- 1 15 perełek dla kolekcjonerów (17 opinii)
- 2 Ta obserwacja Monciaka daje do myślenia (50 opinii)
- 3 Sopot przeliczył się boleśnie (360 opinii)
- 4 Dzień Kobiet. Co szykują centra handlowe? (12 opinii)
- 5 Pamiętacie ich z "Big Brothera"? (24 opinie)
- 6 Gdzie iść z dzieckiem w weekend? Czeka mnóstwo atrakcji (9 opinii)
Widowiskowy mapping 3D na fasadzie budynku UM w Gdyni
-
Lubię to 4
-
Super 43
-
Trzymaj się
-
Ha ha 1
-
Wow
-
Przykro mi 4
-
Wrr 14
- Wszystkie 66
Widowiskowy mapping 3D
W weekend 14-15 lutego na fasadzie magistratu od strony Parku Centralnego można oglądać widowisko "Zaczęło się od morza - baśniowa opowieść o Gdyni". To kolejna odsłona obchodów 100-lecia miasta: po paradzie, koncercie i mniejszych wydarzeniach przyszedł czas na multimedialny spektakl, który zamienił budynek magistratu w imponujący wielkoformatowy ekran. Sobotnie pokazy już od pierwszego seansu przyciągnęły liczną publiczność, w tym wiele rodzin z dziećmi.
Opowieść o mieście: od mitu do współczesności
Film prowadzi widzów przez dzieje miasta w konwencji stylizowanej opowieści. Początek ma charakter symboliczny i mityczny: Gdynia pojawia się jako słowiańska kobieca postać wyłaniająca się z morza. Motywów baśniowych czy nadprzyrodzonych jest jednak niewiele i pełnią raczej funkcję ramy niż osi narracji. Dalej projekcja dość szybko przechodzi do porządku historycznego i współczesnego.
Obserwujemy więc dynamiczny rozwój portu i miasta od lat 20. i budowniczych, którzy przybyli tu w poszukiwaniu lepszego życia. Są również kluczowe symbole Gdyni czy ludzie-legendy jak Tadeusz Wenda i Eugeniusz Kwiatkowski. W filmie wykorzystano sporo archiwalnych fotografii i materiałów, często poddanych cyfrowej obróbce i animacji - daje to ciekawy efekt "ożywienia" historii i dobrze łączy dokument z warstwą wizualną mappingu.
Zaznaczone są także trudniejsze okresy, takie jak II wojna światowa i PRL, ale skrótowo, bez epatowania dramaturgią. Najwięcej miejsca zajmuje narracja o rozwoju, ambicji i aspiracjach miasta, które od początku istnienia było oknem na świat. Finał prowadzi do współczesności i rozpoznawalnych wydarzeń, w tym m.in. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych czy Open'er Festival.
Co istotne, w całym widowisku nie ma ani śladu współczesnej polityki, ani twarzy kluczowych urzędników ostatnich dekad. Zamiast tego mocno i wyraźnie wybrzmiewają wątki patriotyczne, słowiańskie oraz kaszubskie.
Obchody 100-lecia Gdyni: Parada i koncert w centrum miasta
Fasada jako efektowny ekran
Mapping jest doskonale dopasowany do architektury budynku. Kilka rzędów okien zostało sprytnie wplecionych w animację - są m.in. zamrażane, przesuwane lub wtapiane w obraz, dzięki czemu nie zakłócają odbioru. Nawet w kilkuminutowych przerwach między seansami "coś" dzieje się na fasadzie magistratu - zegar odlicza czas, a w tle słychać szum morza i mewy.
Warstwa dźwiękowa jest czytelna i dobrze nagłośniona (najlepszy odbiór zapewnia centralna część placu naprzeciwko budynku). Narratorką jest "głos miasta", w który wciela się Maja Gadzińska, aktorka związana z Teatrem Muzycznym i ambasadorka 100-lecia Gdyni. Zabieg obsadzenia miasta w roli kobiecej narratorki dodatkowo wzmacnia motyw Gdyni jako bohaterki całej opowieści.
Jedyne, co mi "nie zagrało" w widowisku, to dobór aktorów (czy też wygenerowanych komputerowo postaci): dominują młodzi ludzie, a mityczna bogini-"Gdynia" wyłania się z morza niczym ponętna, nieco za mocno jak na tę okoliczność rozseksualizowana modelka z teledysku. Przydałoby się więcej wspomnień z lat 90. i 2000., które przecież również miały swój urok i stanowiły ważną część miejskiej kultury.
Mapping dla każdego i w każdym wieku
Już pierwsza sobotnia projekcja przyciągnęła wielu widzów, w tym rodziny z dziećmi. Forma mappingu sprzyja młodszym odbiorcom - kadry są spokojne, animacja łagodna, a dźwięk umiarkowany. Choć całość określana jest jako baśniowa opowieść, wizualnie bliżej jej do uporządkowanej, symbolicznej bajki o mieście - mniej miejsca poświęcono tragicznym momentom, a więcej konsekwentnie budowanemu wizerunkowi miasta ambitnego i skutecznego, pokazanego jako miejsce marzeń i szans - upragnioną "ziemię obiecaną" nad morzem.
Finalnie pokaz, jako przykład nowoczesnego mappingu i przystępnej formy opowiadania o historii, wypada bardzo przekonująco i atrakcyjnie. To przyjemne, wizualnie dopracowane widowisko, które pozwala w pół godziny przejść przez najważniejsze symbole i momenty z dziejów miasta. Wieczorny spacer w okolice magistratu może być więc dobrą okazją, by zobaczyć, jak nowoczesna technologia spotyka się z lokalną opowieścią.
Informacje praktyczne - przeczytaj, zanim pójdziesz
Pokazy odbywają się dziś (sobota, 14 lutego) i jutro (niedziela, 15 lutego). Projekcje wyświetlane są w pętli co 30 minut - start o godz. 17:30, ostatni seans o godz. 21:30. Widownia znajduje się naprzeciwko magistratu w Parku Centralnym. Na czas pokazów zamknięty jest fragment Al. Piłsudskiego między ul. Świętojańską a Bema, a komunikacja miejska kursuje według wzmocnionych rozkładów i linii specjalnej.
Więcej informacji o zmianach komunikacyjnych tutaj.
Raport: Video mapping na UM Gdynia
Video mapping na UM Gdynia (26 opinii)
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-02-14 22:14
Czy będzie w necie? (2)
A będzie można obejrzeć ta opowieść w internecie? Chciałabym zobaczyć historię ale na spokojnie przed ekranem w swoim fomu
- 22 4
-
2026-02-14 22:43
20 lutego w Polsacie. (1)
- 3 2
-
2026-02-15 18:34
Ale on chce w swoim "fomu", nie w Polsacie:)
- 2 0
-
2026-02-15 22:39
Klasa! (1)
Było to interesujące wydarzenie! Ładnie wykonane. Super!
- 13 0
-
2026-02-27 01:42
Prosimy o więcej tego typu wydarzeń. Następnym razem na ulicy Starowiejskiej
- 0 0
-
2026-02-15 10:51
Nic wielkiego (1)
Prezentacja to zlepek scen wygenerowanych przez AI. Kilkunastominutowy pokaz slajdów niewart brnięcia w błocie i śniegu. Alegoria Gdyni mocno przypomina Elzę z Krainy Lodu. Miły dla ucha głos aktorki czytającej tekst. Można zobaczyć, ale niewielka strata, jeśli ktoś zostanie w domu.
- 14 29
-
2026-02-15 12:17
moja córka zapytała - czy to ELZA?
w sensie że w Gdyni była kiedyś Elza?
ai ai ai
EJ AI!- 3 3
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



