- 1 Anyma w Gdańsku: szturm po bilety (13 opinii)
- 2 Oceniamy nowe polskie seriale (47 opinii)
- 3 Behemoth odwołuje koncert w Indiach (83 opinie)
- 4 Śledzik? Młodzi już nie wiedzą co to (119 opinii)
- 5 "Wichrowe wzgórza": Wieje nudą i chłodem (26 opinii)
- 6 Trójmiejski akcent muzyczny na igrzyskach (12 opinii)
Pogoda nie popsuła zabawy. Festiwal Wisłoujście wystartował
Historyczne mury, zachwycająca scenografia, inspirujący ludzie, cztery sceny, setka artystów i muzyka, która łączy. W piątek, 22 sierpnia, zabytkowa Twierdza Wisłoujście po raz ósmy zamieniła się w tętniącą życiem mekkę muzyki elektronicznej. Festiwal Wisłoujście ponownie odwiedziły tłumy imprezowiczów. Mimo chłodnej nocy i opadów deszczu zabawa była doskonała. Przed nami jeszcze dwa dni - bilety na sobotę są już wyprzedane, ale wciąż można kupić wejściówki na niedzielę.
Festiwal Wisłoujście - wszystkie ważne informacje
Rozpoczęcie z impetem
Bramy festiwalu otwarto o godz. 18 i już od wczesnych godzin wieczornych teren Twierdzy Wisłoujście
W tym roku pogoda nie dopisała festiwalowiczom tak jak miało to miejsce w latach ubiegłych. Mimo to, tuż po otwarciu bram deszczowe chmury odpuściły i wchodzących na imprezę witał piękny zachód słońca, oferując niesamowity widok z Twierdzy. Po zachodzie słońca teren rozświetliły neonowe iluminacje i artystyczne instalacje.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr 1
- Wszystkie 1
Cztery sceny, setka artystów
Jak co roku muzyka na Wisłoujściu płynie z czterech scen - każda oferuje różnorodne brzmienia, od energetycznego techno, przez tech-house, po delikatniejsze dźwięki downtempo. Każda ma też swój unikalny charakter. Tuż przy wejściu, w lesie, znajduje się pierwsza z nich - okrągła, przestrzenna scena Szaniec. Muzyka, której można tam posłuchać, to house, tech-house, electro, disco.
Idąc dalej, wśród drzew i niewielkich pagórków znajdziemy Raj, gdzie płynie house, electronika, oriental i downtempo. Tu zachwycają światła, odbijające się w liściach drzew i dym, który spowija wszystko mgłą. Panuje tu łagodniejszy, leśny klimat. Obok znajduje się zagajnik z lampionami na drzewach i dekoracjami w postaci barwnych instalacji artystycznych.
Trzecia scena, również schowana w lesie, znajduje się nieco dalej, za strefą gastronomiczną. To Bastion, na którym panuje nieco cięższy klimat. Grane są techno, rave, industrial, acid. Ostatnia, największa i najbardziej efektowna scena to Twierdza. Wchodzi się do niej przez oświetlony korytarz. Scena znajduje się na dziedzińcu - to tu głównie tańczą uczestnicy, choć wielu wybiera też wzniesienia, na których można odpocząć, podziwiając widoki. Wejść można także do pomieszczeń twierdzy, które również nie zostały pominięte w przygotowaniach. Rekonstruktorzy Wieża Szaleńców przygotowali tu wyjątkową podróż w czasie.
Pierwszego dnia zagrali m.in. Afterossi, Sarapata, Angelo Mike, Duss, Edvvin, Aftersunday, Nimm2 b2b Kemot, Zambon, Wrk, Mko i Davyboi. Line-up zdaje się pełnić tu jednak drugorzędną rolę, ludzie przychodzą dla klimatu i atmosfery, a nie wielkich nazwisk.
Nie tylko muzyka
Festiwal Wisłoujście wciąż zachwyca. Przede wszystkim stroną wizualną. Organizatorzy po raz kolejny zadbali o wyjątkową oprawę, choć wydaje się ona nieco mniej spektakularna niż w latach poprzednich. Ten stosunkowo duży, zalesiony teren ma ogromny potencjał do wydzielenia stref i ciekawych aranżacji. Między drzewami rozciągają się świetliste tunele, neonowe rzeźby i falujące na wietrze girlandy, które tworzą magiczną atmosferę. Zniknęły zaś wielkie, kolorowe kwiaty, ogromne, świecące grzyby i stalowe owady, które zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem i dodawały festiwalowi surrealistycznego klimatu. Pojawił się za to cerber - trzygłowy pies stanął na pagórku obok Twierdzy i jest widoczny niemal z każdego miejsca imprezy. Są też azteckie ozdoby, totemy czy huśtawka ze skrzydłami motyla. Na każdym kroku można natknąć się na dodatkowe atrakcje, które aż proszą się, by zrobić sobie w nich wakacyjne zdjęcie. To magiczne miasteczko, w którym jest kolorowo i klimatycznie, a jednocześnie scenografia nie jest przesadzona czy tandetna.
-
Lubię to 15
-
Super 8
-
Trzymaj się 1
-
Ha ha 18
-
Wow 8
-
Przykro mi 22
-
Wrr 126
- Wszystkie 198
Na terenie festiwalu - między Twierdzą a Bastionem - działa strefa gastronomiczna z food truckami oferującymi burgery, wrapy, frytki, pizzę czy naleśniki. Na terenie festiwalu można płacić wyłącznie bezgotówkowo. Tak jak na innych festiwalach, nie kupimy tu napojów w plastiku - są kubki wielokrotnego użytku z kaucją w wysokości 10 zł.
Organizacja i atmosfera
Organizatorzy zadbali o płynność ruchu, choć w godzinach szczytu kolejki do wejścia były nieuniknione. Tak samo jak oczekiwanie na przyjazd taksówek. Mankamenty zawsze się znajdą. Przed festiwalem uczestnicy narzekali na proces zmiany danych na bilecie i związaną z nim opłatę - organizatorzy w tym roku wprowadzili imienne bilety, w związku z czym ich odsprzedaż była utrudniona. Niezrozumienie budzi też niemożność wyjścia i ponownego wejścia na teren imprezy w trakcie jej trwania - mimo że bilety są wymieniane na opaski.
Choć na teren imprezy można wnosić własne bidony i butelki wielorazowe (wyłącznie puste), na miejscu nie ma możliwości ich napełnienia. Choć wiele imprez, np.Open'er czy zeszłotygodniowa Zorza udostępniają punkty z darmową wodą pitną, na Wisłoujściu nie ma takich udogodnień. Na miejscu można nabyć wodę butelkowaną w cenie 7 zł (0,5 l).
Atmosfera była elektryzująca - tłumy tańczących ludzi, pulsujące światła i potężne basy stworzyły niepowtarzalny klimat, który trudno opisać słowami. Pomimo zmiennej pogody i wyzwań organizacyjnych pierwszy dzień wydarzenia przebiegł bardzo sprawnie, a uczestnicy w doskonałych nastrojach bawili się do świtu.
Wyjątkowy wieczór przed festiwalem
Warto wspomnieć, że w przeddzień festiwalu, 21 sierpnia, Twierdza Wisłoujście gościła wyjątkowy koncert Leszka Możdżera i Zohara Fresco. To wydarzenie było idealnym wprowadzeniem do muzycznego weekendu, łącząc jazzowe improwizacje z historycznym klimatem fortecy.
Niezwykły koncert w twierdzy wyprzedał się do ostatniego miejsca
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2025-08-23 09:10
(2)
Jak co roku super zabawa. Mój ulubiony festiwal!
- 33 35
-
2025-08-23 15:23
Mój nie.
- 3 4
-
2025-08-23 12:34
Pył weglowy nadal wszędzie
tylko się nie ubrudź.
- 2 4
-
2025-08-23 15:35
Nie polecam (1)
Muzycznie nie spełnia oczekiwań, DJ-e grają bez polotu do tańca, a jedynie do spania. Kilku DJ zagrało od serducha za co dziękuję
- 28 10
-
2025-08-24 23:47
Smutna prawda co do oczekiwań muzycznych :(
Tak dużo słabych setów dawno nie słyszałem.....:( kilku dji zagrało fajne sety, ale było ich niewielu jak np. WRK
Ale cała reszta jak klimat, atrakcje, różne strefy czy warunki sanitarne, jak zawsze na najwyższym poziomie- 1 0
-
2025-08-23 11:34
W tym roku nie poszedłem
Bo w poprzednim się zawiodłem:
- mnóstwo ludzi narzekających że grają techno
- dużo influencerów i insta modelek, wpychąjacych się w środek tańczących, żeby nagrać relację
- nagrywanie przez organizatora obszernych relacji na YT, gdzie udostępnia się wizerunek uczestników
- po festiwalu zarówno w nosie, jak i ustach miałem pył węglowy
- ceny w barach- 58 12
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



