- 1 Kiedy derby Arka - Lechia w 1. Lidze? (58 opinii)
- 2 Stoczniowiec awansował do 4. ligi (7 opinii)
- 3 Ogniwo zagra o złoto. Niezwykły powrót (8 opinii)
- 4 Buldogi powalczą o medal (4 opinie)
- 5 Lechia czy transfer? Co zdecydował Bobcek? (51 opinii)
- 6 Piłkarze ręczni wiele lat pracowali na medal (13 opinii)
Czeski desant w Stoczniowcu
5 września 2001 (artykuł sprzed 24 lat)
W nowym sezonie hokejowym - inauguracja w niedzielę - kluby mogą zatrudniać po czterech obcokrajowców (o jednego mniej niż w poprzedniej edycji), przy czym zagraniczny bramkarz wciąż jest liczony podwójnie.
Zaciąg Stoczniowca utrzymał tendencję południową. Do Wiktora Szaritona, który jako jedyny z czwórki "stranieri" pozostał w "Olivii", dołączył tercet Czechów - znany i ceniony w Polsce defensor, Martin Precek z Krynicy (spędził tam aż 4 sezony) oraz zupełnie anonimowi napastnicy, Zdenek Jurasek i Lubor Dibelka. Pora więc przedstawić tę dwójkę.
I 26-letniego Zdenka, i młodszego o 8 lat Dibelkę gdańscy działacze skaptowali podczas tzw. campu, zorganizowanego w czerwcu pod Brnem, w miejscowości Rosica. Przybyło tam około 80 hokeistów, przyszli stoczniowcy - chociażby z racji wieku - trenowali i grali w innych grupach. Do tej pory nie znali się i decyzję o związaniu się z naszym klubem podjęli niezależnie.
- Właśnie skończył mi się kontrakt z HK 36 Skalica - opowiada Jurasek. - To szósty klub słowackiej ekstraligi w poprzednim sezonie. Grałem tam od piętnastego roku życia i był już najwyższy czas, aby zmienić otoczenie. Oferta Stoczniowca była jedyną, jaką otrzymałem. W Czechach albo Słowacji zmienić klub na zagraniczny jest najłatwiej, bo nic nikogo to nie kosztuje. Transfer wewnątrzkrajowy to już kłopot. Ile kosztowałbym? Załóżmy średnią w sumie pół miliona koron, ale mogłoby to być mniej (obie korony, słowacka i czeska kosztują od 10 do 12 groszy - przyp.red.).
Ze słów Zdenka wynika, że nie był tam pierwszym snajperem. W około 40 występach ligowych strzelił 8 goli. Ciekawy jest fakt, że tak długo grał w Słowacji, a przeprowadził się do Skalicy dopiero w ubiegłym roku. Otóż rodzinna miejscowość Zdenka, Uhersky Ostroh, choć za granicą, leży zaledwie 20 km od Skalicy. Tam też uczył się podstaw hokeja, a szlifował talent w szkole sportowej w Uherske Hradiste. Żona Juraszka gościła w Gdańsku, lecz tylko przez tydzień. - Irena ma dobrą pracę. Nie mogła z niej zrezygnować, bo kto może wiedzieć, jak mi się tutaj powiedzie.
Juraszek doskonale wie, że wszyscy oczekują od niego skuteczności na poziomie Romana Skutchana, który ponoć zakotwiczył w Havirzovie, klubie czeskiej ekstraligi. Przyznał też, że nie zna żadnego z rodaków, którzy grali bądź grają nad Wisłą. Zatem to faktycznie absolutny nowicjusz w naszym kraju.
Nie inaczej młodziutki Dibelka, rzec można jeszcze żółtodziób w gronie seniorów. Kto wie, czy to nie najmłodszy obcokrajowiec w historii PLH. Dla przykładu, każdy z piątki Czechów, którzy ostatnio poprowadzili Polonię Bytom do półfinału MP, miał na karku trzydziestkę. Lubor Pochodzi z Brna, wychował się w klubie Kometa. Następnie terminował w drużynie juniorów markowego klubu, jakim niewątpliwie jest Trzinec. Stamtąd trafił na pół roku do Ytong Brno (I liga), w którym debiutował w dorosłym hokeju. W lutym skończy 19 lat i jest zdecydowanie najmłodszy w liczącej 27 zawodników kadrze. Może grać w lidze juniorów!
- Propozycja z Gdańska bardzo mnie uradowała, aczkolwiek przez kilka dni rozważaliśmy z moim agentem, co wybrać - Polskę czy wyjazd za Ocean, do klubu z Ontario. Podpisany przeze mnie roczny kontrakt świadczy, że szefowie klubu liczą na mnie, a ja spodziewam się, iż znajdę miejsce w pierwszych trzech, najważniejszych formacjach.
Mama i moja dziewczyna, Żaneta, którą w przyszłości zamierzam poślubić, nie były zadowolone na wieść, iż wyjeżdżam za granicę, jednak od dawna powtarzałem, że hokej stoi u mnie na pierwszym miejscu. Zresztą Żaneta już mnie tutaj odwiedziła, przyjechała razem z moją siostrą.
Wszyscy nasi Czesi, do spółki z braćmi Fraszko oraz Tomaszem Proszkiewiczem i Robertem Suchomskim, mieszkają w domu za "Olivią", nazywanym przez hokeistów bigbratherem. Na treningi i posiłki mają więc kilka kroków. Jedyny kłopot to powtarzające się wizyty złodziejów, którzy muszą się orientować, kiedy są treningi i mecze. Każdy wie, że pieniędzy trzymać tam nie wolno. Lubor niemal na dzień dobry stracił dwie pary łyżew.
star.
Zaciąg Stoczniowca utrzymał tendencję południową. Do Wiktora Szaritona, który jako jedyny z czwórki "stranieri" pozostał w "Olivii", dołączył tercet Czechów - znany i ceniony w Polsce defensor, Martin Precek z Krynicy (spędził tam aż 4 sezony) oraz zupełnie anonimowi napastnicy, Zdenek Jurasek i Lubor Dibelka. Pora więc przedstawić tę dwójkę.
I 26-letniego Zdenka, i młodszego o 8 lat Dibelkę gdańscy działacze skaptowali podczas tzw. campu, zorganizowanego w czerwcu pod Brnem, w miejscowości Rosica. Przybyło tam około 80 hokeistów, przyszli stoczniowcy - chociażby z racji wieku - trenowali i grali w innych grupach. Do tej pory nie znali się i decyzję o związaniu się z naszym klubem podjęli niezależnie.
- Właśnie skończył mi się kontrakt z HK 36 Skalica - opowiada Jurasek. - To szósty klub słowackiej ekstraligi w poprzednim sezonie. Grałem tam od piętnastego roku życia i był już najwyższy czas, aby zmienić otoczenie. Oferta Stoczniowca była jedyną, jaką otrzymałem. W Czechach albo Słowacji zmienić klub na zagraniczny jest najłatwiej, bo nic nikogo to nie kosztuje. Transfer wewnątrzkrajowy to już kłopot. Ile kosztowałbym? Załóżmy średnią w sumie pół miliona koron, ale mogłoby to być mniej (obie korony, słowacka i czeska kosztują od 10 do 12 groszy - przyp.red.).
Ze słów Zdenka wynika, że nie był tam pierwszym snajperem. W około 40 występach ligowych strzelił 8 goli. Ciekawy jest fakt, że tak długo grał w Słowacji, a przeprowadził się do Skalicy dopiero w ubiegłym roku. Otóż rodzinna miejscowość Zdenka, Uhersky Ostroh, choć za granicą, leży zaledwie 20 km od Skalicy. Tam też uczył się podstaw hokeja, a szlifował talent w szkole sportowej w Uherske Hradiste. Żona Juraszka gościła w Gdańsku, lecz tylko przez tydzień. - Irena ma dobrą pracę. Nie mogła z niej zrezygnować, bo kto może wiedzieć, jak mi się tutaj powiedzie.
Juraszek doskonale wie, że wszyscy oczekują od niego skuteczności na poziomie Romana Skutchana, który ponoć zakotwiczył w Havirzovie, klubie czeskiej ekstraligi. Przyznał też, że nie zna żadnego z rodaków, którzy grali bądź grają nad Wisłą. Zatem to faktycznie absolutny nowicjusz w naszym kraju.
Nie inaczej młodziutki Dibelka, rzec można jeszcze żółtodziób w gronie seniorów. Kto wie, czy to nie najmłodszy obcokrajowiec w historii PLH. Dla przykładu, każdy z piątki Czechów, którzy ostatnio poprowadzili Polonię Bytom do półfinału MP, miał na karku trzydziestkę. Lubor Pochodzi z Brna, wychował się w klubie Kometa. Następnie terminował w drużynie juniorów markowego klubu, jakim niewątpliwie jest Trzinec. Stamtąd trafił na pół roku do Ytong Brno (I liga), w którym debiutował w dorosłym hokeju. W lutym skończy 19 lat i jest zdecydowanie najmłodszy w liczącej 27 zawodników kadrze. Może grać w lidze juniorów!
- Propozycja z Gdańska bardzo mnie uradowała, aczkolwiek przez kilka dni rozważaliśmy z moim agentem, co wybrać - Polskę czy wyjazd za Ocean, do klubu z Ontario. Podpisany przeze mnie roczny kontrakt świadczy, że szefowie klubu liczą na mnie, a ja spodziewam się, iż znajdę miejsce w pierwszych trzech, najważniejszych formacjach.
Mama i moja dziewczyna, Żaneta, którą w przyszłości zamierzam poślubić, nie były zadowolone na wieść, iż wyjeżdżam za granicę, jednak od dawna powtarzałem, że hokej stoi u mnie na pierwszym miejscu. Zresztą Żaneta już mnie tutaj odwiedziła, przyjechała razem z moją siostrą.
Wszyscy nasi Czesi, do spółki z braćmi Fraszko oraz Tomaszem Proszkiewiczem i Robertem Suchomskim, mieszkają w domu za "Olivią", nazywanym przez hokeistów bigbratherem. Na treningi i posiłki mają więc kilka kroków. Jedyny kłopot to powtarzające się wizyty złodziejów, którzy muszą się orientować, kiedy są treningi i mecze. Każdy wie, że pieniędzy trzymać tam nie wolno. Lubor niemal na dzień dobry stracił dwie pary łyżew.
star.
Kluby sportowe
Tabela
Hokej - I liga
| Drużyny | M | Z | Zd | Pd | P | Bramki | Pkt. | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Sabers Oświęcim | 24 | 19 | 2 | 1 | 2 | 131:51 | 62 |
| 2 | Fudeko GAS Gdańsk | 24 | 15 | 2 | 1 | 6 | 91:73 | 50 |
| 3 | Naprzód Janów Katowice | 24 | 12 | 3 | 1 | 8 | 104:76 | 43 |
| 4 | Podhale Nowy Targ | 24 | 12 | 1 | 2 | 9 | 115:86 | 40 |
| 5 | Opole United | 24 | 10 | 2 | 2 | 10 | 106:104 | 36 |
| 6 | SMS PZHL Katowice | 24 | 6 | 0 | 2 | 16 | 86:124 | 20 |
| 7 | Stoczniowiec Gdańsk | 24 | 0 | 0 | 1 | 23 | 44:165 | 1 |
Po rundzie zasadniczej odbędzie się play-off w 3 rundach: ćwierćfinał, półfinał i finał.
W ćwierćfinale, do dwóch wygranych, zmierzą się 3 z 6 drużyną i 4 z 5. Gospodarzem 2. i 3. mecz będzie drużyna wyżej sklasyfikowana po rundzie zasadniczej.
W półfinale 1. po rundzie zasadniczej zagra ze zwycięzcą z pary 4-5, a 2. po rundzie zasadniczej zagra ze zwycięzcą z pary 3-6. Zwycięzcy zagrają o 1, a przegrani o trzecie miejsce. Mecze o 1. i 3. miejsce toczą się do dwóch wygranych. Gospodarzami 2. i 3. mecz będą drużyny wyżej sklasyfikowane po rundzie zasadniczej. Zwycięzca finału ma prawo do wzięcia udziału w rozgrywkach THL pod warunkiem opłaty "dzikiej karty" w wysokości 75 000 zł
United Opole z względów regulaminowych nie może brać udział w fazie play-off.
W ćwierćfinale, do dwóch wygranych, zmierzą się 3 z 6 drużyną i 4 z 5. Gospodarzem 2. i 3. mecz będzie drużyna wyżej sklasyfikowana po rundzie zasadniczej.
W półfinale 1. po rundzie zasadniczej zagra ze zwycięzcą z pary 4-5, a 2. po rundzie zasadniczej zagra ze zwycięzcą z pary 3-6. Zwycięzcy zagrają o 1, a przegrani o trzecie miejsce. Mecze o 1. i 3. miejsce toczą się do dwóch wygranych. Gospodarzami 2. i 3. mecz będą drużyny wyżej sklasyfikowane po rundzie zasadniczej. Zwycięzca finału ma prawo do wzięcia udziału w rozgrywkach THL pod warunkiem opłaty "dzikiej karty" w wysokości 75 000 zł
United Opole z względów regulaminowych nie może brać udział w fazie play-off.
Wyniki 28 kolejki
- 27. kolejka
- STOCZNIOWIEC GDAŃSK - Naprzód Janów Katowice 3:6 (0:2, 2:1, 1:3)
- FUDEKO GAS GDAŃSK - Sabers Oświęcim 1:6 (1:1, 0:1, 0:4)
- Opole United - Podhale Nowy Targ 4:9 (2:0, 2:3, 0:6)
- pauzuje SMS PZHL Katowice
- 28. kolejka
- STOCZNIOWIEC GDAŃSK - Naprzód Janów Katowice 2:3 (0:1, 0:1, 2:1)
- FUDEKO GAS GDAŃSK - Sabers Oświęcim 6:4 (1:0, 4:2, 1:2)
- Opole United - Podhale Nowy Targ 2:5 (0:1, 1:2, 1:2)
- pauzuje SMS PZHL Katowice
Playoff
Półfinały
| Sabers Oświęcim | |
| Podhale Nowy Targ |
| Fudeko GAS Gdańsk | |
| Naprzód Janów Katowice |
Finał
| Naprzód Janów Katowice | |
| Podhale Nowy Targ |
