ciepłe, letnie wieczory. To zmienia sposób funkcjonowania restauracji. Obsługa jednego stolika trwa średnio ok. 1,5-2 godzin, więc ostatnie zamówienia trzeba byłoby przyjmować już ok. 21:30. To z kolei oznacza wcześniejsze kończenie pracy kuchni i ograniczenie zatrudnienia. W sezonie letnim większość miejsc znajduje się w ogródkach, więc takie regulacje realnie zmniejszą skalę działalności - zaznacza Dariusz Wójcik, właściciel restauracji Chleb i Wino.
Restauratorzy: ten biznes to wieczór
Restauratorzy podkreślają, że to właśnie wieczory są kluczowe dla ich biznesu - wtedy pojawia się największa liczba gości, a lokale generują największe przychody.
Problemem jest także lokalizacja samych restauracji. W przypadku większości z ok. 200 lokali objętych regulacjami jedynie 15-20 proc. miejsc znajduje się wewnątrz budynków. Reszta to ogródki.
W praktyce oznacza to, że wcześniejsze zamykanie przestrzeni zewnętrznych nie daje możliwości "przeniesienia" klientów do środka, a może przełożyć się na spadek możliwości działania nawet o kilkadziesiąt procent.
Przedsiębiorcy zwracają również uwagę na sezonowy charakter działalności - dochody generowane w miesiącach wiosenno-letnich pozwalają utrzymać biznes w okresie jesienno-zimowym. Ograniczenia w kluczowym sezonie mogą więc zachwiać stabilnością finansową wielu firm, a co gorsza powodować zmniejszenie zatrudnienia.
Apel o dialog, nie konflikt
Gdańskie Stowarzyszenie Restauratorów wyraźnie zaznacza, że deklaruje wsparcie dla wielu idei Parku Kulturowego Głównego Miasta, bo sami są jego mieszkańcami i doskonale zdają sobie sprawę z rosnącej potrzeby ochrony przestrzeni historycznej, ale jednocześnie prosi o uwzględnienie specyfiki samej Wyspy Spichrzów. Restauratorzy postulują, aby zasady Parku Kulturowego były elastyczne i dostosowane do charakteru poszczególnych części miasta.
Przedsiębiorcy, którzy od lat współtworzą Wyspę Spichrzów, uważają, że regulacje dla historycznego centrum nie sprawdzą się w nowoczesnej, tętniącej życiem dzielnicy turystyczno-gastronomicznej.
- Od początku działamy ramię w ramię z urzędem, konserwatorem i GZDiZ, wspólnie kształtując zasady estetyki i porządku. Każdy detal był konsultowany. I to działa - mówi Natalia Nowak z Grupy Nowak, zarządzającej m.in. kompleksem Deo Plaza.
Park Kulturowy a Wyspa Spichrzów - miasto odpowiada przedsiębiorcom
Biznes ostrzega przed stratami
Stowarzyszenie zauważa, że część zapisów projektu Parku Kulturowego wykracza poza potrzebę uporządkowania przestrzeni i może zwyczajnie zaszkodzić gospodarce miasta, która wciąż odbudowuje się po pandemii.
Restauratorzy mówią wprost: ograniczenia mogą uruchomić finansowy efekt domina. Mniejsze przychody to nie tylko zwolnienia pracowników, ale też mniej zamówień u dostawców i niższe wpływy z podatków oraz czynszów. W efekcie straci nie tylko branża gastronomiczna, ale również budżet miasta - a pośrednio także mieszkańcy.
- Skrócenie godzin funkcjonowania ogródków oznacza więc realne ograniczenie działalności w kluczowym sezonie wiosenno-letnim, kiedy lokale zarabiają najwięcej i utrzymują pracowników przez resztę roku. To nieuchronnie przełoży się na redukcję etatów - mówimy nawet o setkach osób. Dalej pojawia się efekt domina: spadek jakości oferty i zadowolenia klientów, a w konsekwencji pogorszenie wizerunku miasta w oczach turystów, którzy przyjeżdżają tu na popularne city breaki. To może uderzyć także w inne branże - od najmu krótkoterminowego po hotelarstwo - i ostatecznie przełożyć się na niższe wpływy podatkowe do budżetu miasta. A tego przecież nikt nie chce - mówi Krzysztof Kopeć pełniący funkcję rzecznika Gdańskiego Stowarzyszenia Restauratorów.
Gospodarka to nie wszystko, straci też wizerunek
Zdaniem restauratorów stawką jest dziś nie tylko kondycja branży, ale także wizerunek Gdańska, który przez lata był konsekwentnie budowany we współpracy z władzami miasta. Jak podkreślają, śp. Paweł Adamowicz aktywnie zachęcał gastronomię do wydłużania godzin otwarcia i tworzenia oferty, dzięki której miasto żyje także nocą - zarówno dla turystów, jak i mieszkańców. Ten model, oparty na otwartości i tętniącym życiem Głównym Mieście, stał się jednym z filarów obecnego sukcesu turystycznego.
Dziś - w ocenie przedsiębiorców - ten dorobek jest zagrożony. Jak mówią, brak rozmów i wspólnego wypracowania rozwiązań może doprowadzić do stopniowej utraty charakteru miasta otwartego, który przez lata był jego znakiem rozpoznawczym.
W ich opinii tylko dialog i współpraca wszystkich interesariuszy pozwolą wypracować model, który będzie równoważył potrzeby mieszkańców, turystów i przedsiębiorców, bez osłabiania jednego z kluczowych filarów atrakcyjności Gdańska.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-04-10 11:01
Decyzja, która może odebrać Gdańskowi jego klimat (22)
Ogródki restauracyjne to nie problem to wizytówka miasta. Jako mieszkaniec Gdanska uważam, że pomysł ten jest po prostu zły. Chyba każdy z nas uwielbia spędzać czas w ogródkach restauracyjnych szczególnie w ciepłe, letnie dni. To moment, kiedy możemy usiąść spokojnie, napić się ulubionego trunku, zjeść coś dobrego i jednocześnie podziwiać
Ogródki restauracyjne to nie problem to wizytówka miasta. Jako mieszkaniec Gdanska uważam, że pomysł ten jest po prostu zły. Chyba każdy z nas uwielbia spędzać czas w ogródkach restauracyjnych szczególnie w ciepłe, letnie dni. To moment, kiedy możemy usiąść spokojnie, napić się ulubionego trunku, zjeść coś dobrego i jednocześnie podziwiać wyjątkową architekturę naszego miasta. To właśnie tworzy atmosferę, dla której mieszkańcy i turyści tak chętnie tu wracają.
Trudno sobie wyobrazić, aby wprowadzać w tym zakresie jakiekolwiek ograniczenia. Wypraszanie ludzi z ogródków restauracyjnych byłoby nie tylko niezrozumiałe, ale wręcz sprzeczne z ideą otwartego, tętniącego życiem miasta.
Takie działania uderzyłyby nie tylko w mieszkańców, turystów czy przedsiębiorców, ale również w wizerunek miasta jako miejsca przyjaznego, gościnnego i pełnego życia.
Nie odbierajmy ludziom przestrzeni do życia!- 154 131
-
2026-04-11 00:26
Co
Nad Motławą są głównie apartamenty w których ludzie się bawią często przy głośnej muzyce. Komu będzie przeszkadzał hałas???? Gdańsk po 22.00 to wymarłe miasto, gdzie spędzić "szalony" wieczór? W ogródku przed domem też cisza nocna od 22.00, w mieszkaniach to samo. Przecież te ogródki oświetlone lampkami, gwar nadaje świetny klimat. Na Długiej też w
Nad Motławą są głównie apartamenty w których ludzie się bawią często przy głośnej muzyce. Komu będzie przeszkadzał hałas???? Gdańsk po 22.00 to wymarłe miasto, gdzie spędzić "szalony" wieczór? W ogródku przed domem też cisza nocna od 22.00, w mieszkaniach to samo. Przecież te ogródki oświetlone lampkami, gwar nadaje świetny klimat. Na Długiej też w wiekszościpuste mieszkania albo apartamenty na wynajem, komu to przeszkadza? Wynajmując lokum w centrum chyba nikt nie liczy na totalną ciszę?
Chcesz spokoju to znajdujesz "miejscówkę" ciut dalej od centrum.- 7 5
-
2026-04-10 22:00
Nie odbierajcie ludziom przestrzeni do (2)
mieszkania. Główne Miasto to mieszkanie wielu ludzi - nie dekoracja. Jak to cudownie by było zająć parking na Morenie, albo Kowalach, ustawić tam ogródek i wam drzeć ryja pod oknem do 4 rano...
- 7 4
-
2026-04-11 00:28
Co (1)
Mowa o tzw. Gdańsku Głównym a nie o typowych sypialniach (gdzie też za bardzo nie ma gdzie posiedzieć przy lemoniadzie lub prosecco...
- 2 0
-
2026-04-11 14:56
Gdańsk Główny to w PKP.
My mamy Główne Miasto.
- 4 0
-
2026-04-10 15:18
jesteś restauratorem in cognito, to po pierwsze :) (1)
po drugie, brak ogórdków NIE zabierze Gdańskowi klimatu, bo to nie one go tworzą. na niebiosa, to miasto ma ponad 1000 lat historii! a jedyny atut to głośne ogródki, no błagam...
- 25 12
-
2026-04-10 20:04
Wszędzie na świecie czy turyści czy nie ludzie wieczorami lubią gdzieś wyjść a to że ty lubisz siedzieć jak w jaskini to sobie żyj swoim życiem i nie marudź. Jak tak dbasz o historię tego miasto to może lepiej go oddać Niemcomto oni nie zmarnują potencjału. Może też wolisz żeby wróciły barki na Motławę bo od zawsze to było portowe miasto.
- 5 8
-
2026-04-10 13:36
Miasto chce się samo zaorać tak jak Sopot i Gdynia (1)
- 19 16
-
2026-04-10 17:06
przez decyzje lewicowych aktywiszczy oba miasta praktycznie umarły :(
- 9 5
-
2026-04-10 13:36
Oho biznssmenik się odezwał (3)
No tak nie będzie na nowego SUVA dla synusia.
Stare miasto powinno zostać wyciszone a pijani, nachalni i głośni zagraniczni klienci ogródków równie dobrze mogą siedzieć w pomieszczeniu. Głośni bo pijani taka prawda a pijaństwa nie będę popierał.- 28 11
-
2026-04-10 17:06
Od tego jest Policja Starz miejska - służby (2)
To nie Restauracje powodują tego typu sytuację , każdy kto łamie przepisy prawa powinien liczyć się z konsekwencjami . Brak patroli policji w nocy jest przyczyną a nie Restauracje tam się jadą nie upija
- 5 6
-
2026-04-10 18:05
Strarz, powiadasz... Nie mam pytań (1)
- 7 3
-
2026-04-10 19:15
A nawet Starz, bez r
- 1 0
-
2026-04-10 12:32
Nie. To tylko perspektywa zarabiających na chaosie
- 14 7
-
2026-04-10 12:17
mieszkańcy chcą korzystać z restauracji (4)
Jako mieszkanka Gdańska i moja rodzina chcemy mieć możliwość latem przy pięknej pogodzie wyjść do Gdańska zjeść obiad posiedzieć ze znajomymi.Sa odpowiednie służby od zakłóceń porządków tylko nie działają .
- 18 23
-
2026-04-10 12:36
po 23 ? (3)
sorry ale popieram ewentualny zakaz. Nie mieszkam na starówce ale rozumiem bolączki mieszkańców. Raz zdarzyło mi się wynajmować przez dwie noce apartament na przeciwko takiej restauracji. Niby nie stołował się tam plebs ani patologia ale te głośne ryki, śmiechy i ogólny hałas nawet nie do późnych godzin wieczornych ale wczesno rannych na dłuższą metę byłby nie do wytrzymania. Więc miasto przede wszystkim dla mieszkańców a nie dla turystów, restauratorów i patodeweloperki
- 41 10
-
2026-04-10 20:06
Ja mieszkałem na starym mieście i koncerty gitarowe w środku nocy to nie było nic zaskakującego ale coś za coś. Chcesz zobaczyć jak będzie Gdańsk wyglądał bez turystów to jedz do Elbląga. Ludzie wychodzą wieczorami do knajp spotkać się ze znajomymi coś wypić Jeść i pogadac tylko Polacy mają mentalność parobka że trzeba spać bo rano do kołchozu i tylko to się liczy.
- 5 8
-
2026-04-10 18:03
Ale to nie Restauracje powodują hałas i pijaństwo
Kluby GO-GO i szotownie gdzie piją To jest problem one nie mają ogródków a powodują problemy
- 5 2
-
2026-04-10 16:27
Uczciwie do 0:00
niech im będzie ...
- 2 2
-
2026-04-10 11:43
(1)
Wow - myślałem że mieszkam w 100letnim mieście z tradycjami i bogatą historią, piękną architekturą itp itd a tu patrz - wizytówką są stoliki z restauracji...
- 42 10
-
2026-04-10 20:08
Większość odbudowane za komuny więc z tą architektura to tak bym nie szalał. Wszystko się sypie niszczeje większość budynków w gdańskich nieyyucomosciach to ruiny a na tym co jakoś wygląda można bezkarnie pisać sprayem co się chce
- 2 6
-
2026-04-10 11:38
przyjaznego czyli glosnego i smierdzacego?
- 27 7
-
2026-04-10 11:18
Klimat sie zmienia bo planeta płonie i juz nic go nie uratuje :)
- 6 8
-
2026-04-10 11:50
Mieszkaniec (8)
Każdy coś chce a miasto tylko ogranicza wszystko i wszystkim niech pozamykają wszystko o 20 przestaną przyjeżdżać turyści i czas na nowo zaplanować istnienie miasta ceny mieszkań spadną dzierżawa za lokale i będzie spokojniej jak kiedyś i też wszyscy jakoś żyli bez zbędnych pomysłów miasta
- 82 91
-
2026-04-10 12:57
Taki z ciebie "mieszkaniec"
jak ze mnie kosmonauta XD
- 18 6
-
2026-04-10 12:28
A potem będzie płacz mamy za mało pieniędzy, sami tną gałąź na której siedzą.
- 7 17
-
2026-04-10 12:26
I bardzo dobrze. Prawdziwi turyści i tak przyjadą, a miasto ma być dla mieszkańców, a nie bydła turystycznego. (5)
- 25 8
-
2026-04-10 20:09
Ale komuna się skończyła k wszystko musi na siebie zarobić. Tyra w stoczni to nie musi być jedyne zajęcie.
- 2 6
-
2026-04-10 19:36
Dla mnie to wartość dodana że restauracje są otwarte
A to mieszkańcy nie lubią wyjść na miasto? To przywilej tylko dla turystów?
- 4 7
-
2026-04-10 15:05
ekonomia (2)
tylko to bydło wydaje tu pieniądze z którego miasto ma na inwestycje tak dla ścisłości , po drugie zakładam , że jak Pan/Pani jedzie gdzieś na wakacje np. do Barcelony to o 20 idzie spać .....
- 5 6
-
2026-04-11 10:44
tyle ma miasto, ze na odśnieżanie nie wystarczyło, zyski dla garstki, koszty dla mieszkających
- 4 0
-
2026-04-10 20:10
Oni nie jeżdżą na wakacje tylko całe życie spędzają w mieszkaniach które remontowano ostatnio pół wieku temu. Mieszkaniach na które przydział dostała ich matka/babka. I tylko marudzą.
- 2 6
-
2026-04-10 11:37
Ta grupa rządzących już nie wygra wyborów (8)
Osobiście na nich głosowałem ale decyzje podejmowane w ostatnich miesiącach są po prostu beznadziejne wiele decyzji nietrafionych,wiele zaniedbań w organizacji życia codziennego, po prostu partia rządząca nie udźwignęła tego wszystkiego szkoda w Gdańsku przy następnych wyborach wielka zmiana będzie niestety
- 74 43
-
2026-04-10 12:58
Jak wprowadzą ograniczenia, to mają mój głos
Bo to my mieszkańcy jesteśmy tu najważniejsi.
- 10 8
-
2026-04-10 12:53
jak głosowałeś? przeciez w trolowni nie macie praw wyborczych
- 3 4
-
2026-04-10 11:47
No yo
Restałratoży gromialnie nie zaglosujmom.
- 13 2
-
2026-04-10 11:49
A kto ma wygrać? (1)
Braun i te jego stwory?
- 10 6
-
2026-04-12 06:24
Nooo ...
Lepsze to niż obecna pantomima ...
- 0 0
-
2026-04-10 11:43
Dobrze robią.
Pijakie wrzaski całe noce mają mieszkańcy wysłuchiwać. Brawo . Mają mój głos.
- 15 10
-
2026-04-10 11:42
takie pieprzenie w bambus:
nie "temat gdańskiego Parku Kulturowego w Głównym Mieście wraca jak bumerang od lat" tylko de bile przy władzy po nieudanej próbie wdrożenia po jakimś czasie próbują kolejny raz i tak do skutku.
- 5 9
-
2026-04-10 11:43
Szmatecki daj już spokój, na twoje boty piszące generyczne treści już nikt się nie nabiera.
- 6 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



