- 1 Arka na degradacji straciła już 9 mln zł (101 opinii)
- 2 2 razy ratował Lechię. Piłkarze jak saperzy (28 opinii)
- 3 Lechia ma prostą drogę do utrzymania (129 opinii)
- 4 AWM Arka doprowadziła do piątego meczu (17 opinii)
- 5 Trener Arki przeprasza i chce pracować (197 opinii)
- 6 Porażki żużlowców w lidze duńskiej (15 opinii)
Obrońca Lechii Gdańsk, Maksym Diaczuk dziękuje Polakom za pomoc udzieloną Ukrainie
16 listopada 2025, godz. 13:15
Lechia Gdańsk
Najnowszy artykuł o klubie Lechia Gdańsk
Krzysztof Bąk dwa razy ratował Lechię Gdańsk. Piłkarze jak saperzy
Ukraiński stoper Maksym Diaczuk został wypożyczony na sezon 2025/26 z Dynama Kijów do Lechii Gdańsk. Piłkarz mówi krytycznie o swojej dotychczasowej grze w ekstraklasie, o tym że stać go na więcej, życiu w Gdańsku oraz pomocy udzielonej jego narodowi przez Polaków po rosyjskiej agresji na Ukrainę. - Jestem bardzo wdzięczny narodowi polskiemu za wsparcie i pomoc - przez prawie pół roku tutaj naprawdę to poczułem - mówi Diaczuk.
- Maksym Diaczuk jest wypożyczony do Lechii Gdańsk z Dynama Kijów
- Maksym Diaczuk mówi samokrytycznie o swojej grze
- Maksym Diaczuk porównuje ligę polską i ukraińską
- Maksym Diaczuk dziękuję Polakom za pomoc
Maksym Diaczuk jest wypożyczony do Lechii Gdańsk z Dynama Kijów
Gdy latem obrońca Maksym Diaczuk został wypożyczony do Lechii Gdańsk z Dynama Kijów wydawało się, że to będzie antidotum na defensywne bolączki biało-zielonych. Piłkarz wyceniany na 1,2 miliona euro na portalu transfermarkt, w ciągu ostatnich dwóch sezonów zagrał 27 razy w barwach klubu w ukraińskiej stolicy, choć trzeba przyznać że jego rola w mistrzostwie kraju Dynama w rozgrywkach 2024/25 była raczej marginalna. Po przypieczętowaniu wypożyczenia Diaczuka, Piotr Słonka, największy polski znawca ukraińskiego futbolu, mówił nam o Ukraińcu w następujący sposób:
- Rok temu wydawało się, że Maksym Diaczuk będzie szedł wysoko w hierarchii ukraińskich środkowych obrońców, jednak ostatnie rozgrywki nie były dla niego udane. Stąd zapewne wypożyczenie do Lechii Gdańsk, z całym szacunkiem dla tego klubu jego sufit jest wysoko ponad ekstraklasą, ale na razie czego go odbudowa formy. Ten stoper to klasyczna "góra mięsa", bardzo nieprzyjemny dla napastnika, którym się opiekuje. Diaczuk nie jest wirtuozem z piłką przy nodze, ale mając obok siebie Iwana Żelizko i Rifeta Kapicia nie powinien zbyt długo jej mieć.
Po czterech miesiącach pobytu w Gdańsk sam Maksym Diaczuk zgodził się opowiedzieć nieco o kulisach swego przejścia do Lechii.
- W ostatnim sezonie w Dynamie Kijów nie grałem tyle, ile chciałem. Na początku wybiła mnie z rytmu poważna kontuzja i operacja. Kiedy dowiedziałem się o opcji przejścia do Lechii, bardzo się ucieszyłem, ponieważ dla młodego zawodnika ważna jest regularna gra, a szczególnie w tak intensywnej lidze jak w Polsce, gdzie obrońca może bardzo dobrze się pokazać. Na pewno jakieś znaczenia miał fakt, że w Gdańsku gra wielu ukraińskich piłkarzy. To moje pierwsze doświadczenie życia za granicą, więc wiedziałem, że mojej żonie i mnie będzie łatwiej się zaaklimatyzować dzięki radom chłopaków, którzy są tu już od kilku lat. Nie jest jednak tak, że dzielę ludzi ze względu na paszport, w drużynie Lechii rozmawiamy bez względu na narodowość - mówi nam 22-letni obrońca.
Maksym Diaczuk mówi samokrytycznie o swojej grze
Nadzieje, o których pisaliśmy na wstępie, związane z grą Maksyma Diaczuka w Lechii Gdańsk nie spełniły się. Biało-zieloni jak tracili bramki seriami, tak je tracą. Lechia wciąż ma najmniej szczelną obronę w ekstraklasie - 32 gole w gdańskiej bramce w 15 meczach daje fatalną średnią ponad dwóch goli na spotkanie. Na samym finiszu okna transferowego władze klubu zdecydowały się zerwać z dotychczasową polityką pozyskiwania jedynie młodych graczy i podpisały kontrakt z 29-letnim doświadczonym obrońcą Matejem Rodinem.
Matej Rodin, obrońca Lechii Gdańsk, nie chce być "Generałem"
To Chorwat stał się dowódcą obrony, to on gra wszystko od deski do deski w lidze, zmieniają się jego partnerzy na środku defensywy. Diaczuk wypadł ze składu na dwa mecze, w których zastąpił do Kosowianin Bujar Pllana - oba te spotkania Lechia Gdańsk przegrała 1:2 - kolejno z Rakowem Częstochowa i Radomiakiem Radom. Piłkarz wypożyczony z Kijowa wrócił do gry na spotkanie z Widzewem Łódź, które biało-zieloni po dramatycznym boju wygrali 2:1.
- Nie jestem od tego, by kogokolwiek oceniać, od tego jest sztab trenerski, kibice i ludzie, którzy obserwują naszą drużynę i mnie. Chcę jednak powiedzieć, że również popełniałem błędy, które prowadziły do bramek, i uważam, że mogłem zagrać lepiej w niektórych sytuacjach. Pomóc może tylko analiza, ciężka praca i słuchanie tego, co mówi sztab trenerski - wtedy wszystko się ułoży - wyjaśnia Maksym Diaczuk.
Maksym Diaczuk porównuje ligę polską i ukraińską
Maksym Diaczuk podkreśla, że dobrze czuje się w Trójmieście i nie wyklucza pozostania w Polsce na dłużej po zakończeniu obowiązywania wypożyczenia z Dynama Kijów.
- Gdańsk to wspaniałe miasto, czujemy się tu bardzo komfortowo. Dla mnie to jedno z najpiękniejszych miast w Polsce, Jeśli chodzi o przyszłość - nie chcę o tym mówić, ponieważ to futbol i on jest nieprzewidywalny - przyznaje.
John Carver spotkał się z Sir Alexem Fergusonem. "Wie o sytuacji Lechii Gdańsk"
Dziś ekstraklasa plasuje się tuż za czołową dziesiątką lig europejskich, a ukraińska Premier Liha znajduje się pod koniec trzeciej dziesiątki. Był czas, że było odwrotnie, dwa ukraińskie kluby, Szachtar Donieck i Dynamo Kijów regularnie z powodzeniem grały w Lidze Mistrzów. Powodem spadku Ukraińców w hierarchii jest oczywiście pełnoskalowa wojna i napaść Rosji na sąsiedni kraj. Diaczuk dołączył do Dynama już po jej rozpoczęciu, dlatego nie zaznał gry na wypełnionym kibicami kijowskim Stadionie Olimpijskim.
- W Ukrainie są bardzo dobre drużyny i liga, w każdej z nich są świetni wykonawcy, ale teraz trwa wojna i trudno jest grać w warunkach, gdzie w trakcie meczu może być alarm i przerwanie gry na nieokreślony czas. Obecnie polska liga jest bardziej intensywna, szybsza i bardziej kontaktowa niż w Ukrainie. Polskie drużyny mają wiele sytuacji i strzelają wiele bramek - myślę, że takie mecze są ciekawe dla kibiców i widzów. Ukraińska Premier Liha dopuszcza aktualnie minimalną liczbę kibiców na stadion, dokładnie tyle, ilu może zmieścić się w schronie podczas zagrożenia powietrznego. Przez dwa lata w pierwszej drużynie Dynama nie zdążyłem poczuć tej atmosfery, która zwykle panowała na Olimpijskim. Obecnie duża część ultrasów Dynama broni naszego kraju. W Gdańsku jest niesamowity stadion i niesamowite wsparcie kibiców - do dziś mam ciarki, kiedy wychodzę na mecz. Bardzo wierzę, że w Ukrainie również wkrótce będą pełne stadiony - mówi nam Diaczuk.
Maksym Diaczuk dziękuję Polakom za pomoc
Chcąc nie chcąc w rozmowie z Maksem zahaczamy o wojnę i politykę, które przecież mają wpływ ma codzienne życie sportowców i ludzi, którzy ze sportem nie maja nic wspólnego. Rozmawialiśmy z Diaczukiem w piątek, tuż po kolejnym bestialskim ataku Rosji na Ukrainę.
Lechia Gdańsk i jej kapitan wierzą, że najgorsze za nimi
- Dziś w Kijowie była kolejna straszna noc, wszyscy moi przyjaciele oraz rodzina żony byli do samego rana w schronie. Teraz wszędzie w Ukrainie jest niebezpiecznie, każdy mój poranek zaczyna się od sprawdzenia wiadomości i zapytania bliskich, czy u nich wszystko dobrze. Kiedy mieszkaliśmy w Kijowie, były dni, kiedy spędzaliśmy noc w schronie, a o 8 rano jechałem na trening. To trudne, ale wszystko to jest niczym w porównaniu do tego, co robią nasi wojskowi na linii frontu. Liga ukraińska istnieje i trwa tylko dzięki ludziom, którzy ryzykują swoim życiem dla przyszłości Ukrainy. Staram się często publikować w swoich mediach społecznościowych posty tym co dzieje się na froncie, aby jak najwięcej ludzi widziało i pamiętało, co teraz dzieje się u nas w domu. Jestem też bardzo wdzięczny narodowi polskiemu za wsparcie i pomoc - przez prawie pół roku tutaj naprawdę to poczułem - kończy Maksym Diaczuk, ukraiński obrońca Lechii Gdańsk.
Typuj wynik meczu
22 listopada 2025, godz. 20:15
Jak typowano
| 57% | 138 typowań | Legia Warszawa | |
| 17% | 42 typowania | REMIS | |
| 26% | 64 typowania | LECHIA Gdańsk |
Tabela po 15 kolejkach
Piłka nożna - PKO BP Ekstraklasa
| Drużyny | M | Z | R | P | Bramki | Pkt. | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Górnik Zabrze | 15 | 9 | 2 | 4 | 26:14 | 29 |
| 2 | Jagiellonia Białystok | 14 | 8 | 3 | 3 | 27:18 | 27 |
| 3 | Wisła Płock | 14 | 7 | 5 | 2 | 19:10 | 26 |
| 4 | Raków Częstochowa | 14 | 7 | 2 | 5 | 20:18 | 23 |
| 5 | Radomiak Radom | 15 | 6 | 4 | 5 | 28:24 | 22 |
| 6 | Cracovia | 14 | 6 | 4 | 4 | 21:17 | 22 |
| 7 | Zagłębie Lubin | 14 | 5 | 6 | 3 | 27:18 | 21 |
| 8 | Lech Poznań | 14 | 5 | 6 | 3 | 23:23 | 21 |
| 9 | Korona Kielce | 15 | 5 | 5 | 5 | 17:16 | 20 |
| 10 | Arka Gdynia | 15 | 5 | 3 | 7 | 13:26 | 18 |
| 11 | Legia Warszawa | 14 | 4 | 5 | 5 | 16:15 | 17 |
| 12 | Widzew Łódź | 15 | 5 | 2 | 8 | 22:23 | 17 |
| 13 | GKS Katowice | 15 | 5 | 2 | 8 | 21:27 | 17 |
| 14 | Pogoń Szczecin | 15 | 5 | 2 | 8 | 21:27 | 17 |
| 15 | Motor Lublin | 14 | 3 | 7 | 4 | 19:24 | 16 |
| 16 | Lechia Gdańsk | 15 | 5 | 3 | 7 | 25:32 | 13 |
| 17 | Bruk-Bet Termalica Nieciecza | 15 | 3 | 4 | 8 | 19:29 | 13 |
| 18 | Piast Gliwice | 13 | 2 | 5 | 6 | 13:16 | 11 |
Lechia Gdańsk została ukarana przez Komisję Odwoławczą ds. Licencji Klubowych PZPN odjęciem pięciu punktów za naruszenie kryterium F.03 oraz F.04 Podręcznika Licencyjnego.
Każda drużyna zagra z każdym mecz i rewanż. Mistrz i wicemistrz Polski zakwalifikują się do eliminacji Ligi Mistrzów, a 3. i 4. drużyna do eliminacji Ligi Konferencji. Dodatkowo zdobywca Pucharu Polski zagra w eliminacjach Ligi Europy. Trzy najsłabsze drużyny zostaną zdegradowane.
Każda drużyna zagra z każdym mecz i rewanż. Mistrz i wicemistrz Polski zakwalifikują się do eliminacji Ligi Mistrzów, a 3. i 4. drużyna do eliminacji Ligi Konferencji. Dodatkowo zdobywca Pucharu Polski zagra w eliminacjach Ligi Europy. Trzy najsłabsze drużyny zostaną zdegradowane.
Tabela wprowadzona: 2025-11-19
Wyniki 15 kolejki
- LECHIA GDAŃSK - Widzew Łódź 2:1 (0:0)
- ARKA GDYNIA - Lech Poznań 3:1 (0:1)
- Radomiak Radom - Cracovia 3:0 (0:0)
- Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:0 (1:0)
- Motor Lublin - Wisła Płock 1:1 (1:0)
- GKS Katowice - Piast Gliwice 1:3 (0:2)
- Korona Kielce - Raków Częstochowa 1:4 (1:2)
- Legia Warszawa - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:1)
- Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 1:2 (1:1)
