- 1 5 goli i dramatyczny mecz Polek w Gdańsku (40 opinii)
- 2 Bratobójcza walka w meczu miesiąca LIVE!
- 3 Trójmiasto goni króla asyst (28 opinii)
- 4 Kamiński bliski awansu do IMP Challenge (35 opinii)
- 5 265 tys. zł nagród dla młodych i trenerów (1 opinia)
- 6 To jest zabójcze dla Lechii (26 opinii)
Paul Scruggs, lider Energi Trefla Sopot obiecuje show w derbach Trójmiasta
11 marca 2026, godz. 18:00
Energa Trefl Sopot
Najnowszy artykuł o klubie Energa Trefl Sopot
Wielki powrót i dogrywka Energi Trefla Sopot ze Startem Lublin. 200 punktów w koszu
Wielkie koszykarskie derby Trójmiasta zbliżają się wielkimi krokami - w poniedziałek 16 marca o godz. 20:15 w Polsat Plus Arenie Gdynia AMW Arka podejmie Energę Trefla Sopot. Paul Scruggs, lider żółto-czarnych pamięta bolesną porażkę w Ergo Arenie i obiecuje, że tym razem padnie inny wynik. - Wygranie Pucharu Polski absolutnie nas nie zadowala, jesteśmy głodni, aby wygrać jeszcze więcej. Chcemy mocno wejść w play-offy, a tam naszym celem będzie mistrzostwo - mówi nam koszykarz rodem z Indianapolis, którego idolem jest słynny LeBron James.
Maciej Słomiński: W piłce nożnej derby Trójmiasta oznaczają wojnę, helikoptery patrolują ulice, a niektórzy stateczni obywatele boją się wychodzić z domu. Jak jest w koszykówce?
Paul Scruggs: Wiem że w Europie "soccer" oznacza ogromne emocje, ale tam skąd pochodzę piłka nożna nie jest aż tak popularna, helikoptery zachowujemy na inne okazje.
Czyli poniedziałkowy mecz to dla was kolejny dzień w biurze?
Zdecydowanie nie. Ta rywalizacja ma długą historię, w każdym meczu chcemy wygrać za wszelką cenę, ale w poniedziałek szczególnie, wiem ile to znaczy dla naszych fanów. Stawką są punkty ligowe, ale również coś więcej - miano najlepszej drużynie w regionie. Jest o co grać.
Energa Trefl Sopot zdobyła Puchar Polski w koszykówce po raz ósmy
Czy poniedziałkowe derby Trójmiasta to w waszej szatni temat numer jeden?
Czuć, że napięcie rośnie i pewnie w weekend osiągnie jeszcze wyższy poziom, a z drugiej strony nie możemy tracić głów. Jedziemy do Gdyni wygrać mecz, to tylko sport, nie chcemy się przemotywować. Po poniedziałkowym spotkaniu zostanie jeszcze kilka meczów i play-offy, wtedy pokażemy prawdziwą wartość naszej drużyny.
Pamięta pan przegrane przez Energę Trefla derby w Ergo Arenie na początku sezonu?
No jasne, bolało jako cholera. Pamięć o tamtym meczu jest jedną z motywacji na kolejny mecz. Jestem pewien, że trener będzie o tym mówił na którejś z odpraw. Nie chcę czuć się tak jak po przegranym meczu w listopadzie. Mogę obiecać, że tym razem padnie odwrotny wynik.
Jak zatem będzie wyglądał poniedziałkowy wieczór?
Jestem przekonany, że zrobimy co do nas należy. Oprócz dobrego wyniku, chcemy dać show, tak by dobrze bawili się widzowie i my grając w koszykówkę.
Przez najbliższe kilka tygodni w drużynie Energi Trefla Sopot zabraknie Jakuba Schenka, jak wielka to strata?
Ogromna. Kuba robił świetną robotę w obronie, poza tym był jakby kolejnym trenerem na boisku, kierował grą naszej drużyny. Trzymamy kciuki za jego jak najszybszy powrót, im więcej dobrych graczy w naszym zespole tym lepiej, tym jesteśmy mocniejsi. Teraz, nie licząc Kuby, mamy pełny skład, choć wcześniej mieliśmy wiele kłopotów ze zdrowiem. To jak wyszliśmy z kłopotów sprawiło, że jesteśmy twardsi mentalnie i trudniej będzie nas złamać.
Grał pan w Sopocie dwa lata temu, potem był rok przerwy na występy w Izraelu i teraz znów wrócił pan do Polski. Jak klub zmienił się podczas pana nieobecności?
Nie widzę wielkich różnic i mówię o tym w pozytywnym sensie. Poprzedni pobyt w Sopocie sprawił, że chciałem tu wrócić. Zespół medialny, prezydent klubu, właściciel, generalny manager to te same osoby. Ten klub to rodzinna atmosfera, czujemy się otoczeni opieką i nie mamy prawa na nic narzekać.
Trefl Sopot rozstał się z Żanem Tabakiem. Prezes Marek Wierzbicki: "Będziemy tęsknić"
Inny jest trener, mówiło się że Żan Tabak jest bardzo wymagający.
Trener Tabak doskonale wiedział czego chce, miał swój plan na grę i rzeczywiście był wymagający w egzekucji tego planu, ale nie uważam takiego podejścia za wadę. Trener musi taki być, jeśli dużo wymaga od zawodnika to znaczy, że wysoko go ceni, wie że stać go na wiele. Trener Mikko Larkas też taki jest, nie widzę wielkiej różnicy.
Ten sezon koszykarski przypomina trochę rollercoaster - drużyna Energa Trefla doskonale go zaczęła, potem przyszła fala kontuzji, przez co wyniki ucierpiały. Na pewno nie pomogły częste podróże na mecze w europejskich pucharach, ale gdy z nich odpadliście nagle odzyskaliście świetną formę i zdobyliście Puchar Polski.
No tak, świetnie podsumowałeś ten sezon, nic dodać, nic ująć (śmiech). Rzeczywiście mieliśmy problemy zdrowotne, nawet ja miałem kontuzję, a to się praktycznie nie zdarza. Mogę tylko dodać, że wygrana pucharu absolutnie nas nie zadowala, jesteśmy głodni, aby wygrać jeszcze więcej.
Zdobyć mistrzostwo Polski?
Chcemy mocno wejść w play-offy, a tam naszym celem będzie mistrzostwo. Dwa lata temu nikt na nas nie stawiał, a na koniec sezonu cieszyliśmy się z mistrzowskiego trofeum.
Która drużyna jest lepsza - ta obecna, czy ta mistrzowska sprzed dwóch lat?
Są na bardzo podobnym poziomie. To zabawne, że o to pytasz, bo mimo że w szatni widzę inne twarze to atmosfera i nasz sposób gry są bardzo podobne. Oczywiście ja mam teraz trochę inną, większą rolę, ale uczucie jakie towarzyszy naszej grze jest bardzo podobne.
Dwa lata temu zdecydowanie nie byliśmy faworytami do wygrania mistrzostwa, w dodatku w finale King Szczecin prowadził z wami 3:1 mimo to trofeum trafiło do Sopotu.
O tak, to był powrót w stylu Cleveland Cavaliers z 2016, gdy wrócili z 1:3 by pokonać Golden State Warriors. To jedyny taki powrót w finałach w historii NBA.
Historyczny mecz Paula Scruggsa
Ma pan ulubioną drużynę w NBA?
Nie, kibicuję wszystkim jednakowo, jestem fanem dobrej koszykówki.
A ulubionego zawodnika?
Mam, jest nim LeBron James.
Kilka dni temu skończył pan 28 lat, jakie było życzenie urodzinowe.
Nie mogę powiedzieć, bo się nie spełni (śmiech).
Typuj wynik meczu
Gdynia, Kazimierza Górskiego 8
HIT
Jak typowano
| 23% | 43 typowania | AMW ARKA Gdynia | |
| 1% | 2 typowania | REMIS | |
| 76% | 140 typowań | ENERGA TREFL Sopot |
Tabela po 21 kolejkach
Koszykówka - Orlen Basket Liga
| Drużyny | M | Z | P | Bilans | Pkt | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | King Szczecin | 21 | 15 | 6 | 1738:1691 | 36 |
| 2 | Energa Trefl Sopot | 21 | 14 | 7 | 1859:1748 | 35 |
| 3 | Legia Warszawa | 21 | 14 | 7 | 1770:1663 | 35 |
| 4 | Dziki Warszawa | 21 | 13 | 8 | 1929:1777 | 34 |
| 5 | Śląsk Wrocław | 19 | 14 | 5 | 1696:1567 | 33 |
| 6 | AMW Arka Gdynia | 20 | 12 | 8 | 1689:1636 | 32 |
| 7 | Orlen Zastal Zielona Góra | 21 | 11 | 10 | 1780:1704 | 32 |
| 8 | Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski | 21 | 11 | 10 | 1768:1811 | 32 |
| 9 | Anwil Włocławek | 21 | 11 | 10 | 1874:1807 | 32 |
| 10 | Górnik Zamek Książ Wałbrzych | 20 | 11 | 9 | 1615:1629 | 31 |
| 11 | MKS Dąbrowa Górnicza | 21 | 10 | 11 | 1823:1824 | 31 |
| 12 | Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń | 21 | 8 | 13 | 1850:1894 | 29 |
| 13 | Energa Czarni Słupsk | 21 | 7 | 14 | 1764:1853 | 28 |
| 14 | PGE Start Lublin | 21 | 7 | 14 | 1707:1877 | 28 |
| 15 | Tauron GTK Gliwice | 21 | 5 | 16 | 1681:1879 | 26 |
| 16 | Miasto Szkła Krosno | 21 | 3 | 18 | 1714:1897 | 24 |
W rundzie zasadniczej każdy zagra z każdym mecz i rewanż. Zespoły z miejsc 1–6 uzyskują bezpośredni awans do fazy play-off. Zespoły z miejsc 7–10 zagrają w fazie play-in, a jej zwycięzcy dołączą do play-off.
Drużyny z miejsc 11–16 zakończą sezon po rundzie zasadniczej. Ostatnia drużyna zostanie zdegradowana do 1. ligi.
W ćwierćfinale i półfinale play-off gra się do trzech zwycięstw, w finale do czterech, a rywalizacja o brązowy medal toczyć się będzie na zasadzie mecz i rewanż.
Drużyny z miejsc 11–16 zakończą sezon po rundzie zasadniczej. Ostatnia drużyna zostanie zdegradowana do 1. ligi.
W ćwierćfinale i półfinale play-off gra się do trzech zwycięstw, w finale do czterech, a rywalizacja o brązowy medal toczyć się będzie na zasadzie mecz i rewanż.
Tabela wprowadzona: 2026-03-08
Wyniki 21 kolejki
- Tauron GTK Gliwice - ENERGA TREFL SOPOT 92:96 (32:17, 14:28, 26:31, 20:20)
- Dziki Warszawa - AMW ARKA GDYNIA 94:84 (23:30, 28:10, 22:24, 21:20)
- Energa Czarni Słupsk - Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 103:93 po dogrywce (26:22, 29:19, 20:20, 11:25, 17:7)
- Śląsk Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza 95:90 (25:25, 23:14, 27:30, 20:21)
- Zastal Zielona Góra - King Szczecin 74:75 (16:18, 27:23, 15:15, 16:19)
- Górnik Zamek Książ Wałbrzych - Miasto Szkła Krosno 90:74 (15:14, 25:26, 26:20, 24:14)
- Anwil Włocławek - Legia Warszawa 83:91 (19:24, 27:32, 15:21, 22:14)
- Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - PGE Start Lublin 93:78 (20:18, 22:19, 26:15, 25:26)
