- 1 Roxie Węgiel jak królowa lodu (45 opinii)
- 2 Maja Jaryczewska: zbyt odważna dla radia (1 opinia)
- 3 Festiwal odwołany przez zalegający śnieg? (249 opinii)
- 4 Dwie Gdynianki na czele parady w Rio 2026 (9 opinii)
- 5 Mały i duży internet. Znasz ten podział? (70 opinii)
- 6 Trójmiejski akcent muzyczny na igrzyskach (12 opinii)
Festiwal kultur świata ponownie w Kolibkach
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
W gdyńskich Kolibkach odbyła się kolejna Globaltica. Festiwal kultur świata jest nieodłącznym punktem lipcowego kalendarza w mieście z morza i marzeń - mimo sporych problemów, spadku rangi i renomy, wciąż stara się być miejscem, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Muzyka, warsztaty, zajęcia dla dzieci - piknik festiwalowy, który trwa od rana do wieczora.
Mam problem z Globaltiką. Bo tak jak jestem pełen podziwu, że udało się ten festiwal utrzymać mimo mnożących się na przestrzeni lat problemów, to tak samo jestem zawiedziony, że swego czasu jedna z najciekawszych letnich imprez zamieniła się w rodzinny festyn. I tak naprawdę wciąż nie wiadomo, w którą stronę pójdzie dalej. Od kilku lat trwa w zawieszeniu, nie mając pomysłu na siebie.
Impreza rozwijała się w dobrym kierunku, pojawiały się wielkie nazwy, jak Sinead O'Connor, Cesaria Evora czy Leningrad. Wydawało się, że Globaltica stanie się muzycznym oknem na świat. Niestety, dość szybko festiwal zaczęły targać różnorodne problemy i trzeba było zmienić podejście. Muzyka wciąż jest ciekawa, różnorodna, przenosząca nas w najdalsze zakątki globu, jednak o gwiazdach trudno mówić.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Taka sielanka trwa od godz. 10 do 18, kiedy zaczynają się koncerty. W sobotę zobaczyliśmy naprawdę różnorodny zestaw wykonawców, chyba jeszcze bardziej niż w piątek. Polski Wowakin, którego muzykę wielu na pewno kojarzy z serialu "1670", cypryjska rockowa psychodelia od Buzz' Ayaz, wymykające się wszelkim kategoriom Pixvae, a także Jupiter & Okwess - jedni z najważniejszych przedstawicieli world music. Całość zamknęła natomiast bośniacka biba od Balkanbeats.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Globaltica wciąż ma potencjał, aby być ważnym punktem na trójmiejskiej mapie wakacyjnych imprez. Musi jednak znaleźć pomysł, aby przyciągnąć więcej uczestników, ponieważ w tej chwili wydaje się być wydarzeniem zamkniętym, dla - jak wspomniałem - określonego grona odbiorców. Tym samym postronny widz niejako automatycznie traci zainteresowanie lub rezygnuje. Należy trzymać kciuki, żeby to wszystko wróciło na lepsze tory.
Wydarzenia
Miejsca
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2024-07-22 10:52
Piknik jest ok, ale nie za ceny z kosmosu. Potańcówka na plus. (3)
To zawsze był piknik i to było w tym festiwalu dobre. Jednak galopujące ceny biletów w ciągu ostatnich 3 lat całkowicie odstraszyły napływ nowych widzów i rodzin. Przed 2021 rokiem wszędzie było pełno dzieciaków i młodzieży. Dzisiaj na festiwalu są głównie dawni (starzy) hardkorowcy jak ja, bo wejście w 2-3 osoby to już wydatek bliski Męskiemu
To zawsze był piknik i to było w tym festiwalu dobre. Jednak galopujące ceny biletów w ciągu ostatnich 3 lat całkowicie odstraszyły napływ nowych widzów i rodzin. Przed 2021 rokiem wszędzie było pełno dzieciaków i młodzieży. Dzisiaj na festiwalu są głównie dawni (starzy) hardkorowcy jak ja, bo wejście w 2-3 osoby to już wydatek bliski Męskiemu Graniu. A poziom wykonawców niestety daleki od tej atrakcyjności...
Dodatkowo ceny jedzenia z kosmosu, oferta zdominowana przez foodpark tadam tadam (może warto się temu przyjrzeć?), który niestety za te ceny oferuje mierną jakość...
Na duży plus potańcówki - świetny pomysł i realizacja, rewelacyjny namiot. Wowakin i Balkanbeats uratowali dla mnie festiwal - mógłbym przyjść tylko na te części imprezy i wiele bym nie stracił.- 9 4
-
2024-07-22 17:43
(2)
Każdy ma prawo do swojego zdania, ale porównywanie zespołów, które grały w tym roku na Globaltice, z tą popową miałką papką, która była na Męskim Graniu, jest raczej dziwaczne. Dzieciaków w sobotę biegało mnóstwo, więc i tu nie do końca rozumiem Twój zarzut. Dzieci do lat 12 wchodziły za darmo, więc jak niby ceny miałyby odstraszyć rodziny?
- 4 1
-
2024-07-23 08:43
(1)
Chodzę na Globalticę od 15 lat i dawno nie widziałem tak mało dzieci. Coś musi być na rzeczy. Co do zespołów - może i papka ale jednak jest to koncertowy pewniak. Takie BUZZ AYAZ czy pixvae to nie są grupy na dużą scenę. To nie kwestia gustu tylko energii i trafienia choć częściowego z muzyką do przeciętnego widza Globalticowego.
- 0 2
-
2024-07-23 19:37
Problem polega właśnie na tym, że Globaltica musi sobie powoli zacząć budować nowego widza - mnie akurat te dwie kapele skusiły do przyjścia w tym roku, bo te bardziej klasycznie globaltikowe w tym roku nie przemawiały do mnie wcale. Frekwencja jest słaba, mała scena stoi całkowicie niewykorzystana, cztery koncerty na dzień to trochę mało.
Problem polega właśnie na tym, że Globaltica musi sobie powoli zacząć budować nowego widza - mnie akurat te dwie kapele skusiły do przyjścia w tym roku, bo te bardziej klasycznie globaltikowe w tym roku nie przemawiały do mnie wcale. Frekwencja jest słaba, mała scena stoi całkowicie niewykorzystana, cztery koncerty na dzień to trochę mało. Organizatorzy wydają się np. zupełnie nie zauważać fenomenu sceny, zbudowanej wokół popularności kapel takich, jak Wardruna czy Heilung. Oczywiście, to zbyt duże nazwy, ale obok są dziesiątki ciekawych projektów, w tym takich na jedną czy dwie osoby - jak znalazł na małą scenę. A to publiczność, która chętnie chodzi na koncerty. Globaltica wydaje się być stworzona, by tę niszę zagospodarować, bo obecna przestaje wystarczać.
- 1 0
-
2024-07-21 10:41
(4)
Zgadzam się, że jest to obecnie piknik, i ma to swoje dobre i złe strony. Dobra - pod sceną jest raczej luźno. Zła - mam wrażenie, że to coraz mniej festiwal muzyczny, większość uczestników chyba w ogóle muzyki nie słucha. Natomiast co do gwiazd, absolutnie się nie zgadzam. Dobór artystów jest ciekawy, poziom wysoki, nie ma potrzeby tego zmieniać.
Zgadzam się, że jest to obecnie piknik, i ma to swoje dobre i złe strony. Dobra - pod sceną jest raczej luźno. Zła - mam wrażenie, że to coraz mniej festiwal muzyczny, większość uczestników chyba w ogóle muzyki nie słucha. Natomiast co do gwiazd, absolutnie się nie zgadzam. Dobór artystów jest ciekawy, poziom wysoki, nie ma potrzeby tego zmieniać. Na tej scenie jest mnóstwo wykonawców o umiarkowanej popularności, a zapewniających dobre granie. Duże gwiazdy tylko niepotrzebnie by podniosły cenę biletów i zmieniły kameralny festiwal w kolejny masowy spęd. Może jedynie warto by trochę odważniej eksplorować te obszary, gdzie jest nieco mniej tanecznie i nieco mniej wesoło. Garmarna ładne kilka lat temu była chyba ostatnim takim zespołem na tym festiwalu.
- 17 6
-
2024-07-22 10:26
Kto tam słucha muzyki ? (1)
Każdy narąbany i się bawić w wakacje.
- 1 8
-
2024-07-22 17:36
Akurat spożycie nie było wielkie. Za dużo rodzin z dziećmi.
- 1 1
-
2024-07-22 10:19
Co ty bełkoczesz ? (1)
- 2 2
-
2024-07-22 17:37
A konkretniej? Bo na razie to bełkoczesz bardziej Ty, niż ja.
- 1 1
-
2024-07-22 11:48
Niezmiennie najlepszy festiwal w trójmieście
Szkoda że do strefy pod sceną nie można wejść nawet z butelką wody nie mówiąc o plastikach z piwem. Dlatego tam pustawo a ludzie stoją daleko od sceny i tam próbują się bawić. Rzeczywiście im dalej od sceny tym atmosfera bardziej piknikowa a mniej muzyczna. Mimo wszystko festiwal jedyny w swoim rodzaju i, jak co roku, znów była świetna zabawa.
- 9 4
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



