- 1 Łysa głowa zamiast kompleksu (51 opinii)
- 2 Must Be The Music i "Sprośna Piosenka" (8 opinii)
- 3 Omenaa Mensah matką chrzestną niezwykłego jachtu
- 4 Jeszcze wesele czy już LARP? (56 opinii)
- 5 Znakomity koncert Urszuli Dudziak (5 opinii)
- 6 Czy Feel wciąż potrafi porwać tłumy? (27 opinii)
Trip-hopowy wieczór z Hooverphonic w Filharmonii Bałtyckiej
Trip-hopowa melancholia, filmowe aranżacje i jeden z najbardziej charakterystycznych głosów europejskiego popu - w środowy wieczór belgijski zespół Hooverphonic wystąpił w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku, oczarowując publiczność od pierwszych dźwięków. Koncert, który był elementem trasy zorganizowanej z okazji 25-lecia albumu The Magnificent Tree, okazał się nostalgiczną podróżą do czasów, gdy trip-hop wchodził w śmiały mariaż z eleganckim popem i filmową orkiestracją.
- Hooverphonic: od klubowego trip-hopu do finału Eurowizji
- Akustyka, która okazała się sprzymierzeńcem
- Podróż przez "The Magnificent Tree"
- Blisko publiczności
- Nostalgiczny powrót, który w pamięci fanów pozostanie na długo
Hooverphonic: od klubowego trip-hopu do finału Eurowizji
Na przestrzeni lat zespół zasłynął charakterystycznym stylem, w którym popowa melodyjność spotyka się z elektroniką, elementami rocka i atmosferą trip-hopu.
Pierwszy album - A New Stereophonic Sound Spectacular z 1996 r. - zwrócił uwagę krytyków dzięki hipnotycznemu, nieco filmowemu brzmieniu. W trakcie kariery zespół wydał jedenaście albumów studyjnych, a kilka z nich trafiło na pierwsze miejsca belgijskich list sprzedaży. Zdobył też liczne wyróżnienia fonograficzne, w tym płyty platynowe i złote.
W 2021 r. formacja przypomniała o sobie szerszej publiczności, reprezentując Belgię w Konkursie Piosenki Eurowizji 2021 z utworem The Wrong Place. Występ zapewnił im awans do finału konkursu i ponownie zwrócił uwagę międzynarodowej publiczności na charakterystyczne brzmienie belgijskiej grupy.
Akustyka, która okazała się sprzymierzeńcem
Lata mijają, a popularność Belgów nie maleje - sala koncertowa Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w środowy wieczór była zapełniona niemal do ostatniego miejsca. Zdecydowana większość biletów znalazła swoich nabywców w połowie ubiegłego roku, natychmiast po tym, jak ogłoszono, że zespół odwiedzi Gdańsk.
Już od pierwszych minut było jasne, że akustyka filharmonii stanie się sprzymierzeńcem tego repertuaru. Muzyka Hooverphonic - z natury oparta na warstwowych aranżacjach, subtelnych pulsach elektroniki i wyraźnej melodii, w przestrzeni koncertowej wybrzmiewała niemal filmowo.
Lider zespołu Alex Callier wcielił się w rolę mistrza ceremonii i nie tylko chętnie przemawiał do publiczności, wchodząc z nią w interakcję, ale też przywoływał najciekawsze momenty z przeszło trzydziestoletniej historii Hooverphonic.
-
Lubię to 3
-
Super 11
-
Trzymaj się
-
Ha ha 1
-
Wow 2
-
Przykro mi 1
-
Wrr 2
- Wszystkie 20
Mad About You i inne hity
Podróż przez "The Magnificent Tree"
Trzon programu stanowiły utwory z "The Magnificent Tree". Już pierwsze takty koncertu wprowadziły publiczność w melancholijny, lekko hipnotyczny klimat płyty. W tych kompozycjach Hooverphonic wciąż imponuje umiejętnością łączenia popowej komunikatywności z bardziej wyrafinowaną konstrukcją brzmienia - nie bez powodu album uchodzi dziś za jeden z ważniejszych europejskich przykładów trip-hopowej estetyki początku XXI wieku.
Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów koncertu Hooverphonic w Gdańsku był oczywiście "Mad About You". Utwór zabrzmiał niemal jak mała suita - z subtelnym napięciem budowanym przez gitarę i elektronikę oraz z wokalem Geike Arnaert prowadzonym z niezwykłą kontrolą dynamiki. Publiczność, która przez większość koncertu słuchała w skupieniu właściwym filharmonii, w tym momencie pozwoliła sobie na bardziej spontaniczną reakcję.
Równie sugestywnie wypadło Vinegar & Salt - kompozycja zbudowana na kontrastach między kruchą linią wokalną a cięższym, pulsującym podkładem. W warunkach koncertowych utwór nabrał jeszcze większej dramaturgii, szczególnie dzięki poszerzonym aranżacjom instrumentalnym - na scenie zespołowi towarzyszył kwartet smyczkowy.
Alex Callier wyjaśnił, że podczas koncertów w Belgii zespołowi towarzyszy pełna orkiestra. Fakt, że w europejską trasę wyruszyli w znacznie mniejszym składzie, nie oznacza, że brzmienie zostało zubożone - to, czego fizycznie nie można było zagrać na miejscu, rozbrzmiewało z głośników, dając chwilami wrażenie pełnego, symfonicznego brzmienia.
Blisko publiczności
Lider zespołu kilkakrotnie wspominał też, że artystów oczarowała i wręcz onieśmieliła sala koncertowa Filharmonii Bałtyckiej. Zażartował nawet, że z reguły grywają w klubach death metalowych, dlatego fakt, że mogą zaprezentować się w tak wyrafinowanej przestrzeni, robi na nich samych ogromne wrażenie. Alex Callier zachwycał się też możliwością tak bliskiego kontaktu z publicznością, wskazując na pierwszy rząd, ktory miał - dosłownie - na wyciągnięcie ręki.
I trzeba artystom przyznać, że choć przyszło im wystąpić w przestrzeni kojarzonej raczej z muzyką klasyczną, kontakt zespołu z publicznością był naturalny i bezpretensjonalny. Wspólne śpiewanie, do którego pod koniec koncertu zachęcono słuchaczy, było najlepszym dowodem na to, że artystom po raz kolejny udało się w stu procentach wkraść w łaski fanów.
Nostalgiczny powrót, który w pamięci fanów pozostanie na długo
Ten wieczór był więc czymś więcej niż tylko nostalgicznym powrotem do jednego z najważniejszych albumów w historii zespołu. W dwugodzinnym programie znalazły się też bowiem przeboje z innych krążków zespołu, wydanych na przestrzeni 30 lat.
Całość była zatem okazją do retrospekcji i przypomnienia, że Hooverphonic pozostaje formacją, która potrafi łączyć popową wrażliwość z wyrafinowanym podejściem do brzmienia. A w filharmonicznej przestrzeni ich melancholijne, filmowe kompozycje zabrzmiały wyjątkowo przekonująco.
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Planuj Tydzień: przyszła wiosna!
Opinie wybrane
-
2026-03-12 10:39
Czy tylko mi się zdaje, że Geertsa nie było?
Czy facet przeszedł taka metamorfozę, że go nie poznałem?
- 2 0
-
2026-03-12 18:01
Swiatlem po oczach "nowy trynd"
Koncert z przesluchaniem!
- 3 1
-
2026-03-12 15:15
Modlishka
Wspaniały koncert.. bylo warto!
- 2 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



