- 1 Arka otrzymała więcej pieniędzy od miasta (38 opinii)
- 2 Kibice Lechii walczą z systemem i zakazami (42 opinie)
- 3 Co skoczek z Japonii robił w Gdańsku? (18 opinii)
- 4 57 lat w niższych ligach, to go uratowało (19 opinii)
- 5 Arka przeciw zarabiającym 10-15 razy więcej (40 opinii)
- 6 Lechia przymierza się do letnich transferów (41 opinii)
Bramkarz Arki Gdynia pójdzie w ogień. Damian Węglarz: Takie mecze musimy dowozić
Arka Gdynia
- Moje odczucie jest takie, jakbym mecz przegrał, a nie zremisował. Nie ukrywajmy, że nie jesteśmy niewiadomo jakimi piłkarzami, czy drużyną. Trzeba do tego wszystkiego się dostosowywać i grać z głową. Liczę, że z dwóch najbliższych meczów wyjazdowych przywieziemy 6 punktów, a potem i w meczu domowym dołożymy komplet punktów. Ja za każdego chłopaka z drużyny pójdę w ogień. Jestem zdecydowany, aby nie podejmować innych tematów, jeżeli takie by się pojawiały, bo chciałbym zostać w Arce Gdynia - zapewnił Damian Węglarz po starciu z Wisłą Kraków 2:2. Bramkarz w wieku 29 lat chce wrócić do ekstraklasy, w której rozegrał już 37 meczów, a w sezonie 2019/2020 w tej klasie rozgrywkowej był numerem jeden w Jagiellonii Białystok, obecnym mistrzu Polski.
Jacek Główczyńskie: Jakie to uczucie, gdy w 95. minucie traci się bramkę i zwycięstwo?
Damian Węglarz: Moje odczucie jest takie jakbym mecz przegrał, a nie zremisował. Wiadomo, że nigdy z boiska nie mam tak, że już się witam z gąską i się cieszę, że wygrywamy i jest końcówka meczu. W tej końcówce niejedno może się zdarzyć. W meczu z Wisłą pech był taki, że straciliśmy bramkę i to nie w kuriozalny sposób, ale po bardzo ładnym strzale zawodnika gości. Ciężko coś mądrego powiedzieć po takim meczu, bo wiadomo, że dla kibiców było to prestiżowe spotkanie. Staraliśmy się dać z siebie wszystko. Wiadomo, że jeszcze lepiej możemy grać w piłkę, ale też nie ma co ukrywać, że dostosowujemy się do warunków, jakie są, na przykład, w jakim stanie jest boisko. Też nie jest sztuką grać pięknie od bramki, a rywal mieć będzie z tego sytuacje. Trzeba to robić wszystko z głową.
Arka Gdynia co mecz strzela więcej goli. Czy ofensywa jest coraz lepsza?
Wiem, że może na tym etapie rozgrywek jest to mniej ważne, ale jak pan wspomniał o prestiżu, to chyba nawet, jeśli tylko na trzy dni, do meczu Termaliki, to chyba fajnie byłoby być też liderem Betclic 1. Ligi, a dwóch minut zabrakło i do tego celu?
Jasne. Wiadomo, że każdy sprawdza tabelę mniej lub bardziej, ale najważniejsze jest to, co my będziemy prezentować na boisku, jak my będziemy funkcjonować. W meczu z Wisłą były momenty dobre i słabsze. Myślę, że duży materiał do analizy dla nas. Myślę, że jakoś mądrzej też wyciągniemy, co w tej końcówce robić lepiej, gdzie zachować zimną krew, bo na pewno tego zabrakło. Też trzeba docenić to, że graliśmy z dobrym przeciwnikiem, który piłkarsko to pokazał i w poprzednim meczu. Ma dużo jakości, ale jeżeli my chcemy grać o wyższe cele to i takie mecze musimy dowozić, choćbyśmy musieli grać dodatkowe minuty i powybijać wszystkie piłki poza stadion. Nie mamy prawa stracić bramki wyrównującej w takich okolicznościach.
Druga pańska, dłuższa seria bez straty gola w Arce Gdynia również dobiegła końca. Czy to dodatkowy ból wewnętrzny?
Wiadomo, że cieszę się, gdy zagram na zero z tyłu. Czy mam więcej, czy mniej roboty to już kwestia tego, jak my jako zespół funkcjonujemy i na ile pozwolimy przeciwnikowi. Na pewno cieszę się z tych czystych kont, ale dla mnie najważniejsze są trzy punkty w każdym meczu. To zawsze będę stawiał jako priorytet. Oczywiście nie powiem, że wolałbym wygrywać 4:3 po widowiskowej grze, bo zawsze trzy stracone bramki to uderza lekko w linię defensywną i bramkarza. Chciałbym grać jak najwięcej bez straty bramki, ale z Wisłą, jeżeli wygralibyśmy 2:1, też bym bardzo się cieszył, mimo straconej bramki.
Damian Węglarz w Arce Gdynia - serie bez straty gola
- 495 minut - 30.08.2024 - 20.10.2024
- 326 minut - 2.12.2024 - 28.02.2025
Czy nie było czasem tak, że los popychał Arkę do zwycięstwa, dając gole po rzutach rożnych, ale to wy igraliście z tym losem pozwalając Wiśle na stworzenie aż tylu sytuacji podbramkowych?
Zgadzam się, że gdzieś z tych sytuacji czasami trzeba się wybronić. Blokują zawodnicy, ofiarnie, idziemy wślizgami i takie mecze też trzeba po prostu dowieźć. Nie jest to żadną ujmą, że musieliśmy się mocniej bronić. Rywal ma też trochę jakości. Nie ukrywajmy, że nie jesteśmy nie wiadomo jakimi piłkarzami, czy drużyną. OK, chcemy dominować, narzucać swój styl gry i dostosowywać się do tego, jaki mamy potencjał, jak chcemy grać. Jednak z drugiej strony jest przeciwnik, a także określone warunki boiskowe. Ja sam też wiem, że mogę dać więcej chłopakom jakości w rozegraniu, ale jeżeli gramy, jak teraz, na mega grząskim boisku to miałem problem, aby wybrać dobrą kępkę trawy, aby dobrze kopnąć długą piłkę. Trzeba do tego wszystkiego się dostosowywać i grać z głową. Liczę, że z dwóch najbliższych meczów wyjazdowych przywieziemy 6 punktów, a potem i w meczu domowym dołożymy komplet punktów.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
W meczu z Wisłą grały nie tylko umiejętności piłkarskie, ale również emocje i nerwy. Dlaczego i pan dostał żółtą kartkę?
Z mojej perspektywy zawodników już szedł praktycznie na "dzika". Wiadomo, że takimi sytuacjami może zrobić krzywdę. Dlatego zainterweniowałem, bo widziałem z bramki, że "wjechał" w Tornike Gaprindaszwiliego dość mocno. Nie lubię czegoś takiego, jak ktoś zrobi faul i jeszcze udaje niewiniątko, czy jest zdziwiony, że jakąś kartkę dostaje. Tak że pod wpływem impulsu zareagowałem, ale ja za każdego chłopaka z drużyny pójdę w ogień. Sędzia zdecydował, że za to, że wybiegłem z pola bramkowego i być może chciał pokazać swoją wyższość. Później tylko na jakichś groźbach się skończyło, że zaraz druga żółta kartka będzie za opóźnianie gry. Też musimy się do tego dostosować.
Arka Gdynia - Wisła Kraków 2:2. Przeczytaj relację, zobacz zdjęcia i video oraz wystaw oceny piłkarzom i trenerowi
Czy z boiska czuliście, że sędzia zaczyna tracić kontrolę nad tym, co dzieje się na boisku?
Było widać, że każda "stykówka" jest gwizdana i to mocniej przeciwko nam. To moje, subiektywne zdanie. Czasami po tych faulach można by dać grać. Gdy oba zespoły są agresywne, ale też chcą grać w piłkę, to można na coś więcej pozwolić. Ja zresztą jestem ostatnim, aby za niepowodzenie zwalać winę na sędziego. Wiadomo, że to też są ludzie i czasami mają problem, aby zapanować nad tym wszystkim.
Zawodnik
Damian Węglarz
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu
Wskoczył pan do bramki w trakcie rundy jesiennej i zagrał na tyle dobrze, że Paweł Lenarcik zimą musiał się pakować. Jak to z pańskiej perspektywy wygląda?
Na pewno jak przyszedłem do Arki, to potrzebowałem trochę czasu, żeby się wdrożyć w ten styl rozgrywania drużyny do tyłu. Przychodziłem z innej drużyny, gdzie to było uproszczone i innych też miałem wykonawców. Mi ten czas, gdy nie zaczynałem w "11", sprzyjał. Jedną przychodziłem z jednym celem i misją w głowie - chcę pomóc drużynie i jak wskoczę do bramki, to chcę dawać jej jakość. Cieszę się, że bronię, a czy prezentuję się dobrze, czy nie, każdy może sam ocenić. Ja nawet z meczu, które kończę z zerem z tyłu, staram się wyciągać wnioski, coś ulepszać w swojej grze. Na pewno nie patrzę pod tym kątem, że przyszedłem i ktoś musiał odejść z klubu. To są decyzje niezależne ode mnie. Ja się skupiam na swojej pracy. Czy był Paweł, czy przyszedł Jędrzej Grobelny, tak samo pracuję. Skupiam się na tym, żeby dać jak najwięcej. Zobaczymy, co będzie dalej. Klub ma opcję, żeby kontrakt przedłużyć. Ja jestem zadowolony z tego, jak klub funkcjonuje, jak się tutaj odnalazłem, jak wygląda szatnia, ta cała otoczka kibicowska. Moja rodzina jest szczęśliwa. Dlatego ja jestem zdecydowany, aby nie podejmować innych tematów, jeżeli takie by się pojawiały, bo chciałbym zostać w Arce.
Miał pan sygnał, że Arka zamierza skorzystać z opcji i przedłużyć pański kontrakt?
Nie. Nikt ze mną nie rozmawiał personalnie. Klub do jakiegoś dnia musi się określić. Zobaczymy, czy kontrakt będzie przedłużony automatycznie o rok, czy będziemy rozmawiać o jakimś dłuższym. To nie do mnie to pytanie. Deklaruję, że jestem zdecydowany, że chciałbym tutaj zostać. A ostateczna decyzja jest po stronie klubu, sztabu.
Sprawdź, jakie decyzje zostały podjęte odnośnie innych piłkarzy, których kontrakty są ważne do 30 czerwca 2025 roku
-
Arka Gdynia podjęła decyzję kontraktową. Michał Marcjanik zmierzy się z rekordem
-
Arka Gdynia zdecydowała o przyszłości dwóch piłkarzy. Będą nowe kontrakty?
Pamiętam, jak wchodził pan do bramki Jagiellonii Białystok, jak w sezonie 2019/2020 był pan pierwszym bramkarzem obecnego mistrza Polski, a potem musiał pan odbudowywać się w 1. Lidze. Dlaczego tak się to potoczyło, a nie jak w przypadku niemal pańskiego rówieśnika Bartłomiej Drągowski, który z Podlasia trafił do włoskiej Serie A?
Na pewno musiałem poradzić sobie z wielkimi oczekiwaniami i sobie z nimi nie poradziłem. Stało się tak z różnych względów. Nigdy nie miałem tak, że bałem się, iż wychodząc na boisko popełnię błąd. Wiem, że jako ambitny zawodnik zawsze za bardzo chciałem, a to odwracało się przeciwko mnie. Były trudne warunki, czasami trzeba po prostu odbić piłkę, a ja chciałem pokazać, że nie, ja tę piłkę złapię. Z tego brały się błędy, niepewność, a w mediach każdy może napisać wszystko i może przykleić się "łatka", jakaś opinia o kimś. Z tym się musiałem później zmierzyć. Dlatego zdecydowałem, że chcę grać ligę niżej, aby się odbudować. Cieszę, że sam sobie udowodniłem, bo nikomu innemu nie musiałem, że ta praca mentalna daje efekt. Jakiś czas temu zacząłem pracować z psychologiem i uważam, że to też mi mocno pomogło. Na takiej newralgicznej pozycji, jak bramkarza, gdy jest dużo bodźców i zadań, to ważne, aby głowa była spokojna i przekonana o własnej wartości. Myślę, że do niedawna był to temat tabu, nie każdy chciał się przyznać. Ja jak rozmawiam z młodymi chłopakami, to zawsze rekomenduję, że psycholog może nakreślić odpowiednią ścieżkę, wskazać jak patrzyć na siebie, zmienić wartości tak, że nawet jak nie grasz w danej chwili, to ten czas wykorzystasz pożytecznie i będzie gotowy jak szansę dostaniesz. I tak ja do tego podchodzę. Każdego dnia staram się wycisnąć maksa, czy to z treningu, czy pod względem rozwojowym poza klubem, żeby kładąc się spać, z zadowoleniem powiedzieć - OK, dzisiaj zrobiłem dobrą robotę. Następnego dnia będą ją powtarzał, aby rozwijać się zarówno jako sportowiec i jako człowiek.
Czyli rozumiem, że zarówno pod względem piłkarskim jak i mentalnym czuje się pan gotowy, wrócić do ekstraklasy i dokładać kolejne mecze do tych 35 z Jagiellonii Białystok i 2 z Wisły Płock, które dotychczas pan zaliczył w piłkarskiej elicie?
Tak, jak najbardziej. Przyszedłem tutaj z jednym celem. Chcę, aby zespół awansował do ekstraklasy, bo wiem, że ja sobie na tym szczeblu poradzę. Czuję się na to gotowy. Musiałem się też zmienić pod względem podejścia, nastawienia przychodząc do Arki. W Chrobry Głogów miałem multum sytuacji do bronienia. Wówczas łatwiej pozostać "pod prądem". Tutaj zdarzało się, że czasami była jedna sytuacja i trzeba było ją wybronić. Wiem też, że oczekiwania i klubu wobec nas zawodników, i kibiców są duże. Ja jestem na to gotowy i wiem, że dzięki temu też się rozwijam. Każdy może powiedzieć, czy wyglądam dobrze, czy słabo, ale u mnie jedno się nie zmieni. Dalej będę patrzył do przodu, aby się rozwijać i pomagać zespołowi.
Typuj wynik meczu
Jak typowano
| 24% | 56 typowań | Ruch Chorzów | |
| 36% | 81 typowań | REMIS | |
| 40% | 92 typowania | ARKA Gdynia |
Tabela po 22 kolejkach
| Drużyny | M | Z | R | P | Bilans | Pkt. | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Bruk-Bet Termalica Nieciecza | 22 | 14 | 6 | 2 | 47:20 | 48 |
| 2 | Arka Gdynia | 22 | 13 | 6 | 3 | 44:17 | 45 |
| 3 | Miedź Legnica | 22 | 12 | 6 | 4 | 43:24 | 42 |
| 4 | Wisła Płock | 22 | 11 | 7 | 4 | 38:28 | 40 |
| 5 | Ruch Chorzów | 22 | 10 | 6 | 6 | 35:28 | 36 |
| 6 | Polonia Warszawa | 22 | 10 | 4 | 8 | 26:24 | 34 |
| 7 | Wisła Kraków | 22 | 9 | 7 | 6 | 40:22 | 34 |
| 8 | Górnik Łęczna | 22 | 8 | 9 | 5 | 35:29 | 33 |
| 9 | Stal Rzeszów | 22 | 9 | 6 | 7 | 36:30 | 33 |
| 10 | Znicz Pruszków | 22 | 8 | 7 | 7 | 30:29 | 31 |
| 11 | GKS Tychy | 22 | 6 | 11 | 5 | 28:24 | 29 |
| 12 | ŁKS Łódź | 22 | 7 | 7 | 8 | 29:24 | 28 |
| 13 | Chrobry Głogów | 22 | 5 | 5 | 12 | 20:40 | 20 |
| 14 | Warta Poznań | 22 | 5 | 5 | 12 | 15:35 | 20 |
| 15 | Kotwica Kołobrzeg | 22 | 4 | 7 | 11 | 16:35 | 19 |
| 16 | Odra Opole | 22 | 4 | 7 | 11 | 19:47 | 19 |
| 17 | Stal Stalowa Wola | 22 | 2 | 7 | 13 | 15:40 | 13 |
| 18 | Pogoń Siedlce | 22 | 2 | 5 | 15 | 20:40 | 11 |
W trakcie sezonu przy równej liczbie punktów dwóch lub większej liczby drużyny decyduje bilans bramkowy, a dopiero, gdy drużyny rozegrały wszystkie bezpośrednie mecze, to pod uwagę bierze się w pierwszej kolejności bezpośrednie wyniki.
Wyniki 22 kolejki
- ARKA GDYNIA - Wisła Kraków 2:2 (1:1)
- Pogoń Siedlce - Wisła Płock 1:3 (0:1)
- Warta Poznań - Stal Rzeszów 0:1 (0:1)
- Odra Opole - GKS Tychy 1:5 (1:3)
- Górnik Łęczna - Znicz Pruszków 1:2 (1:0)
- Chrobry Głogów - Stal Stalowa Wola 2:0 (0:0)
- Miedź Legnica - Polonia Warszawa 2:3 (1:0)
- Kotwica Kołobrzeg - ŁKS Łódź 0:0
- Ruch Chorzów - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:2 (1:1)
Wywiady
Kluby sportowe
Opinie wybrane
-
2025-03-04 00:19
(1)
Uwazam,ze jedna i druga bramka byly do obrony .Przyspal p.Weglarz ,jak zreszta wszyscy a juz ten cyrk ,gdzie trzech arkowcow chcialo wybic pilke a skonczylo sie piekna asysta przy golu ,to kuriozum. Przy pierwszej tez przy dobrej ,nie spoznionej reakcji nie powinno byc. Nie zmienia to faktu ,ze Wisle te bramki sie nalezaly.
- 11 0
-
2025-03-05 11:17
Niech se idzie w cug i strzela do własnej bramki!!!
Mzks!
- 0 0
-
2025-03-04 08:22
A co będzie jak trzeba będzie własny język łyknąć?
Dopiero co odszedł z Arki taki jeden co to nie chciał podejmować innych tematów, jeżeli by się takie pojawiły i co to w ogień... Chciał zostać na dłużej aż do awansu z drużyną do ekstraklasy i może rozegrania z nią sezonu w ekstraklasie. Jakoś mu na razie słabo idzie. No może po za tym, że się kasa zgadza. Mało minut łapie, jak na razie żadnych
Dopiero co odszedł z Arki taki jeden co to nie chciał podejmować innych tematów, jeżeli by się takie pojawiły i co to w ogień... Chciał zostać na dłużej aż do awansu z drużyną do ekstraklasy i może rozegrania z nią sezonu w ekstraklasie. Jakoś mu na razie słabo idzie. No może po za tym, że się kasa zgadza. Mało minut łapie, jak na razie żadnych sukcesów. Zarzekała się żaba błota. Czy was uczą takich tekstów na pamięć? Później tylko jakiś niesmak zostaje.
A co do wydarzeń boiskowych, można było w obu przypadkach dać z siebie trochę więcej, no chyba, że było to deklarowane 100 procent.- 10 1
-
2025-03-03 19:07
Głebszy problem... (1)
Panie Węglarz,ta druzyna od bardzo długiego czasu ma problemy z traconymi golami po 90-tej minucie,ogólnie rzecz biorąc w koncówkach.
Z kolei nie pamiętam juz kiedy Arka rozstrzygnęła mecz w 90-tej minucie,musiało to byc bardzo dawno temu.
To wskazuje ,że albo jest coś z głową,albo po prostu przygotowanie fizyczne jest złe....- 16 3
-
2025-03-04 08:39
Gra obronną z Wisłą wyglądała fatalni.
Patrząc na to z trybuny za bramką pierwsza rzecz która rzucała się w oczy to nadmiar piłkarzy Arki w polu karnym.
Niejednokrotnie zdarzało się że Arka zamknięta była w polu karnym w 8-9 osób, i jeszcze samo to może się zdarzyć, ale najgorsze było to że piłkarze miotali się z lewej na prawą stronę kupą bez ładu, planu, pomysłu. Jak by imPatrząc na to z trybuny za bramką pierwsza rzecz która rzucała się w oczy to nadmiar piłkarzy Arki w polu karnym.
Niejednokrotnie zdarzało się że Arka zamknięta była w polu karnym w 8-9 osób, i jeszcze samo to może się zdarzyć, ale najgorsze było to że piłkarze miotali się z lewej na prawą stronę kupą bez ładu, planu, pomysłu. Jak by im trener nie powiedział jak gramy, jakby nie wiedzieli kto za co odpowiada. Bo mimo przewagi liczebnej Arki pod własną bramką, Wisła łatwo dochodziła do pozycji i tylko szczęście było że nie trafiali bo mogłoby skończyć się pogromem zamiast remisu.
To jest zdecydowanie do zmiany bo w grze obronnej piłkarzy nie musi być 9 i nie muszą biegać kupą z lewej na prawą stronę jak na podwórku tylko każdy powinien wiedzieć za co odpowiada i ci ma w swoim rejonie odpowiedzialność robić a tego w meczu z Wisłą zupełnie nie było.
To bardzo poważny błąd ale trenera bo piłkarze robili co mogli.- 1 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
