Marta Jakubowska, 20-letnia zawodniczka Orlen AZS AWFiS Gdańsk zajęła trzecie miejsce w turnieju indywidualnym Pucharu Świata seniorów we florecie w Kairze. Tak dobrego wyniku gdańskiej floreciści w Pucharze Świata nie było od kilkunastu lat.
Marta Jakubowska zawody Pucharu Świata w Kairze zaczęła w turnieju głównym - z udziałem 32 florecistek - od pokonania wschodzącej gwiazdy szermierki, Jaelyn Liu 14:13. Amerykanka, która w PŚ triumfowała jako 15-latka, na początku kwietnia została w Rio de Janeiro mistrzynią świata zarówno wśród kadetek (do lat 17), jak i juniorek (do lat 20). W kolejnych walkach Jakubowska pokonała Japonkę Yukę Ueno, wygrywając 14:13 i Amerykankę Carolinę Stutchbury 11:10. To było trzecie z rzędu zwycięstwo Gdańszczanki różnicą jednego trafienia.
Gala AZS AWFiS Gdańsk. Nagrody za 2025 rok. Powstała nowa sekcja
W ćwierćfinale Jakubowska sprawiła nie lada sensację wygrywając 15:7 z Włoszką Arianną Errigo - multimedalistką igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Zwycięską serię Gdańszczanki przerwała w półfinale wiceliderka światowego rankingu - Martina Favaretto, zwyciężając 15:6. Pogromczyni Polki triumfowała w zawodach w finale pokonując swoją rodaczkę Martinę Batini.
Trójmiejscy kadeci zdobyli medale drużynowych mistrzostw Europy we florecie
- To jest olbrzymi sukces. Ten wynik jest tym cenniejszy, że to jeszcze juniorka, która dopiero zakończyła okres juniorski i dopiero zaczyna rywalizację jako seniorka. Moim zdaniem kluczem do tego sukcesu było odciążenie po etapie mistrzostw świata i Europy, które nie poszły wybitnie źle, ale też nie było na nich wybitnego wyniku. Może zejście tego napięcia, walka na lekkim odciążeniu i to, że nic nie musiała dało efekt. Moim zdaniem wpadła w taki trans pozytywny. Wynik Marty traktuję jako bardzo dobry impuls dla wszystkich naszych zawodniczek i zawodników. Ten wynik daje wiarę, że można. Marta nie zmieniła swojej szermierki z dnia na dzień. Czynnik mentalny musiał bardzo dobrze zadziałać. Rodzi się osoba, która ma predyspozycje do osiągania dobrych rezultatów. Kluczem do kolejnych dobrych wyników będą praca, starty, nabieranie doświadczenia i wykorzystanie momentu, który się wytworzył - powiedział Łukasz Szymański, trener kadry florecistek.