- 1 Decyzja sądu: Przeprosić prezesa Lechii (78 opinii)
- 2 Arka na Lecha między Ronaldo a saperem (26 opinii) LIVE!
- 3 Piłkarze ręczni o europejskie puchary
- 4 Lechia w kłopotach. Prezes komentuje (109 opinii)
- 5 Żużlowcy ze sprawdzonym składem (10 opinii)
- 6 Gdańsk szykuje koszykarskie oblężenie (3 opinie)
AMW Arka Gdynia lepsza w derbach. Energi Trefla Sopot chce pucharowego rewanżu
AMW Arka Gdynia wygrała z Energą Treflem Sopot 85:83 na wyjeździe w Ergo Arenie w koszykarskich derbach Trójmiasta. Dramatyczne widowisko i pierwszą ligową przegraną żółto-czarnych w sezonie 2025/26 0bserwowało aż 5133 widzów, rekordowa publika w bieżących rozgrywkach Orlen Basket Ligi. Około 77 godzin po zakończeniu derbów, żółto-czarni ponownie wyjdą na parkiet, by w ramach rozgrywek FIBA Europe w środę o godz. 19:15 w Hali Stulecia Sopot podjąć azerski zespół Absheron Lions. Energa Trefl zagra bez kontuzjowanego estońskiego rozgrywającego, Kaspra Suurorga. - Nie będziemy szukać zastępstwa, a cierpliwie czekać na Kaspra. Nieszczęście jednego stanowi szansę dla zawodników, którzy do tej pory byli niżej w hierarchii - powiedział Marek Wierzbicki, prezes sopockiego klubu.
Typuj wynik meczu
Jak typowano
| 98% | 168 typowań | ENERGA TREFL Sopot | |
| 0% | 0 typowań | REMIS | |
| 2% | 3 typowania | Absheron Lions Baku |
- AMW Arka Gdynia czekała prawie 1500 dni na wygrane derby
- Rekordowa frekwencja w Ergo Arenie
- Corurtney Ramey - bohater ostatnich akcji
- Energa Trefl Sopot osłabiony w derbach Trójmiasta
- Energa Trefl Sopot chce rewanżu
- Awans Energi Trefla Sopot już w środę?
AMW Arka Gdynia czekała prawie 1500 dni na wygrane derby
Poderbowy obrazek - pod opustoszałą już Ergo Areną mimo przenikliwego zimna wciąż stoi grupka kilkunastu kibiców AMW Arki Gdynia i dziękują serdecznie każdemu z koszykarzy, którzy udają się do autokaru. Jest się z czego cieszyć, żółto-niebiescy czekali na derbową wygraną z sopocianami aż 1429 dni - 11 grudnia 2021 r. Asseco Arka Gdynia pokonała Trefla Sopot 72:58. Nic zatem dziwnego, że z szatni żółto-niebieskich dochodziły chóralne śpiewy o tym czyje jest Trójmiasto.
Last dance Adama Hrycaniuka z AMW Arki Gdynia. Derby Trójmiasta bez drogi na skróty
Nie ma miłości między klubami koszykówki z Gdyni i Sopotu, w 2009 r. doszło do głośnego i wcale nie aksamitnego rozwodu, jednak nie ma również śmiertelnej wrogości znanej z boisk piłkarskich. Derby koszykarskie atmosferą przypominają te rugbowe, gdzie kibice rywali mieszają się ze sobą na trybunach i nikomu z głowy włos nie spada. Udało nam się wypatrzyć jednego oryginała, który do szalika Trefla ubrał koszulkę Arki.
Rekordowa frekwencja w Ergo Arenie
Wspomniane na wstępie kilkanaście osób z Gdyni było częścią rekordowej w tym sezonie frekwencji w skali całej Orlen Basket Ligi - 5133 widzów. Miał rację jeden z bohaterów derbów, Mikołaj Witliński z Energi Trefla Sopot, który na pomeczowej konferencji gratulował nie tylko zwycięzcom, a obu drużynom, że stworzyły tak emocjonujące widowisko.
- Myślę, że to było piękne święto koszykówki, świetnie było być jego częścią. Niestety, mieliśmy problem, aby złapać właściwy rytm, który mieliśmy w poprzednich zwycięskich meczach. Byliśmy o krok od dogrywki, niestety przegraliśmy rzutem na taśmę - przyznał "Willy", który zdobył 14 punktów i był jednym z bohaterów derbów.
Sopocka publika zamarła, gdy Witliński stanął na linii rzutów wolnych na 2,4 sekundy przed końcem spotkania. Center Energi Trefla słynie z wielu rzeczy, ale akurat skuteczność z linii rzutów wolnych jest jego piętą achillesową. Przed derbami trafił zaledwie 10 z 22 rzutów. Tym razem jednak był bezbłędny, trafił oba rzuty.
- Nie zastanawiałem się jaką mam skuteczność z osobistych, w głowie miałem tylko doprowadzenie do dogrywki. Być może muszę częściej mieć takie nastawienie na linii rzutów osobistych? - zastanawiał się 30-letni zawodnik.
Zgodził się z nim jego vis-a-vis, gdyński środkowy, Chorwat Kresimir Ljubicić.
- Gratuluję Treflowi, to był bardzo fizyczny mecz, myślę że nasza wygrana była zasłużona. Pokazaliśmy naszą lepszą twarz, po dwóch nieudanych przegranych spotkaniach.
Corurtney Ramey - bohater ostatnich akcji
Skuteczne osobiste Witlińskiego doprowadziłyby do dogrywki w 46. Derbach Trójmiasta, ale sędziowie zdecydowali, że Jakub Schenk faulował Courtneya Rameya przy próbie rzutu za trzy punkty na 0,8 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry, przy stanie remisowym 83:83. Ramey wykorzystał dwa rzuty osobiste i nieoczekiwanie stał się ojcem wygranej Arki w derbach. Przecież jeszcze na trzy minuty przed końcem konto punktowe tego zawodnika było dziewicze, widniało na nim okrągłe zero punktów! Mimo to, trener Mantas Cesnauskis zaufał Rameyowi, a ten odwdzięczył się w najlepszy możliwy sposób - zdobył ostatnie 12 punktów dla AMW Arki w tym meczu!
Mantas Cesnauskis, trener AMW Arka Gdynia: Lepszy wynik za mniejsze pieniądze
- Wierzę w niego, to on musi ciągnąć nasz zespół w górę, to wielka odpowiedzialność, być może pierwsza tak wielka rola w karierze. Dwa pierwsze mecze miał dobre, potem wpadł w dołek, to jest koszykarz który może decydować o wyniku. W derbach grał bardzo słabo, ale mimo tego zaufałem mu i decyzja o przekazaniu piłki właśnie jemu okazała się decydująca - chwalił swego koszykarza, trener AMW Arki Gdynia, Mantas Cesnauskis.
Nie tylko Courtney Ramey był w dołku, po trzech pierwszych wygranych wpadła weń cała drużyna z Gdyni. Zwłaszcza wysoko przegrany mecz u siebie z Dzikami Warszawa był bolesny.
- Po meczu z Dzikami przeprowadziliśmy w naszym klubie wiele męskich rozmów, najwyraźniej one pomogły. Nasi zawodnicy wyszli na derby z nową energią, przegrywaliśmy na początku 7-8 punktami, ale koszykarze nie spuścili głów, a cały czas walczyli. Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że można przegrać mecz, ale nie w takim stylu jak z Dzikami. Dziś widziałem ogień w oczach moich koszykarzy, to mi się podobało - dodał litewski szkoleniowiec.
Tabela po 6 kolejkach
| Drużyny | M | Z | P | Bilans | Pkt | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Legia Warszawa | 6 | 6 | 0 | 525:446 | 12 |
| 2 | Energa Trefl Sopot | 6 | 5 | 1 | 548:469 | 11 |
| 3 | King Szczecin | 6 | 5 | 1 | 507:479 | 11 |
| 4 | Energa Czarni Słupsk | 6 | 4 | 2 | 542:497 | 10 |
| 5 | Górnik Zamek Książ Wałbrzych | 6 | 4 | 2 | 479:482 | 10 |
| 6 | AMW Arka Gdynia | 6 | 4 | 2 | 506:522 | 10 |
| 7 | Anwil Włocławek | 6 | 3 | 3 | 537:499 | 9 |
| 8 | Śląsk Wrocław | 6 | 3 | 3 | 523:495 | 9 |
| 9 | Dziki Warszawa | 6 | 3 | 3 | 518:496 | 9 |
| 10 | Zastal Zielona Góra | 6 | 2 | 4 | 459:463 | 8 |
| 11 | PGE Start Lublin | 6 | 2 | 4 | 469:535 | 8 |
| 12 | Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń | 6 | 2 | 4 | 515:520 | 8 |
| 13 | MKS Dąbrowa Górnicza | 6 | 2 | 4 | 495:514 | 8 |
| 14 | Miasto Szkła Krosno | 6 | 1 | 5 | 494:525 | 7 |
| 15 | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski | 6 | 1 | 5 | 491:561 | 7 |
| 16 | Tauron GTK Gliwice | 6 | 1 | 5 | 436:541 | 7 |
Drużyny z miejsc 11–16 zakończą sezon po rundzie zasadniczej. Ostatnia drużyna zostanie zdegradowana do 1. ligi.
W ćwierćfinale i półfinale play-off gra się do trzech zwycięstw, w finale do czterech, a rywalizacja o brązowy medal toczyć się będzie na zasadzie mecz i rewanż.
Wyniki 6 kolejki
- ENERGA TREFL SOPOT – AMW ARKA GDYNIA 83:85 (23:22, 14:17, 20:23, 26:23)
- Energa Czarni Słupsk – Miasto Szkła Krosno 85:81 (24:11, 15:21, 23:23, 23:26)
- Górnik Zamek Książ Wałbrzych – GTK Gliwice 90:81 (25:21, 22:26, 15:19, 28:15)
- Śląsk Wrocław – King Szczecin 80:83 (16:21, 21:21, 20:19, 23:22)
- Anwil Włocławek – PGE Start Lublin 90:81 (26:19, 24:20, 21:23, 19:19)
- Dziki Warszawa – MKS Dąbrowa Górnicza 96:93 d. 11:8 (23:21, 19:14, 20:23, 23:27)
- Zastal Zielona Góra – Legia Warszawa 71:88 (17:21, 11:21, 22:28, 21:18)
- Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 109:79 (28:17, 30:23, 27:22, 24:17)
Energa Trefl Sopot osłabiony w derbach Trójmiasta
Jak grom z jasnego nieba spadła na kibiców Trefla Sopot w derbowy poranek wiadomość o kontuzji nadgarstka Kaspra Suurorga, estońskiego rozgrywającego który z każdym meczem w żółto-czarnych barwach radził sobie coraz lepiej. Komunikat klubu mówi, że Estończyk opuści wszystkie mecze w listopadzie. Pytany o potencjalną datę powrotu Suurorga, trener Energi Trefla Sopot, Mikko Larkas tylko głośno westchnął.
- Nieszczęście jednego, stwarza możliwość dla innych zawodników, będą mogli dostać więcej minut i szans. Kasper powróci do gry, gdy będzie gotowy. Nie graliśmy dzisiaj dobrze, nie wystarczająco szybko. Byliśmy jednak bardzo blisko wygranej - zakończył Fin.
Kasper Suurorg chce być jak Luka Doncić
- Minimalnie lepsza okazała się AMW Arka Gdynia, sąsiedzi długo na to czekali, gratuluję im. Nam nie pozostaje nic innego jak pojechać na rewanż do Gdyni, wygrać i pokazać do kogo należy Trójmiasto. Nie będziemy szukać zastępstwa, a cierpliwie czekać na Kaspra. Nieszczęście jednego stanowi szansę dla zawodników, którzy do tej pory byli niżej w hierarchii - powiedział nam Marek Wierzbicki, prezes sopockiego klubu.
Energa Trefl Sopot chce rewanżu
W sportach zespołowych są dwie szkoły po przegranych ważnych meczach. Albo lizanie ran i regeneracja albo chęć szybkiego rewanżu na boisku. Takich dylematów nie ma drużyna Energa Trefla Sopot. Koszykarski kalendarz jest nieubłagany i mówi jasno - w środę o 19:15 w Hali Stulecia Sopotu żółto-czarnych czeka kolejny mecz FIBA Europe Cup - rywalem będzie azerski zespół Absheron Lions.
- Nie będę narzekał, bo sami chcieliśmy w tym pucharze grać. Jednak nie ukrywam, że czekamy na przerwę reprezentacyjną, aby dać koszykarzom trochę odpocząć. W derbach Trójmiasta było widać trochę zmęczenia, czasem nogi nie niosły jak powinny. Świetnie zaczęliśmy ten sezon, osiem kolejnych wygranych, teraz dwa mecze przegrane w ciągu kilku dni. Znaleźliśmy się w mini-dołku, ale dołki są po to by z nich wychodzić, nie ma innego wyjścia - mówi nam Marek Wierzbicki, prezes Energi Trefla Sopot.
Awans Energi Trefla Sopot już w środę?
Energa Trefl Sopot był faworytem derbów, jest również zdecydowanym faworytem najbliższego meczu FIBA Europe Cup. Sopocianie są na pierwszym miejscu w Grupie I tych rozgrywek z bilansem 3:1. Absheron Lions, ich najbliższy rywal ma bilans dokładnie odwrotny 1:3. Do kolejnej rundy rozgrywek awans uzyskają zwycięzcy i najlepsze sześć zespołów z drugich miejsc. W grupie Energi Trefla nikt jeszcze nie stracił szans na promocję, ale wyraźnie widać, że o pierwsze miejsce rywalizować będą sopocianie z Neftchi Baku, któremu ostatnio ulegli 87:92.
Energa Trefl Sopot niespodziewanie uległa Neftchi Baku 87:92 w FiBA Europe Cup
W przypadku identycznego bilansu wyżej będzie Trefl, jako drużyna z lepszym bilansem małych punktów. Może być tak, że już w środowy wieczór sopocianie będą na Monciaku świętować awans - stanie się tak jeśli pokonają Lions, a Kalev/Cramo Tallin okaże się lepszy od Neftchi. Na razie długa droga do tego, Energa Trefl musi bezwzględnie wygrać z Absheron Lions w środę w Hali Stulecia Sopotu, a reszta się ułoży.
1. Energa Trefl Sopot 4 7 381:309
2. Neftchi Baku 4 7 354:349
3. Absheron Lions 4 5 368:367
4. Kalev/Cramo 4 5 306:374
Najbliższe mecze, 12 listopada:
Kalev/Cramo Tallin - Neftchi Baku, godz. 18:30
Energa Trefl Sopot - Absheron Lions, godz. 19:15
Awans uzyskają zwycięzcy grup i sześć najlepszych drużyn z drugich miejsc.
