- 1 5 goli i dramatyczny mecz Polek w Gdańsku (40 opinii)
- 2 Bratobójcza walka w meczu miesiąca LIVE!
- 3 Trójmiasto goni króla asyst (28 opinii)
- 4 Kamiński bliski awansu do IMP Challenge (35 opinii)
- 5 265 tys. zł nagród dla młodych i trenerów (1 opinia)
- 6 To jest zabójcze dla Lechii (26 opinii)
57 lat w niższych ligach. To go uratowało. Gdzie na mecz w weekend?
Jego charakterystyczną, filigranową sylwetkę znają wszyscy bywalcy meczów niższych lig piłkarskich na Pomorzu. Ryszard Milewski poświęcił futbolowi całe życie, a dokładnie 57 lat - 18 lat w MRKS, 29,5 roku w Olimpii Osowa. Od ośmiu lat jest kierownikiem drużyny Ogniwa Sopot, które rozpocznie rundę wiosenną A klasy sobotnim meczem z Pomorzaninem Gdynia o godz. 18:30 na Narodowym Stadionie Rugby. - Piłkarze są jak moje dzieci, nie mogę ich zostawić chociaż pieniędzy z tego nie ma. Przez 39 lat pracowałem w Fosforach i wdychałem różne świństwa, gdyby nie futbol już by mnie było, to on mnie uratował. Miałem wiele lat temu zrobić prawo jazdy, ale akurat wypadł jakiś mecz i nie poszedłem na egzamin, do dziś nie jeżdżę autem, ale dużo znajomych, jak się dobrze terminy ułożą, 4-5 meczów w weekend zaliczę - dodaje. Sprawdźcie gdzie jeszcze wyskoczyć na mecz w weekend.
- Nowy Port pierwszą miłością
- Chrzestny Olimpii, 29,5 roku w Osowej, 19 tysięcy kilometrów na skuterze
- Zdrowie, odpukać, jest
- Wszystkie Ryśki to porządne chłopy
- Najbliższe mecze trójmiejskich zespołów kobiecych, niższych klas rozgrywkowych, Centralnej Ligi Juniorów
Nowy Port pierwszą miłością
Ryszard Milewski urodził się 24 listopada 1957 r. w Gdańsku. Wychował się i do 20 roku życia mieszkał na ul. Wyzwolenia 11, to dosłownie 100 metrów do boiska IV Liceum Ogólnokształcącego, na którym dziś gra Portowiec. Klub założono w 1957, w tym samym roku, w którym urodził się sympatyczny pan Ryszard, koincydencja czasowa która raczej nie jest dziełem przypadku. W 1969 r. doszło do fuzji Portowca i Motławy w wyniku czego powstał MRKS - Morski Robotniczy Klub Sportowy.
- Pod koniec 1969 r. poszliśmy na trening do MRKS do trampkarzy z kolegami, ograliśmy tych co byli w klubie, to nas przyjęli na stałe. Szedłem przez juniorów i drugą drużynę, do pierwszej nie mogłem się dostać, nie widział mnie w niej trener Bronisław Zygmanowski, dlatego że miałem 161 cm w kapeluszu. Za juniora grałem w napadzie, śmiesznie było bo na skrzydłach grało dwóch braci Mielewskich po 190 cm, a ja Milewski 30 cm niższy na środku ataku, zdarzało się, że szczupakiem bramki strzelałem. W meczu z rezerwami Lechii przy Traugutta walnąłem piękną bramkę z woleja, są na to świadkowie - opowiada ze swadą Milewski.
Wojciech Łazarek, kiedyś trener Lechii Gdańsk i kadry został upamiętniony tablicą
MRKS był wtedy trzecią piłkarską siłą Gdańska, po Lechii i Stoczniowcu, przeważnie wyżej od zasłużonej Gedanii. To tu trenerską ścieżkę zaczął Wojciech Łazarek, a piłkarską Bogusław Kaczmarek, piłkarze z Portu grali zwykle w III lidze i m.in. w 1/8 finału Pucharu Polski z Pogonią Szczecin w sezonie 1974/75. Ryszard Milewski był na tym meczu oczywiście.
- Wtedy to boisko było na 105 metrów długie, dziś ma dobre 20 metrów mniej, inaczej wyglądały trybuny, wszystko było inaczej. W latach 80. XX wieku MRKS przeniósł się Załogową, czyli naprzeciw dzisiejszej Polsat Plus Areny. Dziś na Załogowej została juz tylko sekcja łucznictwa. Pamiętam w 1980 r. byłem na walnym zebraniu MRKS, na którym ustalono, że klub ma grać w III lidze i boisko będzie niedaleko ul. Dworskiej gdzie się ta knajpa spaliła w Brzeźnie. Nic z tego nie wyszło.
Ryszardowi Milewskiemu sentyment do Nowego Portu pozostał, a Portowiec/MRKS jest jego pierwszą miłością. W 1977 r. gdy zburzyli stare bloki przeprowadził się do Oliwy i tam na ul. Gryglewskiego mieszka od 49 lat do dziś.
- Moje największe osiągnięcie piłkarskie to gra w III lidze w 1985 r. u trenera Zbigniewa Gierszewskiego, byłego bramkarza Stoczniowca. Najdłużej grałem u trenera Aleksandra Komasy, aż sześć lat. To był amatorski poziom, ja cały czas pracowałem po 8 godzin w Fosforach na Kujawskiej 2 jako ślusarz remontowy, 39 lat tam robiłem, przez te wszystkie lata wziąłem 79 dni chorobowego, ale miałem satysfakcję, że rok w III lidze zagrałem. Jestem chłopak z Portu, dlatego mam sentyment do MRKS i do Portowca, ale na Lechię, na Arkę, na Bałtyk chodziłem jak czas pozwalał, gdy te kluby grały w wyższych ligach. Obcy kompletnie jest mi szowinizm, wszystkim naszym kibicuję jednakowo, wszędzie mam dobrych znajomych - wyjaśnia Milewski.
Chrzestny Olimpii, 29,5 roku w Osowej, 19 tysięcy kilometrów na skuterze
Rozmawiamy z panem Ryszardem na sopockim stadionie miejskim im. Edwarda Hodury, na jednej połowie trenują piłkarze A-klasowego Ogniwa, na drugiej B-klasowej Sopockiej AP. Wszyscy z wielkim szacunkiem witają się z nestorem pomorskiej piłki, każdy ma do opowiedzenia historię związaną z aktualnym kierownikiem drużyny Ogniwa i vice versa. Milewski ma niesamowitą pamięć, co do dnia pamięta ważne wydarzenia ze swego życia.
Za lasami i korkami. Jak mieszka się w Osowej?
- Z MRKS przeniosłem się do Olimpii Osowa 3 sierpnia 1987 r. Osowski klub założono w 1952 r., ale w tych czasach bardziej współczesnych zgłosili się do rozgrywek w 1983 r. do A klasy, wtedy nastąpiła fuzja z WPT Gdynia. Mój rodzinny Nowy Port inaczej wyglądał i Osowa też inaczej wyglądała niż dziś. Dość powiedzieć, że Olimpia była wtedy LZS - Ludowe Zrzeszenie Sportowe, klub wiejski, Osowa to była wieś, dziś można o tej dzielnicy wiele powiedzieć, ale nie to że jest wsią. W Olimpii spędziłem, bagatela 29,5 roku. Jako kierownik od 2003 r., osiem razy byłem trenerem czy pełniącym obowiązki trenera. Ostatni mecz o punkty zagrałem w 2011 r., miałem 54 lata. Jak poszedłem do Karlikowa to w wieku 60 lat jeszcze bramę w sparingu z KP Sopot walnąłem - nie chce się wierzyć, że ten niewielki wzrostem człowiek dźwigał na swoich barkach Olimpię Osowa przez prawie 30 lat. Jednak zapiski, które sam prowadzi nie kłamią.
Siedziba klubu po dziś dzień jest na Myśliborskiej 6, na Osowej Olimpia długo grała na Kukawce, dziś tam nic nie ma, został plac.
- Potem graliśmy w Gdyni na Witominie na Nauczycielskiej 9 przez sześć lat. Tułaliśmy się bez boiska, jak w 2011 r. wywalczyliśmy awans do 2016 r. zawsze w czołówce okręgówki byliśmy, rywalizując m.in. z Jaguarem i Gedanią. W 2016 r. z Jackiem Grembockim jako trenerem zajęliśmy drugie miejsce. W międzyczasie nastąpiła reorganizacja i tylko pierwsza drużyna wchodziła do IV ligi, to nam podcięło skrzydła, "Gręboś" odszedł i sporo zawodników. Daliśmy Damiana Podkańskiego do Jaguara i mogliśmy przez dwa lata na Kokoszkach za darmo trenować. Dziś reaktywowana w 2023 r. Olimpia Osowa gra na Jaguarze właśnie.
Piłkarz z Zimbabwe przyjechał na rowerze spóźniony, strzelił 2 gole. Teraz odpocznie
- 3 stycznia 2017 r. odszedłem na dobre z Osowej, zawiesiliśmy wtedy sekcję seniorów, wycofaliśmy się w połowie sezonu z klasy okręgowej. To kolejny z klubów bliskich memu sercu. Jestem w zarządzie Olimpii Osowa, Tadziu Litwin zawsze do mnie dzwoni i zaprasza. 29,5 roku współpracowaliśmy i nigdy się nie pokłóciliśmy. Grosza w Olimpii nie wziąłem tylko dali mi skuter, żebym dojeżdżał, zrobiłem na nim 19 tysięcy kilometrów. W 2022 r. było 70-lecie klubu, była impreza na Wodnika i w kościele sztandar ochrzczony, drugi sztandar LZS-u w Polsce który spotkał taki zaszczyt. Mnie poproszono, żebym został chrzestnym, znaczy sztandarowym.
AP 2010 Orlen Gdańsk - nowa nazwa kobiecego klubu
- Z Olimpii odszedł sponsor, punkty nam zabrali za mecz wygrany 2:0, sędzia boczny pomylił zmiany, bo wtedy dwóch młodzieżowców musiało grać, było wielu świadków, ale nie uwierzyli nam, zawiesiliśmy sekcję. Miałem z miejsca sześć propozycji na kierownika drużyny, Robert Chałaszczyk trenował dziewczyny w AWFiS Sztorm Mosty, ale to były wyjazdy po całej Polsce więc poszedłem do Piotra Haberki do Karlikowa Sopot. Świętej pamięci Piotruś, do dziś nie mogę uwierzyć...
W styczniu 2018 r. Milewski zaczął pracę w Sopocie w Karlikowie w B klasie, które potem po fuzji z KP stało się Ogniwem.
Zdrowie, odpukać, jest
Ryszard Milewski spędził całe życie w niższych ligach, co nie znaczy, że na swej drodze nie spotkał osób ze sportowego świecznika. Wspomniany Jacek Grembocki grał nawet w reprezentacji Polski, w Osowej trenerem był Andrzej Golecki. W Ogniwie Sopot trenerem był Krzysztof Sobieraj, a potem Damian Hebda dziś trener w III lidze w Olimpii Elbląg, został trenerem roku w plebiscycie "Dziennika Elbląskiego".
- Dziękuję zdrowie dopisuje, po 56 latach na boisku, i 39 latach na piątym, szóstym piętrze w Fosforach, wchodzeniu na zbiorniki 50 tonowe, sztaplarką jeździłem 21 lat, brygadzistą byłem. Wdychałem te fosfory, gdyby nie sport dawno by mnie nie było, pieniędzy z tego żadnych nie miałem, ale dzięki piłce nożnej żyję i oddycham pełną piersią. Od czterech lat jestem na emeryturze. Mam zwyrodnienie stawu biodrowego, ortopeda jak zobaczył zdjęcia to mówi: a pan jeszcze chodzi? Odpowiedziałem, że siłą woli. Syn mi znalazł lekarza, miałem operację, jeden mecz opuściłem, ale na następnym już byłem o kulach, swoje obowiązki wypełnić. Wreszcie mogę spać, wyprostować się. Jest lepiej - przyznaje Ryszard Milewski.
- Zimą mam przerwę zawsze, oglądam skoki itd. Ładuję baterię na sezon letni, regeneruję się. Na pierwszym miejscu są u mnie mecze Ogniwa, ale wiadomo na MRKS jak mogę pójdę, Gedanii też kibicuję od 50 lat, z Tomkiem Siwką w jednej drużynie grałem. Na TLG Jest fajny klimat, nawet na barażu w Luzinie byliśmy, barażu, którego nie powinno być, ale na biurokrację nie ma rady. Sopockim klubom SAP-owi, Kamionka jak grała też na mecze chodziłem. Nie mam prawa jazdy, miałem iść na egzamin, ale akurat był mecz i nie poszedłem. Mam takiego kolegę Romana z Portu i on mnie zawsze chętnie podwozi. Na Wybrzeżu byliśmy, oni grają na AWF-ie i na Chełmiance bywamy, oni grają na Politechnice, blisko na stary stadion Lechii.
Wszystkie Ryśki to porządne chłopy
W kultowej polskiej komedii "Mis" jeden z bohaterów mówi, że "wszystkie Ryśki to porządne chłopy", trudno o bardziej prawdziwe hasło. Estyma jaką darzą Milewskiego młodzi piłkarze świadczy o tym jak porządny to chłop.
- Nie mogę siedzieć w domu, ciągnie mnie na te mecze, to jest całe moje życie. 4-5 meczów w weekend zawsze obejrzę jak czas pozwala. Mam dwóch synów i dwójkę wnuków, 11 i 6 lat. Mam zdrowie, jestem spełniony, o niczym nie marzę, wszystko mam. Pieniędzy z tego nie ma, ale mam co innego - życie, przez pracę w Fosforach różne świństwa wdychałem, gdyby nie piłka dawno bym mnie nie było. Praca kierownika jest łatwa jeśli jesteś dobrze zorganizowany. Herbatę im robię, protokół przygotuję. Staram się, aby im niczego nie brakowało, traktuję piłkarzy jak swoje dzieci.
- Kiedy zejdę ze sceny? Na razie nie wybieram się, ale wtedy gdy powiedzą, że jestem za stary. Patrzę teraz jak ci młodzi mają kontuzję, ja przez 47 lat pracy zawodowej wziąłem 79 dni chorobowego, mówię o Fosforach, bo w piłce nożnej nigdy nie byłem chory. Miałem nogę w gipsie, skręcenie stawu, ale jak miałem rwę kulszową to trzy mecze rozegrałem aż mi przeszło.
Najbliższe mecze trójmiejskich zespołów kobiecych, niższych klas rozgrywkowych, Centralnej Ligi Juniorów
Ekstraliga kobiet
AP 2010 Orlen Gdańsk - Górnik Łęczna, sobota, 15 marca, godz. 12:30, ul. Traugutta 29
Terminarz i tabela Ekstraligi kobiet
IV liga
ARKA II GDYNIA - Stolem Gniewino, sobota 14 marca, godz. 11, ul. Górskiego 10
Wierzyca Pelplin - JAGUAR GDAŃSK, sobota, 14 marca, godz. 14
Piast Człuchów - GEDANIA 1922 GDAŃSK, sobota, 14 marca, godz. 14
Terminarz i tabela IV ligi
Klasa okręgowa pomorska grupa I
AS Kolbudy - BAŁTYK GDYNIA, sobota, 14 marca, godz. 11
STOCZNIOWIEC GDAŃSK - Salos Rumia, sobota, 14 marca, godz. 17, ul. Jana z Kolna 18, Sopot
Wikęd II Luzino - GEDANIA II GDAŃSK, niedziela, 15 marca, godz. 15
JAGUAR II GDAŃSK - Orzeł Trąbki Wielkie, niedziela, 15 marca, godz. 19:30, ul. Budowlanych 49
TLG - Osiczanka Osice, przełożony na środę, 1 kwietnia, godz. 19, ul. Traugutta 29
Terminarz i tabela V ligi
Klasa A, grupa I
BAŁTYK II GDYNIA - AP Cassubian, piątek, 13 marca, godz. 20:30, ul. Górskiego 10
POMORZANIN GDYNIA - OGNIWO SOPOT, sobota, 14 marca, godz. 18:30
Terminarz i tabela Klasy A, grupa I
Klasa A, grupa II
PORTOWIEC GDAŃSK - AP Kowale, sobota, 14 marca, godz. 14, ul. Wyzwolenia 8
Czarni Przemysław - STOCZNIOWIEC II GDAŃSK, niedziela, 15 marca, godz. 11
Terminarz i tabela Klasy A, grupy II
Klasa B, grupa III
MORENA GDAŃSK - KS Sulmin, sobota, 14 marca, godz. 11, ul. Radarowa 26
Merchel Kolbudy - JAGUAR III GDAŃSK, sobota, 14 marca, godz. 13:30
WYBRZEŻE GDAŃSK - AP II Kowale, sobota, 14 marca, godz. 14, ul. Górskiego 1
ZATOKA GDAŃSK - KS 82 KLUKOWO, sobota, 14 marca, godz. 17, ul. Hallera 201
CHEŁMIANKA GDAŃSK - OLIMPIA OSOWA, niedziela, 15 marca, godz. 13, al. Zwycięstwa 12
Terminarz i tabela Klasy B, grupy III
Centralna Liga Juniorów
U19
Wisła Kraków - LECHIA GDAŃSK, sobota, 14 marca, godz. 12
Terminarz i tabela Centralnej Ligi Juniorów U19
U17
Lechia Zielona Góra - JAGUAR GDAŃSK, sobota, 14 marca, godz. 12
ARKA GDYNIA - Miedź Legnica, niedziela, 15 marca, godz. 13, ul. Górskiego 10
LECHIA GDAŃSK - Zagłębie Lubin, niedziela, 15 marca, godz. 13:45, ul. Jana z Kolna 18, Sopot
Terminarz i tabela Centralnej Ligi Juniorów U17
U15
Pogoń Szczecin - LECHIA GDAŃSK 2:1
JAGUAR GDAŃSK - Warta Poznań, sobota, 14 marca, godz. 13:15, ul. Budowlanych 49
Salos Szczecin - ARKA GDYNIA, sobota, 14 marca, godz. 16:30
Terminarz i tabela Centralnej Ligi Juniorów U15
Kluby sportowe
Opinie wybrane
-
2026-03-12 16:17
W piłce jak w życiu jest mnóstwo hien dlatego doceniajmy tak pozytywnych ludzi
Najlepszego...
- 78 0
-
2026-03-13 09:01
(2)
Nie znałam życiorysu pana Ryszarda, ale znam go z osiedla . Czasami zamieniamy kilka słów. Jest bardzo pozytywnym człowiekiem.
Wszystkiego dobrego Panie Ryszardzie.- 31 0
-
2026-03-13 09:03
(1)
Pan Rysiu z VII Dworu?
- 3 0
-
2026-03-13 20:21
Tak to Rysiu z VII dworu bardzo sympatyczny sąsiad
- 0 0
-
2026-03-13 09:26
Pracowałem pare razy z Ryśkiem w Fosforach pare lat temu przy rozładunku wagonów, bo w zastępstwie przyszedł na mój dział. Dużo opowiadał o tym gdzie grał i kogo trenował ale niestety uważałem go za mitomana, poprostu myślałem że ściemnia i gada żeby gadać a brzmiało to mało prawdopodobnie. Było trochę podśmiewania. Przepraszam Rysiek
- 32 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
