- 1 Arka zagra z Górnikiem o życie (40 opinii) LIVE!
- 2 Snajper Lechii odejdzie do Lyonu? (85 opinii)
- 3 Piłkarskie dinozaury wciąż walczą (5 opinii)
- 4 AWM Arka chce niespodzianki w play-off (7 opinii)
- 5 Dobry czas szczypiornistów Wybrzeża (2 opinie)
- 6 Liderzy Wybrzeża przeciętnie w Szwecji (49 opinii)
Energa Trefla Sopot i VBW Gdynia w nowym rozdaniu w europejskich pucharach
9 grudnia 2025, godz. 15:30
Najnowszy artykuł o klubie Energa Trefl Sopot
AMW Arka Gdynia i Energa Trefl Sopot nie mają gwiazd poza jedną. Siłą zespołowość
Energa Trefla Sopot i VBW Gdynia rozpoczynają nowy rozdział w europejskich pucharach w sezonie 2025/26. Mistrzynie Polski po odpadnięciu z Euroligi, wyruszają na pierwsze starcie w Eurocupie, gdzie rozegrają dwumecz z Castors Braine, ośmiokrotnym mistrzem Belgii. Pierwsze spotkanie na wyjeździe 10 grudnia o godz. 20. Rewanż tydzień później - przegrany odpada. Z kolei brązowi medaliści Orlen Basket Ligi po awansie z fazy grupowej z bilansem czterech zwycięstw i dwóch porażek, w drugiej rundzie ponownie rywalizować będą w grupie. Na inauguracje wyjazdowy pojedynek Rostock Seawolves 10 grudnia o godz. 19.
Typuj wynik meczu
10 grudnia 2025, godz. 19:00
Jak typowano
| 30% | 48 typowań | Rostock Seawolves | |
| 0% | 0 typowań | REMIS | |
| 70% | 110 typowań | ENERGA TREFL Sopot |
10 grudnia 2025, godz. 20:00
Jak typowano
| 97% | 112 typowań | Castors Braine | |
| 0% | 0 typowań | REMIS | |
| 3% | 4 typowania | VBW Gdynia |
- VBW Gdynia rozpoczyna walkę w EuroCupie o TOP 16
- Ile realnie zarobić może VBW grając w Europie?
- Powrót znajomych twarzy i wymagający rywal Energi Trefla
- Przenosiny Energi Trefla Sopot do Ergo Areny
VBW Gdynia rozpoczyna walkę w EuroCupie o TOP 16
VBW Gdynia zakończyła przygodę w Eurolidze, ale europejski sezon wciąż może uratować w ramach EuroCup Women. Podopieczne Martinsa Zibertsa staną do rywalizacji w rundzie play-off, której stawką jest awans do TOP 16. Na tym etapie rozgrywek obowiązuje system dwumeczów, a o awansie decyduje łączny wynik obu spotkań. Pierwsza potyczka odbędzie się na Stade Gaston Reiff w Braine-l'Alleud, gdzie gdynianki spróbują wywalczyć zaliczkę przed rewanżem w Gdyni.
Coś robimy źle? Przyjdź i zostań partnerem VBW Gdynia. Rozstanie po 13 latach
To dla mistrzyń Polski nowy etap europejskiej kampanii, ale również szansa na odbudowanie pewności siebie po odejściu kilku doświadczonych koszykarek (Ruth Hebard, Stephanie Jones, Matildy Ekh, Anny Pawłowskiej oraz Agaty Glimajster). W przypadku awansu do kolejnej rundy, VBW w styczniu zmierzy się z jednym z dwóch rywali: czeskim Żabiny Brno lub aktualnym liderem Orlen Basket Ligi Kobiet - ekipą AZS UMCS Lublin. Awans oznaczałby nie tylko przedłużenie europejskiej przygody, ale także prestiżowe starcie w kontekście rywalizacji regionalnej.
Koszykarki VBW Gdynia rzuciły rywalkom na wyjeździe aż 126 punktów
Dla VBW aktualny sezon to prawdziwe trzęsienie ziemi. Trzon drużyny, który triumfował w finale nad Gorzowem 3:0 odszedł, a w ich miejsce przychodzą młode, jeszcze nieograne na wysokim poziomie koszykarki z zespołu GTK Gdynia (m.in. Weronika Szer czy Antonina Maj). Choć okienko transferowe otwarte będzie do 15 stycznia, nie należy spodziewać konkretnych wzmocnień. Czy pojawią się kolejne odejścia?W tej chwili ciężko przewidzieć.
Ile realnie zarobić może VBW grając w Europie?
W żeńskim odpowiedniku Eurocupu kluby, w tym VBW Gdynia, nie otrzymują realnych nagród finansowych za udział, wygrane mecze czy awanse do kolejnych rund. W regulaminach FIBA Europe nie ma systemu "prize money", a drużyny ponoszą za to koszty startowe, ubezpieczeniowe i logistyczne związane z podróżami po Europie. W praktyce europejska kampania przynosi więc prestiż i doświadczenie, ale nie wpływa na budżet klubu w sposób porównywalny do męskich pucharów.
VBW Gdynia przed hitem kolejki bez swojej gwiazdy. Stephanie Jones odchodzi
Dlatego udział w EuroCupie jest przede wszystkim inwestycją sportową, a nie biznesową. Rozgrywki nie generują dużych wpływów z praw telewizyjnych (mecze dostępne na YouTube) czy sponsoringu centralnego, co uniemożliwia stworzenie puli nagród. Kluby startują więc głównie po to, by rywalizować na wyższym poziomie, rozwijać zawodniczki i budować swoją markę - a nie po to, by zarabiać. VBW Gdynia również zyskuje tu przede wszystkim doświadczenie i możliwość konfrontacji z silnymi zespołami, a nie środki finansowe.
Powrót znajomych twarzy i wymagający rywal Energi Trefla
Energa Trefl Sopot wraca do rywalizacji w FIBA Europe Cup. Po wygraniu swojej grupy w pierwszej rundzie żółto-czarni rozpoczynają walkę o ćwierćfinał rozgrywek, a na inaugurację zmierzą się na wyjeździe z Rostock Seawolves w grupie K. Niemiecki zespół prowadzony przez Przemysława Frasunkiewicza - byłego zawodnika Trefla z lat 1995-2000 - zanotował świetny bilans 5-1 i pewnie wszedł do TOP16.
W jego składzie znajdują się także doskonale znani sopockim kibicom Łukasz Kolenda i Andy Van Vliet, choć występ Belga stoi pod znakiem zapytania. W drugiej rundzie Energa Trefl trafiła również na Falco Szombathely, gdzie gra Benedek Varady, jeden z bohaterów mistrzowskiego sezonu 2023/24.
Energa Trefl Sopot wygrała 88:78 z Legią Warszawa. Mistrz Polski pokonany
O nadchodzącym rywalu wypowiedział się również kapitan żółto-czarnych, Jakub Schenk. Rozgrywający podkreśla, że wejście do TOP16 było wykonaniem planu minimum, ale teraz cele zespołu są znacznie ambitniejsze. Zwraca też uwagę na specyfikę gry Rostocku oraz fakt, że środowe starcie będzie dla wielu zawodników wyjątkowe z uwagi na obecność dobrze znanych twarzy po drugiej stronie parkietu.
- Osiągnęliśmy cel, jakim był awans do drugiej rundy FIBA Europe Cup. Teraz chcemy walczyć o ćwierćfinał. Uważam, że stać nas na to. Widziałem, jak gra Rostock. Trener Frasunkiewicz nie zmienia swojego stylu - grają agresywnie, poukładanie i mądrze. Trzeba będzie mocno się natrudzić, żeby zdobywać punkty. Fajnie, że w zagranicznym zespole będziemy mogli spotkać znajomych, ale na parkiecie odłożymy wszelkie sympatie i będziemy walczyć o zwycięstwo - zapowiada Jakub Schenk.
Przenosiny Energi Trefla Sopot do Ergo Areny
Przez pierwszą rundę żółto-czarni mierzyli się w Hali Stulecia, która oddawała klimat nieco starszych, kameralnych spotkań. Teraz jednak, gdy rywalizacja wchodzi na wyższy poziom, Energa Trefl Sopot swoje domowe mecze FIBA Europe Cup rozegra w Ergo Arenie.
- Liczę na dobrą frekwencję w Ergo Arenie, choćby dlatego, że kilkaset osób będzie chciało przybić piątki trenerom Przemysławowi Frasunkiewiczowi i Piotrowi Blechaczowi oraz zawodnikom Łukaszowi Kolendzie i Andy'emu Van Vlietowi, którzy przecież zostawili mnóstwo zdrowia w żółto-czarnych barwach - podkreśla prezes Marek Wierzbicki.
Energa Trefl Sopot z awansem w FIBA Europe Cup. W II rundzie zagrają ze znajomymi
- Od początku mieliśmy w głowie taki plan, że pod warunkiem awansu do kolejnej rundy FIBA Europe Cup zagramy ją w Ergo Arenie. Co prawda atmosfera w Hali Stulecia była tak dobra, że przeszło mi przez myśl, żeby w niej zostać, ale słowo się rzekło i zapraszam wszystkich do dużej hali, emocje gwarantowane - dodaje prezes Energi Trefla Sopot.
