- 1 Lechia ma prostą drogę do utrzymania (97 opinii)
- 2 Trener Arki przeprasza i chce pracować (161 opinii)
- 3 Energa Trefl nie ma już miejsca na błąd (11 opinii)
- 4 Żużlowcy mniej skuteczni w Szwecji (3 opinie)
- 5 Arka zdegradowana z ekstraklasy! (407 opinii) LIVE!
- 6 Ostatni test karateków w Gdyni
Kamil Łączyński chce zamknąć rozdział reprezentacji i skupić się na AMW Arce Gdynia
AMW Arka Gdynia
9 listopada o godzinie 12:30 w Ergo Arenie dojdzie do pierwszych w Orlen Basket Lidze sezonu 2025/26 derbów Trójmiasta koszykarzy. W jakiej formie są obie drużyny, można przekonać się w niedzielę, 2 listopada o godz. 15, gdy Energa Trefl Sopot ugości Tauron GTK Gliwice. Dzień później, 3 listopada o godz. 18 AMW Arka Gdynia zmierzy się z Dzikami Warszawa. Wątków derbowych nie zabrakło już w wywiadzie z Kamilem Łączyńskim, w którym pytania zadawali czytelnicy Trojmiasto.pl. - Trener od pierwszego dnia powtarza, że każdy kolejny mecz jest najważniejszy, ale na pewno w odpowiednim momencie temat się pojawi - mówi Ligowiec Września i ćwierćfinalista EuroBasketu 2025 z reprezentacją Polski.
Typuj wynik meczu
Jak typowano
| 89% | 156 typowań | AMW ARKA Gdynia | |
| 0% | 0 typowań | REMIS | |
| 11% | 19 typowań | Dziki Warszawa |
Jak typowano
| 79% | 140 typowań | ENERGA TREFL Sopot | |
| 0% | 0 typowań | REMIS | |
| 21% | 38 typowań | Tauron GTK Gliwice |
BasketFan: Początek sezonu macie udany. Co jest największym atutem AMW Arki w pierwszych tygodniach rozgrywek?
Kamil Łączyński: Myślę, że śmiało mogę wystawić nam ocenę szkolną - taką piątkę, może z małym minusikiem, bo ostatni mecz bardzo mocno nam się nie udał. Natomiast wynik 3:1 na starcie, przy trzech meczach wyjazdowych, wzięlibyśmy w ciemno. Naszą siłą była do tej pory bardzo dobra skuteczność - w meczu z Wrocławiem jej zabrakło, ale wcześniej naprawdę graliśmy na dobrych procentach, dzieliliśmy się piłką, mieliśmy dużo asyst. Do poprzedniego meczu zarówno ja, jak i Courtney byliśmy liderami klasyfikacji asystujących. Ta piłka nie jest przyklejona do rąk jednego czy dwóch zawodników - gramy drużynowo. Dlatego to dobrze wygląda, ale nie ma co bujać głowami w chmurach. Cztery mecze o niczym jeszcze nie świadczą.
AMG: Trener Mantas Cesnauskis był znany z twardej, fizycznej koszykówki. Tymczasem Arka gra szybko i efektownie. Jak wygląda to z twojej perspektywy?
Gramy koszykówkę opartą na podaniach i ruchu piłki. Każdy z zawodników dostaje swoją szansę, więc każdy jest zaangażowany. Chcemy napędzać atak, ale bez chaosu - szybki, ale mądry. Mike Okauru i Courtney Ramey mają dużo swobody, a ja staram się dodać doświadczenia i rytmu całej drużynie.
Śląsk Wrocław - AMW Arka Gdynia 87:68. Seria zwycięstw żółto-niebieskich przerwana
Agentic: Czy mecz z Anwilem Włocławek był dla Ciebie wyjątkowy. Co czułeś przed spotkaniem przeciwko klubowi, z którym odnosiłeś największe sukcesy w karierze?
Bardzo miło było wrócić do Hali Mistrzów. Przed meczem zastanawiałem się jak będą wyglądać moje pierwsze chwile we Włocławku po drugiej stronie kosza, ale kibice przyjęli mnie świetnie... nawet skandowali moje imię! Wiedzieliśmy, że to będzie piekielnie trudny mecz, bo Anwil, mimo słabszego początku sezonu, wciąż ma ogromny potencjał i klasowych zawodników. Tym bardziej cieszy, że potrafiliśmy tam wygrać i pokazać charakter. Dla mnie osobiście to spotkanie miało duży ładunek emocjonalny, a jednocześnie dało sporo satysfakcji.
JG: Zbliżają się derby Trójmiasta z Energą Treflem Sopot. Czy temat derbów pojawia się w waszej szatni wcześniej, niż tylko na tydzień przed meczem?
Trener Mantas od pierwszego dnia powtarza, że każdy kolejny mecz jest najważniejszy. Nie wybiegamy za bardzo w przyszłość, nie patrzymy na to, z kim gramy w piątej czy siódmej kolejce. Na razie skupiamy się na najbliższym rywalu - Dzikach Warszawa, bo to też bardzo ważne spotkanie. O derbach na razie nie rozmawialiśmy, ale na pewno w odpowiednim momencie temat się pojawi.
Zawodnik
Kamil Łączyński
Średnie oceny w kolejnych meczach sezonu
Kibice: Czy planujesz jeszcze występ w reprezentacji Polski w najbliższym dużym turnieju?
Rozmawiałem niedawno z trenerem Igorem Miliciem o eliminacjach do mistrzostw świata. Już kiedyś mówiłem, że nie założę więcej koszulki reprezentacyjnej, ale życie pokazało, że różnie bywa - na EuroBasket też powołanie przyszło niespodziewanie. Na ten moment chciałbym zamknąć etap kadry i skupić się na grze w klubie. Przeszłość nauczyła mnie, że dopóki piłka w grze, nigdy nie można mówić "nigdy". EuroBasket pokazał, że potrafię grać na poziomie reprezentacyjnym, ale nie muszę już nic nikomu udowadniać. To dobry moment, by zamknąć ten rozdział klamrą - po mistrzostwach Europy, w których zajęliśmy szóste miejsce, i po turnieju u siebie w Polsce. Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny.
AMW Arka Gdynia. Einaras Tubutis o świetnym starcie: Wierzymy w swoją pracę
Żółto-niebieski: Czy zdarzyło się panu odrzucać oferty z zagranicy? Myślałeś o wyjeździe, żeby spróbować sił poza Polską?
Tak, były takie okazje - myślę, że w całej karierze cztery konkretne propozycje, których nie podpisałem. Czasem to ja rezygnowałem, a w kilku przypadkach kluby ostatecznie nie zdecydowały się na zawarcie kontraktu.Z czystej ciekawości trochę żałuję, że nigdy nie wyjechałem. Może spojrzałbym wtedy na koszykówkę z innej perspektywy, ale nigdy nie wiadomo, jak by się to potoczyło - jacy by byli trenerzy, koledzy, jakie środowisko. Nie mogę powiedzieć, że wyszłoby mi to na pewno na lepsze, ale tak, trochę żałuję, że nie spróbowałem.
Adam: Czy miałeś kiedyś marzenie, by zagrać w konkretnym klubie, zanim zostałeś zawodowcem?
Na początku marzyło się o NBA, potem o graniu w Europie. Zawsze chciałem występować w lidze hiszpańskiej - uważam ją za najbardziej wyrównaną i pasującą do mojego stylu gry. Nie zaskoczę nikogo, jeśli powiem, że marzyłem o Realu Madryt albo Barcelonie. Kiedyś, jeszcze gdy Maciek Lampe grał w Barcelonie, byłem na meczu w hali Blaugrana. Siedziałem wtedy w jednym z pierwszych rzędów i patrzyłem na to z zachwytem - to marzenie młodego chłopaka, które mocno mnie motywowało do pracy.
Wywiady ze zdobywcami tytułu Ligowiec Miesiąca w 2025 roku
-
Aliaksei Nasevich: Trefl Gdańsk to najlepszy klub na świecie
-
Dominik Piła: Bardzo zżyłem się z biało-zieloną społecznością
-
Michał Marcjanik: Jubileusz i awans Arki Gdynia
-
Marissa Kastanek na pożegnanie VBW Gdynia: Życie zbyt krótkie, by być smutnym
-
Damian Węglarz z przekonaniem: Arka Gdynia wygra oba mecze derbowe
-
Oleksandr Kirsanow: Sopot jak Odessa. W Ogniwie jest jak w domu
-
Niels Kristian Iversen nie wybiera się na emeryturę. Wybrzeże Gdańsk po finał
-
Były telefony z Polski, ale Lech Kędziora nie planuje ruszać się z Gdańska
Bez nicku: Czy pamiętasz wszystkich swoich trenerów z klubów i reprezentacji? Czy któryś z nich miał szczególny wpływ na to, jakim zawodnikiem jesteś dzisiaj? -
Styczeń - Aliaksei Nasevich (Trefl Gdańsk), siatkówka
-
Luty - Dominik Piła (Lechia Gdańsk), piłka nożna
-
Marzec - Michał Marcjanik (Arka Gdynia), piłka nożna
-
Kwiecień - Marissa Kastanek (VBW Gdynia), koszykówka
-
Maj - Damian Węglarz (Arka Gdynia), piłka nożna
-
Czerwiec - Oleksandr Kirsanow (Ogniwo Sopot), rugby
-
Lipiec - Niels Kristian Iversen (Wybrzeże Gdańsk), żużel
-
Sierpień - Lech Kędziora (Wybrzeże Gdańsk), żużel
-
Wrzesień - Kamil Łączyński (AMW Arka Gdynia), koszykówka
Oczywiście, że pamiętam. Od każdego coś wziąłem i każdemu coś zawdzięczam. Jednemu więcej, drugiemu mniej, ale każdy miał wpływ na to, gdzie dziś jestem. Na każdym etapie potrzebowałem czegoś innego i to właśnie dostawałem od swoich trenerów. Z perspektywy czasu widzę, że mogłem czerpać jeszcze więcej, ale to przychodzi z doświadczeniem. Nie wskażę jednego nazwiska, bo naprawdę każdemu jestem wdzięczny - za to, że na mnie stawiali albo nawet, że nie stawiali. To też mnie czegoś nauczyło.
Zdobywcy tytułu Ligowiec Miesiąca w 2025 roku
Kluby sportowe
Wydarzenia
Tabela
| Drużyny | M | Z | P | Bilans | Pkt | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Legia Warszawa | 30 | 22 | 8 | 2603:2401 | 52 |
| 2 | King Szczecin | 30 | 21 | 9 | 2538:2479 | 51 |
| 3 | WKS Śląsk Wrocław | 30 | 20 | 10 | 2687:2537 | 50 |
| 4 | Energa Trefl Sopot | 30 | 19 | 11 | 2640:2534 | 49 |
| 5 | Dziki Warszawa | 30 | 18 | 12 | 2726:2549 | 48 |
| 6 | AMW Arka Gdynia | 30 | 18 | 12 | 2570:2465 | 48 |
| 7 | Anwil Włocławek | 30 | 17 | 13 | 2653:2537 | 47 |
| 8 | ORLEN Zastal Zielona Góra | 30 | 16 | 14 | 2538:2438 | 46 |
| 9 | MKS Dąbrowa Górnicza | 30 | 16 | 14 | 2651:2600 | 46 |
| 10 | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski | 30 | 16 | 14 | 2485:2524 | 46 |
| 11 | Górnik Zamek Książ Wałbrzych | 30 | 15 | 15 | 2464:2532 | 45 |
| 12 | Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń | 30 | 12 | 18 | 2647:2716 | 42 |
| 13 | PGE Start Lublin | 30 | 10 | 20 | 2489:2717 | 40 |
| 14 | Energa Czarni Słupsk | 30 | 9 | 21 | 2491:2621 | 39 |
| 15 | Tauron GTK Gliwice | 30 | 7 | 23 | 2419:2676 | 37 |
| 16 | Miasto Szkła Krosno | 30 | 4 | 26 | 2449:2724 | 34 |
Drużyny z miejsc 11–16 zakończą sezon po rundzie zasadniczej. Ostatnia drużyna zostanie zdegradowana do 1. ligi.
W ćwierćfinale i półfinale play-off gra się do trzech zwycięstw, w finale do czterech, a rywalizacja o brązowy medal toczyć się będzie na zasadzie mecz i rewanż.
Wyniki 30 kolejki
- Anwil Włocławek - ENERGA TREFL SOPOT 94:79 (21:25, 24:10, 29:18, 20:26)
- Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń - AMW ARKA GDYNIA 95:86 (28:18, 18:26, 17:22, 32:20)
- Miasto Szkła Krosno - Śląsk Wrocław 66:88 (16:24, 19:21, 17:19, 14:24)
- Orlen Zastal Zielona Góra - Dziki Warszawa 105:86 (29:14, 26:25, 26:29, 24:18)
- Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 86:74 (28:25, 15:14, 22:23, 21:12
- Energa Czarni Słupsk - Tauron GTK Gliwice 80:89 (12:29, 21:24, 19:14, 28:22)
- MKS Dąbrowa Górnicza - PGE Start Lublin 105:100 (22:27, 35:24, 23:23, 25:26)
- Legia Warszawa - King Szczecin 88:84 (15:25, 23:12, 15:21, 21:16, D. 14:10)
Playoff
Ćwierćfinały
| Legia Warszawa | |
| MKS Dąbrowa Górnicza |
| ENERGA TREFL SOPOT | |
| Dziki Warszawa |
| King Szczecin | |
| Orlen Zastal Zielona Góra |
| Śląsk Wrocław | |
| AMW ARKA GDYNIA |
