Bardzo udana edycja zakończona drogowym chaosem. Podsumowujemy Open'er 2025

Magda Mielke, Mateusz Groen
6 lipca 2025, godz. 09:05
Opinie (153)
Open'er Festival 2025 przeszedł już do historii. Jak było?

Open'er 2025 za nami. Cztery festiwalowe dni minęły w mgnieniu oka. Było jak u Hitchcocka: zaczęło się od trzęsienia ziemi, które wywołał Massive Attack, a potem emocje tylko rosły - aż do kulminacyjnego koncertu Linkin Park, na który ściągnęły tłumy, i... frustracji związanej z opuszczeniem terenu imprezy. W tym roku festiwal tętnił różnorodnością: było coś dla młodych i coś dla starszych, dla miłośników gitarowego grania w starym stylu i dla fanów hip-hopu i muzyki elektronicznej. Sprawdźcie, jak wypadła tegoroczna edycja.



09:02 6 LIPCA 2025
Opener super impreza ! A powroty to chyba młodzi nie wiedza że nie da się w jednej chwili podstawić stu autobusów jak wyjdą wszyscy z festiwalu. Było bardzo szybko jak na tyle ludzi. Wspolczucia dla tych co misiel wyjsc druga bramą i iść fo przystanku wzdłuż Zielonej a i tak było szybko. Czekamy na przyszły rok !
Opener super impreza ! A powroty to chyba młodzi nie wiedza że nie da się w jednej chwili podstawić stu autobusów jak wyjdą wszyscy z festiwalu. Było bardzo szybko jak na tyle ludzi. Wspolczucia dla tych co misiel wyjsc druga bramą i iść fo przystanku wzdłuż Zielonej a i tak było szybko. Czekamy na przyszły rok ! Zobacz więcej


Magda Mielke



Zacznijmy od spraw, na które nikt nie ma wpływu. Ten Open'er zapisze się w pamięci jako edycja z wyjątkowo sprzyjającą pogodą. Choć to już niepisana zasada, że festiwal nie może obyć się bez deszczu, te kilka kropli, które spadły w sobotę, to nic - tak dobrej aury nie było od lat. Choć środowe upały szybko minęły, a festiwalowe noce nie należały do najcieplejszych, naprawdę nie ma na co narzekać. Można było w pełni cieszyć się koncertami i festiwalową atmosferą bez konieczności martwienia się przez większość czasu o płaszcze przeciwdeszczowe czy błoto. No i "chmurny" spektakl, który rozegrał się na niebie pierwszego dnia.

Pierwszego dnia festiwalu na niebie rozegrał się prawdziwy spektakl. Można było podziwiać zachwycające obłoki srebrzyste.
Frekwencja. Kolejny raz okazało się, że festiwal żyje w weekend. Dopiero w piątek na terenie imprezy pojawiło się więcej ludzi. Prawdziwe oblężenie miało jednak miejsce w sobotę - Linkin Park ściągnęło tłumy, co było widać nie tylko po zdecydowanie większej frekwencji, ale także po liczbie koszulek z "LP" na froncie. Przemieszczanie się po terenie festiwalu było utrudnione, nie wspominając o kolejkach do punktów gastronomicznych czy toalet.

  • Ten wieczór należał do nich. Linkin Park zagrali pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie i stali się tym samym najważniejszym headlinerem tegorocznej edycji festiwalu.
  • Ten wieczór należał do nich. Linkin Park zagrali pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie i stali się tym samym najważniejszym headlinerem tegorocznej edycji festiwalu.
  • Ten wieczór należał do nich. Linkin Park zagrali pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie i stali się tym samym najważniejszym headlinerem tegorocznej edycji festiwalu.
  • Ten wieczór należał do nich. Linkin Park zagrali pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie i stali się tym samym najważniejszym headlinerem tegorocznej edycji festiwalu.
  • Ten wieczór należał do nich. Linkin Park zagrali pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie i stali się tym samym najważniejszym headlinerem tegorocznej edycji festiwalu.
  • Ten wieczór należał do nich. Linkin Park zagrali pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie i stali się tym samym najważniejszym headlinerem tegorocznej edycji festiwalu.
  • Ten wieczór należał do nich. Linkin Park zagrali pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie i stali się tym samym najważniejszym headlinerem tegorocznej edycji festiwalu.
Jeśli chodzi o organizację wydarzenia, tu zawsze można coś poprawić. W pierwszych festiwalowych dniach wszystko przebiegało raczej pomyślnie - kolejki do festiwalowych autobusów były zaskakująco krótkie, nawet w godzinach szczytu. Ceny taksówek również okazały się niezwykle przystępne, co było miłym zaskoczeniem dla uczestników przyzwyczajonych do windowanych stawek w czasie dużych imprez. Przemieszczanie się po terenie imprezy było przyjemnością.

Sprawdzianem okazała się sobota. Przybycie na teren festiwalu wymagało sporej cierpliwości, jednak to, co działo się po zakończeniu koncertu Linkin Park, było jednym wielkim chaosem. Mimo wyświetlanych na telebimach komunikatów od organizatorów, zachęcających, aby pozostać jeszcze na terenie imprezy, większość uczestników skierowała się do wyjścia. Ogromne kolejki do festiwalowych autobusów, zablokowany wyjazd z parkingu, problem z dojazdem taksówek - to był jeden wielki chaos, który sprawił, że ludzie wracali do domu po 2-3 godz. Wydawało się, że nikt nie panuje nad organizacją ruchu, a frustracja wśród zmęczonych festiwalowiczów, pragnących szybko wrócić do domów po emocjonującym wydarzeniu była ogromna.

Raport: Wyjazd z Open'era

03:06 6 LIPCA 2025
Od 1h auta stoją na parkingu w bezruchu, dużo ludzi ale organizatorzy chyba to amatorka jeśli chodzi o kierownicę ruchem, oby nie doszło do rekoczynow
Od 1h auta stoją na parkingu w bezruchu, dużo ludzi ale organizatorzy chyba to amatorka jeśli chodzi o kierownicę ruchem, oby nie doszło do rekoczynow


  • Lubię to Lubię to 2
  • Super Super 3
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 15
  • Wow Wow 2
  • Przykro mi Przykro mi 15
  • Wrr Wrr 46
  • Wszystkie 84
Z roku na rok Open'er podnosi standard techniczny, a ta edycja jest tego najlepszym przykładem. Tent Stage przeszła gruntowną modernizację - nowa konstrukcja zapewniła lepszą akustykę i widoczność, co przełożyło się na komfort odbioru koncertów. Przeorganizowano także przestrzeń przed Orange Main Stage, zwiększając miejsce dla publiczności i poprawiając przepływ tłumów, co zmniejszyło tłok w kluczowych momentach. Ogromnym plusem jest też zastąpienie tradycyjnych toalet typu toi-toi stacjonarnymi, czystymi i nowoczesnymi toaletami, dostępnymi w dużej liczbie na całym terenie festiwalu.

Festiwale muzyczne w Trójmieście IMPREZY I WYDARZENIA

Inside Seaside
lis 13-14
Inside Seaside
Kup bilet
wrz 12
Brasswood Soundtracks
Kup bilet
Rockowizna
sie 7-8
Rockowizna
Kup bilet
lip 17-19
Festiwal Globaltica 2026
Kup bilet
lip 24-26
Energa Ladies' Jazz Festival 2026
Kup bilet

Nawet na ceny nie można za bardzo narzekać. Jest drogo, ale gdzie teraz nie jest? Ceny biletów i karnetów, choć wysokie, nie odbiegają od festiwalowych standardów. Karnet na cztery dni to wydatek rzędu 1000-1200 zł, co daje ok. 250-300 zł za dzień. Jak słyszałam z ust wielu festiwalowiczów, to porównywalne z kosztem biletu na pojedynczy koncert gwiazdy światowego formatu, a Open'er oferuje kilkadziesiąt występów i dodatkowe atrakcje. Ceny jedzenia i napojów są wysokie, ale dla wielu uczestników, dla których jest to wakacyjny wyjazd albo jedna z większych atrakcji w całorocznym kalendarzu, jest to akceptowalny wydatek.

Festiwalowy budżet: czy da się nie zbankrutować na Open'erze? Festiwalowy budżet: czy da się nie zbankrutować na Open'erze?
Przejdźmy do programu. W tym roku organizatorzy przypomnieli sobie o starszej publiczności, co znalazło odzwierciedlenie w niezwykle zróżnicowanym programie. Na głównej scenie zagrali giganci, tacy jak: Muse, Linkin Park (z nową wokalistką Emily Armstrong), Nine Inch Nails czy Massive Attack, przywołując ducha "starych, dobrych czasów" festiwalu. Jednocześnie nie zabrakło świeżych nazwisk, takich jak: Raye, Tyla, Gracie Abrams czy Lola Young, które podbiły serca młodszej publiczności.


Open'er kolejny raz pokazał, że łączy - zarówno publiczność, jak i artystów. Na jednej scenie występują po sobie Gracie Abrams i Massive Attack, Tyla i Nine Inch Nails, Bambi i Little Simz. To tym cenniejsze, biorąc pod uwagę, w jak pełnym podziałów społeczeństwie żyjemy. Tu mamy możliwość wyjść na chwilę ze swojej muzycznej bańki i doświadczyć czegoś zupełnie nowego, posłuchać artystów, na których indywidualnym koncercie nigdy byśmy się nie znaleźli. Do tego zbliżanie się do gender equality - podczas tegorocznej edycji proporcje występujących artystek i artystów rozkładają się już niemal pół na pół.

  • Lubię to Lubię to 12
  • Super Super 9
  • Trzymaj się Trzymaj się 2
  • Ha ha Ha ha 1
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi 7
  • Wrr Wrr 20
  • Wszystkie 51
Dobrych koncertów było sporo. Genialni Nine Inch Nails, ważny, ale trudny w odbiorze występ Massive Attack, udane występy Muse czy Justice. Najważniejszym (i najlepszym) koncertem tegorocznej edycji był jednak występ Linkin Park. Pierwszy koncert w Polsce w nowym składzie to było ogromne przeżycie dla wielu fanów. Ten występ, będący podsumowaniem tego, co zespół osiągnął, i zapowiedzią kolejnego rozdziału zapisze się w historii Open'era.

Zobacz fotorelację z ostatniego dnia Open'era


Największe emocje wzbudziły w tym roku panie. Na długo w pamięci zostanie przede wszystkim zmysłowy, starannie wyreżyserowany występ FKA Twigs. Swoją autentycznością i skromnością wrażenie zrobiła na mnie St. Vincent, wspaniały występ dała Girl in Red, uroczo wypadły Gracie AbramsLola Young.

Na plus należy odnotować także scenę Flow, zeszłoroczną nowość, która daje szansę mniej znanym twórcom, takim jak Wiktor Dyduła, The Cassino czy trójmiejskie Cinnamon Gum, na zaprezentowanie się przed szeroką publicznością. To świetna platforma do odkrywania młodych talentów.

Bambi - jedyna polska gwiazda, która w tym roku wystąpiła na głównej scenie festiwalu.
Zawsze można na coś narzekać. Dla mnie największym tegorocznym rozczarowaniem jest mała reprezentacja rodzimych artystów na festiwalu. Czy jedyną polską gwiazdą godną w tym momencie występu na głównej scenie jest Bambi? Zostawię to bez komentarza. Na mniejszych scenach było wprawdzie kilka godnych uwagi występów - na czele z będącą obecnie na topie Kaśką Sochacką - ale to i tak wypada blado w porównaniu do poprzednich edycji Open'era.

Mateusz Groen



Zgodzę się z moją przedmówczynią w wielu kwestiach dotyczących tegorocznego Open'era, szczególnie jeśli chodzi o line-up, który wyraźnie przypomniał o sobie starszej publiczności. Muse, Nine Inch Nails, Massive Attack i chyba królowie tegorocznej głównej sceny - Linkin Park z nową wokalistką, to zespoły, które przyciągnęły openerowiczów dobrze po dwudziestce. Nie ma też co ukrywać, że ostatniego dnia to najpewniej publika Linkin Park sprawiła, że ten dzień był najlepszy frekwencyjnie.

Zespół Massive Attack dał mocny manifest polityczny. O czym już wspomniała Magda - był on strasznie ciężki w odbiorze. Jego istotność była wyraźna i widać, że poruszył sporo ludzi. Ale przez taką intensyfikację doznań wizualnych i natłok treści nie każdy był w stanie to wytrzymać. Najpewniej miała być to próba wstrząśnięcia widzem i wyrwania go z obojętności. Jednak chyba pokazuje on, jak bardzo dziś potrzebujemy nie tylko treści, ale i sposobu jej podania, który poruszy struny, a nie odepchnie.

Open'er Festival 2025 dzień 3 Muse
To był mocny powrót do brzmień sprzed lat, zagranych na pełnej mocy. Jasne, były też Gracie Abrams, Camila Cabello i inne młodsze nazwiska, ale ... tu mam niedosyt. Przez te cztery dni zabrakło jednej wielkiej gwiazdy popu, która wieczorem naprawdę zatrzęsłaby sceną. Nie trap, nie smętny rock, tylko czysty, przebojowy pop. Wystarczyłby jeden taki koncert zamykający jeden z dni festiwalu z hukiem.

Choć przekrój artystów na tegorocznym Open'erze był naprawdę szeroki i zróżnicowany, to bez dwóch zdań na pierwszym miejscu uplasowałbym FKA Twigs. To, co ta artystka zrobiła na scenie, zasługuje na olbrzymie uznanie - nie tylko za muzykę, ale za całościowe podejście do występu. Jej koncert był perfekcyjnie przygotowanym performancem: otulającym, zmysłowym, a zarazem mocnym i wyrazistym.

  • Lubię to Lubię to 2
  • Super Super 1
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha 7
  • Wow Wow 8
  • Przykro mi Przykro mi 30
  • Wrr Wrr 20
  • Wszystkie 68

Twigs połączyła choreografię, światło, akrobatykę - w tym pole dance - z odważnym, artystycznym manifestem różnorodności i cielesności. To było coś więcej niż koncert. To było pełnowymiarowe doświadczenie sceniczne.

Co się nosi na Open'erze? Przegląd festiwalowych stylizacji Co się nosi na Open'erze? Przegląd festiwalowych stylizacji

Tymczasem, broniąc nieco współczesnej polskiej muzyki młodego pokolenia. Bambi, która jako pierwsza otwierała trzeci dzień Open'era, moim zdaniem świetnie obrazuje polaryzację "młodzi kontra starzy". Wytrawni bywalcy festiwalu smęcili pod nosem albo rzucali uszczypliwe komentarze, zastanawiając się, "co to w ogóle jest".  

Tymczasem młodsza część publiczności, i to w niemałej liczbie, doskonale bawiła się przy jej piosenkach: śpiewała, tańczyła, w pełni wchodząc w festiwalowy rytm. I właśnie o to w muzyce chodzi, by poruszała i wciągała we wspólną zabawę. Może więc warto choć na moment porzucić perspektywę wymagającego purysty i spojrzeć na muzykę nie jako na coś sztywnego i niezmiennego, ale jako na dynamiczną, zróżnicowaną formę ekspresji, która zmienia się wraz z pokoleniami. Nie samym rockiem żyje festiwal, a Open'er w tym roku - pomijając brak jednej wielkiej gwiazdy pop - moim zdaniem zaprezentował naprawdę szeroki i ciekawie zbalansowany przekrój gatunkowy.

Impreza to i wydatki



Oprócz koncertów i artystycznych wrażeń warto wspomnieć o kilku, może i z pozoru prozaicznych kwestiach, które składają się na całościowe doświadczenie festiwalu. Ceny? Oczywiście, każdy lubi, gdy jest tanio, a tanio nie było. Ale co ciekawe, w tym roku nie dało się usłyszeć szczególnego narzekania. Widać, że uczestnicy coraz bardziej traktują Open'era jako większą przygodę, w którą wpisany jest pewien poziom wydatków.

Ile pieniędzy chcieli wydać w tym roku?

  • Lubię to Lubię to
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 0

Duże brawa należą się także za strefy tematyczne stworzone przez NGO, podejmujące ważne tematy, jak zdrowie psychiczne. Oprócz tego strefy partnerów: świetna wizualnie była rotunda od PKO ze zjeżdżalnią, która przyciągała uwagę, podobnie jak basen z kulkami w strefie Old Spice. Tego typu pomysłowe atrakcje naprawdę są miłe na festiwalach.

Katalog.trojmiasto.plRestauracje


Co ciekawe, wiele osób wyraźnie szukało w tym roku nieobecnej "strefy Jelenia" (o czym usłyszeć można było od osób na strefie gastronomicznej). Pełna zgoda z przedmówczynią: era toi-toiów się definitywnie skończyła. Czyste, stacjonarne toalety w dużej liczbie były jednym z cichych, ale bardzo odczuwalnych zwycięstw tej edycji.

Festiwal to nie tylko pole i koncerty



Znowu to zrobił! Oki ściągnął tysiące młodych na spontaniczny koncert Znowu to zrobił! Oki ściągnął tysiące młodych na spontaniczny koncert
Open'er to już nie tylko festiwal na lotnisku. To zjawisko, które w czasie tych kilku dni rozciąga się na całą Gdynię. Miasto zaczyna tętnić zupełnie innym życiem. Niespodziewane koncerty artystów, jak występ Okiego, który zdążył już stać się małą tradycją, czy Davida Kushnera przy Akwarium,, pokazują, że prawdziwa magia festiwalu nie kończy się na bramkach wejściowych. Co więcej, nawet gastronomia zaczyna dostrajać się z Open'erem: pojawiają się specjalne oferty, promocje, okazje. Chciałoby się tego więcej. Więcej muzyki w przestrzeni miejskiej, więcej koncertów z zaskoczenia, więcej momentów, w których miasto naprawdę pozytywnie szumi w wakacje.

Co ciekawe, przez kilka dni specjalnie sprawdzałem ceny taksówek i bez problemu można było dojechać z Gdyni do Kosakowa i z powrotem za ok. 30 zł. Co przy festiwalowych realiach jest naprawdę wyjątkowe. Jednak pokazuje to jednocześnie, że darmowy transport festiwalowy bardzo dobrze działał. Dojazd z Gdyni do Kosakowa i z powrotem odbywał się sprawnie, często bez kolejek, nawet w godzinach szczytu. Wielkie brawa należą się kierowcom, którzy nie tylko ogarniali setki kursów dziennie, ale też z uśmiechem puszczali muzykę i wprowadzali pasażerów w imprezowy klimat już w autobusie.

Wydarzenia

Opener Festival 2025 (1 opinia)

(1 opinia)
582,75 - 1195,95 zł
hip-hop, festiwal muzyczny, rock / punk, pop

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (153)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Maryla Rodowicz (4 opinie)

(4 opinie)
110 - 250 zł
Kup bilet
pop

Festiwal Organy Plus+ 2026 wiosna

30 - 150 zł
muzyka poważna, festiwal muzyczny

Mystic Festival 2026

418 - 1299 zł
ciężkie brzmienia, festiwal muzyczny, rock / punk

10 Tenorów - Dla Ciebie Mamo

140 zł
Kup bilet
muzyka poważna, pop

Koncert symfoniczny - Pietro de Maria

48-100 zł
muzyka poważna

Nowe Lokale

Najczęściej czytane