- 1 Studniówki Technikum Łączności, VI LO w Gdyni i X LO w Gdańsku (10 opinii)
- 2 Tak wyglądał bal maskowy w Plenum (7 opinii)
- 3 Studniówki powróciły (32 opinie)
- 4 Planuj Tydzień: dużo imprez (9 opinii)
- 5 Jak wyglądała powojenna Gdynia? (3 opinie)
- 6 Gdy serial "wejdzie" za mocno (41 opinii)
Samotnie przeszedł 10 km po zamarzniętej Zatoce Puckiej
-
Lubię to 39
-
Super 110
-
Trzymaj się 2
-
Ha ha 10
-
Wow 5
-
Przykro mi 11
-
Wrr 122
- Wszystkie 299
Przeszedł przez zatokę, trasa Rzucewo - Kuźnica, dystans 10 km
10 kilometrów po zamarzniętej Zatoce Puckiej, samotnie, z pełną świadomością ryzyka i zapleczem bezpieczeństwa. Pan Rajmund z Gdańska przeszedł trasę z Rzucewa do Kuźnicy w 2 godziny i 20 minut. To nie była brawura ani spontaniczny impuls, lecz efekt wieloletniego doświadczenia, planowania i chłodnej analizy warunków. Jego historia pokazuje, że granice da się przesuwać, ale tylko wtedy, gdy idzie za nimi odpowiedzialność.
10 kilometrów po lodzie
Trasa z Rzucewa do Kuźnicy liczy ok. 10 km i prowadzi przez otwartą przestrzeń Zatoki Puckiej. Rajmund pokonał ją w 2 godziny i 20 minut. Jak podkreśla, wynik nie był celem samym w sobie, lecz naturalnym efektem formy i wcześniejszych przygotowań. W tym sezonie przeszedł już m.in. trasę z Pucka do Chałup i z powrotem - łącznie 16 km.
Każde wyjście na lód poprzedzała analiza jego struktury: grubości, spękań, dynamiki i potencjalnych miejsc niebezpiecznych.
- Za każdym razem, gdy byłem na lodzie, dokładnie obserwowałem jego zachowanie. To pozwala poruszać się sprawnie, ale przede wszystkim bezpiecznie - podkreśla.
Lód jest bezpieczny, ale trzeba wiedzieć kiedy
Choć przejście po zamarzniętym morzu brzmi ekstremalnie, pan Rajmund wyraźnie odcina się od narracji o spontanicznym wyczynie. Pierwsze doświadczenia zdobywał już w 2011 r., kiedy razem z kolegą przeszedł trasę z Rewy w stronę Jastarni. Od tamtej pory konsekwentnie budował kompetencje, również poza samym chodzeniem po lodzie.
- To suma doświadczeń z wielu lat, także z nurkowania, które nauczyło mnie planowania, analizy ryzyka i pokory wobec żywiołu - mówi.
Obecną trasę przeszedł samodzielnie, ale nie samotnie w sensie bezpieczeństwa.
System bezpieczeństwa zamiast brawury
Kluczowym elementem wyprawy był precyzyjnie zaplanowany system asekuracji.
- Choć na lodzie byłem sam, wyznaczyłem dwie osoby na lądzie, które odgrywały rolę mojej asekuracji. Znały dokładnie moją trasę oraz planowany czas przejścia. Byliśmy w stałym kontakcie telefonicznym, a te osoby wiedziały dokładnie, o której godzinie mają wszcząć alarm i wezwać pomoc, gdybym nie zameldował się na mecie w wyznaczonym czasie.
Równie ważna była nawigacja GPS (Garmin), która w sytuacji krytycznej umożliwiłaby służbom ratunkowym szybkie dotarcie do dokładnej lokalizacji. Pan Rajmund był także wyposażony w nurkowy suchy skafander z ocieplaczem.
- Skafander zapewnia szczelność i wyporność, a ocieplacz chroni przed zabójczą hipotermią w razie wpadnięcia do wody.
Do tego telefon zabezpieczony przed mrozem i wodą oraz raczki, które zwiększały przyczepność na śliskiej tafli.
- Sprzęt to nie gadżet. To polisa na życie - podkreśla.
Motława podzieliła internet lepiej niż polityka. Gdańsk stał się zimowym viralem
Inspiracja, ale nie zachęta do naśladowania
Pan Rajmund nie ukrywa, że chciałby inspirować innych do szukania własnych pasji i konsekwentnego ich rozwijania. Jednocześnie jego przekaz jest jednoznaczny: takich wypraw nie wolno powielać bez odpowiedniego zaplecza.
Spędził dwie doby w lesie przy -10°C. Teraz mówi: Nie zgrywajcie bohaterów
- Bezpieczeństwo to priorytet: realizujcie pasje, ale mierzcie siły na zamiary. Planowanie logistyczne, asekuracja osób trzecich i odpowiedni sprzęt muszą być zawsze na pierwszym miejscu - mówi wprost.
Podkreśla, że bez lat doświadczeń, odpowiedniego sprzętu, asekuracji i ogromnej pokory wobec natury wyjście na lód może skończyć się tragedią.
Aktualna prognoza pogody w Trójmieście
Opinie wybrane
-
2026-02-04 16:48
No i brawo (5)
Ludzie (przynajmniej niektórzy) odbiorą tego newsa w oczywisty sposób - lód na tej trasie jest na tyle gruby, że da się przejść. A z Chałup do Pucka, to już na pewno. W sumie może z Kuźnicy do Rewy też? Czekam na dronowe ujęcia weekendowych wycieczek...
- 94 44
-
2026-02-04 23:04
Trasa z Pucka do Chałup i z powrotem-
To po lądzie ? Czy po lodzie? Bo po lądzie to nie jest wyczyn, często chodzimy większe dystanse.
- 1 6
-
2026-02-04 20:34
Jak widac Meduzy umysłowe juz sie zachwyciły bo nie zauarzyły róznicy miedzy nim a tym na motławie
- 3 6
-
2026-02-04 17:39
Z Rewy do Kuźnicy obecnie nie da się rady przejść w prostej lini, ponieważ jest niezamrożony fragment zatoki.
- 12 0
-
2026-02-04 16:53
(1)
Tylko po co?
- 21 5
-
2026-02-04 21:48
Po co? Bo można.
- 8 8
-
2026-02-04 16:23
Brawo, za pomysł i za przygotowanie
Zrobiłem tę trasę rowerem zimą w 2010, do tej pory miło wspominam
- 76 51
-
2026-02-04 16:23
Brawo ten Pan! (2)
- 62 53
-
2026-02-05 09:58
Tak jest , poduszkowce w pogotowiu!
- 0 0
-
2026-02-04 18:40
Fajna sprawa ale z tym szacunkiem w komentarzach to przesada jak nie lekka paranoja.
- 8 6
-
2026-02-04 16:11
Wielki szacunek Panie Rajmundzie (5)
Byłam dziś z dziećmi w Mikoszewie podziwiać torosy lodowe. Jestem przeorana fizycznie, ale szczęśliwa. Podziwiam Pana determinację, pomysł na "spacer" i zorganizowanie planu bezpieczeństwa, asekuracji podczas wyprawy. I zazdroszczę kondycji. Pozdrawiam serdecznie.
- 67 61
-
2026-02-05 09:58
Szacunek
Raczej głupota
- 1 0
-
2026-02-05 01:25
A jaka to kondycja? 10 km tylko.. dla niego pewnie w łatwych warunkach:) zresztą każdy by przeszedł tę trasę, tylko nie każdy jest taki głupi.. najważniejsze, że liczył na pomoc:(
- 5 6
-
2026-02-04 22:59
Wezwanie pomocy, która by dojechała np. na środek dystansu na lod (2)
- czyli pan liczył, że wydostałby się z przerębla i leżał na lodzie pewnie z godzinę zanim służby dotarłyby do niego, albo liczył na LPR, niezła zabawa za nasze podatki.
- 9 6
-
2026-02-05 07:48
(1)
Pan miał skafander wypornościowy.
- 2 2
-
2026-02-05 08:20
To jest suchy skafander, a nie wypornościowy. Doucz sie
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


