- 1 Lechia w tarapatach, ale to nie pogrzeb (93 opinie)
- 2 Arka o utrzymanie bez oglądania się (58 opinii) LIVE!
- 3 To koniec Arki w tym składzie (67 opinii)
- 4 Dramat Lechii przed 35 tysiącami kibiców (380 opinii) LIVE!
- 5 Żużel. Drużyna, a nie indywidualności (32 opinie)
- 6 Dla Energi Trefla liczy się tylko wtorek (2 opinie)
Mistrzostwa świata w lekkoatletyce Tokio 2025. Medal dla Polski w ostatniej chwili
21 września 2025, godz. 10:30
aktualizacja: godz. 14:45
(21 września 2025)
Polskiej lekkoatletyce groził drugi w historii występ bez miejsca na podium w mistrzostwach świata seniorów. Jednak do powtórki z 1987 roku nie doszło. Ostatniego dnia rywalizacji w Tokio srebro zdobyła Maria Żodzik, która w skoku wzwyż uzyskała równe dwa metry, co jest jej nowym rekordem życiowym. Z kwartetu przedstawicieli trójmiejskich klubów w Japonii najlepiej spisała się Aleksandra Formella (SKLA Sopot), który biegła w eliminacjach na 4x400 metrów, czyli w sztafecie, która w finale finiszowała na 5. miejscu.
Aktualizacja, godzina 14:45
Maria Żodzik w stolicy Japonii w pierwszej próbie pokonała poprzeczkę na wysokościach: 1.93 i 1.97, ale zrzut w inauguracyjnym skoku w konkursie na 1.88 sprawiła, że aby zdobyć medal musiała poprawić rekord życiowy. Gdy zawodniczki sposobiły się do skoków na wysokości dwóch metrów, reprezentanta Polski była czwarta w klasyfikacji.
W decydującej rozrywce o medale przyszło rywalizować nie tylko za wysokością i rywalkami, ale także padającym deszczem. Żodzik pokonała 2 metry w ostatniej, trzeciej próbie. Została wicemistrzynią świata. Złoto zdobyła Nicoli Olyslagers (Australia), a brąz podzieliły: faworyzowana Ukrainka Jarosława Mahuczich i Serbka Angelina Topić, które poprzestały na 1.97.
Anna Gryc, Alicja Wrona-Kutrzepa, Justyna Święty-Ersetic i Natalia Bukowiecka zajęły 5. miejsce w finale sztafet 4x400 metrów. Polki pobiegły najszybciej w tym sezonie, ale wynik 3:22.91 nie dał im miejsca na podium.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – Używane samochody od 10 do 20 tysięcy złotych. Sprawdź ponad 300 ogłoszeń
Szybsze były: USA (3:16.61), Jamajka (3:19.25), Holandia (3:20.18) i Belgia (3:22.15). Czas Amerykanek to nowy rekord mistrzostw świata w tej konkurencji.
Magdalena Niemczyk, Pia Skrzyszowska, Kryscina Cimanouska i Ewa Swoboda w finale sztafety 4x100 metrów zajęły 8. miejsce, a następnie zostały zdyskwalifikowane, gdyż popełniły błąd w strefie zmian.
Złoto wywalczyły Amerykanki przed Jamajką i Niemki.
Polska lekkoatletyka, w rozgrywanych od 1983 roku mistrzostwach świata seniorów, zdobyła 65 medali, w tym 20 złotych, 20 srebrnych i 25 brązowych. Jednak w Tokio biało-czerwonym grozi, że zaliczą drugi start bez żadnego miejsca na podium.
Ruszyły lekkoatletyczne mistrzostwa świata Tokio 2025. Dwie setne sekundy do medalu
Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w 1987 roku. Wówczas jednak startowała najskromniejsza w historii tej imprezy, licząca zaledwie 18 zawodniczek i zawodników reprezentacja. Natomiast do Tokio udało się ponad 60 lekkoatletów, co czyniło kadrę jedną z najliczniejszych w historii.
Ilość nie przeszła w jakość, co też nie jest... niespodzianką. Amerykański "Sports Illustrated", który tradycyjnie przed mistrzostwami przydziela medale, nie widział na podium nikogo z biało-czerwonych.
8 dni zmagań w Japonii potwierdziło tę diagnozę. Najwyższe miejsca - czwarte - zajęli: sztafeta mieszana 4x400 metrów oraz Natalia Bukowiecka na 400 metrów.
Ostatniego dnia mistrzostw Polki zaprezentują się jeszcze w trzech finałach, a w dwóch mogą pobiec lekkoatletki z Trójmiasta. Poza sztafetami zaprezentuje się w skoku wzwyż Maria Żodzik, której przed mistrzostwami wspomniany amerykański dziennik przyznał najwyższe miejsce w reprezentacji Polski,... czwarte.
Od 15 lat walczą o stadion na Żabiance. Teraz może się udać z twoją pomocą
Aleksandra Formella z SKLA Sopot udanie pobiegła w eliminacjach żeńskiej sztafety 4x400 metrów. Biało-czerwone w składzie z: Anną Gryc, Alicją Wroną-Kutrzepą i Natalią Bukowiecką zajęły 3. miejsce w swojej serii, uzyskując czas 3:24.39.
W finale, jeśli upora się z problemami zdrowotnymi, do składu może wejść: Justyna Święty-Ersetic, która już w sobotę miała biec zamiast Wrony-Kutrzepy.
Przez eliminacje przebrnęła też żeńska sztafeta 4x100 metrów. Na bieżni nie zobaczyliśmy Aleksandry Piotrowskiej (AZS AWFiS Gdańsk), gdyż do składu wpisana została płotkarka Pia Skrzyszowska, która w swojej koronnej konkurencji w Tokio zajęła 5. miejsce.
Obok niej biegły: Magdalena Niemczyk, Krystsina Tsimanouskaya, Ewa Swoboda. Polkom finał zapewnił czas 42.83. W walce o medale spróbują pobić rekord Polski, który jest lepszy 0.22 sekundy i został ustanowiony w 2022 roku, gdy biegła m.in. Anna Kiełbasińska z SKLA.
Wygrała 59. Puchar Poczty Polskiej. Idzie spełnić marzenia na mistrzostwach świata
Przypomnijmy, że z trójmiejskich lekkoatletów na jednym starcie mistrzostwa zakończyli: Agnieszka Ellward (Flota Gdynia) w chodzie sportowym na 35 km oraz Jakub Szymański w biegu na 110 metrów przez płotki. Oboje nie zrealizowali swoich nadziei.
- To mój najsłabszy występ. Podłoga "progresowała", zrobiłem dwa życiowe treningi, więc tego nie rozumiem. Jakby mnie odcięło. Czasem mam dość tego dystansu. Nie zrzucam winy na żadną organizację. Wina jest tylko po mojej stronie - tłumaczył sopocianin, który w eliminacjach był siódmy z wynikiem 13,74.
Trójmiejscy lekkoatleci w 20. Mistrzostwach Świata Tokio 2025
- Aleksandra Formella (SKLA Sopot), sztafeta kobiet 4x400 metrów 5. miejsce, biegała w eliminacjach
- Aleksandra Piotrowska (AZS AWFiS Gdańsk), sztafeta kobiet 4x100 metrów sztafeta zdyskwalifikowana w finale, nie wystąpiła
- Agnieszka Ellward (Flota Gdynia), chód sportowy na 35 kilometrów 25. miejsce
- Jakub Szymański (SKLA Sopot), bieg na 110 metrów przez płotki odpadł w eliminacjach
