Arka Gdynia jest gotowa na ekstraklasę. Marcin Gruchała: Powalczyć o swoje

Jacek Główczyński
9 czerwca 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (41)

Arka Gdynia

Marcin Gruchała: jesteśmy przygotowani do tego, żeby w ekstraklasie powalczyć o swoje. Mam nadzieję bezpiecznie utrzymać się i być może z czasem, po cichu zerkać do góry

- Klub jest gotowy na ekstraklasę. Mówię to w tym kontekście, że mamy świadomość dokonania zmian. Arka Gdynia nie jest, i pewnie długo jeszcze nie będzie klubem z zasobnym budżetem, ale mam nadzieję, że to niezbędne minimum, aby wzmocnić się kadrowo i organizacyjnie, jesteśmy w stanie spełnić. Dla mnie liczy się to, w jakim momencie organizacyjnym i sportowym jesteśmy oraz jak jesteśmy przygotowani do tego, żeby w ekstraklasie powalczyć o swoje. Mam nadzieję bezpiecznie utrzymać się i być może z czasem, po cichu zerkać do góry - mówi nam Marcin Gruchała, większościowy akcjonariusz i przewodniczący rady nadzorczej piłkarskiej spółki z ul. Olimpijskiej.



Arka Gdynia coraz droższa. Którzy piłkarze najwięcej zyskali, a którzy stracili? Arka Gdynia coraz droższa. Którzy piłkarze najwięcej zyskali, a którzy stracili?

Jacek Główczyński: Z punktu widzenia skali emocji, co było dla pana większym doznaniem, tegoroczny awans do ekstraklasy, czy ubiegłoroczne przegranie go na finiszu rozgrywek?

Marcin Gruchała: Ciężko nawet porównać. Tamten finisz rozgrywek, poprzez dramaturgię, bo mieliśmy aż trzy mecze, w których mogliśmy przeskoczyć na stronę sukcesu, a jednocześnie każda kolejna porażka w tych spotkaniach coraz mocniej zapalała jakieś obawy, co będzie jak się nie uda. Wtedy emocje były skrajne, bo albo wpadałeś w euforię albo spadałeś w emocjonalną przepaść. Ten sezon był inny. Nawet bym powiedział, że nie wiem, kiedy ten awans się wydarzył. Już na podstawie wyników meczów marcowych zbudowałem sobie duży komfort i takie przekonanie, że ten sztab i ta drużyna osiągnie sukces, a potem tydzień po tygodniu w tym się utwierdzałem. Zapewne, gdyby nie to co stało się w poprzednim sezonie, że czekamy do końca z radością aż ten awans się wydarzy, to pewnie każdy z nas już dużo wcześniej miałby w sobie to poczucie awansu. Oczywiście nie zmienia to faktu, że po meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza radość była przeogromna, gdyż tę metę formalnie przekroczyliśmy.



Przed rokiem przejął pan klub dwa miesiące przed tym feralnym finiszem. Tak z ręką na sercu proszę przyznać, co pan wtedy pomyślał? To co najgorsze już za panem, czy może, że będzie jak w filmach Alfreda Hitchcocka, najpierw trzęsienie ziemi, ale te największe napięcie i emocje dopiero przed panem?

Chyba już pod względem emocjonalnym nie chcę wracać do tego, co mi wtedy chodziło po głowie, czy co czułem. Od razu po przejęciu klubu pozycja wyjściowa do uzyskania awansu była fantastyczna, ale w spektakularny sposób nastąpiło niedowiezienie tematu. Na pewno był to trudny moment, ale trzeba było się szybko pozbierać i iść do przodu. Ja generalnie już w swoim charakterze mam właśnie takie podejście. Uznałem, że nie jest to nic takiego, z czym nie można było sobie poradzić.

Lechia Gdańsk - Arka Gdynia w sierpniu. Znamy daty piłkarskich derbów Trójmiasta Lechia Gdańsk - Arka Gdynia w sierpniu. Znamy daty piłkarskich derbów Trójmiasta

Z perspektywy czasu może się dobrze stało, że awans nastąpił po pełnym sezonie, gdy był pan większościowym akcjonariuszem, bo nikt nie będzie mógł powiedzieć, że Marcin Gruchała zdobył ekstraklasę, którą na racy podał mu Michał Kołakowski?

Naprawdę kompletnie jest mi daleko do takiej retoryki. Tak jak często mówimy w odniesieniu do zawodników, że drużyna i klub są ważniejsi niż poszczególne jednostki, to ja tę zasadę stosuję także do siebie. Nie ma znaczenia, czy sukces stał się udziałem zespołu, który zaczął budować poprzedni właściciel, czy ja to robiłem. Dla mnie liczy się to, w jakim momencie organizacyjnym i sportowym jesteśmy oraz jak jesteśmy przygotowani do tego, żeby w ekstraklasie powalczyć o swoje. Mam nadzieję bezpiecznie utrzymać się i być może z czasem, po cichu zerkać do góry. Mam wrażenie, że pod tym kątem jesteśmy w zupełnie innej pozycji niż rok temu i to na każdym poziomie. Zarówno jeśli chodzi o przygotowanie sztabu trenerskiego, oraz tej struktury, o której już rok temu mówiłem, że jej być może właśnie w tych trudnych momentach zabrakło. Teraz mamy trenera, sztab, dyrektora sportowego i prezesa - wszystkich z doświadczeniem ekstraklasowym. To jest ta siła, której w poprzednim sezonie nie mieliśmy. Z tego względu może dobrze się stało, jak się stało.

Marcin Gruchała: Do fety, która z okazji awansu odbyła się w Gdyni, byliśmy zaangażowani w sprawy bieżące związane z pierwszą drużyną.
Czy Arka Gdynia jest gotowa na PKO BP Ekstraklasę?

Tak. Jako klub jesteśmy gotowi. Niektórzy uważali, że słowa Dawida Szwargi po meczu z Bruk-Betem Termaliką były w jakimś sensie agresywne wobec naszych struktur, a ja uważam inaczej. One były bardzo realistyczne. Właściwie trener powiedział na konferencji to, o czym my wewnętrznie rozmawiamy w gronie: sztab - dyrektor sportowy - prezes i ja. Wszyscy absolutnie mamy takie samo rozumienie tematu. To że na dzisiaj nie jest gotowa drużyna, to że w obecnym kształcie nie jest gotowy klub, to ja się z trenerem Szwargą zgadzam. Natomiast mówiąc o tym, że klub jest gotowy na ekstraklasę, mówię to w tym kontekście, że mamy świadomość dokonania zmian. Arka nie jest, i pewnie długo jeszcze nie będzie klubem z zasobnym budżetem, ale mam nadzieję, że to niezbędne minimum, aby wzmocnić się kadrowo i organizacyjnie, jesteśmy w stanie spełnić.



Ta gotowość lub jej brak to tylko kwestia pieniędzy?

Pieniądze na pewno są środkiem, żeby wiele celów osiągnąć. Troszkę też walczymy z ograniczeniami infrastrukturalnymi dotyczącymi stadionu, choćby w zakresie odnowy biologicznej. Oczywiście dużą ilością pieniędzy pewne rzeczy można próbować naprawić, ale też nie wszędzie chodzi tylko o środki finansowe.

Gdzie są rezerwy, jeśli chodzi o pozyskiwanie pieniędzy dla klubu?

Rezerwy przychodowe są tak naprawdę w każdym obszarze. Jesteśmy po kilkunastu latach, kiedy lokalny biznes, w tym też ten duży, który w jakimś sensie powinien uczestniczyć w finansowaniu sportu czy kultury, ciągle patrzy podejrzliwie na piłkę nożną, przez pryzmat różnych historii, które już się kiedyś skończyły. Z jednej strony wszyscy mówią, że widzą zmiany w Arce, ale to jeszcze nie oznacza, że faktycznie lokalny biznes, w odpowiedniej skali jest gotów unieść ten ciężar współfinansowania klubu, a tak naprawdę o to chodzi. My, jako współwłaściciele, sięgamy do swoich kieszeni i to głęboko, ale też budżet klubu musi być równoważony przez stronę przychodową, a nie tylko przez dorzucanie pieniędzy przez akcjonariuszy. Na pewno pod tym kątem dużo jeszcze pracy przed nami.

Arka Gdynia tych piłkarzy odeśle na wypożyczenia. Przy jednym znak zapytania Arka Gdynia tych piłkarzy odeśle na wypożyczenia. Przy jednym znak zapytania

Poszerzenie bazy sponsorskiej możliwe jest jeszcze w środowisku lokalnego biznesu, czy Arka po prostu potrzebuje kolejny firmy pokroju Energa SA, z którą kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku?

Szukamy wszędzie. Chciałbym, aby to się odbywało szybciej i efektywniej. Na pewno moment jest dobry, bo i sukces sportowy, i wizerunkowy myślę, że był spektakularny. Nie boję się użyć takiego słowa. Teraz jest czas na skapitalizowanie tego i pozyskanie sponsorów, którzy pomogą nam tę Arkę dalej budować. Natomiast nawet jeżeli to się uda, to nasz budżet będzie nadal relatywnie skromny jak na ekstraklasę. W zakończonym sezonie pod względem budżetu zarówno klubu, jak i płac w pierwszej drużynie też nie byliśmy w pierwszej trójce 1. Ligi, a zajęliśmy 1. miejsce po prostu dzięki dobremu, efektywnemu zarządzaniu i wydawaniu tych pieniędzy. Wierzę w prezesa, dyrektora sportowego i w sztab, że teraz będzie podobnie.



Co oznacza dla klubu fakt, że Arka Gdynia otrzymała licencję na grę w PKO BP Ekstraklasie nie tylko w pierwszym podejściu, ale również bez żadnych nadzorów ze strony PZPN?

Na pewno jest to budujące. Pokazuje wiarygodność nas jako akcjonariuszy i zarządu wobec PZPN. Mnie tym bardziej to osobiście cieszy, bo dokumentuje zdolność organizacyjną klubu i ludzi w nim pracujących, że do procesu licencyjnego dobrze się przygotowali i należycie przez niego przeszli.

Niedługo będą wybory nowych władz PZPN. Czy potencjalni kandydaci na prezesa już zabiegają o względy Arki?

Ja tego nie czuję. Jestem dalej od tych spraw. To bardziej domena prezesa Wojciecha Pertkiewicza.

Arka Gdynia zdecydowała o przyszłości piłkarzy, którzy byli na wypożyczeniach Arka Gdynia zdecydowała o przyszłości piłkarzy, którzy byli na wypożyczeniach

Wojciech Cygan jednak był na ostatnim, domowym meczu Arki Gdynia?

Był też przed rokiem, ale i w tym sezonie bywał na naszym stadionie. Tym bardziej jak zaczął u nas pracować trener Szwarga, a wiadomo, że obaj panowie się dobrze znają i wspierają. Dlatego tej obecności nie łączyłbym z wyborami w PZPN.

Trener Szwarga i jego sztab będą w Arce na długie lata?

Bardzo bym chciał, żeby tak było. To by oznaczało, że wspólnie dobrze wykonujemy naszą pracę i idziemy dalej. Jestem pod dużym wrażeniem etosu pracy całego sztabu trenera Dawida Szwargi, ten sztab udowodnił też wiosną, że potrafi osiągać wyznaczone cele. Za mało o tym mówimy, ale nie ma przypadku ani w tym jak dobrze motorycznie wyglądaliśmy, ani w tym, że Damian Węglarz dał nam na wiosnę to coś ekstra, ani w tym, że z dużą przewagą zdobyliśmy awans pomimo tego, że zimą zostaliśmy pozbawieni napastnika, który jesienią dał nam 14 goli i wiele punktów. Nie wiem, czy Wisła Kraków bez Angela Rodado lub Polonia Warszawa bez Łukasza Zjawińskiego punktowałyby równie skutecznie jak z nimi.



Już w ostatnim sprawozdaniu rocznym podkreślaliście, że nakłady finansowe na pierwszą drużynę wzrosły. Teraz pod tym kątem musi być jeszcze drożej?

Na pewno. Część zawodników miała w kontraktach zapisane różne kwoty za grę na poziomie 1. Ligi i ekstraklasy, więc to się zmieni z automatu. Nie jest tajemnicą, że w ekstraklasie płaci się średnio więcej niż na jej zapleczu, chociaż ten sezon był taki, że niektórzy zawodnicy z innych klubów 1. Ligi niż Arka byli w stanie zarobić więcej niż w ekstraklasie, co bywa absurdem.

Naprawdę Arki Gdynia w ogóle nie interesują gotówkowe transfery?

Tak. Myślę, że musiałby to być bardzo duży wyjątek. Być może związany z potencjałem transferowym takiego zawodnika w przyszłości. Z założenia transferów gotówkowych nie chcemy robić. Piłkarze, których w tym sezonie pozyskaliśmy bezgotówkowo, pokazali, że można się wzmocnić, kontraktując zawodników z kartą na ręku. Absolutnie rozumiem i wspieram takie postanowienie prezesa Pertkiewicza. Jeśli mamy przed sobą budżet, w którym teraz mamy kosztów przewidzianych więcej niż zapewnionych wpływów, to właśnie tak chcemy wzmacniać kadrę. Zresztą podobnie robiła Jagiellonia kierowana przez duet Pertkiewicz - Łukasz Masłowski, co dało jej tytuł mistrza Polski.

Arka Gdynia na rynku transferowym. Veljko Nikitović: Mierzyć siły na zamiary Arka Gdynia na rynku transferowym. Veljko Nikitović: Mierzyć siły na zamiary

Patrząc w drugą stronę, czy w Arce Gdynia są piłkarze nie na sprzedaż?

Chyba nie ma takiego pojęcia jak "piłkarz nie na sprzedaż". Przekonaliśmy się o tym rok temu, kiedy nie chcieliśmy sprzedawać Olafa Kobackiego, ale w jakimś sensie uszanowaliśmy to, że dostał ofertę z ciekawego kierunku, za rozsądne pieniądze, choć na pewno nie super dla nas...

Czy w obecnej Arce nie brakuje jednak takich Kobackich, bo wiele podstawowych piłkarzy ze względu na wiek nie przedstawia dużego potencjału transferowego?

Nie możemy się odciąć tak od razu od historii, od tego, co odziedziczyłem, przejmując klub przed rokiem, ani od warunków, w jakich działaliśmy. Veljko Nikitović jest dyrektorem sportowym dopiero od 12 miesięcy, Dawid Szwarga - od pół roku, a prezes Pertkiewicz - od lutego. Jasne, że fajnie byłoby mieć jak najmłodszą kadrę z dużą jakością, która zarówno dostarcza wynik na boisku, jak i stwarza potencjał transferowy. Chciałbym, żeby kiedyś tak było. Pewnie trzeba będzie na to trochę poczekać. Teraz mamy jakiś zastany etap. Ściągamy zawodników takich, na jakich nas stać. Jeśli z kartą w ręku, to niekoniecznie ci z potencjałem transferowym są już obecnie w naszym zasięgu. Dlatego musimy wyważyć priorytety. Czy sięgnąć po zawodnika, którego za trzy lata sprzedamy, ale nie wiemy, czy już w tym sezonie nam pomoże, czy jednak postawić na tych, którzy teraz dostarczą nam jakość na boiskach ekstraklasy.



Piłkarzy z potencjałem transferowym można także wychować samemu. Czy po przyznaniu Arce terenów przez miasto coś dzieje się dalej w sprawie budowy boisk na potrzeby akademii?

Jeszcze nie. Do fety, która z okazji awansu odbyła się w Gdyni, byliśmy zaangażowani w sprawy bieżące związane z pierwszą drużyną. Teraz zaczynamy powoli o tym rozmawiać. Na poziomie zarządu zapewne wyznaczymy osobę dedykowaną do tego projektu. Jest w tej chwili otwarty jeden program na budowę boisk, ale nie jest jeszcze jasne, czy możemy z tego programu dostać pieniądze. Jest szansa, że do końca lipca otworzy się drugi. Na to wszystko trzeba nałożyć nasze możliwości finansowe. To w jakim stopniu uda nam się zrównoważyć budżet drużyny ekstraklasowej, zdeterminuje, czy i w jakim stopniu będzie nas stać na inwestycje. Jako akcjonariusze jesteśmy gotowi do kolejnego dokapitalizowania klubu.

Marcin Gruchała (z lewej) z jednym z mniejszościowym akcjonariuszy - Mariuszem Delgasem.
Czy istnieje możliwość poszerzenia akcjonariatu, czy po prostu obecni akcjonariusze, jak będzie taka potrzeba, jeszcze głębiej będą musieli sięgnąć do kieszeni?

Dopuszczam poszerzenie akcjonariatu. Z różnymi osobami jesteśmy w rozmowach. To nie chodzi o mnie. Ja nie mam ambicji, żeby być jedyną, główną twarzą Arki. Dzisiaj wiem, że tak w jakimś sensie jest. Natomiast, jeżeli przyjdzie mi kiedyś podzielić klubem bardziej, czy to z jednym, konkretnym inwestorem, czy większą rzeszą mniejszych akcjonariuszy, to chętnie będę witam na pokładzie kolejnych ludzi, którzy będą chcieli Arkę budować. Jednak kluczem są jasne zasady dowodzenia i odpowiedzialności, aby to się nie rozmyło.

Arka Gdynia na tym polu mocno straciła. Skaza na wizerunku klubu w sezonie sukcesów Arka Gdynia na tym polu mocno straciła. Skaza na wizerunku klubu w sezonie sukcesów

Postrzeganie klubu determinuje przede wszystkim wynik sportowy, od tego w dużej mierze zależy, czy jest dobrze postrzegany czy źle, ale Arka Gdynia za pana kadencji to nie tylko sport. Angażowanie się w rozmaite inicjatywy społeczne ma na celu przyciągnięcie na trybuny innych osób niż tylko typowi kibice - czy to szersze spojrzenie, a wręcz misja?

Na pewno jest to misja. Klub piłkarski to w Polsce nie jest biznes dla właściciela, w który się wchodzi, aby wypracować zysk i wypłacić dywidendę. Jasne, że każdy chciałby, aby jego klub stawał się większy, aby budował wartość, z którą kiedyś coś można zrobić bądź nie. Natomiast nie jest to przedsięwzięcie, które buduje gotówkę. Robi się to po coś innego. Oczywiście ten element sportowy, czy kibicowski jest najważniejszy, ale społeczne oddziaływanie również ma znaczenie, nakręca, aby udzielać się również na innych polach. Patrząc na to, jak wyglądały dwa ostatnie mecze domowe, widać, że ten drzemiący w Arce potencjał gdyńsko-kaszubski jest przeogromny, widać jak ludzie tego potrzebują. Chyba jesteśmy takim narodem, który bardziej celebruje martyrologie, jakieś trudne rocznice, czy powstania, a mniej świętuje z flagą i fajerwerkami. Dlatego jak jest okazja, aby bardziej zaznaczyć wspólnotę i zrobić coś wokół meczu, to trzeba to robić. Wyszło to fantastycznie.



Jedną z ostatnich inicjatyw jest Stowarzyszenie Socios Arka Gdynia. Jakie plany są związane z tym przedsięwzięciem, jakie mają być relacje z klubem?

To pytanie bardziej do tych, co to stowarzyszenie tworzyli, chociaż i ja członkiem Socios jestem. Nie ma tutaj apetytu, aby Socios aktywnie uczestniczyło w finansowaniu bieżących potrzeb klubu. Raczej widzimy różnego rodzaju akcje. Nawet zaangażowanie Socios w budowanie frekwencji, pomoc w przywiezieniu dzieci i młodzieży z regionu, aktywizacja ludzi do tego, aby pozyskać na to środki, to już jest przeogromne działanie. Wypełnienie stadionu, najlepiej poprzez sprzedane a nie rozdane bilety, to jest bardzo duża siła. Dodatkowo Socios jako grupa, która reprezentuje kibiców, choćby przy organizacji fety, była partnerem do rozmowy, jak ta impreza ma wyglądać.

W przyszłości Socios może znaleźć się w akcjonariacie klubu?

Nie jest to temat zamknięty. Jeżeli byłby potencjał w rzeszy kibiców, którzy mogliby regularnie zasilać budżet klubu, to zdecydowanie tak. Natomiast nie wiem, czy jest taki potencjał. Pierwszym elementem będzie sprzedaż karnetów na ekstraklasę. Chciałbym zobaczyć, że stałe abonamenty powodują wyprzedanie połowy stadionu. To by oznaczało, że faktycznie są ludzie, którzy są gotowi wziąć współodpowiedzialność finansową za klub. Jeśli chodzi o sprzedaż biletów i karnetów, to liczę na więcej niż to, co było do tej pory.

Arka Gdynia określiła cele transferowe. 6-7 nowych piłkarzy i ktoś ekstra na koniec Arka Gdynia określiła cele transferowe. 6-7 nowych piłkarzy i ktoś ekstra na koniec

Na koniec zapytam: czy Arka dla Marcina Gruchały to jest autorski projekt, czy ma pan wzór, do którego pan zmierza i próbuje zaadaptować go na grunt gdyński?

Ani jedno, ani drugie. Ja generalnie, prowadząc swoje biznesy, nigdy nie miałem takiego wzoru, do którego zmierzałem. Nie miałem też wymyślonego przez siebie, autorskiego projektu, który wyznaczał jakiś cel. Raczej na bieżąco, bardzo dynamicznie reagowałem na to, co się dzieje, starając się po prostu w danym momencie działać jak najlepiej. Oczywiście czasami oznaczało to zapożyczenie know-how od partnerów z zagranicy, ale tak naprawdę jest to materia, która lepi się w codziennym zarządzaniu i kontaktach z ludźmi, którzy do nas dołączają.



  • Lubię to Lubię to 4
  • Super Super 2
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow 1
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr 2
  • Wszystkie 9

  • Lubię to Lubię to 14
  • Super Super 50
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 14
  • Wow Wow 4
  • Przykro mi Przykro mi 22
  • Wrr Wrr 111
  • Wszystkie 216

Kluby sportowe

Tabela

Piłka nożna - PKO BP Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Lech Poznań 32 15 11 6 57:42 56
2 Górnik Zabrze 30 14 7 9 43:34 49
3 Raków Częstochowa 31 14 7 10 45:37 49
4 GKS Katowice 31 14 5 12 48:42 47
5 Jagiellonia Białystok 30 12 10 8 48:37 46
6 Zagłębie Lubin 31 12 9 10 43:36 45
7 Wisła Płock 31 12 9 10 32:31 45
8 Radomiak Radom 31 11 10 10 49:44 43
9 Pogoń Szczecin 31 12 5 14 43:45 41
10 Piast Gliwice 31 11 7 13 40:41 40
11 Legia Warszawa 31 9 13 9 35:36 40
12 Korona Kielce 32 10 9 13 38:39 39
13 Cracovia 31 9 12 10 35:38 39
14 Motor Lublin 31 9 12 10 39:46 39
15 Lechia Gdańsk 31 12 7 12 58:57 38
16 Widzew Łódź 31 10 6 15 36:38 36
17 Arka Gdynia 31 9 8 14 32:55 35
18 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 31 7 7 17 37:60 28
Lechia Gdańsk została ukarana przez Komisję Odwoławczą ds. Licencji Klubowych PZPN odjęciem pięciu punktów za naruszenie kryterium F.03 oraz F.04 Podręcznika Licencyjnego.
Każda drużyna zagra z każdym mecz i rewanż. Mistrz i wicemistrz Polski zakwalifikują się do eliminacji Ligi Mistrzów, a 3. i 4. drużyna do eliminacji Ligi Konferencji. Dodatkowo zdobywca Pucharu Polski zagra w eliminacjach Ligi Europy. Trzy najsłabsze drużyny zostaną zdegradowane.

Wyniki 32 kolejki

  • Lech Poznań - ARKA GDYNIA 1:1 (0:0)
  • Widzew Łódź - LECHIA GDAŃSK (9 maja, 14:45)
  • Raków Częstochowa - Korona Kielce 2:0 (0:0)
  • Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin (9 maja, 17:30)
  • Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin (9 maja, 20:15)
  • Piast Gliwice - GKS Katowice (10 maja, 12:15)
  • Wisła Płock - Motor Lublin (10 maja, 14:45)
  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Legia Warszawa (10 maja, 17:30)
  • Cracovia - Radomiak Radom (11 maja, 19:00)
  • Mecze zaległe z 30. kolejki, 13 maja
  • ARKA - Górnik (godz. 18)
  • Raków - Jagiellonia (godz. 20:30)

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (41)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższy mecz Arki

Górnik Zabrze
Gdynia, Olimpijska 5/9
HIT
46% ARKA Gdynia
16% REMIS
38% Górnik Zabrze

Najlepiej oceniani

Najlepiej typujący wyniki Arki

Imię i nazwisko Typ. Pkt. Skuteczność
1 Łukasz Lewicki 33 70 66.7%
2 Zdzisław Werner 32 66 65.6%
3 Adam Markuszewski 33 64 60.6%
4 Baltyk Gdynia 33 64 60.6%
5 Marta B 33 64 60.6%

Tabela

Piłka nożna - PKO BP Ekstraklasa
Drużyny M Z R P Bramki Pkt.
1 Lech Poznań 32 15 11 6 57:42 56
2 Górnik Zabrze 30 14 7 9 43:34 49
3 Raków Częstochowa 31 14 7 10 45:37 49
4 GKS Katowice 31 14 5 12 48:42 47
5 Jagiellonia Białystok 30 12 10 8 48:37 46
6 Zagłębie Lubin 31 12 9 10 43:36 45
7 Wisła Płock 31 12 9 10 32:31 45
8 Radomiak Radom 31 11 10 10 49:44 43
9 Pogoń Szczecin 31 12 5 14 43:45 41
10 Piast Gliwice 31 11 7 13 40:41 40
11 Legia Warszawa 31 9 13 9 35:36 40
12 Korona Kielce 32 10 9 13 38:39 39
13 Cracovia 31 9 12 10 35:38 39
14 Motor Lublin 31 9 12 10 39:46 39
15 Lechia Gdańsk 31 12 7 12 58:57 38
16 Widzew Łódź 31 10 6 15 36:38 36
17 Arka Gdynia 31 9 8 14 32:55 35
18 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 31 7 7 17 37:60 28
Lechia Gdańsk została ukarana przez Komisję Odwoławczą ds. Licencji Klubowych PZPN odjęciem pięciu punktów za naruszenie kryterium F.03 oraz F.04 Podręcznika Licencyjnego.
Każda drużyna zagra z każdym mecz i rewanż. Mistrz i wicemistrz Polski zakwalifikują się do eliminacji Ligi Mistrzów, a 3. i 4. drużyna do eliminacji Ligi Konferencji. Dodatkowo zdobywca Pucharu Polski zagra w eliminacjach Ligi Europy. Trzy najsłabsze drużyny zostaną zdegradowane.

Wyniki 32 kolejki

  • Lech Poznań - ARKA GDYNIA 1:1 (0:0)
  • Widzew Łódź - LECHIA GDAŃSK (9 maja, 14:45)
  • Raków Częstochowa - Korona Kielce 2:0 (0:0)
  • Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin (9 maja, 17:30)
  • Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin (9 maja, 20:15)
  • Piast Gliwice - GKS Katowice (10 maja, 12:15)
  • Wisła Płock - Motor Lublin (10 maja, 14:45)
  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Legia Warszawa (10 maja, 17:30)
  • Cracovia - Radomiak Radom (11 maja, 19:00)
  • Mecze zaległe z 30. kolejki, 13 maja
  • ARKA - Górnik (godz. 18)
  • Raków - Jagiellonia (godz. 20:30)

Ostatnie wyniki Arki

8 maja 2026, godz. 20:30
HIT
78% Lech Poznań
9% REMIS
13% ARKA Gdynia
27 kwietnia 2026, godz. 19:00
52% Piast Gliwice
15% REMIS
33% ARKA Gdynia

Relacje LIVE

Najczęściej czytane