- 1 Enrique Iglesias na stadionie. Czy było warto? (103 opinie)
- 2 Studentka z Gdańska wygrała "Mam Talent!" (106 opinii)
- 3 Setki ludzi na Ulicy Elektryków (53 opinie)
- 4 Nowy trend, który zmienia wieczorne wyjścia
- 5 Punktualna i genialna. Sasha Velour w GTS (16 opinii)
- 6 Juwenalia: Golce i Sokół porwali tłumy (43 opinie)
Sea You 2026: w Gdańsku dzieje się coś, czego nie ma nigdzie indziej w Polsce
Piątkowy wieczór w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim otworzył główną część piątej edycji Sea You 3city Music Showcase 2026. Na dwóch scenach wystąpiło jedenaście zespołów: od reaktywowanych trójmiejskich klasyków po projekty dopiero budujące swoją pozycję. W sobotę, 11 kwietnia, festiwal gra dalej, bilety są jeszcze dostępne.
Potrzebujesz biletów? Sprawdź nasze konkursy
Od pierwszej edycji festiwal przyciąga też branżę z całego kraju: agentów bookingowych, menedżerów, dziennikarzy muzycznych i organizatorów koncertów z całej Polski, którzy przyjeżdżają tu nie tylko dla muzyki, ale też na panele dyskusyjne i rozmowy kuluarowe. To sprawia, że Sea You pełni podwójną funkcję: jest przeglądem lokalnej sceny dla publiczności i platformą networkingową dla branży.
To też wciąż kameralny format, który organizatorzy konsekwentnie utrzymują od pierwszej edycji i który wyraźnie przyciąga konkretny typ słuchacza, takiego, który przyszedł dla muzyki, a nie dla festiwalowej atmosfery i imprezy do rana (ostatni koncert zaczyna się o godz. 23).
-
Lubię to 3
-
Super 7
-
Trzymaj się
-
Ha ha 2
-
Wow
-
Przykro mi 2
-
Wrr 3
- Wszystkie 17
Na ten hit czekali wszyscy. Ciągnik od Blenderów
Teatr jako przestrzeń koncertowa
Gdański Teatr Szekspirowski kolejny raz sprawdził się w roli festiwalowej sceny lepiej, niż mogłoby się wydawać. Publiczność może tu swobodnie przemieszczać się między główną salą a podziemną Sceną Magazyn, zatrzymać się w foyer czy zajść do podziemnego baru (który niestety miał problem z wolno działającymi terminalami z powodu braku zasięgu, oby w sobotę udało się to naprawić) i strefy relaksu.
Nie ma presji walki o miejsce ani tłoku pod sceną. Widać też, że wiele rozmów, podobnie jak w poprzednich latach, odbywa się... przed budynkiem GTS, gdzie chwilami jest naprawdę tłoczno i gwarno, a także gdzie ponownie zaparkowały food trucki.
Scena Główna: reaktywacja i nowe projekty
Wieczór na Scenie Głównej otworzył Loveworms, gdański band post-punkowy, który powstał w 2024 roku i zdążył już narobić wokół siebie sporo szumu. Debiutancki album wydany w lutym 2025 roku nakładem Anteny Krzyku przyniósł im łatkę "punku przez duże P" i porównania do Lambrini Girls czy Amyl & The Sniffers. Na Sea You pojawili się jako jeden z najmłodszych stażem zespołów w line-upie na głównej scenie, ale z materiałem, który pokazuje, że wiedzą, po co to robią i dla kogo grają.
Następnie scenę przejął Tymon Tymański Yasstet. Tymański, jeden z twórców trójmiejskiego yassu, lider m.in. legendarnej Miłości, zaprezentował projekt, który w maju 2025 zadebiutował albumem C'Monk!. Płyta przynosi autorskie reinterpretacje kompozycji Theloniusa Monka, nagrane z udziałem muzyków trójmiejskiej sceny improwizowanej. W piątek projekt brzmiał spójnie i konsekwentnie. To muzyka pełna jakości i szacunku dla słuchacza.
O godz. 21 wyszli Blendersi. Zespół, założony w 1991 roku, zaliczany jest do gdańskiej sceny alternatywnej, a jego muzyka łączy rock, funk, disco i popowe refreny z ironicznymi, humorystycznymi tekstami. W 2021 roku reaktywował się w oryginalnym składzie z 1996 roku i od tamtej pory regularnie koncertuje. Piątkowy występ pokazał, że powrót Blendersów nie jest tylko sentymentalną decyzją - zespół jest w kapitalnej formie, gra pewnie i z wyraźną przyjemnością, a na widowni, obok osób pamiętających lata 90. i hity jak "Ciągnik", stali też znacznie młodsi słuchacze. I również świetnie się bawili.
Następna była Budka Surfera by Unda. Na scenie stanęło kilkanaście osób: doświadczeni muzycy i raperzy obok młodszych wykonawców dopiero nabierających szlifów, w tym jedna raperka. Mieszanka pokoleń i energii zrobiła swoje: to był najbardziej orzeźwiający i pełen luzu występ całego piątkowego wieczoru - bujający, młodzieńczy, niedoskonały, ale z autentyczną radością grania. Prawdziwy powiew świeżości.
Wieczór na Scenie Głównej zamknęło wyczekiwane Spoiwo i to było domknięcie z konkretnym ciężarem. Gdański kolektyw wrócił na scenę po kilkuletniej przerwie i już sam ten fakt był dużym wydarzeniem. Był to koncert muzycznie i produkcyjnie dopracowany do ostatniego szczegółu, chwilami wręcz brzmiał monumentalnie. Kto znał Spoiwo wcześniej, wiedział, czego się spodziewać. Kto nie słyszał - miał dobry powód, żeby zostać do końca i cieszyć się, że mógł zobaczyć na żywo jeden z najciekawszych gdańskich zespołów ostatnich lat.
Scena Magazyn: młode zespoły, duży potencjał
W tym samym czasie w podziemiach Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego rozgrywał się równoległy wieczór. Piątkowy program otworzyły Maczety, a kolejno scenę przejęły Bazgrołki, L.A.S., Siekirka Trio i zamykająca wieczór Klaudia Daliva. Młode zespoły, ale obiecujące - widać, że trójmiejska scena ma kogo wystawiać w kolejnych latach.
Scena Magazyn rządzi się własnymi prawami: mniej przestrzeni, więcej bezpośredniości, publiczność bliżej artystów. Szczególnie w późniejszych godzinach, kiedy sala wyraźnie się zagęściła, energia między sceną a widownią była wręcz wyczuwalna.
Sea You 2026: co w sobotę?
Drugi dzień festiwalu w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim zaczyna się o godz. 18:30. Na Scenie Magazyn wystąpią kolejno Kasoil, solowy projekt Kasi Nurczyk z kręgu alternatywnego R&B, a po niej Filip Żółtowski Quartet, Popsysze, Babyhats i Mjut.
Na Scenie Głównej wieczór otworzą The Surfers, trójmiejski band nawiązujący do surf rocka lat 60. Następnie wystąpią Leon Krześniak, Natalia Muianga i Grzesław Nawrocki. Festiwal zamknie William Malcolm and the Dracul Affair. Panele dyskusyjne w Instytucie Kultury Miejskiej ruszają od godz. 14. Bilety jednodniowe dostępne są w cenie 139 zł.
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2026-04-12 11:03
Fajnie było, dzięki! :)
- 2 1
-
2026-04-11 21:36
Brzmi
W tym roku slychac, ze akustycy sie postarali. Scena glowna w wiekszosci brzmi jak marzenie, a i na dole tez super
- 5 1
-
2026-04-11 16:53
Odpowiedz brzmi - NIE
Po upadku sztuki w 2020 ani muzyka ani film ani zadna inna dziedzina sztuki nie ma sie dobrze nawet motoryzacja i tak bedzie az do renesansu mam nadzieje ze szybciej niz 100 lat.
- 4 3
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



