- 1 Co zrobi Arka z trenerem? (19 opinii)
- 2 Na co czeka Maksym Chłań w Lechii? (32 opinie)
- 3 KSW 100. Chalidow, Pudzianowski i... Leśko? (3 opinie)
- 4 Piotr Żyto czeka na ofertę z Wybrzeża (35 opinii)
- 5 Trzech nowych koszykarzy w Treflu (11 opinii)
- 6 Kierowca z Gdyni mistrzem Polski w dwóch klasach (18 opinii)
Porażka Basketu na początek EEWBL
VBW Gdynia
Basket zainaugurował w Rydze rozgrywki EEWBL. W pierwszym meczu zmagań gdyńskie koszykarki uległy Kibirkstisowi Wilno 62:68 (13:21, 18:18, 23:16, 8:13). Zespół Katarzyny Dydek zaprezentował słabą skuteczność rzutów z gry - 14/44 za 2 pkt i 5/18 za trzy. Gdyniankom nie udało się wygrać, pomimo iż rywalki popełniły aż 28 strat - Basket 17. Niestety dały rywalkom zebrać po niecelnych rzutach aż 53 piłki. Gdynianki miał 34 zbiórki. W sobotę kolejne starcie. O godz. 14:30 gdynianki zmierzą się z TTT Ryga.
Kibirkstis: Landry 20 (9 zb.), Sarauskaite 13 (13 zb.), Sniokaite 9, Juskaite 8 (10 zb.), Sirsinaityte 2 oraz Kaminakyte 8 (1x3), Horobets 2, Meskonyte 2, Bobinaite 2, Slavickaite 2, Donskichyte 0
Dwa dni po ligowym meczu z Widzem Łódź, który przyniósł koszykarkom Basket pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie, wyszły one na parkiet w Rydze. Tam rozpoczął się pierwszy z trzech turniejów rundy wstępnej Wschodnioeuropejskiej Ligi Koszykarek. Od piątku do niedzieli gdyńskie zawodniczki rozegrają trzy mecze. W pierwszym z nich zmierzyły się z 5. drużyną poprzedniego sezonu na Litwie, Kibirkstis Wilno.
BASKET OGRAŁ WIDZEW W GDYNIA ARENIE
Zespół Katarzyny Dydek udał się do stolicy Łotwy ze swoją kapitan, Agnieszką Bibrzycką. Skrzydłowa zagrała po raz pierwszy w sezonie w meczu z Widzew i zdobyła w nim aż 27 pkt. Równie dobrze zaprezentowały się Paris Johnson - 23 pkt oraz Jelena Skerović, która skończyła mecz z triple-double. Trójka ta weszła jednak słabo w piątkowe starcie.
Pierwsze punkty dla Basketu, z linii rzutów wolnych zdobyła dopiero po 4 minutach gry Tatiana Troina. Rywalki miały wtedy już 10 pkt. Po chwili skrzydłowa dołożyła pierwsze trafienie z gry i było 4:10. Wynik w okolicach takiej przewagi oglądaliśmy już do końca tej kwarty.
Na początku drugiej kwarty drużyna z Wilna powiększyła ją do stanu 26:15. Odjazd rywalek zatrzymała czterema punktami Magda Bibrzycka oraz jednym trafieniem Johnson. Niestety przy niepewnej grze w ataku Litwinek, gdynianki nie imponowały skutecznością w ataku. Dlatego też miały problemy z ich dogonieniem.
Zmieniło się to w trzeciej kwarcie. Głównie dzięki Agnieszce Bibrzyckiej. W 22. min. zdobyła ona pierwsze punkty w meczu, od razu zza linii 6,75 m (34:41). W sumie w tej części spotkania nazbierała ich 17. Jej koleżanki dołożyły 6 pkt i było już tylko 54:55.
Czwarta kwarta, jak podczas meczu z Widzewem, zapowiadała się emocjonująco. Choć drużyna z Wilna zaczęła ją serią 6:0, to Troina, Agnieszka Bibrzycka oraz Aneta Kotnis pospieszyły z odpowiedzią. Na kolejne ponad 2 min. gdynianki ponownie zapomniały jak trafiać do kosza, do tego faulowały rywalki, a te stawały na linii rzutów wolnych. Ich skuteczność też nie była oszałamiająca - 3/6. Basket przegrywał więc 60:66.
Indolencję rzutową przerwała na chwilę Skerović, która tym samym zdobyła swoje jedyne punkty (62:68). Niestety w ostatnich dwóch minutach gdynianki nie trafiły już do kosza.
Olimpia Grodno - 1182 Tallin 69:53 (18:19, 21:10, 17:13, 13:11)
TTT Ryga - Horizont Mińsk 75:67 (23:13, 16:21, 22:15, 14:18)
Astana Tigers - Tsmoki Mińsk 55:64 (11:15, 18:16, 12:15, 14:18)
Kluby sportowe
Opinie (5)
-
2015-09-25 17:13
E tam
I tak idą na mistrza jak pisze "realista"
- 0 5
-
2015-09-25 20:36
Żadna niespodzianka.w tym zespole poza bibą nikt nie potrafi rzucać z pòłdystansu o dystansie nie wspominając. Totalne dno
- 1 1
-
2015-09-26 07:26
za malutkie nogi
Na te progi
- 1 1
-
2015-09-26 14:46
dajmy im jeszcze czas
drużyna ma możliwości na lepszą grę. Już niedługo powinno być lepiej. Cierpliwości. Kibice na trybuny!
- 1 0
-
2015-09-26 17:39
Kibic
Jaki artykuł tacy kibice :)
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.